Dodaj do ulubionych

Oznaki nadchodzącej jesieni.

26.08.06, 18:45
Czy już widzieliście ? Ja już zauważyłam wczoraj, na spacerze. Przekwitłe i
zasychające zioła na polach z brązowymi łodygami, z uschniętymi liśćmi.
Jarzębina, jej czerwne grona korali, są w pełnej krasie, a jej liście zaczęły
tracić zieleń, nabierają koloru starego złota. Puste gdzieniegdzie pola, po
uprawach. W ogródku pod balkonem zakwitły astry.
To już jesienne kwiaty. Szkoda mi lata, choć i jesień w naszym klimacie jest
piękna. Jaskółki jeszczec siedzą na drutach ale i one już przygotowują się do
odlotów, mają swoje "narady", szczebioczą jak oszalałe. A bociany podobno już
odleciały, też mają daleką drogę do przebycia. Jak czytałam, codziennie
pokonują około 200 kilometrów. Ale za rok wrócą, jak zawsze. Są nadzieją smile
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 26.08.06, 19:16
      Wrzosy , wrzosy kwitną ale jak kwitną ?! Cudnie i rano mgiełka je otacza
      delikatna , krople rosy i deszczu srebrza się w nikłej poświacie , paprocie
      żółkną choć zieleń soczysta zieleń panuje w lesie dzięki obfitym opadom . Słońce
      już tak nie grzeje sójki nie ostrzegaja wchodząc do lasu , szczebioczą cichutko
      jakby chciały się pochwalić że już odchowały swoje młode i jic im do tego kto
      tutaj teraz grasuje . Sroki też gdzieś znikły , tylko sarny widać bliżej obrzeży
      lasu . I ludzie , tłumnie przybywaja po grzyby a jest po co . Taki urodzaj
      zwiastuje ciężką zimę lub niedostatek innych zbiorów z pól .smile
    • aelle Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 26.08.06, 19:34
      Podobno gdy liście brzozy żólkną od dołu oznacza to nadejscie srogiej zimy.Tak
      rzeczywiście było zeszłej jesieni i sprawdziło się(((.
      • jozefina33 Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 26.08.06, 21:00
        Oznaką zbliżającej się jesieni u mnie jest napływ lokatorów do piwnicy.Osobniki
        te bardzo upodobały sobie moją piwnicę jako zimowy przytułek.Pozwoliłabym
        istotom owym przezimowac, gdyby nie czyniły tak wielu szkód.Sądząc po ich
        ilości to zima chyba faktycznie będzie ciężka.Zmobilizowałam moją armię kotków
        do walki z nimi ,ale coś kocięta leniwe.No i myszki grasują ile wlezie.
        • ira.mak Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 26.08.06, 23:34
          Tak pięknie opisaliście oznaki nadchodzacej jesieni-nie wiem w jakich rejonach
          Polski mieszkacie bo na Dolnym Slasku w czasie lipcowych upałow tak w niektórych
          miejscach slońce wypaliło wszystko że łaki były brązowe,z drzew opadły
          liście.Dopiero teraz po deszczach wszystko wraca do normy,na drzewach sa młode
          pąki,róże też puściły młode listki a trawa rośnie bujna...Trawnika przed domem
          właściwie nie mam,trzeba go obsiać trawą od nowa bo wypalona.
    • malwina52 czuje w moich kosteczkach:) 27.08.06, 08:43
      trzeszczy i strzyka mi gdzie niegdzie smile
      • regine Re: czuje w moich kosteczkach:) 27.08.06, 09:50
        Malwinko, niech trzeszczy, a Ty nie słuchaj smile Za wcześnie jeszcze, jeszcze
        lato smile) Zimą będziemy słuchać i w listopadzie, bo to "najlepszy" podobno
        miesiąc na bóle i strzykanie w kościach.
        • mania1119 Re: jesien idzie-nie ma na to rady... 27.08.06, 16:43
          u nas to ,ze idzie-widac od poczatku sierpnia prawie.Juz jest chlodniej,co
          chwile wieje halny-ale wrzesien w Zakopanem bywa naprawde piekny!a góry wtedy
          to istna feeria barw!
          • dankarol Re: jesien idzie-nie ma na to rady... 29.08.06, 23:56
            Dzisiaj widziałam krzak derenia cały w kolorowych liściach, a pod nogami coraz więcej liści, no i jesien przyszła.
            • regine Re: jesien idzie-nie ma na to rady... 30.08.06, 00:00
              Tak i w prognozach pogodowych też rychłą jesień przepowiadają...
              No i co ? A teraz wszyscy będą tęsknić za latem i słońcem...
              • dankarol Re: jesien idzie-nie ma na to rady... 30.08.06, 00:02
                A ja lubię jesień, nawet wtedy gdy deszcz pada
                • tofika Re: jesien idzie-nie ma na to rady... 30.08.06, 00:14
                  taaaak,wieczorkiem syn rozpalil w kominku,ale cieplusio zrobilo w domku
                  nic dodac,nic ujac,chyba coraz blizej zbliza do nas`jesien...
                  • dankarol Re: jesien idzie-nie ma na to rady... 30.08.06, 00:17
                    Jak ja chciałabym mieć kominek i sobie przy nim posiedzieć. Ale niestety ani kawałka ściany na kominek nie zostało wink
                    • regine Re: jesien idzie-nie ma na to rady... 30.08.06, 00:21
                      Oj, tajk, kominek to marzenie, na stare lata. Za młodych nie tęskniłyśmy tak do
                      ciepełka...Inaczej, czyli szybciej krew krążyła. Nas też dopada powoli "jesień"
                      Nieunikniona pora, czasu się nie cofnie. Niestety......
                      • dankarol Re: jesien idzie-nie ma na to rady... 30.08.06, 00:30
                        A ja zawsze chciałam mieć kominek. Gdy wprowadzałyśmy się do tego mieszkania planowałam, że kiedyś zrobię sobie kominek w miejscu gdzie kiedyś stał piec. Niestety pokój sie zagracił i na kominek nie ma miejsca.
                        • natla Re: jesien idzie-nie ma na to rady... 30.08.06, 00:39
                          Ja też zawsze marzyłam o kominku, ale też niestety nigdy się nie udało. Za to
                          odbijałam sobie w górskich i u znajomych.
                          A dziś rzeczywiście moja słotna, wymarzona jesień. smile
                          • aelle Re: jesien idzie-nie ma na to rady... 30.08.06, 01:10
                            Odkad stałam się jesienną dziewczyną )) przestałam lubic jesień...Pora
                            zbioru..owoców życia, jeśli są(((.Pora ciszy w przyrodzie i w sobie a jednak
                            smutek.. bo potem już tylko zima..sztywnośc, martwota...Nie lubie juz jesieni.A
                            tegoroczna będzie i długa i ciepła bo moja kotka drugi raz oczekuje młodych i
                            musi je zdązyć wychować, przyroda się nigdy nie myli!!
                            • dankarol Re: jesien idzie-nie ma na to rady... 30.08.06, 23:47
                              www.ewa.bicom.pl/chwile2/s235.htm
                              • natla Re: jesien idzie-nie ma na to rady... 31.08.06, 00:08
                                Dzięki Aelle za dobrą wiadomość, bo ja właśnie zaczęłam szczególnie lubić
                                jesień, choć nie powiem, wyprowadzenie Twojego twierdzenia jest bardzo logiczne.
                                • annal74 Re: jesien idzie-nie ma na to rady... 31.08.06, 10:56
                                  Kcham jesień kolorową , pachnącą owocami pokazująccą babie lato . Najpiękniej
                                  wtedy iść parkową lub leśną aleją , gdy szeleszczą liście pod stopami , z miłą
                                  osobą i kontemplować otoczenie .
                                  • natla Re: jesien idzie-nie ma na to rady... 31.08.06, 11:13
                                    Oj, to, to, to ! smile
                                    • maladanka Re: jesien idzie-nie ma na to rady... 01.09.06, 09:11
                                      idzie jesień i cieszę się! smile
                                      • malwina52 dowody niezbite:) 01.09.06, 11:56
                                        Grażyna Szałkowska

                                        Choć niebo jeszcze takie niebieskie
                                        Coraz krócej trwa spacer z pieskiem,
                                        Bo zimnym wiaterkiem liże
                                        I słońce jest coraz niżej.
                                        Liście tańczą nad brudną kałużą,
                                        W parku parek, po prostu, niedużo,
                                        Inne ptaki na pustych drzewach,
                                        Czarna wrona myśli, że śpiewa,
                                        Koty gęstym futerkiem okryte –
                                        To dowody na jesień niezbite.





                                        • tofika Re: dowody niezbite:) 01.09.06, 20:39
                                          widzialam kilka rodzinek bockow zerujacych na polu , (nabieraja sil do odlotu)
                                          ---jadac do domnu, mowie Wam,
                                          piekne dorodne dwa ,,tak mysle dzieciaki i dwoje rodzicow...juz nie mowcie ze
                                          to jesien, zieloniutkie odcienie drzew, zadnych brunatow czy odcieni zolci, ...
                                          jeszcze troszke potrwa LATO....
                                          "lato , lato wszedzie ///
                                          a Ty dziewcze zaraz wpadniesz w moje recesmile))))))))

    • banitka51 Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 01.09.06, 20:58
      Gdy nadchodzi czas, by wszystkie zwiewne, lekkie fatałaszki spakować na sen
      zimowy, smutno mi jakoś...
      Za to za kilka miesięcy wypakuję je z radością.
      Byle do wiosny! Przetrzymamy! Niejedną już (w tym stulecia) udało się nam
      schować do wspomnień.
      • sagittarius954 Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 02.09.06, 12:21
        To już na początku sierpnia wsłuchiwałem sie , czy pod niebem nie usłyszę trelu
        skowronka , takowego juz nie było ... Dwa tygodnie później znikł z obrazu pól
        biały fraczek boćka , majestatycznie przechadzającego sie zaoranymi bruzdami pól
        i wyszukującego pokarmu . Ucichły gniazda sójek z których wydobywało się łagodne
        kwilenie . Wreszcie sama sójka witała mnie wchodzącego do lasu strasznie cicho a
        obok niej nie było już sroki wrzeszczącej z całej siły dzioba . Wrzosy kwitły
        drobnymi fioletowymi kwiatuszkami na których, z rana, srebrzyły sie krople
        deszczu .Paprocie do tej pory trzymające sie mchu w przeciągu miesiąca
        gwałtownie podrosły , tracąc wolniutko swą soczystą zieleń na rzecz koloru
        żółtego i brązowego . Na zielonym dywanie mchu brązowe łebki prawdziwków
        prezentowały się okazale i cieszyły wzrok grzybiarza. Tylko sosny trwały tak
        samo pnąc się do góry . Gdzie niegdzie wspinała się brzoza tracąc swoje pożółkłe
        listowie . Na prawdziwą jesień przyjdzie nam jeszcze poczekać . Uraczy nas
        snującymi się w powietrzu nićmi babiego lata . Gdy zostawiłem samochód na
        parkingu w mieście zobaczyłem na trawniku trzy młode sroki spacerujące wśród
        dużej liczby gołębi . Stara sroka siedziała na gałęzi brzozy i strasznie
        krzyczała jakby rugała młodzież za zbytnie spoufalanie się z miejskim motłochem
        .I tu powoli nastaje jesień, tak nielubiana przez mieszkańców blokówisk . Lecz
        gdy mieszczuchy wyjadą za miasto, uraczy ich kolorami tęczy , złotem liści ,
        opadającą mgłą z rana, ostrym powietrzem wieczorem i dziesiątkami tajników
        przyrody odkrywanych w momencie zatrzymania się i spojrzenia innym okiem na
        otaczającą nas okolicę . Sobota niedziela... ruszajcie i cieszcie oko soczystą
        jeszcze zielenią.smile
        • krista57 Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 02.09.06, 19:25
          Tak pięknie Sagi opisał jesien...ale specer w lesie wsród babiego lata
          jest bardzo niemiły,pajeczyny mialam wszedzie w nosie ,oczach i uszach...brrrrr
          Mech za to soczyście zielony i mięciutki.Szyszki spadaly bezposrednio na glowę.
          Ogólnie wypoczeta wróciłam z trzema wiaderkami podgrzybków.Piszę
          wypoczęta,poniewaz od pewnego czasu wracalam z lasu z bólem glowy,czyżby od
          nadmiaru tlenu?
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 02.09.06, 20:07
      Dzis był PRZEPIĘKNY dzień ( pogoda ) w W-wie.
      Mało z niego skorzystałam, ale i tak podziwiam siebie samą, że wreszcie mi
      pogoda przypasiła smile))
      • krista57 Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 03.09.06, 19:24
        Czy to na pewno juz jesień?
        Zdjęcia zrobione wczoraj,zieleń jest nadal soczysta a ruch na wodzie ogromny.
        img380.imageshack.us/img380/1995/p1000221im6.jpg
        img374.imageshack.us/my.php?image=p1000177oo4.jpg
        img450.imageshack.us/img450/4293/p1000173ko1.jpg
        • natla Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 03.09.06, 19:29
          Na pewno Krysiu, początek pięknej, słonecznej, chłodnej i takiej kolorowej
          polskiej jesieni. Ja ją poznaję nosem....ma swój specyficzny zapach.
          • dankarol Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 03.09.06, 20:00
            Dzisiaj rano nad Wisłą unosiła sie piękna jesienne mgiełka przetykana słoneczkiem. Na łasze piasku śmiały się mewy czy inne rybitwy i tylko świeżo skoszona trawa przeszkadzała swym zapachem w spacerze.
          • del.wa.57 Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 03.09.06, 20:00
            Tak widać,zauważylam to wczoraj w lesie liście opadaję z drzew i robi sie
            pięknie kolorowo,barwy jesieni są cudne.
            Na Krysi fotkach lato w pełnismile))
            • aelle Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 04.09.06, 20:30
              Dziś niczym doswiadczony, stary góral donoszę z radoscią: brzoza u mnie żółknie
              od góry, hurra, znaczy się może być znacznie lzejsza zima niż ta ostatnia!!
              Proszę o wieści na temat lisci brzozy -od gory czy do dołu ????
    • malwina52 Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 06.09.06, 12:03
      godzina 12,30 a u mnie pali sie swiatlo,
      szaro i ponura pewnie zaraz lunie deszcz
      • regine Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 13.09.06, 18:59
        Tak, piękna "Pani jesień", nadchodzi cichutko, choć lato się jeszcze nie
        skończyło i jest cieplutko i bezwietrznie. Widać ją już wszędzie. Coraz więcej
        kolorów złota i czerwieni, na łąkach polach i drzewach, czy dzikim winie. A
        najbardziej wtedy gdy świeci słońce, to "jesienne złoto", nabiera pięknych
        barw, na jesionach, grabach i przecudnych jarzębinach. Pod nogami już zaczynają
        szeleścić liście, chłodne wieczrey z rosą. Oby było jeszcze z miesiąc tak
        pięknie jak teraz. Takie małe mam marzenie...smile
        Może się uda i się spełni. Bo lubię jesień, ubiegłrocznej, pięknej, ciepłej i
        złotej, tej polskiej, nie widziałam. Więc w tym roku może uda się nadrobić
        braki smile
        • dankarol Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 13.09.06, 21:14
          Parę dni temu na działkach za Wisłą ktoś palił ognisko, a w moją stronę nad samą
          ziemią pełzła wąska strużka dymu. Jak ja lubię zapach takiego dymu.
          Rano nad Wisłą jest już taka jesienna mgiełka
    • malwina52 Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 18.09.06, 07:29
      Wrzesień

      J. Ficowska

      Jeszcze lato nie odeszło,
      a już jesień bliska.
      Wrzesień milczkiem borowiki
      skrył we wrzosowiskach,
      na polany rude rydze
      stadkami wygonił,
      i rumiane jabłka strąca
      raz po raz jabłoni...

      • regine Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 02.10.06, 21:36
        JESIENNY PAN

        Choć nie wiem kto to jest
        i nie wiem skąd go znam
        Codzień spotyka mnie
        Moja z dawien dawna ulubiona piosenka. Najpierw wykonywała ją I. Santor,
        później H. Banaszak.

        Jesienny pan

        Jesienny śmieszny Pan Parasol wielki ma
        i zmartwień trochę też
        przez pusty idzie park
        Lecz gdy ostatni liść
        ze smutnych spadnie drzew
        on razem z Białą mgłą
        rozpływa się.

        Gdy park pożółknie znów
        powróci znowu tam
        jesieni szukać barw
        Jesienny śmieszny Pan.

        A wtedy spotkam go
        pójde z nim przez park
        on będzie blisko tak
        mych rąk mych warg.

        Gdy park pożółknie znów
        biała wzejdzie mgła
        będziemy razem szli
        Jesienny Pan i ja.
        • regine Re: Oznaki nadchodzącej jesieni. 02.10.06, 21:39
          Coś mi się nie tak skopiowało.
          JESIENNY PAN

          Choć nie wiem kto to jest
          i nie wiem skąd go znam
          Codzień spotyka mnie
          Jesienny śmieszny Pan

          Parasol wielki ma
          i zmartwień trochę też
          przez pusty idzie park

          Lecz gdy ostatni liść
          ze smutnych spadnie drzew
          on razem z Białą mgłą
          rozpływa się.

          Gdy park pożółknie znów
          powróci znowu tam
          jesieni szukać barw
          Jesienny śmieszny Pan.

          A wtedy spotkam go
          pójde z nim przez park
          on będzie blisko tak
          mych rąk mych warg.

          Gdy park pożółknie znów
          biała wzejdzie mgła
          będziemy razem szli
          Jesienny Pan i ja.
    • malwina52 dobre sposoby na jesień... 05.10.06, 08:18
      Coraz wyżej podnosimy kołnierze, coraz bardziej kulimy się na przystankach w
      oczekiwaniu na autobus. To znak, że przyszła jesień. Najwyższy czas poszukać
      sposobów, by się ogrzać. A jest ich, wbrew pozorom, sporo!

      Jedz, będzie ci cieplej.
      Papryką w stopę.
      Światłem po oczach.
      Pajacyki na przystanku.

      dd.interia.pl/info/infid/796114/dzial/inspiracje/cat/3250

    • malwina52 Zółty jesienny liść... 07.10.06, 10:33
      dla mnie jesien jest najbardziej muzyczna pora roku
      • kasia573 Re: Zółty jesienny liść... 08.10.06, 23:55
        Dla mnie też. Jednak podczas słuchania piosenek jesiennych zawsze ogarnia mnie
        nstalgia, wspomnienia też w podobnym nastroju...
        • tofika Re: Zółty jesienny liść... 14.10.06, 20:57
          Kasiu........smile
          przypomnialas piosenke... smile
          A ja swiezutki link podam.. smile
          wiadomosci.wp.pl/gid,8550968,statp,Zm90b3RlbWF0TGlzdGFHYWxlcmlp,galeriazdjecie.html?
          • regine Re: Zółty jesienny liść... 14.10.06, 21:21
            Tak dziś patrzyłam sobie na tą naszą polską jesień, gdy jechałam pociągiem.
            Faktycznie robi się już smutno. Kolory liści, ziół i drzew już tracą swoją moc.
            Wszystko osnute jesienną mgłą. Robi się smutno. No i wieczorem, już czekając na
            tramwaj, zmarzły mi po raz pierwszy ręce. Jutro wyciągam rękawiczki...
            Sporo osób w płaszczach, kurtkach, rękawiczkach...Tak to już późna jesień
            nadchodzi, choć jeszcze nie pada....Bo jak nadejdzie jesienna słota, szaruga,
            wtedy najbardziej będzie smutno za oknem.
            • kasia573 Re: Zółty jesienny liść... 14.10.06, 21:53
              Dziś był dla mnie prawdziwie jesienny dzień: szaro, wilgoć w powietrzu,
              wszędobylski chłodek. Jeśli tylko dobrze się czuję to nastrój jednak mam
              zazwyczaj lepszy niż w wielu jesiennych piosenkach. Jesienny nastrój smutku
              mam zimą, gdy roztopi sie pierwszy śnieg i wolałabym, żeby już go w ogóle nie
              było. Ale mi juz tu obiecano wsparcie w takich dniach...
              • del.wa.57 Re: Zółty jesienny liść... 14.10.06, 22:46
                img520.imageshack.us/img520/3051/jesiennamilotb8.jpg
                Bardzo lubie jesienne spacery po takich lisciach i słuchać jak szeleszczą,ale
                jeszcze mocno trzymają sie liscie drzew,za tydzień,dwa będzie tak piękniesmile)
                • kasia573 Re: Zółty jesienny liść... 14.10.06, 23:01
                  Ja też bardzo lubię, bo w tym nie ma nic pesymistycznego. Gorzej, gdy golutko,
                  szarutko i zimniutko. Wtedy niewesolutko i zaczynam marzyć, jadąc lodowatym
                  autobusem, który noc spędzał pod chmurką,o samochodzie. Ale to bardzo, bardzo,
                  bardzo nierealne marzenie, więc nawet tych myśli nie mogę marzeniem nazwać...
                  • regine Re: Zółty jesienny liść... 15.10.06, 22:29
                    Piękna Pani Jesień, złote liście nam niesie
                    Kładą się pod drzewami, dziwią różnymi kolorami
                    Szeleszczą niesione wiatrem i pod nogami.
                    Nad polami dymy się snują, mgłą okrywają się pola.
                    Nachodzi nas zaduma wielka, nad tym co widać dookoła
                    Takie niestety jest prawo pór roku.
                    Wiosnę z nadzieją wielką witamy w oku
                    Latem nam życie wszystkim w żyłach tętni
                    Jesień nam plony i zadumę niesie
                    Nad tym co mija, co czas przyniesie.
                    Zima okryje wszystko swą białą powłoką
                    i rok ten co mija, żegnamy z łezką w oku.
                    Tak się powtarza wszystko, każdego roku....
                    • tofika Re: Zółty jesienny liść... 15.10.06, 22:33
                      la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la,
                      la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la.

                      Żółty jesienny liść
                      Tyle mi opowiedział,
                      Dałaś mi go bez słów,
                      jednak on dobrze wiedział.

                      Jesień wszystko odmienia,
                      Niesie smutek i łzy.
                      Lecz zawdzięczam jesieni,
                      Że kiedyś kwitły bzy.
                      La, la, la ..........

                      Ref: Żółty liść opadł z drzewa,
                      Naszych uczuć i marzeń,
                      Tulę do ust i szepczę,
                      Że to nie takie proste.

                      Jesień wszystko zamienia,
                      Zwiędłe liście i watr,
                      Miłość moja do ciebie,
                      Wciąż trwa, wybacz, że trwa.

                      Garstkę prochu liścia,
                      Zostawiłaś po sobie,
                      Garstkę prochu wspomnień,
                      Porwał jesienny wiatr.

                      Porwał jesienny wiatr
                      Porwał jesienny wiatr



                      autor słów utworu:

                      kompozytor:


                      Janusz Laskowski -
                    • mania1119 Re: Zółty jesienny liść... 16.10.06, 00:15
                      Na dalszych szczytach pierwszy snieg-bylo tak nieprzytomnie pieknie,a teraz
                      zima juz nie idzie,tylko pędzi w jakims szalonym skoku w dal.
                      • mania1119 Re: Zółty jesienny liść... 16.10.06, 00:53

                        Juz leje!
                        ________________________________
                        Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie!
    • malwina52 mgla 16.10.06, 09:11
      wisi juz od kilku dni
      wczoraj ani nie opadla ani nie wzbila sie w gore
      przeslonila uroki jesieni
      • maladanka Re: listki suche 22.08.07, 15:40
        Lipy pod moim blokiem mnóstwo listków zrzuciły...a na forum
        robótkowym zaczynamy o swetrach,płaszczykach itp. mówić.Lubię
        jesień..
        • mania1119 Re: listki suche 22.08.07, 21:45
          ja tez mam takie na balkonie (bluszcz).I coraz częściej wieje halny-
          czyli:jesien idzie!
          • dankarol poranne mgły 14.09.07, 10:31
            img264.imageshack.us/img264/8828/hpim2800ff1.jpg
            img502.imageshack.us/img502/1669/hpim2799ft0.jpg
            Niestety zaspało mi sie i zanim wyszłam z domu na poranny spacer po mgle zostały
            resztki. Lubię poranne mgły, bo czyszczą mi krajobraz. Nie ma kominów słupów
            wysokiego napięcia, bloków i innych nieciekawych elementów.
            • sagittarius954 Re: poranne mgły 14.09.07, 12:05
              Specyficzne lato w centralnej Polsce spowodowało ,że zieleni mieliśmy wkoło
              wiele , jednak jesień zaczęła się już w połowie sierpnia .
              Pierwsze wrzosy okryły się fioletem a tuż za nimi strzeliste brzozy swoje
              zielone sukienki przystrajać zaczęły w żółte listki . Ale robiły to i zresztą do
              tej pory , stroją się powoli , jakby żal im było tych kilku ciepłych dni , które
              minęły . W sadach pierwsze winogrona,pokazywały swoim gospodarzom dorodne kiście
              , a obrzeża listków zaczęły szybko brązowieć . Nagle znikły dudki , które
              dopełniły wychowania maleństw , za nimi sójki tak do tej pory liczne swoim
              wołaniem ostrzegały mieszkańców lasu przed intruzami podąrzającymi na grzyby .
              Jedynie sosny stały radosne omotane pajęćzyną i drobnymi kroplami deszczu ,
              którego nie brakowało tego lata . Z pól znikł pojedyńczy bocian brodzący w
              trawie i skrzętnie wyłapujący smaczne kąski . Wilgocią radowała się wierzba
              opuszczająca swoje gałęzie niziutko ,ale i ona zaczęła gubić pojedyńcze listki .
              W stawie umilkły całkowicie żaby mające pod dostatkiem wilgoci . Tylko o jesieni
              przypominały wieczory , z krystalicznie zimnym powietrzem, powoli drzewa
              zastygały w bezruchu a szybko przemieszczające się chmury nagle znikały ,
              rozpościerając przed nocnymi markami całą powierzchnię nieboskłonu . Wpatrywałem
              się w ten krajobraz a moje oczy nie mogły sobie przyswoić tych pięknych widoków
              . Może one były dla mnie za piękne , za swojskie . Cały rok czekam na chwilę gdy
              opuszczę miejskie mury . W tym jednak trzy letnie miesiące przeminęły
              błyskawicznie a ja dalej mógłbym siedzieć wieczorami i wpatrywać w dal , jeszcze
              zieloną, ale szybko przygotowującą się do wczesnej zimy . Nie wiem czy to
              zdjęcie któe wklejam odda te chwile , jednak jest cząstką mego zaistnienia na
              skraju lasu i pola,pozwalającą cieszyć się życiem na tym świecie .
              img257.imageshack.us/my.php?image=zdjcie011fc4.jpg
              • dankarol Re: poranne mgły 14.09.07, 13:08
                cudny jesienny klimat stworzyłeś i do tego to zdjęcie.
                Niestety w środku miasta jesień przychodzi tak niepostrzeżenie.
                • del.wa.57 Re: poranne mgły 14.09.07, 16:25
                  To prawda,widac już nadchodzącą piękną jesień,liscie zaczynaja
                  zmieniać kolor w ogrodach kwiaty przkwitają i te Danutki mgły,które
                  bardzo lubię ogladać.
                  Sagi bardzo trafnie opisałeś jesień,romatykusmile))))
                  • mania1119 Re: poranne mgły 14.09.07, 18:45
                    Mimo ze na dole było ciepło,to snieg w górach trzyma sie cały
                    czas.Trzeba paru słonecznych dni,zeby zszedł.
                    • maladanka Re:górka za oknem 15.09.07, 12:20
                      już się troszenkę kolorowa robi górka za oknem,ogniska płona i dymy -
                      działkowicze sprzątaja, jejku- jak ja jesien lubię smile)
                      • tofika Re:górka za oknem 15.09.07, 12:23
                        Danutko, wlasnie--te pieczone ziemniaczki w zarze ogniska..
                        pychotka do tego szczypiorek swiezutki znow drugi raz wyrosniety
                        tego Lata.. i spiewy przy ognisku wieczornym..smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka