Dodaj do ulubionych

Łamanie głowy.

16.11.05, 23:54
Stary Silas Greenfield zmarł pozostawiajac wszystkim swoim wnukom taki sam
spadek. Tom przeznaczył go na zabawę, John roztrwonił go, a Suzy wykorzystała
go mądrze. Starzec chciał potraktować swoje wnuki równo, i w pewnien sposób
tak zrobił, ale każde z nich otrzymalo inną sumę pieniędzy. Dlaczego?
Obserwuj wątek
    • natla Re: Łamanie głowy. 17.11.05, 00:01
      Dobra, dawaj odpowiedź, bo głowę bedę musiała w gips wsadzić...wink)
      • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.11.05, 00:04
        ,,,jutro...hahaha
        • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.11.05, 00:04
          ...bo może ktos zgadnie...smile)
          • natla Re: Łamanie głowy. 17.11.05, 00:05
            Na pewno podałaś wszystkie przesłanki ?
            • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.11.05, 00:07
              Wszystkie.
              smile)
              • regine Re: Łamanie głowy. 17.11.05, 00:27
                Kurczę, ale zagwozdka na dobranoc...Kesairo miej litość !!!
                • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.11.05, 00:30
                  haha...jutro też jest dzień. Może rozwiazanie w nocy sie przyśni...?
                  smile))
                • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.11.05, 14:50
                  I jak Reniu, przyszła nocą podpowiedź?
                  smile)
                  • natla Re: Łamanie głowy. 17.11.05, 15:06
                    Kesairo, ja Cię zabiję! wink)
                    Mam rózne odpowiedzi, ale głupie..smile
                    ( przez ten "ortograficzny wontek, zaczynam sie zastanawiać co jak się
                    pisze wink))..np. głópie? wink))))
                    • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.11.05, 15:19
                      Nie wiem jakie masz odpowiedzi, ale może wcale nie sa głupie, jeśli sa
                      logiczne. Wyrazy użyte przy opisywaniu wnuków...tez mogą być wskazówką...
                      smile)
                      • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.11.05, 15:30
                        Musze na razie wyjść, wiec na razie nie będę sledzić odpowiedzi...
                  • regine Re: Łamanie w kościach.... 17.11.05, 18:51
                    Po łamaniu głowy, doszło tylko łamanie w kościach...
                    Nie wiem co z tego będzie, przeleżałam całe popołudnie i czekam...
                    Nasłuchując gdzie i co jeszcze może boleć sad
                    • kesaira Re: Łamanie w kościach.... 17.11.05, 19:02
                      Kuruj się! nie nadsłuchuj bo usłyszyszsmile)
                      Głowę łamać zalecam...smile))
                      • wiktoria53 Re: Łamanie w kościach.... 17.11.05, 19:20
                        Kesairo, a Ty znasz odpowiedź? Jest to zadanie na inteligencję opracowane przez
                        Roberta Allena.Jego zbiory zadań i tekstów na inteligencję wydane są w serii:
                        Mensa prezentuje.
                        Spotkałam to zadanie w internecie, równiez nie ma na nie odpowiedzi. Więc moze
                        kesairo ujawnisz nam rozwiazanie?
                        • kesaira Re: Łamanie w kościach.... 17.11.05, 19:25
                          Znam.
                          Na razie nie ujawniam, bo może ktoś chce jeszcze wyjasnić ten zagadkowy
                          testament.
    • czarny.humor To jest proste jak sprężyna!! 17.11.05, 05:04
      I rozwiązań może być bez liku. Oto jedno z nich:

      Suzy jest córką nieślubnego syna żony starego Siliasa i wyszła za Toma. Jako
      baaardzo rozsądna kobieta,w intercyzie cały swój majątek - obecny i przyszły
      przekazała mężowi.
      John zakochał się w Tomie. Ślepy z miłości, roztrwonił majątek, przepisując go
      na Toma w formie darowizny. Oczywiście zapłacił nawet w skarbówce pełen podatek
      od darowizn.
      Dureń nie??!!
      Wdzięczny Tom wraz z małżonką, usynowił głupka.
      Dla Toma, zabawą jest pomnażanie forsy na giełdzie.

      Mądry Silas, widząc jak się sprawy mają, przekazał cały majątek Tomowi.

      W ten sposób Tom ma Suzy i Johna, Suzy ma Toma i Johna, a John ma Suzy i Toma.
      Zatem wszyscy mają "po równo" - siebie i szczęście, a co za tym idzie sprawy
      materialne spadają na bardzo daleki plan jako zupełnie nieistotne i niewarte
      uwagi.

      Ale ani Silas, ani oni jeszcze nie wiedzą, że zbliża się krach na
      giełdzie!!!smile))
      Nowa sytuacja materialna zapewne trochę zmieni ich wzajemne relacje rodzinne i
      spsób postrzegania świata oraz rozumienie szczęścia.

      Pieniądze szczęścia nie daaają!!
      smile))
      • kryzar Re: To jest proste jak sprężyna!! 17.11.05, 06:39
        a może po medytacji pójdzie lepiej
        serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3015875.html
        • kesaira Re: To jest proste jak sprężyna!! 17.11.05, 14:23
          Kryzar, medytacja jak najbardziej właściwa.smile)
      • malwina52 Re: To jest proste jak sprężyna!! 17.11.05, 06:44
        humorek tak nakoligacilsmile, ze musze
        wypic kawe, zeby mi sie przejasnilo
        • kesaira Re: To jest proste jak sprężyna!! 17.11.05, 14:24
          I ja tak myslę, Malwina, czas na kawę!!
      • kesaira Re: To jest proste jak sprężyna!! 17.11.05, 14:22
        Usmiałam sie Czarny Humorku z Twojego rozwiązania.
        Jednak nie takie, nie rozwiązuje kwestii równego w pewien sposób datku
        pieniędzy.
    • malwina52 Re: Łamanie głowy. 18.11.05, 11:51
      chyba nie ma silnych na ten spadek,
      podaj choc mala podpowiedz,
      kolejna kawe pije i nic nie wymyslilam
      • axsa Re: Łamanie głowy. 18.11.05, 12:18
        Myślę, ze dziadek znał swoje wnuki, przypuszczał na co pójdą jego pieniadze i
        dlatego na roztrwonienie dał najwięcej, bo przecież w taki sposób rozchodą sie
        najłatwiej.
        Na zabawe przeznaczył srednią sumę, a na mądre wydawania najmniejszą, bo
        wydawanie z rozumem daje najlepsze efekty.
      • kesaira Re: Łamanie głowy. 18.11.05, 14:36
        Podpowiedzią jest drugie zdanie.
        "Tom przeznaczył go na zabawę, John roztrwonił go, a Suzy wykorzystała go
        mądrze."

        Dziadek dał im czas!
        Ten czas jest połową odpwiedzi i jednoczesnie zawarty jest w drugiej części
        odpowiedzi, która łączy się z kwotą. Jaką kwotę dostał każdy z wnuków, tak by
        ostanie zdanie zagadki było prawdziwe?

        • natla Re: Łamanie głowy. 18.11.05, 23:01
          Pieniądze roztrwonć można bardzo szybko, zeby je wydać na zabawę, potrzeba
          czasu, a żeby wykorzystać mądrze jeszcze więcej czasu. Może więc dostali
          proporcjonalnie do wykorzystania czasu........nie, nie klei mi się.
          Czy to jest pważna zagadka, czy z przymróżeniem oka?
          • kesaira Re: Łamanie głowy. 18.11.05, 23:24
            Poważna.
            • malwina52 Re: Łamanie głowy. 18.11.05, 23:33
              nie brakuje Ci silnej woli smile)))
              i nie wygadzsz sie pewnie szybko
              ciekawosc moje rosnie............
              nie mylic z rewolucja glowy
              • kesaira Re: Łamanie głowy. 19.11.05, 00:44
                smile))
                ...może ktoś teraz zajrzał i chce rozwiazać. Muszę mu dać szanse...


                • axsa Re: Łamanie głowy. 19.11.05, 07:08
                  Każde dostało tyle ile zdłało w określonym czasie wydać na to o czym mowa
                  w "przydziale zadań".
                  • kesaira Re: Łamanie głowy. 19.11.05, 15:54
                    Jestem bardzo zajęta, sorry, i nie bedę mogła śledzic odpowiedzi.
                    Zatem odpowiadam:smile

                    Dziadek dał im czas.
                    Pozostawił każdemu z nich sumę odpowiadającę ich rocznemu dochodowi, by przez
                    rok mogli robić co im sie podoba.
                    Potraktował ich w ten sposób równo, ale każde z nich otrzymało inną kwotę
                    pieniędzy, ponieważ każdy z wnuków miało inny dochód roczny.
                    smile)
    • kesaira Re: Łamanie głowy. 19.11.05, 15:59
      **

      Pewien mezczyzna wracając do domu stwierdził, że zapomniał klucza do drzwi
      wejściowych, a cały ogród jest zakryty wodą. Jedno z okien na piętrze było
      otwarte, ale nie miał drabiny. Jednak gdyby tylko mógł sie dostać na daszek nad
      gankiem, dałby radę wejść przez okno. Nagle wpadł na pomysł. Jaki?
      • axsa Re: Łamanie głowy. 20.11.05, 09:14
        Coś mi się zdaje, ze diabełek tkwi w tym, że gródek nie jest zalany / jakby się
        powiedziało o takim fakcie/ a ZAKRYTY wodą.
        Chodzi moze o mnóstwo wody, ale w butlach albo o lód, albo o śnieg?
        Niech facet poskłada rusztowanie z tych butli.
        Jeśli to lód to niech narąbie sobie tafli, poukłada schodki pod daszkiem ganku
        i już.
        Jeśli to śnieg, to niech ulepi bałwana i po nim sie wdrapie na daszek.

        Tymczasem nie mam więcej pomysłów.
        smile))
        • natla Re: Łamanie głowy. 20.11.05, 11:42
          Coś Ty Axsa, to nie ogródek zalany, tylko facet, wiec pewnie podpłynie do ganku,
          wdrapie się przypomocy paska od spodni po kolumnie i wylezie na daszek. W końcu
          zalanemu może się to wydawać całkiem realne. A chodzi o pomysł, a nie
          realizację. wink)
          • kesaira Re: Łamanie głowy. 20.11.05, 16:33
            Tez może byćsmile)
        • kesaira Re: Łamanie głowy. 20.11.05, 16:32
          BRAWO Axsa!!!
          Oczywiscie, ogród jest zakryty sniegiem.
          smile)
          • axsa Re: Łamanie głowy. 20.11.05, 18:42
            Zgadłam, ale bałwan był dopiero na trzecim miejscu.
            smile))
    • kesaira Re: Łamanie głowy. 15.12.05, 19:35
      Żebyście w czasie roboty porządkowej nie skapcaniały, trochę ćwiczeń w czasie
      spoczynku:

      Stefania spedza urlop podróżując po Europie. Podoba jej sie w Hamburgu, ale nie
      w Berlinie. Lubi Strasburg, ale stroni od Paryża. Zachwyca sie Barceloną, ale
      nie znosi Madrytu.
      Czy podoba się jej w Londynie?
      • dankarol Re: Łamanie głowy. 15.12.05, 19:53
        Nie, bo ona nie gustuje w stolicach.
        • kesaira Re: Łamanie głowy. 15.12.05, 19:57
          Oczywiście !!

          I dla Ciebie, Danutko, bonussmile)

          Po sierci dziadka pewien mężczyzna odziedziczył między innymi wazę. Gdy tylko
          otrzymał spadek, natychmiast ją potłukł. Paradoksalnie stał się w tym momencie
          dużo bogatszy niż kiedykolwiek przedtem.
          Dlaczego?
          • dankarol Re: Łamanie głowy. 15.12.05, 20:03
            jedybe co mi przychodzi do głowy, to że coś tam było schowane
            • kesaira Re: Łamanie głowy. 15.12.05, 20:13
              Jeśli to była waza, to mógł z niej po prostu wyciągnąć i nie musiał tłuc...
              Niesmile)
              • dankarol Re: Łamanie głowy. 15.12.05, 20:15
                Może była wysoko ubezpieczona
                • kesaira Re: Łamanie głowy. 15.12.05, 20:17
                  Sam właściciel stłukł===podejrzane, ale ciepło
                  smile)


                  Idę oglądać film, pa.
                  • axsa Re: Łamanie głowy. 15.12.05, 21:11
                    Mam taki pomysł. Waza mogła mieć np. talerz- podstawkę, ktory spadkobierca
                    już posiadał. Rozbijając ją uczynił unikatem to co posiadał i tym samym stało
                    sie to bardziej cenne.
                    Trochę to pokrecone, ale może...
                    • kesaira Re: Łamanie głowy. 15.12.05, 22:21
                      BRAWO, Axsa !!!
                      Tak, bo tylko w ten sposób mógł stać sie jeszcze bogatszy. Miał unikatowy
                      egzemplarz!
                      smile)
                      • axsa Re: Łamanie głowy. 15.12.05, 22:22
                        No to się wyprostuję, niech wszyscy widzą, że mi sie udało.
                        ;;wink))
    • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 01:53
      Fred często interesował się szerokim światem. Codziennie zazdrośnie spoglądał
      przez szybę na świat, którego nie mógł poznać. Wtem pewnego dnia stało sie coś
      zupełnie niespodziewanego. Chłopcy bawiący się na zewnatrz przypadkowo stłukli
      szybę. Fred natychmiast pożałował swojej ciekawosci.
      Dlaczego?
      • natla Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 02:03
        Bo już niestety wiedział jak piękny jest świat, a teraz nie mógł dalej
        poznawac??? wink
        • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 02:07
          natla napisała:

          > Bo już niestety wiedział jak piękny jest świat, a teraz nie mógł dalej
          > poznawac??? wink
          ===============
          Nooo, ale czy wiedział? Owszem, interesował się.
          A dlaczego nie mógł dalej poznawać?
          • natla Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 02:20
            aha.....ja widziałam taką rozbitą szybe samochodową, więc skoro był ciekawy
            swiata, to juz przez taką "mleczną" szybe nie mógł dalej ogladać i żałował, ze
            jest ciekawy. smileAle skoro mu rozbili całkiem szybę, to mogli trafić w głowę,
            odłamki mogły wleźć do oczu (kurcze, krew sie leje, a tej porze, to horrorwink)
            albo mógł sie po prostu przeziebić. wink)) ide spać. Pa. smile
            • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 02:28
              Ale horror Ci w głowie...
              smile))
              ...poniekąd...
              ale jeszcze nie trafione...
        • tofika Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 02:07
          co..jest???witamsmile))))toja`\tofikasmile))
          • natla Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 02:21
            Tofiko, a Ty sobie tu połam głowe, albo zmykaj na powitalny wątek wink)))
            • regine Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 02:27
              Nic już nie łamię , lezę do łazienki i lulu...
      • axsa Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 06:29
        Jeśli Fred to człowiek
        ogladajacy świat zza szyby,
        to może niepełnosprawny,
        któremu po stłuczeniu szyby zimno zaczęło dokuczać,
        a chęć poznawania świata nie dawała spokoju.

        Jeśli nie był człowiekiem,
        to za szybą bywają
        gady, płazy i ryby w terariach lub akwariach.
        Stłuczone akwarium to duży problem dla wielu z w/w istot.
        Może Fred to był "złoty rybek"?
        wink))
        • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 13:38
          BRAWO !!! AKSA !
          smile))
          Istotnie, Fred to rybka akwariowa... Niepełnosprawny może zawsze wyjść zza
          szyby...a rybka zdechnie.
          smile)
    • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 18:10
      Podobno Lukrecja Borgia potrafiła przekroić jablko w taki sposób, że dzieląc
      się nim z inną osobą mogła spowodować jej śmierć w ciagu kilku godzin.
      Jak to zrobiła?
      • dankarol Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 18:30
        może jedną stronę noża posmarowała trucizną?
        • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 18:49
          BRAWO !!! Dankarol!
          W rzeczy samej. Mogła usmiercić innych pokrywając jedną stronę noża trucizną.
          • natla Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:10
            No to ja tez pare prostych;
            Baca miał 17 owiec i 2 barany nie strzyżone. Wszystkie zwierzzęta zdechły,
            prócz 9 . Ile pozostało?
            • natla Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:12
              Czy w Rosji mężczyzna może wziąć za żonę siostrę wdowy po sobie?
              • natla Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:13
                U rąk jest 10 palców, a ile jest u 10 rąk?
                • natla Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:14
                  Lekarz przysłał Ci 3 tabletki, które masz zażywać co pół godziny. jak długo
                  będziesz je zażywał?
                  • natla Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:16
                    Co było 6 grudnia 1956 roku?
                    • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:17
                      Mikołaj
                    • natla Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:17
                      Czyim psem był Asesor z "Pana Tadeusza"?
                  • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:18
                    Od kiedy lekarz przysyła tabletki?
                    • natla Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:19
                      no dobra, nie przysłał, a przepisał wink)
                      • natla Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:21
                        Czy nocny stróż dostanie rentę jeżeli umrze w dzień?
                • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:17
                  Masz 10 rąk?
                  • natla Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:19
                    to pożycz sobie od koleżanek i policz wink)
                    • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:24
                      50
                      • dankarol Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:28
                        bardzo lubię takie zagadki. A najśmieszniejsze, że łatwo się na nie nabrać.
                        A czy duch może sie ożenić?
                        • dankarol Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:51
                          albo po co duchowi renta.
                          Ale właśnie odkryłam, że mam sklerozę no bo Kusy i Sokół...

                          Mam zajęcie na wieczór

                          Panie Tadeuszu baba przyszła do pana.
            • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:20
              8. Baran też owca.
              • natla Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:22
                nie 8 wink))
                • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 20:27
                  9
                  • czarny.humor Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 21:33
                    Baca przeżył!!
                    To ON był dziewiąty!!

                    smile))
                    • kesaira Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 22:18
                      Myslisz, że baca to baran?smile)

                      W treści zagadki jest:
                      Wszystkie zwierzzęta zdechły, prócz 9.
                      • natla Re: Łamanie głowy. 17.12.05, 22:41
                        To oczywiście dziecinne zagadki. Test z którego wychodzi kto jest inteligetny,
                        a kto nie nadaje sie do współżycia w społeczeństwie smile))
                        Ale cieszyło mnie jak dzieciaki się tak zabawiały.
                        Ale, ale, nie odpowiedzieliscie chyba na wszystkie pytania wink))
                        A ile gat. zwierząt Mojżesz wziął do swojej arki? wink
                        • kesaira Re: Łamanie głowy. 18.12.05, 00:19
                          Mojżesz nikogo nie brał do arki. To Noe zaprosił gatunki.
                          • natla Re: Łamanie głowy. 18.12.05, 00:24
                            MĄDRA DZIEWCZYNKA JESTEŚ wink)...A JA SIE NA TO DAŁAM NABRAĆ wink) (już mi się nie
                            chce zmieniać tych dużych liter)
                      • czarny.humor Re: Łamanie głowy. 18.12.05, 00:31
                        Pewnie, że baran, skoro tyle inwentarza mu zdechło.

                        Ale skoro jesteśmy przy zwierzyńcu, to odpowiedzcie na to:

                        Bo to było tak,
                        że bociana dziobnął szpak.
                        A potem nastąpiła zmiana
                        i szpak dziobnął bociana.
                        A potem nastąpiły jeszcze trzy zmiany.
                        Ile razy szpak był dziobany??

                        To baaaardzo trudna zagadka!!!smile))
                        • natla Re: Łamanie głowy. 18.12.05, 00:34
                          A ja wiem, a ja wiem.....ani raz wink)
                          • kesaira Re: Łamanie głowy. 18.12.05, 00:41
                            Równowaga Natluś, równowaga. Jak w przyrodzie, zresztą, ma być.
                            Oby była...
                        • kesaira Re: Łamanie głowy. 18.12.05, 00:37
                          Faceci to mnie strasznie rozczulają...
                          Tak już mamsmile)
                          Masz może "White Christmas" w wykonaniu B.Crosby`ego lub F.Sinatry?
                          Ja mam "Last Christmas" zespołu Wham. Możemy wymienić...i co Ty na to?
                          • czarny.humor Re: Łamanie głowy. 18.12.05, 00:49
                            Przeszukam płytotekę, ale jutro dobra?

                            Ale na pewno zaraz prześlę Ci coś innego równie pięknego.

                            A z tą równowagą - w przyrodzie - zgoda, ale w tym konflikcie ornitologicznym, to Natla ma rację. Przeczytaj uważnie.

                            Ale ONA to na pewno znaaała!!

                            smile))
                            • kesaira Re: Łamanie głowy. 18.12.05, 00:52
                              Oki, jak mawia mój syn.
                              Natla znała? Natla jest przecież najmądrzejasz!!! Musi znać!
                              Przeszukuj spokojnie...
                              Humorku smolisty! Dzięki, że coś pieknego masz.
                              • natla Re: Łamanie głowy. 18.12.05, 01:01
                                Nic nie znałam wink i nie jestem wcale najmadrzejsza, nawet mądra czasami nie wink)
                                • kesaira Re: Łamanie głowy. 18.12.05, 01:03
                                  Natluś jesteś!
                                  • natla Re: Łamanie głowy. 18.12.05, 01:07
                                    Już tylko strasze....pa, pa.
            • goskaa.l Re: Łamanie głowy. 19.12.05, 13:35
              9
              • natla Re: Łamanie głowy. 19.12.05, 17:09
                Bardzo mi sie podoba ta zagadka smile
                Pytanie 1
                Gdybyś znał kobietę, która ma już ośmioro dzieci, z czego dwoje jest głuchych,
                dwoje jest ślepych a jedno upośledzone umysłowo, przy czym owa kobieta jest
                chora na syfilis, to czy zalecałbyś aborcję?


                Pytanie 2
                Masz wybrać przywódcę dla całego świata. Jest trzech kandydatów:


                Kandydat A:
                konsultuje się z astrologiem, ma powiązania ze skorumpowanymi politykami, ma
                dwie kochanki, nałogowo pali i wypija 8 do 10 martini dziennie.

                Kandydat B:
                Został wyrzucony ze stanowiska dwukrotnie, śpi do południa, używał opium w
                szkole i wypija ćwiartkę whisky każdego wieczora.

                Kandydat C:
                Odznaczony bohater wojenny, Wegetarianin, nie pali, czasem pije piwo, jest
                monogamista.

                Który z kandydatów byłby twoim ideałem?
                • kesaira Re: Łamanie głowy. 29.12.05, 14:57
                  Moje odpowiedzi:
                  Pytanie 1.
                  a. Gdybym...ale nie znam. Czyli nic bym nie doradziła.
                  Lub
                  b. Gdybym znała to bym ją zastrzeliła. Czyli też bym nic nie doradziła.

                  Pytanie 2.
                  No, zdecydowanie kandydata A.
                  Zostałabym jego kochanką i sama rządziła...hahaha...
    • kesaira Re: Łamanie głowy. 18.12.05, 02:18
      Na dobranoc
      Nieznośny Tomek siedział na lekcji biologii. Wyraźnie się nudząc, podniósł
      rękę i zapytał nauczyciela:
      - Co może mieć kolano przy brodzie chociaż nie ma nóg ani głowy?
      Nauczyciel jak zwykle wpadł w złość, nie mogąc znaleźć odpowiedzi.
      O czym myślał Tomek?
      • natla Re: Łamanie głowy. 18.12.05, 19:51
        Kurze, ale ten Tomek nieznośny......
        Nie mogę wykombinować....już mi kolanka przy zlewie i bród w rzece przychodzą
        do głowy, ale nijak nie mogę tego połączyć. Chyba, ze ktoś wrzuci kolanko do
        rzeczki...wink)
        • kesaira Re: Łamanie głowy. 19.12.05, 13:31
          BRAWO !!! Natla !

          Tak, Tomek miał na myśli rzekęsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka