Dodaj do ulubionych

samotnośc i życie po 50-tce

09.01.05, 17:40
Witam serdecznie!
Piszę pierwszy na forum.

Jestem samotna, mam 50 lat, pracuje, pracuje po 10 - 12 godz. Zajęłam się
pracą zawodową ponieważ czuję się bardzo samotna.

Jestem wdową od 7 lat. Córka mężatka ma swoje życie, mam do niej 200 km.
Boję się wyść do ludzi, pozbierałam się , poukładłam swój świat, ale jest w
nim samotność, pustka.

Samotność jest okropna....nie znosze jej, mam szalony pomysł by poprzez biuro
matrymonialne szukać przyjaciela.
Czy wpada w naszym wieku, czy trafię na człowieka uczciwego? Czy ktoś ma
doświadczenia w tym zakresie?
A może należy sie pogodzić z losem i żyć samotnie?
Ewa
Obserwuj wątek
    • kla-ra Re: samotnośc i życie po 50-tce 09.01.05, 18:00
      Witaj Ewo,
      To ze popadasz w pracocholizm,to tez nie dobrze.
      50 lat,to piekny wiek mam tyle samo.
      Mieszkasz w duzym,czy malym miescie?
      Moge Ci tylko powiedziec slowami mojej Tesciowej,ktora swego czasu w sanatorium
      poznala milego pana ktory mial powazne zamiary wobec Niej,a Ona ze strachu nie
      skorzystala,a po wielu latach powiedziala:
      "Dzieci zyja wlasnym zyciem,wpadaja na chwile,a ja nie mam z kim o tych
      dzieciach porozmawiac,dzisiaj zaluje,ze nie zdecydowalam sie na drugie
      malzenstwo".
      Wybor zawsze bedzie nalezal do Ciebie.
      Biuro matrymonialne tez jest dla ludzi.
      A moze zamiast przesiadywac w pracy ruszysz sie i pojdziesz do kina,kawiarni,
      wyjedziesz na tydzien do sanatorium/prywatnie/.
      • ewa556 Re: samotnośc i życie po 50-tce 09.01.05, 18:11
        Kl-ko mieszkam w niewiekim mieście, kino , kawiarnia?
        Zeby wyjść trzeba mieć z kim, sama nie odważyłabym się.
        Sanatorium do zawierania znajomości hmmm. Może i dobra rada, przy okazji
        podlecze dusze haha.
        Pozdrawiam miło.
        • maria55 Re: samotnośc i życie po 50-tce 09.01.05, 18:26
          i koniecznie zabierz ze sobą książkę "Biegnąca z wilkami" (autorka Clarissa
          Pinkola Estes). Może po przeczytaniu, gdy rozglądniesz się dookoła, będziesz
          chciała coś poprawić, uporządkować, usprawnić, zbudować? A przy tym spotkasz
          kogoś? smile
    • august2 Re: samotnośc i życie po 50-tce 09.01.05, 18:04
      Witam,
      wybaczcie ze to moze nie jest tak az na temat
      ale na tyn forum 99% to kobiety.
      Dlaczego tyle kobiet pisze o uczciwosci
      u mezczyzn?

      Ja z kolei spotykam sie z opinia u mezczyzn
      ze kobiety szukaja tylko bogatych partnerow
      ktorzy by im zapewnili finansowy komfort.
      Tych z maja pensja omijaja z daleka...
      • ewa556 Re: samotnośc i życie po 50-tce 09.01.05, 18:16
        August nie masz racji, kobiety szukają ciepła , akceptacji oraz zwykłej
        ludzkiej uczciwości, a nie bogactwa.
        Jesteśmy w takim wieku, że wystarczy nam to co posiadamy, a jezeli mamy
        niewiele tez akceptujemy, ważny jest człowiek, osobowość.
        • ona44 Re: samotnośc i życie po 50-tce 09.01.05, 18:45
          Ewo a może przez internet?
          moja znajoma 58 letnia wdowa
          właśnie tu w sieci poznała przyjaciela
          od roku wspólnie układają sobie przyszłość
          powodzenia

          • maryna04 Re: samotnośc i życie po 50-tce 09.01.05, 19:20
            Ja tez uwazam, ze przez internet dobrze jest szukac kogos, przeciez
            niekoniecznie chodzi o rychle malzenstwo, moze na poczatek dobrze byloby miec
            przyjaciela, (ktory w realu tez zostanie przyjacielem). Na pewno jest to mniej
            zobowiazujace i bardziej na luzie, przypadki jakis oszustow, zboczencow itd
            dotycza chyba jednak bardziej dzieci i nastolatek, a jak ktos jest naiwny to i
            w realu da sie nabrac. Oszust matrymonialny istnial przed internetem.
            • august2 Re: samotnośc i życie po 50-tce 09.01.05, 19:38
              Te wczesniejsze slowa napisalem celowo..
              gdyz juz gory piszecie o nieuczciwosci...
              Dlaczego zaraz piszecie o ekstremalnych przypadkach?

              Oszustwa i nieuczciwosci sa z obu stron.

              Po tylu latach napewno macie doswiadczenie
              w tych sprawach i wiem ze kazdy moze znalezc
              swego. Czasami ta bariera jest sam poszukujacy
              gdyz ma za duze wymagania od potencjalnego partnera.
    • mada50 Re: samotnośc i życie po 50-tce 09.01.05, 20:11
      cześć ewa556,bywa,że przyjaciel jest blisko,na wyciągnięcie ręki,tylko się go
      niedostrzega.
      Jeśli mieszkasz w małym mieście,w którym wszyscy się znają to może trzeba się
      czasem z niego wyrwać.
      Czy podróże byłyby dobrą okazją do nawiązania nowych znajomości?
    • nitka3 Re: samotnośc i życie po 50-tce 09.01.05, 21:08
      Mam zupełnie inny poglad !Mysle że poczucie samotnosci to jest jedno ...a
      poszukiwanie partnera to cos innego.Poczucie samotnosci to jest jakiś ogólny
      rezultat naszych wyborów zyciowych naszej biografii..i to jest prawdziwy
      problem!Gdzie sa przyjaciółki?Te z dziecństwa ,szkoły,studiów..jakas grupa
      ludzi ,którzy lubia i robia to co Ty (albo moze i upełnie co innego!)Jeżeli sie
      tego nie poszukało wczesniej,albo nie pielęgnowało ...to trudno zeby sie to
      nagle znalazło!!!A mężczyzna nie jest lekiem na wszystko (na wypełnienie czasu
      gotowaniem,prasowaniem i pielegnowaniem-pamietajmy ze mężczyźni choruja
      wcześniej-to napewno!- ale czy o to własnie chodzi??)i poszukiwanie mężczyzny w
      takiej sytuacji chyba jest nienajlepszym wyjściem.On sie znajdzie byc
      moze "przy okazji",ale szukac trzeba raczej jakiegos sensu,towarzystwa,czegos
      co by sie lubiło robic.Czegos co Cie bedzie cieszyć,i to moze byc problem -bo
      jak to mówi na starośc trzeba sobie "zarobić" i sie do niej
      przygotowac.Napewno lepiej jest nawet spokojnie obejrzec
      wszystkie "głupie "seriale..niz wtedy gdy pragniemy wiecej ciszy i spokoju ..i
      czasu dla siebie ..miec koło siebie "staregozrzedę " (przepraszam ale to jest
      realistyczne spostrzezenie-widze czasem te stare zniecierpliwione soba
      małżeństwa!)i uzgadniac z nim codziennie czy sie oglada mecz czy "Złotopolskich"
      Trzeba by to jednak przemyslec i popatrzeć realistycznie.A z samotnoscia
      oczywiscie zawalczyć!
      • natla Re: samotnośc i życie po 50-tce 09.01.05, 22:08
        Nie pierwszy raz podpisuję wszystkimi czterema odnóżami
        pod Twoimi, Nitko spostrzeżeniami.
      • lilimarlene1 Re: samotnośc i życie po 50-tce 09.01.05, 22:11
        sto raz tak nitkobig_grin))
        • kla-ra Re: samotnośc i życie po 50-tce 09.01.05, 23:15
          Niteczko,
          z samotnoscia mozna walczyc i tez od niej zwariowac,kto wtedy wedlug
          Ciebie,temu samotnemu reke poda.
          Co to znaczy "zarobic" na starosc???
          Ewa,ma watpliwosci.Zyla w zwiazku.Mala kolo siebie zyciwego partnera.Jest
          mloda,pracuje i wypelnia swoje zycie jak umie najlepiej.Szuka rady.
          Ranna kawa jednemu smakuje z cukrem,drugiemu bez cukru.
          Dlaczego?
          Powiesz kwestia przyzwyczajenia,wyboru,moze cukrzyca i bez wyboru.
    • mada50 Re: samotnośc i życie po 50-tce 10.01.05, 17:59
      >Uważam,że nie wystarczy dobra przyjaciółka,hobby,chodzenie do kina,teatru,na
      wystawę i coś tam jeszcze.
      Dziewczyny zwróćcie uwagę na to,że ewa556 jest samotna (czyli bez przyjaciela
      mężczyzny z którym mogłaby wszędzie pójść,do którego można się
      przytulić,któremu można się wyżalić,na którego się czeka, a który
      kocha,tęskni,dba itd itd wiemy o co chodzi)od 7 lat!Gdy straciła męża miała 43
      lata.
      >Pamiętacie jakie byłyśmy wtedy młode?Dzieci jescze w domu,nie myślałyśmy o
      emeryturze,hormonach i wszystko się chciało.
      Ewo, jeszcze wiele możesz.Zadbaj o to,żeby ładnie wyglądać, to dodaje pewności
      siebie.Ważny błysk w oku i podniesiona głowa.I ruszaj na "łowy".
      PS pięć lat byłam samotna,a już nie jestem.Powodzenia.

      • ewa556 Re: samotnośc i życie po 50-tce 10.01.05, 21:29
        Witam!
        Dziękuje z całego serca wszystkim którzy mi podpowiadają jak żyć, jak
        postępować. Buźka!!
        Napisałam o tym bo chciałam wykrzyczeć swój ból, już nie dawałam rady z chorbą
        duszy.
        Na na codzień jestem kobietą pogodną, pełną energii i życia.
        Jestem sama już 7 lat, to nie jest tak, że odizolowałam się od ludzi i ubolewam
        nad swoim losem.
        Miałam taki okres, ale mam to za sobą.
        Teraz samotnie wędruje po górach, z przyjaciólmi jeżdze na rowerze, pływam na
        basenie. Potem roztajemy się każdy idzie do swojego domu, do swojej
        rodziny.....ja wracam do swojej "samotni".
        Niko3 to o czym piszesz hmmmmm czuję ze mnie nie rozumiesz.
        Jesze raz miłe dzięki. Warto jest z kimś porozmawiać, jest mi lżej!
        Ewa
        • nitka3 Re: samotnośc i życie po 50-tce 10.01.05, 21:41
          Tak..masz racje ,pewnie Cie nie rozumiem!Ja lubie wracac do samotności !I
          własnie to odczuwam jako przyjemnosc ,ze jak sie żegnam ...to potem juz jestem
          sama!Pewnie inna biografia..inne potrzeby..inny charakter.Mam szczęscie -
          łatwiej jest znaleźć samotnośc ...niz szczęscie wśród ludzi.Nooo......tak...
          • lilimarlene1 Re: samotnośc i życie po 50-tce 11.01.05, 12:59
            Nitko!
            napisałaś wszystko to o czym myślałam ale rozumiem Ewę i jej potrzeby.
            Sama jestem od 15 lat.
            Tylko ja mieszkam w dużym mieście,z córką a jeszcze niedawno z teściową.
            Na żadne propozycje męskie nie reaguję.
            Nie są mi oni potrzebni do szczęścia.
            Chociaz jeszcze czasami łapię się na tym-jesli cos mnie zachwyci lub
            zbulwersuje-aby porozmawiac o tym z mężem.Pierwszym lub drugim.
            Niestety.
      • natla Re: samotnośc i życie po 50-tce 10.01.05, 21:46
        Nie mam do Was siły?? Czy tylko chłop może uszczęśliwić i to taki z bajki? No
        dobra , taki z bajki - może , ale gdzie go znaleźć.? W bajce.
        • natla Re: samotnośc i życie po 50-tce 10.01.05, 22:00
          Mam dużo z Nitki w podejściu do samotności. Albo mi się wydaję, bo tak naprawdę
          nie czułam się nigdy samotna. Wręcz przeciwnie, tesknię do samotności, ale
          tylko na chwilę. smile)
          • ewa556 Re: samotnośc i życie po 50-tce 10.01.05, 22:08
            Zgadzam się Natala na krótko, tak przyjemnie jest posłuchać swojego wnętrza,
            poczuć swobode.
            Nitka3 myśle,że musze nauczyć się żyć dla siebie, pozbyć się złudzeń, łatwiej
            mi bedzie zakceptować stan w jakim się znajduje.
            • natla Re: samotnośc i życie po 50-tce 10.01.05, 22:37
              Ewula, musisz. Wszystko znajduje się w mózgu, można przkręcic gałkę. Nie jest
              to łatwe, ale mądry człowiek potrafi. Żyj tym co masz, a masz wiele,
              Wykorzystaj to, odrzuc to męskie ramię jako potrzebę konieczną. Nie szukaj na
              siłę. Wszystko sie może zdarzyć. No a teraz masz nas, bezinteresownych
              przyjaciół i zawsze możesz się wypłakać. Brak nam może odczuwalnego,
              emanującego ciepełka , ale to też dobre. Ja juz wielokrotnie na forum odczułam
              pomocną dłoń. Ciągle nie wiem jak to działa, ale działa. Jestem otoczona dużą
              grupą ludzi, mam różne obowiązki, ale już bez Was byłoby mi trudno. Ale tez nie
              rozdrabniam się na inne fora, czasem zaglądam do Sloggiego i to wszystko.
            • mira54 Re: samotnośc i życie po 50-tce 11.01.05, 00:31
              Ewo! Musisz nauczyc sie zyc dla siebie.
              Jesli potrzebujesz przyjaciol plci odmiennej,
              zabawy i rozrywki, wybierz sie do Sanatorium
              nawet prywatnie chociaz na kilka dni. A recze Ci,
              ze poczujesz sie zrelaksowana i doceniona, odmlodzona,
              uslyszysz wiele komplementow, ktore sprawia, ze zaczniesz sie
              do siebie usmiechac. Odrodzisz sie na nowo. Tylko musisz tego chciec.
    • malwina52 Re: samotnośc i życie po 50-tce 14.01.05, 12:22
      Mysle ze moge pokusic sie o charakterystyke samotnych kobiet.
      Troche się Was naczytalam i jesli samotnosc oznacza brak faceta to:
      1. kobiety, ktorym nie zalezy, za tak cholernie na posiadaniu faceta, jak facet
      jest to dobrze jak nie to moze jeszcze lepiej.
      2.te czekajace na rycerza z bajki i pytanie czy warto czekac, rycerzy juz nie
      ma, no moze w bajkach,
      3. desperatki z syndromem posiadanie nie wazne kogo.
      Ja naleze do pierwszej i moge smialo powiedziec ze samotnosc mozna zapchac
      inaczej niz facetem.
      Kazda z nas chce byc na swoj sposob szczesliwa i jesli to miesci sie w
      tych trzech slowach: uczucie, milosc ,seks to zycze Wam i sobie tego.
      • maryna04 Re: samotnośc i życie po 50-tce 15.01.05, 05:04
        Gdy mina uniesienia bardzo wazna jest przyjazn, jesli mozesz powiedziec, ze
        twoj maz prtner jest twoim przyjacielem, to wygralas los na loterii.
        • natla Re: samotnośc i życie po 50-tce 15.01.05, 10:44
          I to jest najważniejsze w naszym życiu. A jak się zdarzą uniesienia, to jeszcze
          lepiej. wink
          • tesunia Re:Jonasz Kofta 15.01.05, 23:55
            Wino samotnych


            Jeszcze jeden krok, mała wieczność
            Ta minuta trwać może sto lat
            Obok twoich póz niedorzeczność
            Jest samotność jak lustro i walc
            To twój cień objął cię chłodem szarym
            Szepce ci: jesteś nikt, nie ma cię
            Nie ma prawd, nie ma kłamstw
            Jedno wiesz, jesteś sam
            I tak będzie, zostanie jak jest
            Wypij do dna
            Gorzkie wino samotnych
            Wypij
            I ty i ja
            Potrafimy z tym żyć
            Śmierć oczy ma
            Z wypłowiałych afiszy
            W ciszy
            Gorzkie wino samotnych
            Wypij do dna
            Jeszcze masz jakąś twarz, jakieś ciało
            Celę, w której uwięził cię byt
            Jeszcze się dotąd nic nie udało
            Jedno wiesz, było głupio i wstyd
            W pustych dni gęstą sieć zaplątany
            W węzłach żył słyszysz szum ciemnej krwi
            Nie ma prawd, nie ma kłamstw
            Jedno wiesz, jesteś sam
            Pogodzony z swą klęską ktoś... nikt...

            Wypij do dna
            Gorzkie wino samotnych
            Wypij
            Niech czarny blask
            Zamigoce we szkle
            W świecie ze ścian
            Tylko siebie usłyszysz
            W ciszy
            Gorzkie wino samotnych
            Wypij do dna






            • tesunia Re:tak sobie................:-)))))))) ))))) 15.01.05, 23:59
              jesiennam.w.interia.pl/pamietane/urbankowski.htm
              • szpull Re: nastrojowe.....:-)))))))) ))))) 16.01.05, 22:33
                otulić szeptem

                • mira54 Re: nastrojowe.....:-)))))))) ))))) 16.01.05, 23:13
                  Tesuniu - sliczna muzyka i tekst.
                  Rozplynelam sie w marzeniach. Jestem romantyczka.
                  • ona44 Re: nastrojowe.....:-)))))))) ))))) 17.01.05, 23:59
                    Hmmmmm


                    • tesunia Re: nastrojowe.....:-)))))))) ))))) 18.01.05, 00:08
                      czesto jestem na podobnych stronach,
                      juz kiedys zapodalam podobny link....

                      slucham sobie i czytam jak "moi panowie" juz spiasmile)
                      • ona44 Re: nastrojowe.....:-)))))))) ))))) 18.01.05, 00:12
                        Tesuniu poproszę o więcejsmile))
                        • natla Re: nastrojowe.....:-)))))))) ))))) 18.01.05, 00:15
                          Lepiej daj link.wink
                          • tesunia Re: nastrojowe.....:-)))))))) ))))) 18.01.05, 00:18
                            poszukam miedzy watkami i wam przeniose,

                            a na tym obecnym mozecie sobie klikac do woli i czytac i sluchacsmile)
                            • tesunia Re: nastrojowe.....:-)))))))) ))))) 18.01.05, 00:19
                              a wyscie nie mialy juz spac isc????
                              • natla Re: nastrojowe.....:-)))))))) ))))) 18.01.05, 00:22
                                Miałyśmy. Na jakim obenym?
                              • tesunia Re: nastrojowe.....:-)))))))) ))))) 18.01.05, 00:23
                                www.swiatksiazki.pl/cgi-bin/KlubSwiatKsiazki.storefront/41ec4bd205f2600e2740d44b60490656/Product/View/50
                                37

                                **
                                moze wam sie uda posluchac tegosmile)

                                nie mogalam sprawdzic,bo niemam jeszcze wszystkiego ustawionego
                                po zmianie kompa.
                                • tesunia Re: nastrojowe.....:-)))))))) ))))) 18.01.05, 00:25
                                  tesunia napisała:

                                  > www.swiatksiazki.pl/cgi-bin/KlubSwiatKsiazki.storefront/41ec4bd205f2600e2740d44b60490656/Product/View/50
                                  > 37
                                  >
                                  > **
                                  > moze wam sie uda posluchac tegosmile)
                                  >
                                  > nie mogalam sprawdzic,bo niemam jeszcze wszystkiego ustawionego
                                  > po zmianie kompa.

                                  a to gryzipiorki...niedali wkleic,
                                  mozna bylo posluchac ksiazki czytanejsmile)
                                  • tesunia Re: nastrojowe.....:-)))))))) ))))) 18.01.05, 00:35
                                    www.mirpralat.republika.pl/ja.htm
                                    **
                                    tu klikajac na rozne tematy posluchacie i poczytacie poezjiwink)
                                    • lilimarlene1 Re:A Wy dlaczego jeszcze nie śpicie?????? 18.01.05, 01:26
                                      ...ja to co innego,jestem nocnym markiem.
                                      Dobranoc;0
                                      • takanietaka Re:A Wy dlaczego jeszcze nie śpicie?????? 18.01.05, 01:35
                                        Ja tez troche markuje!Pozdrowienia nocne!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka