Dodaj do ulubionych

Humor Miry

    • mira54 Re: Humor Miry 14.01.05, 22:25
      Maz uszczypnal zone w posladek i zazartowal:
      - Gdybys to troche ujedrnila, moglibysmy się pozbyc
      twoich wyszczuplajacych majtek.
      Potem uszczypnal ja w piersi i powiedzial:
      - A gdybys to ujedrnila, moglibysmy sie pozbyc wszystkich twoich stanikow.
      Oburzona kobieta lapie meza za penisa i krzyczy:
      - A gdybys to ujedrnił, to moglibysmy sie pozbyc ogrodnika, listonosza,
      hydraulika i mleczarza!!!



      Facet lekko na bani wraca do domu. Zona od razu: ty pijaku,
      tylko wodka Ci w głowie... Facet siega do kieszeni, wyciąga kartkę i mowi:
      - OK, przyniosłem test, zaraz zobaczymy, jaka ty obeznana i kulturalna jestes!
      Zona:
      - Zobaczymy, czytaj.
      - Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakies dwie waluty.
      - Ha, no chociazby dolar i euro.
      - Dobra, podaj dwa typy srodkow antykoncepcyjnych.
      - Jejku, moge Ci co najmniej 10 podac.
      - Wierze. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii...
      Milczysz ?
      Ha, wiedzialem ! Oprocz szmalu i seksu, zadnych zainteresowan !
    • mira54 Re: Humor Miry 15.01.05, 21:49
      W poczekalni w szpitalu trzech gosci czeka na wiesci od lekarza.
      Nagle wychodzi lekarz i mowi do jednego:
      - Urodzily sie panu trojaczki.
      - O... To dlatego, ze moja zona czytala Trzech Muszkieterow...
      Za chwile wychodzi ponownie i mowi do drugiego:
      - Urodzily sie panu siedmioraczki...
      - A to dlatego, ze moja zona czytała siedmiu wspaniałych...
      Na to trzeci mowi:
      - Aha... Moja zona czytala Dywizjon 303...




      Facet u kochanki (maz na delegacji), a tu nagle klucz w zamku grzebie...
      Babka, niewiele myslac, mowi mu:
      - Stan na srodku, tak jak jestes - goły, a ja powiem staremu, ze taka statue
      kupilam.
      Maz wchodzi, rozgląda sie, zauwaza:
      - A to co?!
      - No... kupilam taka statue, znajomi tez maja, teraz taka moda...
      Maz machnal reka i poszedl spac. Zona tez. W srodku nocy maz wstaje, idzie
      do kuchni, wyciaga chleb, smaruje maselkiem, kladzie szyneczke, serek,
      ogoreczka... podchodzi do statui i wrecza ze slowami:
      - Masz, ja tak trzy dni stalem, zeby choc kurna mnie nakarmila...


    • mira54 Re: Humor Miry 15.01.05, 22:10
      Przychodzi maz do domu z pracy, a glodny byl jak diabli, wiec mowi do zony:
      - Daj mi obiad!
      Zona na to:
      - Czy otworzyc ci puszke?
      A maz:
      - Cipuszke pozniej, teraz daj mi jesc.



      Maz przyniosl wyplate i polozyl ja przed lustrem. Mowi do zony:
      - To co przed lustrem moje, a co w lustrze twoje.
      Zona rozebrała sie do naga, stanela przed lustrem i oznajmia mezowi:
      - Ta co w lustrze twoja, a co przed lustrem sasiada z dołu...




      Wraca kobita do domu po urlopie, patrzy... a w domu ani mebelka,
      zostały gole sciany. Wnerwiona leci do meza i od razu krzyczy:
      - Lobuzie. Gdzie meble, telewizor, lodowka i cala reszta?
      - Sprzedalem.
      - A gdzie pieniadze?
      - W worach.
      - A gdzie wory?
      - A tu... Pod oczami.

    • mira54 Re: Humor Miry 16.01.05, 16:50
      Rozmowa w łozku:
      - O, jakie masz piekne, jedrne posladki!
      - O, Ty tez!
      - O, jakie masz piekne wlosy!
      - No, Ty tez!
      - A jak Ty w ogole masz na imie?
      - Jozek.
      - O, ja tez!




