banitka51
24.07.06, 01:43
na rynku wystawa zdjęć (+życiorysy +opinie szefostwa)wrocławskich ubeków.
Większość osób to roczniki "cmentarne" (ur. 1903-1915), jest kilka osób
'młodych' (np. 1945). Naczelnicy i zastępcy wydziałów.
Podsłuchane komentarze oglądających: "po co to teraz?" "komu to ma przynieść
coś dobrego?" "nawet jak nie żyd, to i tak żyd, bo czemu niby miałby nie być
żyd?"
para (ok.60) pilnie spisująca nazwiska i dane(?)
Z żadną tych osób nigdy mnie życie nie zetknęło, z dziećmi do szkół nie
uczęszczałam, w pracy też nie spotkałam. Ani Nowak ani Różycki czy Kornacki z
niczym/nikim mi się nie kojarzy. Pooglądałam, bo stały blisko fontanny, a upał
strrrrrasszszszszszny. Dwie opinie szefów bardzo mnie poruszyły. Jedna smutno:
'w czasie włoskiego strajku robotników we Włocławku ochotniczo brał udział w
masakrowaniu strajkujących' i jedna wesoła: 'inteligencja niska, ale stara
się, czyta dużo gazet.'
A co wy myślicie na temat namiastki zaspakajania po latach żądz zemsty, zwanej
czasami sprawiedliwością?