Dodaj do ulubionych

gniew mlodych!

16.02.05, 09:12
"Adolf Rudnicki opowiada w którejś ze swych "Niebieskich kartek", że młodzi
ludzie wierzą, iż przyczyną wszystkich ich nieszczęść jest kobieta; tak więc
gniew młodych spada na kobietę. U nas natomiast przyczyną wszystkich
nieszczęść młodych ludzi są zawsze rodzice. Jeśli młody człowiek jest
fajtłapą, pederastą, alkoholikiem i idiotą ogólnym, od razu słyszymy, że
dzieje się to dlatego, że jego ojciec był pantoflarzem i matka dominowała.
J eśli dziewczę kurwi się, to dlatego, iż ojciec był niedołęgą i
pantoflarzem"
Obserwuj wątek
    • malwina52 Re: gniew mlodych! 16.02.05, 09:17
      Główną podświadomą myślą, która napędza nasz umysł na nienawiść jest
      myśl "Gdybyś tylko był bardziej taki jak ja". Gniew jest zazwyczaj rezultatem
      tego, że świat lub inni ludzie są inni, niż tego oczekujemy. Ludzie, którzy w
      pełni akceptują siebie i nie oburzają się za to, że inni chcą być sobą, nie
      odczuwają gniewu. Panuje pogląd, że trzeba wyładować swoją złość, bo nie jest
      zdrowo trzymać ją w sobie. Zgadzam się. Tłumienie takich emocji jest jak
      najbardziej niezdrowe (może nawet doprowadzić do wrzodów żołądka) i już lepiej
      je z siebie wyrzucić. Ale jeszcze zdrowsze od wyładowania ich, jest całkowite
      zaprzestanie odczuwania gniewu. Jest to tak samo możliwe jak kontrolowanie
      innych uczuć.
    • mada50 Re: gniew mlodych! 16.02.05, 11:54
      gdyby rodzice nie wychowywali dzieci na swoje podobieństwo,nie doszukiwali się
      w pociechach swoich niespełnionych ambicji to by nie "produkowali" frustratów,
      ale Malwinki wątpliwości bardziej odnoszą się do złych relacji między
      rodzicami,które to wieczne urazy i nienawiści wyładowują na potomstwie.
      • natla Re: gniew mlodych! 16.02.05, 14:55
        Wszystko racja, ale czy nie uważacie, że nie przeżywanie gniewu, podobnie jak i
        inych uczuć, zrobiłaby z nas laleczki Barbie, zawsze zakochane, zawsze
        szczęśliwe, zawsze zadowolone?
        Jak można opanować gniew na chamstwo, na zło? Czy mozna obok przejść
        nieuczuciowo, powściągliwie? Nie wyobrażam sobie tego. Co najwyżej można nie
        pokazywać gniewu, ale to doprowadza z czasem do różnych poważnych zmian
        ustrojowych, w tym i psychicznych.
        Nie okazywanie gniewu jest jednym z elementów dobrego wychowania. W tym
        aspekcie, wolę ludzi niewychowanych.
        No i trzeba znać granice okazywania gniewu. Na ogół wystarczy grymas
        twarzy, "zabijający" wzrok. Ja jeszcze b. lubie czasem sobie bardzo
        niekulturalnie strelić drzwiami. Tak się wyładowuję, po czym zaraz wracam
        i przepraszam. smile
        A gniew czy bunt młodych zawsze istniał i będzie istniał.
    • malwina52 Re: gniew mlodych! 24.06.05, 10:44
      Obserwuje, jak często mlodzi ludzie manifestuja swoje
      niezadowolenie z życia, zgłaszając pretensje do całego świata,
      że nic nie układa się na zawołanie.
      Młodzież chce żyć łatwo, szybko i przyjemnie,
      nie licząc się z nikim i niczym.
      Chce brać nie dając z siebie nic w zamian.
      Czysty egoizm wyhodowany na świeżych bułkach,
      własnym kieszonkowym od najmłodszych lat
      i szerokim zakresie swobód,
      których przecież i tak jest za mało.
      Autorytetów szuka się w towarzystwie,
      w mediach,
      czasem na ulicy
      ale nie w rodzinie i rodzicach.
      To takie moje obserwacje z blokowiska.

      • regine Re: gniew mlodych! 24.06.05, 11:23
        Właśnie, Malwinko,też to widzę i słyszę...
        Chcieli by podano im to wszysto,wprost na tacy.
        Wiecznie niezadowoleni,sfrustowani...
        Mam też nie było lekko...A może my sami,pomagamy im w tym...
        Kieszonkowe,swoboda,komórka,komputer,dostęp do wszystkiego...
        Ale nasze młodości jakoś inaczej wyglądały...
        Nawet jak opowiadałam swoim córkom,co ja miałam,jak miałam 15-18 lat..
        To słuchają z niedowierzaniem...
        A najbardziej razi mnie,w tych "młodych gniewnych",wulgaryzm
        i brak szacunku do wszystkiego i wszystkich...
        Co zastanawiające dominują w tym ostatnim dziewczyny 13-16 letnie.
        Ich słownictwo, zachowanie,wprost przeraża...
        Przecież będą kiedyś matkami...jak wychowają własne dzieci????
        • tesunia Re: gniew mlodych! 24.06.05, 11:31
          skandynawska mlodziez podobna do krajowej,
          bardzo nonszaladzka/niewyrozumiala/egoistyczna.
          choc mozna zauwazyc tendencje,ze w srodowisku "tzw.klasy robotniczej"
          jest jakby bardziej przyjazna i wyrozumiala,
          znaja wrtosc dobr materialnych,bo wiekszosc z nich zmuszona do extra zarobku,
          by dorownac standaretm zycia do tych "z kalsy wyzszej".
          • axsa Re: gniew mlodych! 24.06.05, 12:12
            Właśnie "przerabiamy" taki gniew na siostrzenicy męża, kończącej drugi rok
            studiów.
            Zakomunikowała matce, że leci do Portugalii, na trzy tygodnie, do poznanego w
            zeszłe wakacje "narzeczonego"/ widziała go potem tylko raz/.
            Żadne argumenty nie działają. Odpowiedź jest jedna - jestem przecież dorosła i
            nie muszę Cię prosić o zgodę.
            Ostatnio moja szwagierka postanowiła, że zgody nie wyrazi, a na pewno nie da
            pieniedzy.Bo przecież to "jestem dorosła" wcale nie oznacza własnych pieniędzy,
            jakby oczywiste było, że matka ma ponieść koszt /z nauczycielskiej pensji/.
            Ja popieram postawę szwagierki.
            • malwina52 Re: gniew mlodych! 24.06.05, 12:23
              Postawa matki zrozumiala, tez sie buntuje.
              Wyglada to tak, ze mam racje i tylko racje nic wiecej.

              Pogarda dla ,,przestarzałych’’ i ,,sztywnych’’
              zasad zabija wszelkie hamulce i zdrowy rozsądek.
              Szacunek, kultura? To śmieszne frazesy,
              Liczy się szpan, dobra zabawa, towarzystwo i pełny portfel.
              Może i młodość ma swoje prawa,
              ale czasem trzeba otworzyć oczy i rozejrzeć się wokół,
              poza czubek własnego nosa.
              Zauważyć, ile rodzin nie ma pieniędzy
              na zaspokojenie podstawowych potrzeb.
              Trzeba nauczyć się cenić to, co się ma
              i nie wymagać złotych gór od zapracowanych
              i zmęczonych dorosłych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka