Dodaj do ulubionych

"Sadzić. Palić. Zalegalizować"

24.05.06, 13:51
Od 6 maja pod hasłem Marsz Miliona Blantów odbywają się na całym świecie
manifestacje na rzecz legalizacji marihuany. Marsze planowane są w tym roku w
207 miastach, w tym w Warszawie.


W stolicy przed Sejmem w strugach rzęsistego deszczu za legalizacją marihuany
demonstrowało dwieście osób. Manifestujący rozłożyli w parku przed Sejmem
transparent "Sadzić. Palić. Zalegalizować" i apelowali, aby rządzący wykazali
zrozumienie wobec tych osób, które palą marihuanę.

Marsz Miliona Blantów to wolne tłumaczenie angielskiego "Milion Marijuana
March". Pomysłodawcą marszów jest założyciel organizacji Cures-not-Wars Dana
Beal, który organizował pierwszą marihuanową manifestację w Nowym Jorku w
1999 roku. Polskie marsze organizuje stowarzyszenie na rzecz Racjonalnej i
Efektywnej Polityki Narkotykowej "Kanaba".
fakty.interia.pl/news?inf=743317
zastanawiam sie czy mozna sie racjonalnie narkotyzowacsmile
chyba niepotrzebnie zawracam sobie tym glowe
bo nasze prawicowe władze IV RP
nigdy nie zalegalizuja jakikolwiek narkotyku
co myslicie o ich legalizacji?

Obserwuj wątek
    • wiktoria53 Re: "Sadzić. Palić. Zalegalizować" 24.05.06, 15:11
      Malwino, jestem zdecydowaną przeciwniczką wszelkich nałogów.Jeśli chodzi o
      narkotyki to uważam, że wielu ludzi zniszczyło sobie zdrowie i życie oraz
      zdrowie swoich bliskich np. płód.Jeżeli miałabym decydować o legalizacji to
      nigdy nie wyraziłabym na to zgody.Wiele matek płacze z powodu utraty swoich
      narkotyzujących się dzieci, a przecież rodząc je miały wobec nich na pewno
      wiele planów. I co pozostało po tych planach, marzeniach? Pustka i żal! Żeby
      pogłębić swoją wiedzę na temat marihuany zajrzałam do Wikipedii,
      poczytałam.Oto niektóre ważniejsze informacje:

      Wpływ na płód
      Palenie marihuany w czasie ciąży prawdopodobnie upośledza rozwój płodu,
      prowadząc do zmniejszenia wagi urodzeniowej. Ryzyko wzrasta mniej więcej
      dwukrotnie. W przypadku znaczącego zmniejszenia wagi może dojść do
      następujących zmian u dziecka:

      zmniejszony iloraz inteligencji (o ok. 10 pkt.)
      ryzyko mózgowego porażenia dziecięcego
      być może schizofrenii (badania niepewne)

      Marihuana a prowadzenie pojazdów
      Ponadto istnieje zwiększone ryzyko udziału w wypadkach pojazdów mechanicznych,
      ponieważ marihuana zmienia ocenę upływu czasu i utrudnia podejmowanie decyzji
      związanych z zachowaniem się na drodze. Pojawiają się też zaburzenia
      koncentracji i postrzegania.

      Konopie należą do najpopularniejszych substancji psychoaktywnych. Główną
      substancją psychoaktywną jest delta-9-tetrahydrokannabinol (THC), jednak
      działanie wpływające na percepcję mają też inne zawarte w niej związki
      chemiczne.

      W efekcie zażywania marihuany, zarówno drogą wziewną jak i doustną, dochodzi do
      oddziaływania głównie na dwa układy: ośrodkowy układ nerwowy oraz układ
      krążenia.Jeden papieros marihuany zawiera około 5 mg THC. Zażycie nawet 2,5 mg
      tetrahydrokanabinolu powoduje euforię, zaburzenia percepcji, uczucie odprężenia
      oraz senność. Często towarzyszy temu uczucie dystansowanie się od problemów
      życia codziennego. Zażyciu towarzyszą również pseudohalucynacje wzrokowe i
      słuchowe. Ze strony układu krążenia występuje przyspieszenie akcji serca.

      Większe dawki THC powodują zaburzenia myślenia, depersonlizację, omamy słuchowe
      i wzrokowe, niekiedy stany lękowe. Duże lub często ponawiane dawki mogą wywołać
      objawy psychozy toksycznej. Oprócz wpływu na układ nerwowy i krążenia, THC ma
      również szereg innych niekorzystnych oddziaływań na organizm człowieka,
      występujących zwłaszcza przy przewlekłym zażywaniu.

      Przyjmowanie marihuany, podobnie jak każdej innej używki może prowadzić do
      uzależnienia. W odróżnieniu od niektórych narkotyków "twardych" (np.: heroiny)
      nie występuje uzależnienie fizyczne. Przy stałym używaniu pojawia się jednak
      uzależnienie psychiczne. Odpowiada za to głównie efekt euforyczny i uczucie
      odprężenia występujące po zażyciu marihuany. Przy braku dostępu do używki osoba
      uzależniona odczuwa stan zaniepokojenia i niepewności, występujące przy
      uzależnieniu psychicznym przy wszystkich używkach działających euforycznie.

      Więcej informacji:

      pl.wikipedia.org/wiki/Marihuana#Marihuana_a_prowadzenie_pojazd.C3.B3w
      A na koniec przytocze piękny tekst piosenki Beaty Kozidrak "Szklanka wody"


      Szklanka wody
      Nim przestaniesz brać
      Obiecałeś sobie to był ostatni raz
      Spojrzysz matce w oczy
      Całkiem wolny tak
      Ołowianą chmurę
      Pokonałeś sam

      Nie – nie – nie
      Nie obchodzi mnie
      Jak na imię masz

      Nie obiecam Ci
      Że lepszy będzie świat
      Ważny jest oczu Twoich blask
      Nie obiecam Ci
      Że czas ukoi ból
      Ważne że jesteś tu

      Słuchasz kiedy śpiewam
      Jesteś blisko mnie
      Gdy Ci podam rękę
      Musisz wiedzieć że
      Nic już nie jest ważne
      Nic już nie jest snem
      Spróbuj mi uwierzyć
      Życie piękne

      Muzyka: Beata Kozidrak
      Słowa: Beata Kozidrak
      • kryzar Re: "Sadzić. Palić. Zalegalizować" 24.05.06, 17:05
        a ja czytałam , że marihuana jest mniej szkodliwa niż zwyczajne papierochy. Jak
        znajdę art. to podrzucę.
        • banitka51 Re: "Sadzić. Palić. Zalegalizować" 25.05.06, 01:48
          a ja czytałam, że normalne papierochy chronią przed alzheimerem... czego to
          ludzie nie piszą.
          • krista57 Re: "Sadzić. Palić. Zalegalizować" 25.05.06, 20:00
            Mam dwa nałogi...kawa i papierosy.
            Za ten drugi jestem wiecznie przeganiana i zostałam"czarną owcą"w rodzinie.
            Ciekawa jestem czy jeszcze ktos sie przyzna?
            • regine Re: "Sadzić. Palić. Zalegalizować" 25.05.06, 20:10
              No przyznaję się, palę, piję kawę (2 kawy dziennie).
              Ile papierosów nie napiszę. Ale też jestem "czarną owcą", choć miałam już kilka
              dłuższych przerw w paleniu. Ale wracam.Nie wiem po co...
              Bo serce wysiada, lekarz nic nie mówi, tylko kręci głową...
              Ale mam zamiar żyć tylko tyle, ile mi będzie dane...
              Nic więcej nie chcę. A poranna kawa, bez papierosa...
              Nie palę w mieszkaniu, wychodzę na balkon, nie znoszę dymu w pomieszczeniach,
              nie lubię ubrań przesiąkniętych smrodem nikotyny no i zapachu z ust...Zawsze
              mam Tic-taci, przy sobie.
              • banitka51 palacz jeszcze jeden 25.05.06, 21:58
                owszem, bez wstydu się przyznaję, palę z przerwami 30 lat, jedyna w rodzinie, no
                nie całkiem, córka też (wcale mnie to nie cieszy, bo ona duużo więcej), ale mogę
                wytrzymać bez papierosa, jak muszę. Nie palę na ulicy, na przystanku, w
                samochodzie rzadko - gdy remont drogi i wlokę się 30 km/h przez pół godziny.
                Smród papierosowy (petowy) mnie razi, ale mam na to sposób. Ponieważ najbardziej
                śmierdzą popielniczki, pety wrzucam do słoiczka z wodą. Pod zakrętką sobie może
                gnić. O pochłaniaczach zapachowych nie wspomnę, mieszkanie jest ich pełne.
                Może zalatuję papierochami, ale się często myję, za to śmierdzący tramwaj jest
                dla mnie nie do wytrzymania.
                • ogon_trolla Re: palacz jeszcze jeden 26.05.06, 22:30
                  No politycy z czegos musza zycsmile Podatek od ciemnoty jak przy szlugach i innych
                  odpalaczach to jest fajna sprawa. Jeszcze jeden uzalezniacz w lud puscic wolno.
                  No wsrod polskich frustratow bedzie wziecie mialo.
                  • wiktoria53 „Nieszkodliwy” joint 09.06.06, 22:13
                    „Młodzi ludzie w całej Europie bagatelizują niebezpieczeństwa związane z
                    zażywaniem marihuany” – mówi Bätzing. Liczbę uzależnionych, wymagających
                    terapii i poradnictwa ocenia się na około 400 tysięcy. Niestety, tradycyjny
                    system wsparcia dla osób cierpiących na nałogi nie jest przygotowany do
                    niesienia pomocy tej grupie.

                    wiadomosci.onet.pl/1336373,2678,kioskart.html
    • malwina52 Krasula na odwyku 19.10.06, 14:06
      www.przyjaciolka.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=540&Itemid=48

      Wyrosła dorodna, aż żal było ścinać
      – Z bezradności to wymyśliłam, i ze złości, że sobie z krowami poradzić nie
      mogę – tłumaczy. – Pomyślałam, że jak im trochę tej trawy do wody dodam, to się
      wreszcie uspokoją. Moja mamusia tak robiła, dzieckiem byłam, ale pamiętam, że
      miała w woreczku jakieś ziółka. Jak zwierzaki wariowały, to im zaparzała i do
      poidła dawała. Mama 93 lata przeżyła, ale ja nigdy czasu nie znalazłam, żeby ją
      zapytać, co w tym woreczku było, musiałam sama coś wymyślić.
      Mama nie uspokajała krów marihuaną, tego pani Helena jest pewna, a że jej samej
      nic do głowy nie przyszło, to posłuchała rady znajomej.
      – Marihuany im dodaj, to się uspokoją – podpowiadała tamta. – Chciałam im dać,
      ale nawet listeczka nie uskubałam, bo taka ładna mi ta marihuana wyrosła –
      zarzeka się. Nie ma dowodu na to, bo wszystko policjanci w pień wycięli i
      zabrali, ale jej te pnie zostawili i chociaż pnie może pokazać. – O, jaka
      dorodna była – wyciąga z wiadra kłębowisko korzeni, z których wynurza się
      szczątek pnia średnicy 12 centymetrów. – Tak o nią dbałam, podlewałam i
      nawoziłam, że aż pomidory przerosła. Liście folię rozepchały i do góry uniosły –
      pokazuje folię, rozpostartą jakiś metr nad jej głową. Na przezroczystym
      plastiku widać odcisk nie dającego się z niczym pomylić liścia. Właśnie przez
      ten charakterystyczny wygląd pani Helena w najdalszym kącie szklarni marihuanę
      posadziła, żeby nikomu w oczy nie lazła. Synom ani mężowi słowa nie
      powiedziała, spokojna, że nigdy tam nie zajrzą, zajęci robotą w polu. Nawet
      trawy przed szklarnią nie kosiła, żeby nikogo nie kusiło tam chodzić. A jednak
      ktoś zobaczył i doniósł.
      • wiktoria53 Posłowie SLD chcą legalizować marihuanę 07.05.07, 09:04
        Politycy lewicy pragną legalizacji miękkich narkotyków. Domagają się swobodnego
        dostępu do marihuany, haszyszu i LSD - pisze "Fakt". Zdaniem cytowanego przez
        gazetę posła SLD Ryszarda Kalisza, nie należy ograniczać możliwości posiadania
        marihuany na własny użytek.


        W Polsce aż 250 tysięcy osób ma kontakt z narkotykami. Prawie 25 procent, czyli
        ponad 60 tys. z nich, jest uzależnione. Ośrodki odwykowe i terapeutyczne pękają
        w szwach. Co roku przyjmują coraz więcej osób, którym życie zrujnowały
        narkotyki.

        Do 2000 roku prawo w Polsce zezwalało na posiadanie niewielkich ilości tzw.
        miękkich narkotyków. Wykorzystywali to głównie dilerzy, którzy mogli bezkarnie
        nosić przy sobie prochy i sprzedawać je przed szkołami. Na szczęście prawo
        zostało zaostrzone. Karane jest posiadanie każdej ilości środków odurzających.
        Teraz posłowie lewicy chcą powrotu liberalnego prawa!


        "Nie ma bezpiecznych narkotyków! Kontakt z każdym może być w konsekwencji
        śmiertelny. Najgorszą rzeczą byłaby więc ich legalizacja" - komentuje Jolanta
        Łazuga-Kaczurowska, prezes Monaru.

        Z konsekwencji zażywania narkotyków doskonale zdają sobie sprawę byli
        narkomani. "To będzie raj dla bezmyślnych nastolatków. Oni będą sięgali na
        przykład po marihuanę, jak i po papierosy. W końcu przestanie ich to kręcić i
        wezmą coś mocniejszego" - podkreśla Tomasz Lela, który brał narkotyki prawie
        rok. Opowiada, że najpierw palił marihuanę, brał ecstasy, ale w końcu dał się
        namówić na amfetaminę. W ośrodku Monaru w Gdańsku leczy się od trzech
        miesięcy. "Nigdy już nie sięgnę po narkotyki. Wszem i wobec będę głosił, że
        ten, kto bierze, jest głupcem" - zapewnia.

        więcej:

        www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=43051
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka