Dodaj do ulubionych

Dokarmianie ptakow.

27.01.05, 08:13
Kiedy mroz i snieg zapanuje na polku,pamietam o ptakach i intensywnie je
dokarmiam.
Sikorki maja rozwieszone sloninki,chleb wieczorkiem pokrojony w kostke suszy
sie na kaloryferach.
Beszczelne golebie,zawsze pierwsze do jedzenia.Plochliwe kawki i gawrony za
golebiami,a wrobelki miedzy nimi.
Obserwuj wątek
    • axsa Dokarmianie ptakow. 27.01.05, 09:03
      Od bardzo dawna wiem, że nie powinno się dokarmiać ptaków solonymi potrawami,
      szczególnie w trakcie mrozu, bo nie mają dostępu do wody, a słone jedzenie
      powoduje bardzo wielkie pragnienie.
      Słoninka oczywiście, a oprócz tego
      kupujemy pęczak. Wszelkie ptactwo jest z tego zadowolone.
      • natla Re: Dokarmianie ptakow. 27.01.05, 09:33
        Mnie zawsze dużo pęczku zostaje z kutii i sukcesywnie go wynosze ptaszkom.
        Czasem okruchy itd. Mamy takie miejsce w pobliżu, za śmietnikami, gdzie jakaś
        ciepłownicza rura przebiega i tam wiele osób nosi żarełko.
        • krista57 Re: Dokarmianie ptakow. 27.01.05, 09:49
          ...zaraz z pęczakiem i pokrojonym chlebem idę do lasu/puszczy na dwugodzinny
          spacerek....
          ...ale jak tak spoglądam przez okno i widze te gromady ptaków karmione przez
          dzieci sąsiadow z góry....tak przez cały rok .....a potem moje okna i samochody
          stojące na przydomowym parkingu są całe w g.......to....
    • takanietaka Re: Dokarmianie ptakow. 27.01.05, 10:09
      na balkonie mam wywieszona słoninke i jakąś taka specjalna kulę ze sklepu dla
      zwierzat dla sikorek.Chyba jest dobra bo słoninki nie ruszaja tylko na tej kuli
      siedza i cos tam z niej wyciągaja .A kawki zawsze pierwsze do wszystkiego,ale
      ja bardzo lubie kawki ,sa piekne,eleganckie ,pełne wdzieku.
      • tesunia Re: Dokarmianie ptakow. 27.01.05, 10:59
        dolacze i ja do przyjaciol dokarmiaczy....

        okruchy chleba,jak i nieudany wypiek,
        specyjalna mieszanka ziarenek,wsypana do karmnika,
        kulki zawieszone na drzewkach,
        ku wielkiemu zadowoleniu srok,
        ktore uwazaja nasz trawnich za swoj rewir,
        nawet uwily sobie dwa gniazda na choinkach,

        golabki rowniesz sa sasiadami gniazdkowymi,
        ale jakos ich nie widuje zimowa pora,
        latem tak,wysiaduja male..i popijaja wode z baseniku,

        sikorki,gile,wrobelki roznej masci,kruki,kawki
        nieraz nawet dziecial zawita,szpaczki pod drzewami..
        a wiewioreczka tez dosiada sie do stolu karmnikowego,
        bazanty parami przychodza i pozywiaja sie codziennie.

        nieraz nawet jakis jastrzab sie probuje zakradnac,czyniac wielki poploch wsrod
        zgromadzonego ptactwa,
        podobnie jak kocury sasiadow,
        cierpliwie wysiaduja pod choinkami,
        by zdobyc sobie jakis zywy kesek,ale chyba tylko dla zabawy,
        przeciez w domu maja swietnne jedzonko.
    • malwina52 Re: Dokarmianie ptakow. 27.01.05, 13:21
      No tak kiedy ziemię pokrywa biała, puchowa, śnieżna pierzyna, ptaki mają
      poważne kłopoty, z wyszukaniem dla siebie pożywienia. Ale mają wielu
      przyjaciół, pamietających o nich.
      Mile przyjaciolki ptaszkow wszelkiego gatunku fajnie ze jestescie.
      Ja dokarmiam jeszcze labedzie, choc w tym roku rzeki nie skulo lodem,
      ale one juz sie przyzwyczaily do dokarmiania i czekaja.
      Czasami zastanawiam sie czy nie jestem sprawczynia ich lenistwa
      i zatracania instynktu mysliwego?

      • kla-ra Re: Dokarmianie ptakow. 28.01.05, 23:22
        Napewno jestes,ale ja tez.
        • natla Re: Dokarmianie ptakow. 28.01.05, 23:37
          Niedaleko domu mam mały park z 3 stawkami. Zimą tam urzędują łabędzie i kaczki.
          Dobrze im jest, bo wszyscy je dokarmiają.
          W zeszłym roku poszliśmyze znajomymi i psami (sad(((()na spacer wieczorem.
          Zauważyłam łabędzia i małe. Małe było przymarznięte, a duży, pewnie mama, się
          barzo martwiła. No to wlazłam panem towarzyszącym, aby pomóc, ale małe poł
          jednej płetwo-stopki miało w lodzie. Wyjęłam zapalniczkę. Mama mnie pobiła,
          rany goiłam kilka tygodni, ale się udało. wink)
          • kla-ra Re: Dokarmianie ptakow. 29.01.05, 23:07
            A co z Toba,nie zamarzlas,nie odchorowalas???
            Dzielna dziewczynka z zapalniczka.
            • kla-ra Re: Dokarmianie ptakow. 10.02.05, 10:11
              Nakarmilam psa,kota i ptaki.
              Jedzonko,ktore im wysypalam to suchy chlebus,troche maku,sezamu,kaszy,siemie
              lniane.
              Kot siedzi na parapecie i z oczami duzymi niczym szklanka obserwuje ptaszki.
              Golebie skupily sie na maku,sezamie,kaszce.
              Wroble mykaja kolo golebi i tez maja smaczka na to samo co golebie.
              Gawrony,plochliwe,podlatuja,chwytaja kes chlebka i szybko uciekaja na galezie
              okolicznych drzew i tam palaszuja to co zdobyly.
              Biale rybitwy,kraza nad jedzeniem,spadaja,zamykajac swoje duze
              skrzydla,potywaja kawalek chlebka i szybko odlatuja.
              Tylko golebie i wroble jakby przyssaly swoje dzioby do ziemi i jedza,jedza.
              Glowki im tylko pracuja raz w dol,raz w gore.
              A kot patrzac swoimi duzymi zielonymi oczami chetnie by je pogonil,a moze
              jeszcze cos wiecej...
              • tesunia Re: Dokarmianie ptakow. 12.06.05, 11:01
                moje ptaszyska na choinkach:
                para golabkow,
                sroczyny z dwoma gniazdami,

                dzielnie pilnuja swego rewiru,nawet szpaczki,wrobelki,odganiaja,
                jedynie kroki i wrony nic sobie ze sroczynego wrzasku i nalotow nie robia,
                chodza po trawce i dokarmiaja sie same roznym robactwem.
                • regine Re: Dokarmianie ptakow. 14.11.05, 21:59
                  Pamiętajmy o nich zbliża się zima, śnieg zasypie wszystko...
    • malwina52 Re: karmnik.... 14.11.05, 22:11
      tak sie to chyba nazywasmile)))
      kiedys mialam na balkonie
      ale ze starosci sie rozlecial,
      widzialam teraz w sklepie takie super
      budki, chyba zafunduje moim ptaszkom na zime
      jak to nie zrujnuje mojego szczuplego budzetu
      • vogino55 Re: karmnik.... 14.11.05, 23:02
        Moj karmnik czeka na godzinę "O" gotowy pokarm dla skrzydlatych przyniesiony,,,,
        synogarlice już podlatują na balkon,,,pamiętają hehehehe
        UWAGA NIE KARMCIE PTASZĄT ZIARNEM RYŻU
        • regine Re: karmnik.... 14.11.05, 23:11
          Najbardziej szkoda mi sikorek, zawsze mają sórkę z grubą warstwą słoninki.
          Przymocowuję drutem, bo raz wrony, omało wraz z karmnikiem nie poniosły jej w
          świat.Słoninkę tak szarpały, łobuzy jedne.
          • natla Re: karmnik.... 14.11.05, 23:20
            Ja chyba nic w tym roku nie zainstaluję na balkonie. Będę wynosić żarełko,
            idąc "ze psem" na spacer w takie miejsce, gdzie rury ciepłownicze przebiegają.
            Tam prawie nigdy nie ma śniegu. A słoninkę powieszę na balkonie i zobaczę,
            czy "te włamywacze" sie nie dobiorą....jak tak, to przywiążę do jakiejś
            gałęzi smile
    • axsa Dokarmianie ptakow... 21.11.05, 21:19
      czas zacząć, bo już mróz.
      • wiktoria53 Karmniki...... 27.11.05, 09:01
        Popatrzcie jakie piękne......może odezwie się w którymś z panów majsterkowicz?


        www.ekotur.pl/karmniki.html
        www.kuchniapupila.pl/1187104338.php
        darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/ecolife/karmnik.html
        • malwina52 Re: Karmniki...... 27.11.05, 09:15
          faktycznie cudenka, moze pojawia sie w sprzedazy
    • malwina52 Re: Dokarmianie ptakow. 17.01.06, 18:23
      tylko podciagam z nadzieja, ze pamietacie smile
      • emma50 Re: Dokarmianie ptakow. 17.01.06, 19:53
        Ja dzisiaj obserwowałam jak 4 sikorki zleciały się na nasz balkon do kawałka
        słoniny. Dwie dorwały sie do jedzenia, a dwie czekały na swoją kolei. Ale jedna
        była tak "paskudna", że dziobała każdą, która próbowała z drugiej strony jeść.
        Jak już wszytkie 3 zniechęciły się i odleciały to ta "paskuda" poleciała za
        nimi - już nie była głodna.
        • august2 Re: Dokarmianie ptakow._Emma 17.01.06, 20:44
          Moze ta "paskuda" wziela przyklad z ludzi?

          Jak to sie mowilo (chyba bylo tak)
          "sam nie zje i drugiemu nie da...
          • vogino55 Re: Dokarmianie ptakow._Emma 17.01.06, 21:21
            Oj chyba ptasia poczta działa, coraz więcej sypię i wszystko znika (smile)
            • regine Re: Pijane ptaki 03.02.06, 02:12
              fakty.interia.pl/ciekawostki
              Ptaki ofiarami pijaństwa

              Eksperci, którzy zbadali 40 padłych ptaków, znalezionych w Wiedniu,
              poinformowali, że nie były one chore na ptasią grypę, jak początkowo
              przypuszczano, lecz stały się ofiarą... własnego pijaństwa.
              Ptaki pozabijały się roztrzaskując o szyby, ponieważ były zamroczone po
              zjedzeniu sfermentowanych jagód. Wątroby tych ptaków wykazywały silne zmiany
              chorobowe - "wyglądały jak u chronicznych alkoholików" - powiedziała w
              austriackiej telewizji rzeczniczka wiedeńskich władz weterynaryjnych.

              ======================================================
              ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
              • wiktoria53 W Ełku powstanie szpital dla rannych ptaków 03.02.06, 20:57
                Wiadomości onet.

                "Tej zimy straż miejska niemal codziennie wyjeżdżała do okaleczonych łabędzi i
                kaczek. Według służb porządkowych tak trudnej zimy dla ptaków dawno już nie
                było.
                Łabędzie chodzą po głównej ulicy miasta żebrząc o jedzenie. Stąd inicjatywa
                komendanta Straży Miejskiej, by utworzyć miniszpital dla ptaków. Ma on powstać
                na posesji Centrum Edukacji Ekologicznej. Stanie tam wiata, pod którą ptaki
                będą mogły przechodzić rekonwalescencję. Zaopiekują się nimi pracownicy
                Centrum."
    • malwina52 Ptaki bez nas zginą 08.03.06, 08:49


      Z powodu lęku przed ptasią grypą ludzie
      przestali dokarmiać ptactwo
      bez pomocy ludzi tym stworzeniom grozi śmierć!
      - alarmują przyrodnicy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka