mira54 Re: Humor Miry 14.01.05, 22:25 Maz uszczypnal zone w posladek i zazartowal: - Gdybys to troche ujedrnila, moglibysmy się pozbyc twoich wyszczuplajacych majtek. Potem uszczypnal ja w piersi i powiedzial: - A gdybys to ujedrnila, moglibysmy sie pozbyc wszystkich twoich stanikow. Oburzona kobieta lapie meza za penisa i krzyczy: - A gdybys to ujedrnił, to moglibysmy sie pozbyc ogrodnika, listonosza, hydraulika i mleczarza!!! Facet lekko na bani wraca do domu. Zona od razu: ty pijaku, tylko wodka Ci w głowie... Facet siega do kieszeni, wyciąga kartkę i mowi: - OK, przyniosłem test, zaraz zobaczymy, jaka ty obeznana i kulturalna jestes! Zona: - Zobaczymy, czytaj. - Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakies dwie waluty. - Ha, no chociazby dolar i euro. - Dobra, podaj dwa typy srodkow antykoncepcyjnych. - Jejku, moge Ci co najmniej 10 podac. - Wierze. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii... Milczysz ? Ha, wiedzialem ! Oprocz szmalu i seksu, zadnych zainteresowan ! Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 15.01.05, 21:49 W poczekalni w szpitalu trzech gosci czeka na wiesci od lekarza. Nagle wychodzi lekarz i mowi do jednego: - Urodzily sie panu trojaczki. - O... To dlatego, ze moja zona czytala Trzech Muszkieterow... Za chwile wychodzi ponownie i mowi do drugiego: - Urodzily sie panu siedmioraczki... - A to dlatego, ze moja zona czytała siedmiu wspaniałych... Na to trzeci mowi: - Aha... Moja zona czytala Dywizjon 303... Facet u kochanki (maz na delegacji), a tu nagle klucz w zamku grzebie... Babka, niewiele myslac, mowi mu: - Stan na srodku, tak jak jestes - goły, a ja powiem staremu, ze taka statue kupilam. Maz wchodzi, rozgląda sie, zauwaza: - A to co?! - No... kupilam taka statue, znajomi tez maja, teraz taka moda... Maz machnal reka i poszedl spac. Zona tez. W srodku nocy maz wstaje, idzie do kuchni, wyciaga chleb, smaruje maselkiem, kladzie szyneczke, serek, ogoreczka... podchodzi do statui i wrecza ze slowami: - Masz, ja tak trzy dni stalem, zeby choc kurna mnie nakarmila... Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 15.01.05, 22:10 Przychodzi maz do domu z pracy, a glodny byl jak diabli, wiec mowi do zony: - Daj mi obiad! Zona na to: - Czy otworzyc ci puszke? A maz: - Cipuszke pozniej, teraz daj mi jesc. Maz przyniosl wyplate i polozyl ja przed lustrem. Mowi do zony: - To co przed lustrem moje, a co w lustrze twoje. Zona rozebrała sie do naga, stanela przed lustrem i oznajmia mezowi: - Ta co w lustrze twoja, a co przed lustrem sasiada z dołu... Wraca kobita do domu po urlopie, patrzy... a w domu ani mebelka, zostały gole sciany. Wnerwiona leci do meza i od razu krzyczy: - Lobuzie. Gdzie meble, telewizor, lodowka i cala reszta? - Sprzedalem. - A gdzie pieniadze? - W worach. - A gdzie wory? - A tu... Pod oczami. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 16.01.05, 16:50 Rozmowa w łozku: - O, jakie masz piekne, jedrne posladki! - O, Ty tez! - O, jakie masz piekne wlosy! - No, Ty tez! - A jak Ty w ogole masz na imie? - Jozek. - O, ja tez! Facet chodzi caly czas nerwowo po domu. Od sciany do sciany. Zona nie wytrzymuje i w koncu zadaje pytanie: - Co jest?! Maz na to z ogniem w oczach: - Mam ochote na sex! Zona chcac pomoc mezowi: - No to chodz! - No to chodze! Kobieta wpada do ginekologa. - Panie doktorze prosze mi pomoc! - W zasadzie jest juz po godzinach mojej pracy, wiec prosze przyjsc jutro. - Ale, panie doktorze ja nie wytrzymam, proszę mi pomoc! - A co sie stalo? - No wiec, mrowka weszła mi tam gdzie nie powinna i chodzi, laskocze mnie szczypie... no po prostu nie do wytrzymania! Prosze mi ja wyciagnac! - Wie pani, jest juz po pracy, narzedzia nie wysterylizowane, nie bardzo moge pani pomoc... - Alez musi pan cos wymyslic... Blagam! Doktor po chwili namysłu: - No jest sposob, ale musi sie pani zgodzic, bo jest trochę niekonwencjonalny... - Zgadzam sie na wszystko, byle by ja wyciagnac! - Pani sie rozbierze i polozy na lezance. Ja mam tu taki krem, ktory naloze sobie na czubek pracia, wsune je, mrowka przyklei sie do kremu i ja wyciagne. - Dobrze niech pan działa. Lekarz zrobil jak powiedzial, krem, wsunal pracie i w tym momencie mowi: - Wie pani, ja zmienilem zdanie. Ja ja po prostu zatlukę... Do starszego pacjenta podchodzi pielegniarka: - Ile pan ma lat? - pyta. - Osiemdziesiat dwa - odpowiada pacjent. - Nie dalabym panu - mowi pielegniarka. - Nie smialbym prosic... ___ Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 16.01.05, 21:24 Jechali pociagiem Polak, Niemiec i Rusek. Zalozyli sie o to, kto jest szybszym zlodziejem. Niemiec mowi: - Dajcie mi dwadziescia sek. i zgascie swiatlo. Po dwudziestu sek. zapalaja, niby nic sie nie zmienilo, a tu nagle Niemiec oddaje im zegarki. Rusek mowi: - Dajcie mi dziesiec sek. i zgascie swiatlo. Po dziesieciu sek. zapalaja, niby nic sie nie zmienilo, a tu nagle Rusek oddaje im zegarki. Polak mowi: - Dajcie mi piec sek. i zgascie swiatlo. Po pieciu sek. zapalaja, niby nic sie nie zmienilo, a tu nagle wchodzi konduktor i mowi: panowie koniec jazdy, ktos nam ukradl lokomotywe. Diabel zwabil na skraj przepasci Anglika, Francuza, Niemca i Polaka. Podchodzi do Anglika i mowi: - Skacz! - Nie skocze. - Gentleman skoczylby. Anglik skoczył. Diabel podchodzi do Francuza i mowi: - Skacz! - Nie skocze. - Gentleman skoczylby. - Nie skocze. - Ale teraz jest taka moda. Francuz skoczyl. Diabel podchodzi do Niemca i mowi: - Skacz! - Nie skoczę. - Gentleman skoczylby. - Nie skocze. - Ale teraz jest taka moda. - Nie skocze. - To rozkaz! Niemiec skoczyl. Diabel podchodzi do Polaka i mowi: - Skacz! - Nie skocze. - Gentleman skoczylby. - Nie skocze. - Ale teraz jest taka moda. - Nie skocze. - To rozkaz! - Nie skocze. - A to nie skacz! Polak skoczyl. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 17.01.05, 09:36 Panie dyrektorze, czy moglbym otrzymac dzien urlopu, by pomoc tesciowej przy przeprowadzce? - Wykluczone! - Bardzo dziekuje, wiedzialem ze moge na pana liczyc... Maz wraca z pracy, zastaje swoja zone w lozku z kochankiem. Staje jak wryty. - Jurek - mowi zona - ty sie nie gap, ty sie ucz! Maz przychodzi do domu i siada na kibelku. Tymczasem zona krzata sie po mieszkaniu i slyszy, ze z kibla dochodza jakies postekiwania. Mysli sobie: "Zrobie mezowi kawal i zgasze swiatlo". Gdy to juz zrobila z kibla slychac krzyk: - O Boze! Ratunku!!!. Przerażzna otwiera drzwi i zapala swiatlo. A maz mowi: - Uff!!! Myslalem juz, ze mi oczy pekly. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 17.01.05, 21:11 Pewien soltys mowil co drugie słowo "kurwa". Za miesiąc mial jechac na spotkanie z ministrem rolnictwa i przyswajal sobie przez ten miesiąc, ze zamiast "kurwa" bedzie mowil "zaba". Wchodzac do gabinetu ministra potknal sie o dywan mowiac: - O, zaba! Minister wstaje zza biurka i mowi: - A skad sie ta kurwa tu wziela? Dyrektor pyta swojego zastepce: - Czy ogłoszenie, ze poszukujemy nocnego stroza, odniosło jakis skutek? - Oczywiscie! Dzis wlamano sie do magazynu! Kierowniczka kurzej fermy w kombinacie rolnym lamentuje: - Panie dyrektorze, koniecznie trzeba pasze dla kur zmienic, bo jak nie, wszystkie wyzdychaja. - A co, zdechly juz jakies? - Kury jeszcze nie, ale zdechly moje dwa swiniaki. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 18.01.05, 14:51 Ciekawska Sara pyta swa sasiadke Lee: - Z czego zyje ten mlody czlowiek, ktory u was mieszka? - On pisze i powodzi mu sie bardzo dobrze. - Co pisze? Wiersze? Romanse? - Ach, nie! On pisze listy do bogatego wuja w Kanadzie. Zyd chelmski plynie do Ameryki. Na oceanie rozszalala sie burza. Spietrzone fale zalewaja poklad i statek zaczyna tonac... Rozlegaja sie lamenty, krzyki rozpaczy i glosne modlitwy. Jedynie Zyd z Chelma zachowuje zupelny spokoj. - Icek, na milość boska! Dlaczego ty siedzisz tak spokojnie?! - A dlaczego mialbym nie siedziec? - Czlowieku! Statek tonie!!! - No to co? Czy to moj statek? Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 19.01.05, 00:50 Dwoch gorali: maly i duzy sikaja na mur. Maly strasznie mruga oczami. Widzac to drugi pyta: - Co tok mrugos? - Bo mi do ocu prysko! Zepsuł sie kobiecie samochod na drodze, prosi o pomoc przechodzacych gorali. Gorale naprawili, ale gdy chciala im zaplacic okazało sie, ze gorale wola zaplate w naturze. Nie bardzo sie to jej podobalo, ale co miala zrobić. Poprosila ich tylko zeby zalozyli prezerwatywy bo nie chce zajsc w ciaze. Gorale sie zgodzili, itd. Na nastepny dzien spotykaja sie w knajpie wioskowej i jeden mowi: - Josiek, zalezy nom na tym zeby nie zasla w ciaze? - Ni. - No to sciagamy te gumki!!! Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 19.01.05, 11:29 Pociag gwaltownie zahamowal i mloda dziewczyna z rozpedem wpada na ksiedza. - Przepraszam, tak szybko stanal .... - Alez skad moje dziecko, to jest klucz od plebanii... Piękna kobieta to: a) raj dla oczu, b) pieklo dla duszy, c) czysciec dla portfela. Czy można zgwalcic kobiete w biegu? - W zasadzie nie, bo kobieta z podniesiona spodnica biegnie szybciej, niz facet ze spuszczonymi spodniami. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 19.01.05, 22:24 Przesadna blondynka mowi do swojej przyjaciolki: - Wyobraz sobie, ze rano spadl mi talerz! Boje sie, ze to moze zaszkodzic dziecku,ktore w sobie nosze. - Eee, idz glupia! W zabobony wierzysz? Dwa miesiace przed moim urodzeniem, mama rozbila plyte gramofonowa i nic mi nie jest... nic mi nie jest... nic mi nie jest... Blondynka zamowila pizze. Sprzedawca pyta sie czy pokroic na szesc czy na dwanascie kawalkow. Ona odpowiada: - Szesc, bo dwunastu to ja nie zjem. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 20.01.05, 11:29 W gospodzie przy butelce wodki spotykaja sie dwaj chłopi. Jeden mowi: - Moj kon jest bardzo madry. - Dlaczego? - pyta drugi. - Gdy gadam: "Idziesz, czy nie?", to on idzie, albo nie. Antek radzi sie agronoma: - Mowia, ze nawoz sztuczny jest lepszy od naturalnego. A pan jak uwaza? - Trudno powiedziec, to rzecz smaku. Mlody agronom kazał na swoje urodziny zabic swinie. Chlop tlumaczy mu: - Niestety, nie mozemy zabic, bo sie prosi. - Chocby sie i na kolanach prosila - macie ja zabic! Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 20.01.05, 17:55 Przychodzi baba do lekarza: - Panie doktorze, nie mam piersi... - Ajajaj... Przychodzi baba do lekarza: - Pani ma chyba nadzerke... - A to swinia... mowil, ze tylko polize. Przychodzi baba do lekarza i pyta: - W jakich porach pan przyjmuje? - W sztruksach... Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza. - Czy dziecko przechodzilo odre? - pyta lekarz. - Ta gdzie tam, panie, my zza Buga... Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 21.01.05, 11:43 Spotyka sie w knajpie dwoch gorali, a poniewaz jeden z nich niedawno sie ozenil, to drugi pyta sie go jak mu poszlo w noc poslubna. - Ano, Stasiu, normalnie. Jak weszlismy do sypialni to sie rozebralem, zeby se psiakrew nie pomyslala, ze sie jej wstydze. Potem dalem jej w gebe, zeby sobie nie pomyslala, ze jej sie boje. Na sam koniec sam sie zaspokoilem, zeby se psiakrew nie pomyslala, ze jej potrzebuje. Idzie sobie dwoch gorali przez Zakopane do domu, a mieszkali na Gubalowce. Przechodza obok torow kolejowych i zobaczyli tam ruskie cysterny. Nie znali Ruskich literek, ale tak im jakos zajezdzalo alkoholem... Napili sie... Poszli pozniej do domow... Rano do jednego z nich dzwoni telefon - Co jest?- mowi baca podnoszac sluchawke Po drugiej stronie był drugi baca z zeszłonocnej imprezy: - Baco, sraliscie? - pyta ten drugi - Nie. - To niesrajta, bo jo z Londynu dzwonim... Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 21.01.05, 22:30 Przychodzi baba do lekarza. Ten ja zbadal, a ze byl to lekarz prywatny, to przyszlo w koncu do placenia. Baba zaczyna sie rozbierac i powiada: - Nie mam przy sobie pieniedzy, wiec zaplace panu w naturze. Lekarz podrapal sie po glowie i pomyslal: "No coz, skoro nie moge dostac pieniedzy, dobre i to". Przed przystapieniem do pobrania oplaty, jednakze, spojrzal na babe i zapytal: - Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch? A baba na to: - Aaa, przed chwila placilam za wegiel. Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, mam wode w kolanach! - A ja cukier w kostkach. Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej kaze oddac mocz do analizy. - Gdzie mam go oddac? - Do sloika - stoi na szafie. ... i lekarz wychodzi z pokoju, wraca za 5 minut i widzi caly pokoj zasikany - Co pani narobila? - A mysli pan, ze to tak latwo nasikac do sloika stojacego na szafie? Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 21.01.05, 23:14 Sasiad widzi sasiada zbijajacego z desek pudla roznej wielkosci: - Po co pan to robi? - A, bo syn pisał z miasta, ze zlapal syfilisa, a ja nie wiem jakie to duze. W wiejskiej chacie rozespany chlop mowi do zony: - Maryska, albo zes sie odkryla, albo zes obory nie domknela... Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 22.01.05, 16:18 Panna Basia wchodzi ze swoim narzeczonym do gabinetu dyrektora: - Prosze mi wybaczyc, panie dyrektorze, ze przychodze z moim chlpcem - mówi - ale on jest bardzo zazdrosny i nie chce wierzyc, że pan jest stary, lysy i pryszczaty! Wazna nowina!- oznajmia Ecik masztalskiemu. Teraz w zwiazku z reforma gospodarcza wprowadzaja nowe badania okresowe dla wszystkich pracujacych. - A co beda badac? - Krew i kal. - A czemu? - Zeby sie przekonac gdzie masz robote. We krwi czy gdzie indziej. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 22.01.05, 22:21 Nad siedzaca w autobusie dziewczyna stoi mlody chlopak i uporczywie wpatruje sie w jej dekolt. W koncu ona nie wytrzymuje: - Chcesz w gebe?? - Oj tak, a drugiego do reki... Dwie mlode dziewczyny rozmawiaja ze soba: - Jaki piekny lancuszek! Ile dalas za niego? - A, z piec razy... Maz przylapal zone z kochankiem. - Ty tu? - patrzy na niego zdziwiona. - To z kim ja leze w lozku?! Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 24.01.05, 00:07 Pozne lata czterdzieste. W celi siedzi trzech gosci: - Za co siedzisz? - Bo poparlem Gomolke, a ty za co? - Bo sprzeciwialem sie Gomolce. E, ty w kacie - za co siedzisz? - Ja jestem Gomolka. Rosjanie zaczeli umieszczac na Kubie coraz wiecej swoich wojsk na co Amerykanie zareagowali dyplomatyczna nota: - Jesli nie zaprzestaniecie rozmieszczania wojsk na Kubie bedziemy musieli uzyc przeciw wam broni atomowej. Na co Rosjanie odpowiedzieli: - My w odwecie uzyjemy naszej tajnej broni... Amerykanie nie wiedzieli co to jest ta tajna bron, ale nic sobie z tych przechwalek nie robili. Po miesiacu ruchy wojsk na Kubie nie ustaly wiec Amerykanie ponowili grozbe z tygodniowym ultimatum, na co Rosjanie odpowiedzieli jak poprzednio. Po uplywie tygodnia na Rosje polecialy rakiety natomiast Rosjanie wyslali note: - W odwecie uzyjemy przeciw wam naszej tajnej broni... Po tygodniu w gazetach amerykanskich mozna bylo przeczytac: - Tysiace zabitych i rannych, zniszczone miasta i miasteczka, a bomba gumowa nadal skacze... Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 24.01.05, 10:15 Rozmawiaja dwie kolezanki. - Mozesz byc pewna, ze mezczyzna zawsze woli poslubic kobiete glupsza od siebie. - Czy twoj maz ci o tym powiedzial? - Nie, twoj... Ona po oznajmieniu mu "slodkiej tajemnicy": - Postanowilam teraz duzo spiewac, by nasze malenstwo odziedziczylo po mnie talent. Na to on: - A nie moglabys tez od czasu do czasu zagrac w futbol? Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 24.01.05, 20:14 Starszy pan poslubil mloda dziewczyne. Rano, po pierwszej wspolnej nocy nader szczesliwa zoneczka mowi: -Najdrozszy, bylo wspaniale! Mozna tak czesciej? - Oczywiscie, moja mila,sa nawet zbereznicy, ktorzy to robia, dwa, trzy razy do roku. Zona do meza: - Nie mialam pieniedzy, wiec wstapilam do twego biura, a poniewaz nie bylo ciebie w pokoju, wiec wyjelam ci z kieszeni wiszacej tam marynarki tysiac zlotych. - Nie szkodzi. Ja juz od miesiaca siedze w innym pokoju. - Ta operacja zony- wzdycha maz - pochlonie wszystkie moje oszczednosci! - Wolalby pan zaplacic za pogrzeb? - pyta lakonicznie lekarz. - Nie, ale w zadnym wypadku nie chcialbym placic za jedno i drugie. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 25.01.05, 09:42 Komendant pyta sie policjanta: - Co jest na samym szczycie tej choinki? - Czubek, panie komendancie! - odpowiada policjant. - A co będzie jak ja tam wejde? - pyta ponownie. Policjant mysli, mysli i mowi: - To beda dwa czubki. Policjant zatrzymuje kierowce: - Jak pan mogl jechac tu 140 km/h? Mogl sie pan zderzyc z innym samochodem! - Niby jak? Na chodniku?!? Po przejechaniu na czerwonym swietle policjant zatrzymuje auto. Przez szybe wychyla glowe usmiechnieta na widok policjanta pani. - Kaziu nie pamietasz mnie? Uczylam Cie w podstawowce polskiego? - Oczywiscie, ze pamietam prosze pani. Oto mandat, napisze pani na nim 100 razy: "Nie bede przejezdzac na czerwonym swietle". Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 25.01.05, 18:43 Przychodzi kobieta do lekarza i mowi, ze maz jej nie zadowala. Lekarz na to odpowiada - Niech pani poszuka kochanka. - Ale ja juz mam kochanka! - To niech pani poszuka drugiego. - Mam juz drugiego. Na to lekarz: - A moze trzeciego? - panie doktorze, ja juz mam pieciu kochankow i zaden mnie nie zadowala! Lekarz pomyslal i wypisal kobiecie recepty. Ta wraca do domu, rzuca recepty na stol i mowi do meza: - Widzisz, ja jestem ciezko chora, a ty mowiles ze ja prostytutka! Dwie kobiety chwala swoich mezow: - Moj maz to aniol - mowi pierwsza. - Moj tez nie mezczyzna. Zona pyta sie meza: - Dlaczego ty jestes taki nieczuly, nieromantyczny? - Ja nieromantyczny? Przeciez wczoraj jedlismy kolacje przy swiecach! - No tak, bo spoldzielnia odlaczyla nam prad. - Oj, czepiasz sie! Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 25.01.05, 22:38 Przeglądajaca sie w lustrze zona do meza: - Powiedz mi, kochanie, za co ty mnie tak kochasz: za piekna buzie, czy za rewelacyjna figure? - Za poczucie humoru - odparl maz. Po powrocie od ginekologa zona mowi do meza: - Wiesz, jestem w 2 miesiacu ciazy. Prawdopodobnie będzie to chlopiec, damy mu na imie Bogdan, zeby byl taki madry i silny jak ojciec!!! - A ty Czesiu co taki smutny? Uradowana zona wraca do domu, i zwraca sie do meza: - Wyobraz sobie,ze dzisiaj przejechałam trzy razy na czerwonym swietle i ani razu nie zaplacilam mandatu - No i? ......... - Za zaoszczedzone pieniadze kupilam sobie torebke. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 26.01.05, 09:26 Nowak opowiada kolegom o swojej podrozy do Ameryki: - W indianskiej wiosce poznalem wodza Wielkie Swiatlo i jego dwoch synow. - A jak sie nazywali? - Wlacznik i Wylacznik... Maly duszek pyta sie mamy: - Mamo, czy ludzie w nas wierza? - Zalezy kto - odpowiada mama. - Sa tacy, ktorzy w nas nie wierza - nazywaja sie niewierzacy. Sa tez tacy, ktorzy w nas wierza, wtedy to sa ludzie wierzacy. Ale sa tez tacy co nas wykorzystuja i zmuszaja do pracy. To sa duszpasterze. Przychodzi krasnoludek do apteki i sie pyta: - Czy dostane aspiryne? - Oczywiscie! Zapakowac? - Dziekuje, poturlam. Spotykaja sie dwaj znajomi. - Gdzie byles? - pyta jeden. - U dentysty. - Ile ci wyrwal? - Sto dwadziescia zlotych! Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 26.01.05, 21:43 Trzej Slazacy Ludwik, Gustlik i Hubert wybieraja sie na robote do Francji. Ludwik mowi: - Zeby latwiej sie komunikowac z Francuzami to jo bede Lui, ty Gustlik bedziesz Gui a ty Hubert..... - Jo nie jade! Wchodzi nawalony gosc do baru i od progu wola: - Drinki dla kazdego, lacznie z barmanem! Goscie rzucili sie do baru. Kiedy bylo po wszystkim, barman mowi: - To bedzie 40 dolarlw. - Nie mam tyle. Barman obił mu gebe i wyrzucil za drzwi. Nastepny dzien, ta sama sytuacja, gosc zamawia drinki dla wszystkich, w tym dla barmana, nie placi rachunku, dostaje w pysk i wylatuje za drzwi. Trzeciego dnia to samo. Dzien czwarty, gosc wchodzi i z miejsca: - Drinki dla wszystkich! A barman: - A co z drinkiem dla mnie? - Ty nie dostaniesz, bo jak wypijesz, to stajesz sie agresywny. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 27.01.05, 18:03 Kogut bawi sie z kurami w chowanego. Szuka i szuka i zadnej nie moze znalezc. Przechodzac obok rozna z drobiem, odzywa sie: -To ja was tyle czasu po calej wsi szukam, a wy sie tu spokojnie opalacie! Do autobusu wsiada chlopak i zajmuje miejsce obok pewnej staruszki. Po chwili staruszka zaczepia chlopaka: - Przepraszam bardzo, czy Pan aby nie jest Chinczykiem? - Nie prosze pani, ja jestem Polakiem - odpowiada zdziwiony chlopak. - Ale Pana matka to na pewno Chinka. - Nie prosze pani, moja mama jest Polka. - A Pana ojciec? On na 100 proc. jest Chinczykiem. - Nie, moj tata tez jest Polakiem. - Eeee tam! Ale Pan to na pewno Chinczyk. Chlopak mial juz dosyc namolnej staruszki wiec odpowiedzial: - Niech juz Pani bedzie - jestem Chinczykiem. Na to staruszka wykrzyknela z radoscia w glosie: -Patrzcie ludzie - Chinczyk, a wcale niepodobny!!!! Idzie lew przez las i spotyka tygrysa. Tygrys sie pyta - A cos ty taki smutny? - A, biora mnie do wojska. - No i co? - No i bede musial obciac swoja piekna grzywe A, na to tygrys - Choc poszukamy kogos kto juz był w wojsku i opowie nam jak tam jest Ida, ida i spotykaja mysze - E, mysz a jak jest w wojsku? - Ja nie jestem mysz, tylko jez na przepustce... Odpowiedz Link