      Facet chodzi caly czas nerwowo po domu. Od sciany do sciany.
      Zona nie wytrzymuje i w koncu zadaje pytanie:
      - Co jest?!
      Maz na to z ogniem w oczach:
      - Mam ochote na sex!
      Zona chcac pomoc mezowi:
      - No to chodz!
      - No to chodze!



      Kobieta wpada do ginekologa.
      - Panie doktorze prosze mi pomoc!
      - W zasadzie jest juz po godzinach mojej pracy, wiec prosze przyjsc jutro.
      - Ale, panie doktorze ja nie wytrzymam, proszę mi pomoc!
      - A co sie stalo?
      - No wiec, mrowka weszła mi tam gdzie nie powinna i chodzi, laskocze mnie
      szczypie... no po prostu nie do wytrzymania! Prosze mi ja wyciagnac!
      - Wie pani, jest juz po pracy, narzedzia nie wysterylizowane, nie bardzo moge
      pani pomoc...
      - Alez musi pan cos wymyslic... Blagam!
      Doktor po chwili namysłu:
      - No jest sposob, ale musi sie pani zgodzic, bo jest trochę
      niekonwencjonalny...
      - Zgadzam sie na wszystko, byle by ja wyciagnac!
      - Pani sie rozbierze i polozy na lezance. Ja mam tu taki krem, ktory naloze
      sobie na czubek pracia, wsune je, mrowka przyklei sie do kremu i ja wyciagne.
      - Dobrze niech pan działa.
      Lekarz zrobil jak powiedzial, krem, wsunal pracie i w tym momencie mowi:
      - Wie pani, ja zmienilem zdanie. Ja ja po prostu zatlukę...



      Do starszego pacjenta podchodzi pielegniarka:
      - Ile pan ma lat? - pyta.
      - Osiemdziesiat dwa - odpowiada pacjent.
      - Nie dalabym panu - mowi pielegniarka.
      - Nie smialbym prosic...




      ___
    • mira54 Re: Humor Miry 16.01.05, 21:24
      Jechali pociagiem Polak, Niemiec i Rusek. Zalozyli sie o to,
      kto jest szybszym zlodziejem.
      Niemiec mowi:
      - Dajcie mi dwadziescia sek. i zgascie swiatlo.
      Po dwudziestu sek. zapalaja, niby nic sie nie zmienilo, a tu nagle Niemiec
      oddaje im zegarki.
      Rusek mowi:
      - Dajcie mi dziesiec sek. i zgascie swiatlo.
      Po dziesieciu sek. zapalaja, niby nic sie nie zmienilo,
      a tu nagle Rusek oddaje im zegarki.
      Polak mowi:
      - Dajcie mi piec sek. i zgascie swiatlo.
      Po pieciu sek. zapalaja, niby nic sie nie zmienilo, a tu nagle wchodzi
      konduktor i mowi: panowie koniec jazdy, ktos nam ukradl lokomotywe.




      Diabel zwabil na skraj przepasci Anglika, Francuza, Niemca i Polaka.
      Podchodzi do Anglika i mowi:
      - Skacz!
      - Nie skocze.
      - Gentleman skoczylby.
      Anglik skoczył. Diabel podchodzi do Francuza i mowi:
      - Skacz!
      - Nie skocze.
      - Gentleman skoczylby.
      - Nie skocze.
      - Ale teraz jest taka moda.
      Francuz skoczyl. Diabel podchodzi do Niemca i mowi:
      - Skacz!
      - Nie skoczę.
      - Gentleman skoczylby.
      - Nie skocze.
      - Ale teraz jest taka moda.
      - Nie skocze.
      - To rozkaz!
      Niemiec skoczyl. Diabel podchodzi do Polaka i mowi:
      - Skacz!
      - Nie skocze.
      - Gentleman skoczylby.
      - Nie skocze.
      - Ale teraz jest taka moda.
      - Nie skocze.
      - To rozkaz!
      - Nie skocze.
      - A to nie skacz!
      Polak skoczyl.



    • mira54 Re: Humor Miry 17.01.05, 09:36
      Panie dyrektorze, czy moglbym otrzymac dzien urlopu,
      by pomoc tesciowej przy przeprowadzce?
      - Wykluczone!
      - Bardzo dziekuje, wiedzialem ze moge na pana liczyc...



      Maz wraca z pracy, zastaje swoja zone w lozku z kochankiem.
      Staje jak wryty.
      - Jurek - mowi zona - ty sie nie gap, ty sie ucz!



      Maz przychodzi do domu i siada na kibelku. Tymczasem zona krzata sie po
      mieszkaniu i slyszy, ze z kibla dochodza jakies postekiwania. Mysli
      sobie: "Zrobie mezowi kawal i zgasze swiatlo". Gdy to juz zrobila z kibla
      slychac krzyk:
      - O Boze! Ratunku!!!.
      Przerażzna otwiera drzwi i zapala swiatlo. A maz mowi:
      - Uff!!! Myslalem juz, ze mi oczy pekly.
    • mira54 Re: Humor Miry 17.01.05, 21:11
      Pewien soltys mowil co drugie słowo "kurwa". Za miesiąc mial jechac na
      spotkanie z ministrem rolnictwa i przyswajal sobie przez ten miesiąc,
      ze zamiast "kurwa" bedzie mowil "zaba". Wchodzac do gabinetu ministra
      potknal sie o dywan mowiac:
      - O, zaba!
      Minister wstaje zza biurka i mowi:
      - A skad sie ta kurwa tu wziela?



      Dyrektor pyta swojego zastepce:
      - Czy ogłoszenie, ze poszukujemy nocnego stroza, odniosło jakis skutek?
      - Oczywiscie! Dzis wlamano sie do magazynu!




      Kierowniczka kurzej fermy w kombinacie rolnym lamentuje:
      - Panie dyrektorze, koniecznie trzeba pasze dla kur zmienic,
      bo jak nie, wszystkie wyzdychaja.
      - A co, zdechly juz jakies?
      - Kury jeszcze nie, ale zdechly moje dwa swiniaki.

    • mira54 Re: Humor Miry 18.01.05, 14:51
      Ciekawska Sara pyta swa sasiadke Lee:
      - Z czego zyje ten mlody czlowiek, ktory u was mieszka?
      - On pisze i powodzi mu sie bardzo dobrze.
      - Co pisze? Wiersze? Romanse?
      - Ach, nie! On pisze listy do bogatego wuja w Kanadzie.



      Zyd chelmski plynie do Ameryki. Na oceanie rozszalala sie burza.
      Spietrzone fale zalewaja poklad i statek zaczyna tonac...
      Rozlegaja sie lamenty, krzyki rozpaczy i glosne modlitwy.
      Jedynie Zyd z Chelma zachowuje zupelny spokoj.
      - Icek, na milość boska! Dlaczego ty siedzisz tak spokojnie?!
      - A dlaczego mialbym nie siedziec?
      - Czlowieku! Statek tonie!!!
      - No to co? Czy to moj statek?

    • mira54 Re: Humor Miry 19.01.05, 00:50
      Dwoch gorali: maly i duzy sikaja na mur. Maly strasznie mruga oczami.
      Widzac to drugi pyta:
      - Co tok mrugos?
      - Bo mi do ocu prysko!



      Zepsuł sie kobiecie samochod na drodze, prosi o pomoc przechodzacych gorali.
      Gorale naprawili, ale gdy chciala im zaplacic okazało sie, ze gorale wola
      zaplate w naturze. Nie bardzo sie to jej podobalo, ale co miala zrobić.
      Poprosila ich tylko zeby zalozyli prezerwatywy bo nie chce zajsc w ciaze.
      Gorale sie zgodzili, itd.
      Na nastepny dzien spotykaja sie w knajpie wioskowej i jeden mowi:
      - Josiek, zalezy nom na tym zeby nie zasla w ciaze?
      - Ni.
      - No to sciagamy te gumki!!!

    • mira54 Re: Humor Miry 19.01.05, 11:29
      Pociag gwaltownie zahamowal i mloda dziewczyna z rozpedem wpada na ksiedza.
      - Przepraszam, tak szybko stanal ....
      - Alez skad moje dziecko, to jest klucz od plebanii...



      Piękna kobieta to:
      a) raj dla oczu,
      b) pieklo dla duszy,
      c) czysciec dla portfela.


      Czy można zgwalcic kobiete w biegu?
      - W zasadzie nie, bo kobieta z podniesiona spodnica biegnie szybciej,
      niz facet ze spuszczonymi spodniami.


    • mira54 Re: Humor Miry 19.01.05, 22:24
      Przesadna blondynka mowi do swojej przyjaciolki:
      - Wyobraz sobie, ze rano spadl mi talerz! Boje sie, ze to moze zaszkodzic
      dziecku,ktore w sobie nosze.
      - Eee, idz glupia! W zabobony wierzysz? Dwa miesiace przed moim urodzeniem, mama
      rozbila plyte gramofonowa i nic mi nie jest... nic mi nie jest... nic mi nie
      jest...



      Blondynka zamowila pizze.
      Sprzedawca pyta sie czy pokroic na szesc czy na dwanascie kawalkow.
      Ona odpowiada:
      - Szesc, bo dwunastu to ja nie zjem.

      • mira54 Re: Humor Miry 20.01.05, 11:29
        W gospodzie przy butelce wodki spotykaja sie dwaj chłopi. Jeden mowi:
        - Moj kon jest bardzo madry.
        - Dlaczego? - pyta drugi.
        - Gdy gadam: "Idziesz, czy nie?", to on idzie, albo nie.



        Antek radzi sie agronoma:
        - Mowia, ze nawoz sztuczny jest lepszy od naturalnego. A pan jak uwaza?
        - Trudno powiedziec, to rzecz smaku.




        Mlody agronom kazał na swoje urodziny zabic swinie. Chlop tlumaczy mu:
        - Niestety, nie mozemy zabic, bo sie prosi.
        - Chocby sie i na kolanach prosila - macie ja zabic!
    • mira54 Re: Humor Miry 20.01.05, 17:55
      Przychodzi baba do lekarza:
      - Panie doktorze, nie mam piersi...
      - Ajajaj...



      Przychodzi baba do lekarza:
      - Pani ma chyba nadzerke...
      - A to swinia... mowil, ze tylko polize.



      Przychodzi baba do lekarza i pyta:
      - W jakich porach pan przyjmuje?
      - W sztruksach...



      Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza.
      - Czy dziecko przechodzilo odre? - pyta lekarz.
      - Ta gdzie tam, panie, my zza Buga...



    • mira54 Re: Humor Miry 21.01.05, 11:43
      Spotyka sie w knajpie dwoch gorali, a poniewaz jeden z nich niedawno
      sie ozenil, to drugi pyta sie go jak mu poszlo w noc poslubna.
      - Ano, Stasiu, normalnie. Jak weszlismy do sypialni to sie rozebralem,
      zeby se psiakrew nie pomyslala, ze sie jej wstydze. Potem dalem jej
      w gebe, zeby sobie nie pomyslala, ze jej sie boje. Na sam koniec sam
      sie zaspokoilem, zeby se psiakrew nie pomyslala, ze jej potrzebuje.




      Idzie sobie dwoch gorali przez Zakopane do domu, a mieszkali na Gubalowce.
      Przechodza obok torow kolejowych i zobaczyli tam ruskie cysterny. Nie znali
      Ruskich literek, ale tak im jakos zajezdzalo alkoholem... Napili sie...
      Poszli pozniej do domow... Rano do jednego z nich dzwoni telefon
      - Co jest?- mowi baca podnoszac sluchawke
      Po drugiej stronie był drugi baca z zeszłonocnej imprezy:
      - Baco, sraliscie? - pyta ten drugi
      - Nie.
      - To niesrajta, bo jo z Londynu dzwonim...
    • mira54 Re: Humor Miry 21.01.05, 22:30
      Przychodzi baba do lekarza. Ten ja zbadal, a ze byl to lekarz prywatny,
      to przyszlo w koncu do placenia. Baba zaczyna sie rozbierac i powiada:
      - Nie mam przy sobie pieniedzy, wiec zaplace panu w naturze.
      Lekarz podrapal sie po glowie i pomyslal: "No coz, skoro nie moge dostac
      pieniedzy, dobre i to". Przed przystapieniem do pobrania oplaty, jednakze,
      spojrzal na babe i zapytal:
      - Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch?
      A baba na to:
      - Aaa, przed chwila placilam za wegiel.



      Przychodzi baba do lekarza.
      - Panie doktorze, mam wode w kolanach!
      - A ja cukier w kostkach.



      Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej kaze oddac mocz do analizy.
      - Gdzie mam go oddac?
      - Do sloika - stoi na szafie.
      ... i lekarz wychodzi z pokoju, wraca za 5 minut i widzi caly pokoj zasikany
      - Co pani narobila?
      - A mysli pan, ze to tak latwo nasikac do sloika stojacego na szafie?

    • mira54 Re: Humor Miry 21.01.05, 23:14
      Sasiad widzi sasiada zbijajacego z desek pudla roznej wielkosci:
      - Po co pan to robi?
      - A, bo syn pisał z miasta, ze zlapal syfilisa, a ja nie wiem jakie to duze.


      W wiejskiej chacie rozespany chlop mowi do zony:
      - Maryska, albo zes sie odkryla, albo zes obory nie domknela...


      • kla-ra Re: Humor Miry 21.01.05, 23:46
        Mireczko,ale Ty pracowita mrowka.
        Hi,hi,hi,hi
        • mira54 Re: Humor Miry 21.01.05, 23:52
          Klaro, dziekuje za uznanie. Hihihihi.......
    • mira54 Re: Humor Miry 22.01.05, 16:18
      Panna Basia wchodzi ze swoim narzeczonym do gabinetu dyrektora:
      - Prosze mi wybaczyc, panie dyrektorze, ze przychodze z moim chlpcem - mówi -
      ale on jest bardzo zazdrosny i nie chce wierzyc, że pan jest stary, lysy i
      pryszczaty!



      Wazna nowina!- oznajmia Ecik masztalskiemu.
      Teraz w zwiazku z reforma gospodarcza wprowadzaja nowe
      badania okresowe dla wszystkich pracujacych.
      - A co beda badac?
      - Krew i kal.
      - A czemu?
      - Zeby sie przekonac gdzie masz robote. We krwi czy gdzie indziej.
    • mira54 Re: Humor Miry 22.01.05, 22:21
      Nad siedzaca w autobusie dziewczyna stoi mlody chlopak
      i uporczywie wpatruje sie w jej dekolt. W koncu ona nie wytrzymuje:
      - Chcesz w gebe??
      - Oj tak, a drugiego do reki...



      Dwie mlode dziewczyny rozmawiaja ze soba:
      - Jaki piekny lancuszek! Ile dalas za niego?
      - A, z piec razy...



      Maz przylapal zone z kochankiem.
      - Ty tu? - patrzy na niego zdziwiona. - To z kim ja leze w lozku?!

    • mira54 Re: Humor Miry 24.01.05, 00:07
      Pozne lata czterdzieste. W celi siedzi trzech gosci:
      - Za co siedzisz?
      - Bo poparlem Gomolke, a ty za co?
      - Bo sprzeciwialem sie Gomolce. E, ty w kacie - za co siedzisz?
      - Ja jestem Gomolka.



      Rosjanie zaczeli umieszczac na Kubie coraz wiecej swoich wojsk na co Amerykanie
      zareagowali dyplomatyczna nota:
      - Jesli nie zaprzestaniecie rozmieszczania wojsk na Kubie bedziemy
      musieli uzyc przeciw wam broni atomowej.
      Na co Rosjanie odpowiedzieli:
      - My w odwecie uzyjemy naszej tajnej broni...
      Amerykanie nie wiedzieli co to jest ta tajna bron, ale nic sobie z tych
      przechwalek nie robili. Po miesiacu ruchy wojsk na Kubie nie ustaly wiec
      Amerykanie ponowili grozbe z tygodniowym ultimatum, na co Rosjanie
      odpowiedzieli jak poprzednio. Po uplywie tygodnia na Rosje polecialy
      rakiety natomiast Rosjanie wyslali note:
      - W odwecie uzyjemy przeciw wam naszej tajnej broni...
      Po tygodniu w gazetach amerykanskich mozna bylo przeczytac:
      - Tysiace zabitych i rannych, zniszczone miasta i miasteczka,
      a bomba gumowa nadal skacze...


    • mira54 Re: Humor Miry 24.01.05, 10:15
      Rozmawiaja dwie kolezanki.
      - Mozesz byc pewna, ze mezczyzna zawsze woli poslubic
      kobiete glupsza od siebie.
      - Czy twoj maz ci o tym powiedzial?
      - Nie, twoj...



      Ona po oznajmieniu mu "slodkiej tajemnicy":
      - Postanowilam teraz duzo spiewac, by nasze malenstwo
      odziedziczylo po mnie talent.
      Na to on:
      - A nie moglabys tez od czasu do czasu zagrac w futbol?
    • mira54 Re: Humor Miry 24.01.05, 20:14
      Starszy pan poslubil mloda dziewczyne. Rano, po pierwszej wspolnej nocy
      nader szczesliwa zoneczka mowi:
      -Najdrozszy, bylo wspaniale! Mozna tak czesciej?
      - Oczywiscie, moja mila,sa nawet zbereznicy, ktorzy to robia,
      dwa, trzy razy do roku.



      Zona do meza:
      - Nie mialam pieniedzy, wiec wstapilam do twego biura, a poniewaz nie bylo
      ciebie w pokoju, wiec wyjelam ci z kieszeni wiszacej tam marynarki tysiac
      zlotych.
      - Nie szkodzi. Ja juz od miesiaca siedze w innym pokoju.



      - Ta operacja zony- wzdycha maz - pochlonie wszystkie moje oszczednosci!
      - Wolalby pan zaplacic za pogrzeb? - pyta lakonicznie lekarz.
      - Nie, ale w zadnym wypadku nie chcialbym placic za jedno i drugie.
    • mira54 Re: Humor Miry 25.01.05, 09:42
      Komendant pyta sie policjanta:
      - Co jest na samym szczycie tej choinki?
      - Czubek, panie komendancie! - odpowiada policjant.
      - A co będzie jak ja tam wejde? - pyta ponownie. Policjant mysli, mysli i mowi:
      - To beda dwa czubki.



      Policjant zatrzymuje kierowce:
      - Jak pan mogl jechac tu 140 km/h? Mogl sie pan zderzyc z innym samochodem!
      - Niby jak? Na chodniku?!?




      Po przejechaniu na czerwonym swietle policjant zatrzymuje auto.
      Przez szybe wychyla glowe usmiechnieta na widok policjanta pani.
      - Kaziu nie pamietasz mnie? Uczylam Cie w podstawowce polskiego?
      - Oczywiscie, ze pamietam prosze pani. Oto mandat, napisze pani na nim 100
      razy: "Nie bede przejezdzac na czerwonym swietle".
    • mira54 Re: Humor Miry 25.01.05, 18:43
      Przychodzi kobieta do lekarza i mowi, ze maz jej nie zadowala.
      Lekarz na to odpowiada
      - Niech pani poszuka kochanka.
      - Ale ja juz mam kochanka!
      - To niech pani poszuka drugiego.
      - Mam juz drugiego.
      Na to lekarz:
      - A moze trzeciego?
      - panie doktorze, ja juz mam pieciu kochankow i zaden mnie nie zadowala!
      Lekarz pomyslal i wypisal kobiecie recepty. Ta wraca do domu, rzuca recepty na
      stol i mowi do meza:
      - Widzisz, ja jestem ciezko chora, a ty mowiles ze ja prostytutka!



      Dwie kobiety chwala swoich mezow:
      - Moj maz to aniol - mowi pierwsza.
      - Moj tez nie mezczyzna.




      Zona pyta sie meza:
      - Dlaczego ty jestes taki nieczuly, nieromantyczny?
      - Ja nieromantyczny? Przeciez wczoraj jedlismy kolacje przy swiecach!
      - No tak, bo spoldzielnia odlaczyla nam prad.
      - Oj, czepiasz sie!


    • mira54 Re: Humor Miry 25.01.05, 22:38
      Przeglądajaca sie w lustrze zona do meza:
      - Powiedz mi, kochanie, za co ty mnie tak kochasz:
      za piekna buzie, czy za rewelacyjna figure?
      - Za poczucie humoru - odparl maz.



      Po powrocie od ginekologa zona mowi do meza:
      - Wiesz, jestem w 2 miesiacu ciazy. Prawdopodobnie będzie to chlopiec,
      damy mu na imie Bogdan, zeby byl taki madry i silny jak ojciec!!!
      - A ty Czesiu co taki smutny?



      Uradowana zona wraca do domu, i zwraca sie do meza:
      - Wyobraz sobie,ze dzisiaj przejechałam trzy razy na czerwonym
      swietle i ani razu nie zaplacilam mandatu
      - No i? .........
      - Za zaoszczedzone pieniadze kupilam sobie torebke.





    • mira54 Re: Humor Miry 26.01.05, 09:26
      Nowak opowiada kolegom o swojej podrozy do Ameryki:
      - W indianskiej wiosce poznalem wodza Wielkie Swiatlo i jego dwoch synow.
      - A jak sie nazywali?
      - Wlacznik i Wylacznik...



      Maly duszek pyta sie mamy:
      - Mamo, czy ludzie w nas wierza?
      - Zalezy kto - odpowiada mama. - Sa tacy, ktorzy w nas nie wierza - nazywaja
      sie niewierzacy. Sa tez tacy, ktorzy w nas wierza, wtedy to sa ludzie wierzacy.
      Ale sa tez tacy co nas wykorzystuja i zmuszaja do pracy. To sa duszpasterze.




      Przychodzi krasnoludek do apteki i sie pyta:
      - Czy dostane aspiryne?
      - Oczywiscie! Zapakowac?
      - Dziekuje, poturlam.



      Spotykaja sie dwaj znajomi.
      - Gdzie byles? - pyta jeden.
      - U dentysty.
      - Ile ci wyrwal?
      - Sto dwadziescia zlotych!



      • mira54 Re: Humor Miry 26.01.05, 21:43
        Trzej Slazacy Ludwik, Gustlik i Hubert wybieraja sie na robote do Francji.
        Ludwik mowi:
        - Zeby latwiej sie komunikowac z Francuzami to jo bede Lui, ty Gustlik bedziesz
        Gui a ty Hubert.....
        - Jo nie jade!



        Wchodzi nawalony gosc do baru i od progu wola:
        - Drinki dla kazdego, lacznie z barmanem! Goscie rzucili sie do baru.
        Kiedy bylo po wszystkim, barman mowi:
        - To bedzie 40 dolarlw.
        - Nie mam tyle.
        Barman obił mu gebe i wyrzucil za drzwi. Nastepny dzien, ta sama sytuacja, gosc
        zamawia drinki dla wszystkich, w tym dla barmana, nie placi rachunku, dostaje w
        pysk i wylatuje za drzwi. Trzeciego dnia to samo.
        Dzien czwarty, gosc wchodzi i z miejsca:
        - Drinki dla wszystkich!
        A barman:
        - A co z drinkiem dla mnie?
        - Ty nie dostaniesz, bo jak wypijesz, to stajesz sie agresywny.
    • mira54 Re: Humor Miry 27.01.05, 18:03
      Kogut bawi sie z kurami w chowanego.
      Szuka i szuka i zadnej nie moze znalezc.
      Przechodzac obok rozna z drobiem, odzywa sie:
      -To ja was tyle czasu po calej wsi szukam, a wy sie tu spokojnie opalacie!



      Do autobusu wsiada chlopak i zajmuje miejsce obok pewnej staruszki. Po chwili
      staruszka zaczepia chlopaka:
      - Przepraszam bardzo, czy Pan aby nie jest Chinczykiem?
      - Nie prosze pani, ja jestem Polakiem - odpowiada zdziwiony chlopak.
      - Ale Pana matka to na pewno Chinka.
      - Nie prosze pani, moja mama jest Polka.
      - A Pana ojciec? On na 100 proc. jest Chinczykiem.
      - Nie, moj tata tez jest Polakiem.
      - Eeee tam! Ale Pan to na pewno Chinczyk.
      Chlopak mial juz dosyc namolnej staruszki wiec odpowiedzial:
      - Niech juz Pani bedzie - jestem Chinczykiem.
      Na to staruszka wykrzyknela z radoscia w glosie:
      -Patrzcie ludzie - Chinczyk, a wcale niepodobny!!!!




      Idzie lew przez las i spotyka tygrysa. Tygrys sie pyta
      - A cos ty taki smutny?
      - A, biora mnie do wojska.
      - No i co?
      - No i bede musial obciac swoja piekna grzywe
      A, na to tygrys
      - Choc poszukamy kogos kto juz był w wojsku i opowie nam jak tam jest
      Ida, ida i spotykaja mysze
      - E, mysz a jak jest w wojsku?
      - Ja nie jestem mysz, tylko jez na przepustce...


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka