Dodaj do ulubionych

to nie zarty....

26.05.06, 07:10
Mały kleszcz to wielki wróg

Co robić w razie ukąszenia?
Typowymi miejscami ukłucia człowieka przez kleszcze są okolice głowy, uszu,
zgięcia stawów, ręce i stopy. Ze względu na znieczulające substancje zawarte
w ślinie pasożyta w wielu przypadkach ukłucia pozostają niezauważone. Dlatego
po każdej wizycie w lesie czy na działce należy dokładnie obejrzeć ciało.
Jeżeli znajdziemy na nim kleszcza należy jak najszybciej, delikatnie go
usunąć, chwytając pęsetą za główkę i wyciągając go. Miejsce ukłucia należy
dokładnie zdezynfekować.

www.gcnowiny.pl/
Obserwuj wątek
    • natla Re: to nie zarty.... 26.05.06, 22:59
      Wykręciłam dziś jednego z Topa.
      • vogino55 Re: to nie zarty.... 26.05.06, 23:09
        tu fotki
        commons.wikimedia.org/wiki/Category:Ixodidae
      • regine Re: to nie zarty.... 26.05.06, 23:09
        Mój pies , odszedł po kleszczach. Uważajcie. Kupujcie preparaty, wcierajcie w
        grzbiet, podbrzusze. Nawet jak pies zliże, jest niegroźny dla niego. Obroża nie
        na wiele się zda. Wiem, bo mój nosił. Szkoda zwierząt, strasznie się męcząsad
        Uszkodzona wątroba, nerki...Oj, nie będę wspominać miałam go 13 i pół roku.
        A jeden kleszcz "załatwił" go .
        • natla Re: to nie zarty.... 26.05.06, 23:23
          Rany, sie strasz. sad Drab łapał kleszcze często, ale jakoś sie udawało.
          Myślisz, że te preparaty coś dają?
          • regine Re: to nie zarty.... 26.05.06, 23:25
            Nigdy nie ma 100% pewności. Ale radzę po poradę i lek udać się do wetrynarza.
            Naprawdę warto. Ja nie straszę, ja to przeżyłam...
          • czarny.humor Re: to nie zarty.... 26.05.06, 23:37
            Bez paniki Natlo.

            Nie każdy kleszcz jest zarażony, a i te preparaty też działają różnie. Pies Reginki nie reagował na specjalne obroże zapachowe, a mój, jak tylko mu dwa lata temu założyłem taką obrożę, to zaraz sam zgubił dwa kleszcze na dywanie. Potem nawet na drugi rok ta sama obroża działała na nim świetnie, choć już nawet nie było czuć żadnego zapachu.

            Przy okazji opowiem Wam historię, którą kiedyś czytałem. Jakaś pani załatwiała się w lesie i pewnie podtarła się tym, co miała pod ręką. W domu okazało się, że w wiadomym miejscu miała już wgryzionych w skórę około 30 kleszczy.
            Usuwano je w szpitalu.

            Quuurde - faceci majo lepi nie??

            smile))
            • natla Re: to nie zarty.... 26.05.06, 23:43
              No nie powiem, miała pecha kobitka.wink)Wtedy pewnie się o kleszczach nie mówiło
              tyle coteraz. smile
              A morał jest jeden....zawsze trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność,
              szczególnie niedyspozycje....wink)
              • sagittarius954 Re: to nie zarty.... 27.05.06, 08:29
                Eeeeeee.... znów moim zdaniem ktoś chce zarobić na szczepionkach i tym podobnych
                gadżetach. byli kleszcze dawniej by(l)i. Byli ludzie,byli i co? Ano współżyło
                się tym robalom z nami całkiem nieźle . Mogę tylko dodać , wchodząc do lasu
                zabierz ze sobą , dezynfekujący płyn drogi pokarmowe - rozweselacz typu czysta
                ojczysta, paczke papierosów w razie jak juz się przejmiesz ukąszeniem to ze
                złości choć sie zatruj,pensetę żebyś mógł nie tylko wyciągnąć kleszcza ale i
                podłubać sobie tu i ówdzie jak już się znudzisz lasem.smile)))))))
                • czarny.humor Re: to nie zarty.... 27.05.06, 09:32
                  Pewnie, że dużo w tym wszystkim nakręcania koniunktury i wzbudzania strachu.
                  Mnie też kilka razy atakowały kleszcze, ale się draniom nie dałem. Po prostu czułem, że coś po mnie łazi i szuka sobie najlepszego miejsca, więc w porę robala potraktowałem butem, tak, że ani zipnął. Ale jednak co któryś z nich roznosi choróbska, po których nawet umirają ludzie i zwierzęta.

                  Mam koleżankę, która chyba z osiem lat temu nabawiła się odkleszczowego zapalenia opon mózgowych. Strasznie cierpiała przez chyba półtora roku. Przez pierwsze miesiące znajdowała się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Żyje, ale jest obecnie na rencie i cała sytuacja pozostawiła duże ślady w jej psychice.

                  Tak więc - bez paniki!
                  Do lasu chodzić, bo tam pięknie jest, kleszcze wyczuwać i niszczyć, a na wszelki wypadek zwierzęta zabezpieczać.

                  smile))
                • kasia573 Re: to nie zarty.... 21.08.06, 09:39
                  A może kleszcze bardziej się rozpanoszyły lub zrobiły bardziej wredne? W
                  dzieciństwie nigdy o nich nie słyszałam, jak również nie zetknęłam się z tym
                  paskudztwem. Nie słyszłam też, aby ktoś z moich znajomych miał kłopoty z powodu
                  kleszcza. Może za mało bywałam za miastem?
    • malwina52 Re: to nie zarty.... 21.08.06, 06:53
      "Emerytura dla pań w wieku 65 lat?
      To nie żarty, tylko zalecenia Unii Europejskiej."
      Zgodnie z przepisami unijnymi w ciągu najbliższych dwóch lat Polska musi
      zrównać wiek emerytalny kobiet, które ubezpieczone są w trzecim filarze.
      Rząd przygotowuje na przyszły rok kampanię informacyjną, która ma uświadomić
      paniom, że pracując dłużej mają szansę na wyższe emerytury.
      Zrównanie wieku emerytalnego jest bowiem nieuniknione.
      Specjaliści wyliczają, że jeśli nic się nie zmieni, w 2020 r.
      kobiety dostaną o połowę niższe świadczenia niż mężczyźni.
      Poza tym załamać się może nasz system emerytalny, bo już teraz jeden pracownik
      zarabia na emerytury czterech osób.

      Cieszcie sie mili, ze juz macie emeryturki.
      Mnie to chyba erka beda do pracy wozic po 60.
      • natla Re: to nie zarty.... 21.08.06, 08:52
        Malwinko, na erkę tez nie będą mieli kasy, więc jakby co to Ci zafundujemy
        rikszę z laptoptopem i Felinecalinę na linii. wink)
        A swoją drogą, to się ciągle nie mogę doliczyć pieniędzy. 1 Polak pracuje na 4
        emerytów + nasze ściągane przez lata pracy olbrzymie pieniądze na ZUS. Gdzie ta
        kasa?
        No rozumiem, że część poszła na zusowskie pałace, cześć na wspaniałe pensje
        pracowników ZUS, ale jeszcze powinno było coś więcej zostać na nasze emerytury.
        Flaki mi się przewracaja, jak o tym mysle.....więc wyrzucam tę mysl, bo i tak
        nic nie zdziałam.
        • krista57 Re: to nie zarty.... 21.08.06, 09:03
          Nawet nie usiłuję się doliczyc
          ....na przykład moj Tata żył o wiele dłużej będąc na emeryturze
          niż pracował zawodowo,
          ....mam zamiar pożyć do 90,czyli zrównac lata pracy
          z "labą" emeryta.
          Jak więc ma wytrzymac system emerytalny?
        • kryzar FUS wspomógł też Opatrzność Bożą 20.06.07, 16:55
          więc zamiast wypłaty będzie modlitwa
    • malwina52 Internet pod okiem policji 20.06.07, 14:34
      nt.interia.pl/internet/wiadomosci/news/internet-pod-okiem-policji,929779
      Jak czytamy w "Gazecie Wyborczej", torunianin kilka miesięcy temu znalazł
      fotomontaż w sieci. Uznał, że jest zabawny i przekopiował go do jednego ze
      społecznościowych serwisów wideo, gdzie każdy wrzuca, co mu się podoba. Obrazek
      został podpisany "Św. Józef".

      - Kiedy 30 maja o 8 rano zapukała do mnie policja z Chełmna i przedstawiła mi
      zarzut, zdębiałem - mówi "Gazecie Wyborczej" torunianin.

      • tofika Re: Internet pod okiem policji 20.06.07, 15:03
        i kogo wie... jeszcze?
        "Czarny scenariusz

        Paranoicy nigdy nie wyjaśniają dokładnie, w jaki sposób te informacje miałyby
        zostać wykorzystane w niecnym celu. Można jednak wyobrazić sobie kilka czarnych
        scenariuszy. Kandydat do pracy czy uczeń chcący dostać się na studia na
        rozmowie kwalifikacyjnej przedstawia się jako łagodny, pełen współczucia
        obywatel, aż tu nagle komisja pokazuje mu listę krwawych horrorów, które kiedyś
        chętnie wypożyczał przez internet. Prawnik od spraw rozwodowych z ironicznym
        uśmieszkiem wyjmuje spis samochodów i przejazdów metrem pod pewien adres, choć
        pozwany twierdzi, że nigdy tam nie był. Chirurg zastanawiający się, czy
        operować serce czy wątrobę pacjenta, chłodno podważa jego zapewnienia, że dbał
        o zdrowie, klikając na listę zakupów zrobionych przez niego w supermarkecie,
        sklepie z alkoholem lub tytoniem."

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80281,4220155.html
    • malwina52 Koniec świata za 22 lata 25.10.07, 07:40
      Naukowcy poważnie traktują możliwość uderzenia w Ziemię dużego
      obiektu z kosmosu. Spośród wielu asteroid i planetoid krążących w
      Układzie Słonecznym ostatnio szczególną uwagę poświęcono Apophisowi.
      grozny ma byc 13 kwietnia 2029 r., w piątek,
      a moze to ma byc maj lepiej by pasowalosmile

      facet.interia.pl/seks/news/koniec-swiata-za-22-lata,999350




      • dankarol Re: Koniec świata za 22 lata 25.10.07, 16:14
        może do tego czasu wymyślą taki dinks, który przepchnie te niebezpieczne
        asteroidy na inny tor.
        • natla Re: Koniec świata za 22 lata 25.10.07, 16:41
          No jasne! Przecież już pokazywali w takim filmie, że wysłali kilkoro
          mądrych ludzi na asteroidę, na której oni założyli jakiś dynamit ,
          częściowo uciekli, a potem było buuuuuuuuummmmmmmm. No więc jak już
          dziś to pokazują, to za 22 lata to będzie pestka. wink)))))
          • regine Re: XXI w. A czarownice na stos ! 12.01.08, 17:47
            To prawda. Ciekawe czego jeszcze się dowiemy o rzucanych czarach,
            czarownicach i kołtunach...
            A żyjemy i każden sobie wierzy w co chce... Reszta w artykule do
            którego podaję link.
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4831259.html
            Śmiać się czy płakać ...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka