Dodaj do ulubionych

Wiadomości od aaj3 cd

16.09.06, 20:58
Witam.przepraszam,że od nowgo wątku ale nie mogę zanaleść tamtego.
Wydrukowałem,zawiozłem i było naprawdę dużo radości,Ania całe popołudnie
mówiła tylko o Was,zadawała tyle pytań a ja nie bardzo potrafiłem na nie
odpowiedzieć,musiałem się przyznać,że oprócz tego co sam napisałem,nie
czytałem innych wątków.Wam mogę powiedzieć prawdę,poprostu nie mam czasu nie
mogę wyrobić się ze zrobieniem wszystkiego,praca,szpital,lekcje z
synem,kolacja albo i nie i poprostu sam nie wiem kiedy już jest rano i trzeba
od nowa,chyba rozumiem moją żonę dlaczego tak wiele czsu spędzała przy
komputerze,to naprawdę jest ulga jak człowiek może wywalić z siebie pewne
sprawy,tak zupełnie anonimowo (przepraszam,jeśli to nie tak,ja to tak odbieram
U Ani jest lepiej,jeszcze nie chodzi ale rokowania są dobre,ma do wzięcia
jeszcze cykl lamp i do DOMU !!! jeśli nie przyplącze nam się jakaś nowa
franca to prawdopodobnie będzie to pod koniec września.Mam prośbę,napiszcie
co u Was słychać,a ja druknę i zawiozę.Będę naprawdę bardzo zobowiązany,wiem
że jesteście świetną ekipą,ale ja nie mam siły a Ona znowu będzie mnie
pytać,a co u Czarnego Humora,Banitki,Tofiki,Baby i jeszcze innych,a dla mnie
to czarna magia,ja się w tym nie łapię,przepraszam,nie chcę nikogo
obrazić,napewno piszecie o wielu ciekawych sprawach,ale dla mnie w tej
chwili najważniejsze jest to żebym zmieścił się w dobie,dopilnował Młodego i
potrafił sprawić żeby Ania się uśmiechnęła.
Bardzo Wam dziękuję,pozdrawiam Andrzej
Obserwuj wątek
    • natla Mam pomysł 16.09.06, 21:26
      Przekopiujmy tu ostatnie ciekawsze fragmenty wątków. A niechaj sobie Anula
      poczyta nasze wypociny...a co.....chora, nie chora, nie jest zwolniona od
      naszej grafomanii. smile
      • e-baba Re: Mam pomysł 16.09.06, 23:16
        Natla, pieknie pomyslałaś z tym wątkiem dla Ani na górze. Świetne rozwiązanie.

        Andrzeju, chyba teraz bez problemu bedziesz trafial na ten specjalny dla Ani
        wątek?
        • regine Re: Wiadomości od Czarnego. Humorka 16.09.06, 23:27
          To Andrzeju, sam zdecyduj, czy dasz Ani do przeczytania. pytała o niego.
          Ostatni wpis z czerwca na lipiec miał być w W-wie wizytę kontrolną. Ale jak
          zaznaczył nie ma w domu internetu. Więc może się odezwie...Czekamy Wszyscy.
          • Nic mi nie jest!! Nie martwcie się!! smile))
          czarny.humor 21.06.06, 06:48 + odpowiedz


          Po prostu nie mam internetu w domu!! smile))
          Tak mi się porobiło!!
          Ale jeszcze tylko parę dni - mam nadzieję.
          Teraz wpadłem dosłownie na moment, bo jestem w Warszawie. Właśnie przyjechałem
          na badania kontrolne i po drodze wpadłem do kawiarenki.
          Nawet nie przeglądam wpisów.
          Pociąg miał spóźnienie, więc lecę.

          Pozdrówki!!

          smile))

          Chyba mnie tu jeszcze pamiętają nie??!!!

          smile))
          • natla I jeszcze Axsa nam zaginęła :((( 16.09.06, 23:46
            Aniu, całusy serdeczne przesyłam. Mam nadzieję, że się troszke z nas
            pośmiejesz. smile
            • maladanka Re: a u mnie nic nowego 17.09.06, 01:14
              i chyba na szczęście,prawda?
              Czekamy na Twój powrót do domu i Ci wtedy zapchamy skrzynkę dokładnie,hihihi..
    • e-baba Re: Wiadomości od aaj3 cd 16.09.06, 21:27
      Pieknie dziękujemy Ci, Andrzeju, za kolejną informację, szczególnie, że są w
      niej dobre wieści. Tak się zastanawiam, jak zrobić tak, aby jak najwięcej
      informacji Ani przekazać i jednoczesnie, aby umieszczać je w jednym miejscu,
      tak by łatwo było znależć i wydrukować dla Ani.
      Może bedziemy umieszczać informacje dla Ani w Jej prywatnym wątku - łatwo Ci
      wówczas będzie bez szukania wejść na nasze pisanie dla Ani. I wskazówka: na
      górze pierwszej strony tego forum Ania - podobnie jak my wszyscy - ma swój
      prywatny wątek. Trzeba wejść w link
      Linki do „prywatnych” wątków forumowiczów - od A do K

      a następnie juz w Ani wątek (jest najpierwszy ze wszystkich).

      Jak myślicie - tak chyba będzie najwygodniej - dla nas, a przede wszystkim dla
      Andrzeja.

      My naprawdę rozumiemy, że nie masz czasu. W końcu dom teraz na Twojej głowie.
      Ale mamy nadzieję, że juz niedługo Ania wróci i będzie Ci łatwiej. Jesteśmy
      sercem z Wami,pozdrawiamy Cię, Anię całujemy i uściski dla syna przesyłamy.
      • e-baba Re: Wiadomości od aaj3 cd 16.09.06, 21:31
        Natla, masz rację, przyklaskuję - ale to można takie długie wątki kopiowac i
        wklejać? Da radę?
        I byloby najlepiej na prywatanym watku Ani, żeby Andrzej nie szukał.
        Na wstępie proponuję wątek, w ktorym Banitka po powrocie z Wrocławia pytała, co
        się wydarzyło podczas Jej nieobecności. Tam troche ludzie poopowiadali. To
        byłoby dobre.
        • e-baba Apel do wszystkich 16.09.06, 21:34
          Kochani, zaproponujcie jakie wątki Waszym zdaniem byłyby dobre do przesłania
          Ani? Nie musi byc cały watek - moga byc fragmenty. Albo niech każdy wklei do
          wątku Ani. Pamietajcie, że Andrzej nie ma czasu szukać wątków, ktore przeciez
          stale zmieniają swoje miejsca.
          • tofika Re:Tofcia na grzybach:) 16.09.06, 21:36
            Aniu, od kilku tygodni mijaja mi Dni wlasnie tak bardzo podobnie...
            """wczoraj po poludniu,
            to nie tylko zbieraniem grzybow zajmowalam , bo
            odwiedzilismy bardzo pracowite , (widac wyraznie ogromna prace)bobry, nadal
            pracuja szczegolnie w przygotowanich do zimy,
            tame mocno zalozyli ogromnymi balami topoli, najpierw liscie pozbierali po
            przegryzieniu grubego pnia ok pol mertrowego, zreszta zeby tylko jednago,kilku..
            zebraly wszystkie listeczki zielone-musza miec spizarnie albo legowisko, im to
            chyba jakis niebywaly przysmak, drozka tak do wody udeptana , ze az przetarta
            sciolka lesna do glebokosci ok 20cm lub i wiecej.. zeby dociagnac te bale...
            a np trociny.. jeszcze sa zostawia?? czy wniosa tez do legowiska,, bede
            sprzerkajac ...
            dobra, i nastepne lesne korzysci oprocz grzybow, wykorzystalam drzewa, wg
            kiedys gdzis czytanych propozycjii, stajac tylem mocno masowalam
            kregoslup.rozciagajac zwyrodnieniowe zastoje... albo wtulalam mocno w w
            drzewo, cos tamsmilewiem ze maja dzrewa moc lecznicza...
            a juz nie mowic.. co moglabym tam w lesie napisac,, ale jak? czas goni mrok tuz
            tuz.. grzyby zebrac..
            -
      • tofika Re: Wiadomości od aaj3 cd 16.09.06, 21:32
        Aniu... spiewalysmy o kasztanachsmile

        Dobrze , ze przypomnieliscie... to sobie pospiewalam....

        ""Mówiłeś: "Włosy masz jak kasztany
        I kasztanowy masz oczu blask"
        I tak nam było dobrze, kochany
        Wśród złotych liści, wiatru i gwiazd
        Gdy wiatr kasztany otrząsał gradem
        Szepnąłeś nagle zniżając głos:
        "Odjeżdżam dzisiaj, lecz tam gdzie jadę
        Zabiorę z sobą tę złotą noc"

        Kochany, kochany
        Lecą z drzewa jak dawniej kasztany
        Wprost pod stopy par roześmianych
        Jak rudy lecą grad
        Jak noc, gdy w alejce
        Rudy kasztan Ci dałam i serce
        A tyś rzekł mi trzy słowa, nie więcej
        Że kochasz mnie i wiatr

        Już trzecia jesień park nasz wyzłaca
        Kasztany lecą z drzew trzeci raz
        A twoja miłość do mnie nie wraca
        Choć tyle błyszczy liści i gwiazd
        I tylko złoty kasztan mi został
        Mały talizman szczęśliwych dni
        I ta jesienna piosenka prosta
        Którą wiatr może zanieść ci

        Kochany, kochany
        Lecą z drzewa jak dawniej kasztany
        Wprost pod stopy par roześmianych
        Jak rudy lecą grad
        Jak noc, gdy w alejce
        Rudy kasztan Ci dałam i serce
        A tyś rzekł mi trzy słowa, nie więcej
        Że kochasz mnie i wiatr
        Że kochasz mnie i wiatr "




      • natla Re: Wiadomości od aaj3 cd 16.09.06, 21:37

        Myślałam, żeby ten wątek zaczepić na górze, ale moze masz rację.
        • natla Re: Wiadomości od aaj3 cd 16.09.06, 21:44

          Babsko.....natla 19.08.06, 12:43

          .....wymyśl jakąś baje,
          bo konceptu mi nie staje.
          Już tu się zaczęła jedna ,
          Ale przyszła taka Wredna,
          Założyła nowy wątek
          A ta baja poszła w kątek wink))

          • Re: Babsko..... e-baba 23.08.06, 22:47

          Natla napisała:
          > Babsko .....wymyśl jakąś baje,
          > bo konceptu mi nie staje.

          Baba odpowiada:

          Natla, z bają mam kłopoty,
          Lecz się biorę do roboty.
          I zaczynam bajdurzenia,
          w których zawrę swe życzenia
          dla tych, co temu Forum są wierni.
          A do mych życzeń – wielki tort z cukierni.
          Może uśmiechną się Forumowicze?
          Może rozjaśni Im się oblicze,
          gdy popularne biesiadne pieśni
          pouzupełniam o inne treści?

          Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam...
          - I niech mają jak najlepszy
          elektrokardiogram.

          Niech Im gwiazdka pomyślności...
          - I niech nigdy Ich nie bolą
          kości ni wnętrzności

          Niech nam żyją i żyją...
          - I niech sobie dogadzają,
          ale niech nie tyją.

          Jeszcze raz, jeszcze raz...
          - Mogę jeszcze Im zaśpiewać,
          bo mam przecież czas.

          Hej, hej, hej, sokoły...
          - nieście Wy na Forum
          moje epistoły.

          I na koniec dla Was, Kochani,
          Inna muzyka – melodie z rymami.
          Niech Wam one zabrzmią,
          tak, jak sami chcecie,
          proste do nich słowa
          poniżej znajdziecie.

          Najpierw pierwsza rymu fala:
          - Trala lala, trala lala.

          I kolejny rymu bzyk:
          - Tara rara bum cyk cyk

          I następny piękny rym:
          - Tara rara, rym cym cym

          A teraz rymu najwyższe arkana:
          - Oj, da dana, oj da dana

          Jeszcze bym Im śpiewała,
          gdyby nie to, że już wena
          moja odleciała.

          Z uściskami wielkimi,
          To nie żaden omam
          kłania się Wam e-baba
          - życzliwy grafoman.



          • Re: Babsko..... krista57 23.08.06, 22:56

          Baba ciągle fajnie bajdurzy
          i nawet nikt się nie wkurzy,
          że popularne pieśni
          zamienia w treści.

          /uff!wyszło? /

          • Re: Babsko..... natla 23.08.06, 23:24

          Wyszło wyszło smile

          E-Babo, bajarko jedna
          zatkałaś mnie dzis całkiem
          wena uciekła gdzieś do dna
          nie pomoże nawet wałkiem
          cios zadany w łepetyne.
          Ide więc do wyrka wskoczyć,
          uracze się przedtem winem...
          ech...mordke bede w nim moczyć.
          Jutro Ci może podrzucę
          kilka masowych pieśni,
          do rymu wczesniej je ponuce,
          bo kupa na nich jest pleśni,
          a Ty je ładnie zrymujesz
          i ....dostosujesz. wink)

          • Re: Babsko..... e-baba 23.08.06, 23:28

          No, bo właśnie o to idzie,
          By wątek nie poszedł na rydze.
          Urzeka mnie jego uroda,
          i po prostu jest mi szkoda
          aby poszedł gdzieś do dołu
          - duzo w nim przecież mozołu
          który ludzie weń włożyli,
          ci, co go wcześniej tworzyli
          Re: Babsko.....
          natla 24.08.06, 00:04
          Z psem wróciłam, odpisuje
          co mi rozumek dyktuje:

          Eeee, nie pójdzie on do dolu,
          wyciągamy go pospołu,
          używajac rymów różnych,
          czasem pięknych, czasem luźnych.

          Teraz już naprawdę lecę,
          zadzierając nieco kiecę,
          pod mój prysznic ukochany.
          O! Już północ! Rany, rany!

          Re: Babsko..... sagittarius954 24.08.06, 06:14

          Napisała , odleciała
          lecz poczekam do wieczora
          na następną epistołę
          co pragnienie moje wzmoże .

          Może i ja też wolniutko
          cos tu skrobne i przemycę
          trochę myśli troche życia
          a nią zawsze sie zachwycę .

          Bo e- baba to nie baba
          to kobieta z krwi i kości
          nawołuje do pisania
          wena z nią niech sie rozgości.

          Re: Babsko..... regine 24.08.06, 13:38

          Babo miła i kochana,
          Kiedy Ciebie wena bierze
          Pisz mam tutaj, na tym forum,
          nic nie chowaj na papierze.
          Papier rzecz to zwodna jest
          Można zmiąć i podrzeć
          można spalić, rzucić w kąt
          Tu czekamy na Twe rymy
          Zapisane ręką Twą
          zawsze pisz, my poczytamy
          Odpowiemy również Ci.
          Albo wierszem, albo prozą
          Jaką formę odpowiedzi przybiorą
          to nie takie ważne...
          ważna jest rozmowa,
          Wymowa tego co leży na duszy,
          myślę, że nie jedną osobę
          na tym forum wzruszy.

          • Re: Babsko..... natla 26.08.06, 23:56

          Ze 2 lata namawiam
          byscie wierszem tu pisali,
          no i wreszcie się udało
          rymów mamy już niemało.
          Bierzcie pióra wirtualne
          piszcie rymy kulturalne,
          zawadiackie i wesołe
          (te szególnie w duzym "dole")
          No i fraszki aż się proszą
          nawet takie beee, "le cochon" wink

          • Babski apel... e-baba 27.08.06, 17:21
          Ma rację nasza Szefowa,
          bo człowieka boli głowa,
          gdy w rymów poszukiwaniu,
          traci czas na ich szukaniu.

          Dlatego więc, moi mili,
          apel do Was – by od tej chwili
          Kiedy na rymy najdzie Was ochota
          Wpisać je tutaj – żadna robota.

          Dlaczego tutaj? Już wyjaśnienie
          przedkładam niżej, zgodnie z życzeniem:

          Banitka bowiem kiedyś napisała
          i wielką rację przy tym ona miała:
          > zorientowałam się nieco,
          > że wszyscy tu wiersze klecą.
          > Rymuje się łatwo i szybko
          > aż żal, że te wersy wnet znikną
          > i trafią w archiwum gazety
          > jako pamiątka po 'starszych' poetach...

          Baba odczucia podobne miała,
          więc usiadła i tak napisała:

          > Proszę Was, kochani poeci,
          > gdy czasem się Wam coś skleci,
          > wpiszcie utwór na ten wątek:
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=18651254
          > - bo tam rymów jest początek.

          > Bo inaczej Wasze wiersze
          > I te gorsze i te lepsze
          > rozrzucacie po próżnicy
          > - wątki idą do piwnicy.

          > A jak w jednym będą wątku,
          > świetnie będzie od początku,
          > czytać rymy wciąż od nowa,
          > i niech wciąż się cieszy głowa,

          > przy czytaniu Waszych postów.
          > które świetne są po prostu.
          > Więc na koniec proszę bardzo,
          > tych, którzy rymem nie gardzą,

          > pisząc kolejne swe utwory,
          > do czytania których każdy z nas jest skory
          > - miejcie na prośbę mą baczenie.
          > kiedy najdzie Was natchnienie.

          A wszystko się to działo na wspaniałym wątku,
          gdzie rymy biegały od jego początku
          i poprzez środek, aż do końca jego
          - jeśli ktoś ciekawy, niech zajrzy do niego:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=47444280&v=2&s=0
          Jeśli zaś ktoś chce wiedzieć jak powstają wiersze,
          często do niczego, czasem trochę lepsze,
          które w wielkim cierpieniu e-baba rymuje,
          zwłaszcza wtedy, gdy wena jej odlatuje,

          i jaka ona medali jest łasa,
          a nawet, o zgrozo, marzy jej się kasa,
          i jak jej August dał za order placek
          za jej piękne rymy typu „Jacek-Gacek”,

          i jak się obawia ciężkiego pobicia,
          że te jej utwory to tylko do picia
          w smutku się nadają, bo poziom ich niski,
          choć jej się wydaje, że już od kołyski

          talent jej się rozwijał, aby apogeum
          osiągnął on tutaj. A potem w muzeum
          wielkich grafomanów jej wiersze powieszą,
          a jej liczni fani bardzo się ucieszą.

          Więc jeśli ktoś ciekawy początków jej sławy
          I zechce tez poczytać, jak dla zabawy
          pisali pięknie inni z Forum tego poeci
          - niech szybko na ten wątek leci:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=34342469&v=2&s=0
          A choć z baby, tak jakoś, przez czysty przypadek
          zrobiła się poetka od siedmiu boleści,
          to nie jest zazdrosna o sławę i stawia obiadek
          każdemu, kto utwór swój tutaj zamieści.


          • Re: autorow bylych i nowicjuszy.... tofika 15.09.06, 07:46

          a moze by tak wznowic chocby" fraszkow" kilka....
          ..wydobadzmy wsie pomysly,zeby fraszki tu nie skisly...

          • Re: autorow bylych i nowicjuszy.... anka125 16.09.06, 20:55

          Ech,uciekaj zły humorze
          popatrz - słonko dziś na dworze
          ja na grzyby się wybiorę
          jeśli wstanę...w ranną porę.


          • Re: autorow bylych i nowicjuszy.... regine 16.09.06, 21:11

          Wietrznie bardzo dziś na dworze,
          Słońce nawet nie pomoże.
          Humor zły, poprawić może
          Tylko koszyk grzybów w borze
          Wstawaj Anko tylko rano
          Bo grzybiarze wszyscy jadą
          Chcą napełnić swoje kosze.
          Grzybów moc i każdy owszem
          Lubi wracać z pełnym koszem.
          A las piękny kusi, nęci
          Więc niech Ci nie zbraknie chęci.
          Napisz jutro, bardzo proszę
          Czy wróciłaś z pełnym koszem.

          Bo już, już zima nastanie

    • regine Re: Wiadomości od aaj3 cd 16.09.06, 21:42

      Bardzo się cieszę, że tyle radości miała Ania. Wiem Andrzeju, ze nie masz
      czasu, ani rozeznania na naszym foru, w "naszej rodzince"
      Widzisz ile to radości Ani sprawiło, bardzo tęskniła, tak samo jak my.
      Dobrze, ze jest lepiej, że już do domu i że rokowania są dobre.
      Bardzo się cieszę.
      Do Ani :
      A co u nas, pyta Ania.
      U nas po staremu. Doszło dużo nowych osób.Od Czarnego Humorka mie mamy żadnych
      wiadomości. Jeszcze chyba w czerwcu, lub lipcu, pisał, ze po szpitalu
      odpoczywał. Nic nie pisze, nie wiemy. Ale ciągle w jego wątku pytamy, myślimy,
      tak jak i o Ani.
      Ja byłam u córci W Kijowie, 2 miesiące. Wróciłam. Zdrowie raz jest, raz coś
      dokucza. Piszemy na forum, ale ostatni od czsu urlopów coraz mniej wpisów.
      Wszyscy chyba zajęci byli, rozjazdami, teraz pracą, Ci co pracują. Robieniem
      przetworów na zimę. Chodzimy na grzyby, czytamy. Tak normalnie, jak to w domu.
      Ale jesteśmy, trwamy i serdecznie pozdrów Anię w moim imieniu smile
      Do Andrzeja :
      Musisz i Ty dawać sobie radę, trzymaj się chłopie. Wiem, że doba w Twoim
      wypadku, powinna mieć i 48 godzin. Ale wytrwaj, Ania wróci do domu, to odpadnie
      Ci latanie do szpitala. Będziesz miał wszystko w domu. Odpczniesz jak przyjdzie
      czas. Też tak miałam, więc piszę to z własnego doświadczenia.
      Wiem, że Ci ciężko, że wszystko na Twojej głowie. Ale wywal z głowy, myśl
      o "jakiejś francy". Nie ma prawa już nic się przyplątać. Pamiętaj i nie
      zamartwiaj się na zapas. Jest dobrze i ciesz się. Bo naprawdę jest.
      Pozdrawiam serdecznie Regina.
      Reszta dopisze w swoim imieniu. Tego jestem pewna smile
      Będziesz miał co drukować, a Ania będzie się cieszyć. Zmartwi się brakiem
      wiadomości o Czarnym Humorku, on miał przeszczep wątroby i po roku, wystąpiły
      komplikację, coś z żółtaczką i organizm odrzucał przeszczep, jeśli się nie mylę.
      Jak znajdę wiadomość, tu na forum, muszę poszukać, to Ci tu wkleję. Ale nie
      wiem czy to będzie dobra wiadomość dla Ani. Sam poczytasz i zdecydujesz czy ją
      wydrukować i dać jej do przeczytania.
    • sagittarius954 Re: Wiadomości od aaj3 cd 16.09.06, 21:45
      Witaj aaj3, Aniu piszę kolejny opowiadanie , tym razem główną rolę gra dankarolsmile)
      Będą czary mary... dalej Ci nic nie zdradzę bo zainteresowanych pełno, oczy
      wszędziesmile)) Wracaj do domu kobieto a obiecuję Ci, że następne opowiadanie
      będzie o Tobie , o ile oczywiście się zgodzisz .smile) Tak chciałem napisać Ci
      jakiś wierszyk , lecz jak to zwykle bywa w natłoku mysli nic mi nie wychodzi.
      Postaram się jak wrócisz i znów zagościsz, co ja gadam ,staniesz się gospodynią
      dnia .smile))
      Pozdrawiam cieplutko.Sagi.smile
      • natla Troch.e naszych "gupotek" ;) 16.09.06, 22:31

        • Się porobiło... banitka51 25.08.06, 00:22
        wracam ci ja ze świata bezkompowego, a tu nowe ludzie, wątków niebawem setka,
        aż z tego wszystkiego po krótkiej drzemce do kompa się dorwałam, zamiast
        odsypiać zmęczenie DW (rejestracja dolnośląska). Czuje się tu jak nówka. I
        chyba nie nadążę z uzupełnianiem ciągłości wiedzy forumowej.
        Co się dzieje z Czarnym? Gdzie statystyk Sagi? Axsa się odzywa?
        Kto jeszcze zniknął bez śladu?
        Kto zaspokoi moją ciekawość, nie każąc wertować forumowych wątków?
        regine 25.08.06, 00:33
        Axa milczy już chyba 2-gi miesiąc. Czarny już też tyle samo. AAAj też już długo
        nie ma, martwimy się co z jej zdrowiem, oby były to tylko dobre wieści.A nijaki
        Sagi, nie może się rozstać z działką. Nijaka mira54, obejmuje dyrektorski
        fotel, zabiegana też jej nie widać. Vogino, czasami wpadnie wieczorkiem coś
        przeczytać, coś skrobnie czasami. Leontynia, też ma domowe zajęcia jako mama.
        Kryzarka, nasz "przegląd prasy" też zostawiła, gdzieś w Polsce. Reszta jest,
        bywa, robi przetwory, biega na grzybki, na rowery. A reszta nowa, dużo
        przybyło, nie było mnie też 2 miesiące i niewiele o nich mogę napisać. Ale
        jesteśmy "Silną grupą pod wezwaniem". Byliśmy, jesteśmy i będziemy. Pozdrawiam
        i witam serdecznie Banitko smile

        natla 25.08.06, 00:34
        No więc tak. Przybyły 2 pyskule wink) Kasia573 z Częstochowy i Luckanowa spod
        Krakowa.
        Niestety ani Axsa, ani Czarny sie nie pokazali, choć co do Axsy mam swoje
        podejrzenia, że jest znów z nami, ale oparte na bardzo nikłych przesłankach. wink)
        Sagi się od wczoraj od roboty miga, zwalając na nas, że tak mało piszemy.
        Resztę musisz sama przewałkować.
        Acha, ostatnio rymują wszyscy,
        panie, panowie, wysocy i niscy. wink))

        del.wa.57 25.08.06, 13:35
        Witaj,nam Joasiu miła
        gdzieś bywała?
        coś robiła?
        Ach,wyjaśniłaś na początku
        i to przecież w nowym wątkusmile)))
        Parę dziewcząt nam przybyło
        i jest tutaj bardzo miłosmile

        Witaj raz jeszcze i pozdrawiam serdeczniewink)
        banitka51 25.08.06, 16:40
        zorientowałam się nieco,
        że wszyscy tu wiersze klecą.
        Rymuje się łatwo i szybko
        aż żal, że te wersy wnet znikną
        i trafią w archiwum gazety
        jako pamiątka po 'starszych' poetach...\
        • hehehe p.a.d.a.l.c.o.w.a 25.08.06, 18:38
        Ja zaś czytam rzadko bardzo.
        Liczę, że mną nie pogardzą
        za lenistwo i milczenie,
        oraz za częste bredzenie
        nasze internautki lube..
        Gdy tak zrobią ( na swą zgubę!!)
        to pogrożę Im łapami
        i zazgrzytam Im zębami.
        Jednak niech zapamiętają
        że Padalce ich nie mają.
        Bo padalec- gad szalony
        jest łap_zębów pozbawiony.

        filomena1 25.08.06, 19:04
        calkiem fajnie wam to idzie.
        moze dalej......
        • Re: wierszowanki rymowanki.. p.a.d.a.l.c.o.w.a 25.08.06, 19:06
        filomena1 napisała:

        > calkiem fajnie wam to idzie.
        > moze dalej......
        no własnie, Filomeno, dalej, dalej.. anava
        • Re: hehehe natla 25.08.06, 19:19
        Ech Padalcu,
        gadzie szalony,
        łap i zębów pozbawiony….
        kto by śmiał zapomnieć Ciebie,
        musiałby się znaleźć w niebie,
        tym diabelskim jasna sprawa,
        dobrze to?........ Moja obawa…..
        że za fajnie by tam mieli
        ci, co Ciebie zapomnieli.smile

        Ech Banitko,
        poeci to huczne słowo
        czasem sklecimy to czy owo,
        choć poetów trochę mamy,
        w innych wątkach ich czytamy.
        Trzeba więc te wątki chronić
        windą je do góry gonić.

        Ważne, że zabawa przednia.
        Wciąga się w nią dziś niejedna.
        Pięćdziesięciolatka nasza,
        Rym też panów tu zaprasza.


        ania091951 25.08.06, 19:28
        OJ DZIEWCZYNY MOJE MILE ,ALE FAJNIE WAM SIE RYMUJE
        • Re: hehehe i chachacha banitka51 25.08.06, 20:03
        i zabawa dalej trwa.
        jak przywyknie nasza głowa
        i bedziemy tak rymować,
        to zmieni się nasza mowa
        na wierszyki całkiem nowe.
        A gdy wiele już nas będzie,
        rymy zaś powszechne wszędzie,
        to ustawę stworzym nową,
        by nie gadać więcej prozą.
        Nawet menel z blokowiska,
        co wulgarne słowa ciska,
        będzie musiał je zrymować,
        chyba, że chce emigrować.
        Przyszłość trochę 'poetyczna'
        ale o wiele mniej prozaiczna.

        natla 25.08.06, 20:11
        Kurcze,
        rymujący u nas menel?
        Gdy podłapie swoją wene
        trzeba go sierować bedzie
        (aby sie nie szwendał wszędzie)
        na właściwy, sluszny wątek,
        ten od bardzo brzydkich klątek.

        ania091951 25.08.06, 20:19
        Ja nie umie rymowac wiec di Stanow musialam emigrowac
        natla 25.08.06, 20:28
        No widziesz?
        Umiesz rymować
        wcale do Stanów
        nie musiałaś emigrować wink)
        • aniu banitka51 25.08.06, 20:47
        nie musiałas, tylko chciałaś
        świata przewędrować kawał,
        żeby jako niuojorkowa
        mieć warunki finansowe,
        które teraz ci pozwolą
        za rymy, co inni ci nagryzmola
        spokojnie zapłacić kartą
        lub dolarem - jeśli warte.
        Nie susz sobie rymem głowy,
        skoro produkt ten gotowy
        możesz kupić - nabyć - mieć
        i wierszyki teraz kleć.
        My tu w kraju też nie śpimy -
        rymów fabrykę stworzymy
        zniknie w kraju bezrobocie
        eksportować będziem krocie
        ulgę od nas też dostaniesz
        i zakupisz bardzo tanio
        kontenery czy też tony -
        jako 'członek' forumowy.

        krista57 25.08.06, 20:57
        Ja nie umiem,koniec,kropka
        wolę zagrać w toto-lotka.
        • Krista
        banitka51 25.08.06, 21:25
        a wygrywasz? daj numerki,
        bądź człowiekiem, a nie sknerką,
        ja ci za to rymów tonę
        wyślę pocztą albo koniem,
        a gdy wygram - samolotem.
        szczegóły zostawmy na potem.

        • Re: hehehe vogino55 25.08.06, 22:17
        natla napisała:

        > Rym też panów tu zaprasza.
        Rzekła to Adminka nasza
        A więc jestem z gęsim piórem
        mam literek całą furę
        powiem tylko słowa te
        z Nami jeszcze nie jest źle
        na rowerku hulajnodze
        po asfalcie leśnej drodze
        na basenie, wernisażu
        z 'Książka' w dłoni dla kurażu(wink)))
        ,,,,,,,,może będzie CDN teraz mnie opuścił Wen(l.p r.m)9wink))))))
        • natla Re: Troch.e naszych "gupotek" ;).....cd 16.09.06, 22:34
          witam witam witam szczerze
          kłaniam paniom się głęboko
          i od razu pytam Was
          o czym pisać temat proszę
          bo lenistwa dziś nie znoszę
          praca mnie rozpiera na wskroś
          pewnie zaraz chlapnie deszczem
          jeśli nie odpowiesz wieszczu
          zaraz lecę w lasy wielkie
          szukać grzybka co w murawie
          główkę swą miedzianą skłania
          z twardym swym korzeniem zdrowym
          do koszyczka mego
          później suszyć będę długo
          by w wigilię smaczek złapać
          i wspominać piękne chwile
          gdy w jałowcu pod sosenką
          rosły me marzenia wielkie
          teraz kończę bo już pora
          wątek statystyczny ruszuć
          i ogłosić w internecie
          kto królował w tym tygodniu
          w nocy , we dnie na tych stronach
          gdzie pięćdziesiąt lat mizernie
          wypoczywa raczej biernie
          i ochoty do pisania w lecie nie ma
          nie ma ? się zapytam grzecznie
          nowe siły tu przybyły
          więć niech piszą marzą lub nie
          ja w cyferki to zamienie i uładzę .\

          grazyna10 26.08.06, 19:28
          A ja Polske pozwiedzałam
          i we Wrocku sie ostałam
          Chłop do nederlandow wrócił
          zaś ja zostałam u córusi
          Definitywnie rozstaje sie z krajem
          dlatego mieszkanko moje sprzedaję
          I po urzedach latam w kółko,
          ale spotykam sie też z przyjaciólką.
          A skoro szybko znalazł się kupiec
          pare pieczeni w tym ogniu chcę upiec
          Znajomych odwiedzic, piwo w rynku wypić
          po sklepach polatać, jakieś ciuchy kupić.
          Wnuczkę do szkoły tez wyszykuję,
          bo ona w szkole właśnie startuje.
          A może nawet spotka mnie gratka
          i spotkam innych z forumowego światka?
          Z takiego spotkania bardzo się ucieszę
          wrocławianki - zapraszam na kawę
          Grażyna 10

          maladanka 26.08.06, 21:37
          kawę chętnie bym wypiła
          czy poczekasz moja miła
          do 1 listopada? -
          mnie wyjazd
          wtedy wypada do Wrocławia
          gdzie
          pierwszy raz na oczy
          przejrzałam swe smile
          grazyna10 26.08.06, 22:38
          Moja miła Maładanko
          urodzona wrocławianko
          troche długo dla mnie czekać
          bo do domu chcę uciekać
          gdzie holender mój kochany
          oczekuje swojej damy.

          graga211 26.08.06, 23:04
          Wpadłam,
          Gębusię rozwarłam
          I też sobie zrymowałam.
          A co!
          regine 26.08.06, 23:10
          No i proszę, proszę,
          Rymowanki coraz nowsze
          Każdy składa rymy różne
          Jeden krótsze, inny dłuższe
          Nie jest ważne co i jak,
          ważne, że się rozumiemy
          I to jeszcze jak smile)

          vogino55 27.08.06, 08:06
          Kilka flaszek wczoraj padło
          były tańce ,dobre jadło
          katz łokrutnie mną telepie (sad((
          się nie martwię będzie lepiej

          Posdrafiam Was Wojciech "skaleczony"
          • sagittarius954 Re: Troch.e naszych "gupotek" ;).....cd 16.09.06, 22:36
            No wiesz natlo ... takie szykowne rymy nazywać gupotkamismile))))))
            • natla Re: Troch.e naszych "gupotek" ;).....cd 16.09.06, 22:38
              Jasne, ze to gupotki.....
              Bysieńku słodki. wink)
              • sagittarius954 Re: Troch.e naszych "gupotek" ;).....cd 16.09.06, 22:42
                aaaaa... zdziwienie nie może mi dzisiaj zejść z ust smile)))) po dotarciu do
                googlismile) Przeurocza adminkosmile
      • del.wa.57 Re: Wiadomości od aaj3 cd 16.09.06, 22:40
        Witaj nam Andrzeju miły
        wieści Twe mnie ucieszyłysmile
        Wiara nas nie opuszczała
        Ania wróci zdrowa,cała.

        Szybko wracaj-my czekamy,
        synek czeka i małżonek.
        przystrajamy nasze bramy
        i czekamy na ten dzionek.

        Urządzimy Ci przyjęcie
        będzie ciasto i muzyka
        i królową naszą będziesz
        Baba wierszyk Ci ''wyklika''

        Pozdrawiam Ciebie Aniu bardzo,bardzo serdecznie i wracaj do domu,do synka,męża
        i do nas ,wszak jesteśmy tutaj jak jedna wielka rodzina.
        Buziaczkismile)))
        • e-baba I jeszcze pare gupotek.. 16.09.06, 22:50

          • Re: Nasz radosna "odszufladkowana" smile del.wa.57 17.08.06, 10:51

          Koniecznie trzeba odswieżyć to nie może trafić do archiwum.

          • Re: Nasz radosna "odszufladkowana" smile e-baba 17.08.06, 21:31

          Kiedyś się zebrało quorum,
          I zechciało stworzyć Forum.
          I ruszyła ta machina,
          w której nic się nie zacina.

          Każdy pisze, z drugim gada gada,
          I tak toczy się ballada,
          ta opowieść o dniach naszych
          - bo nie damy zjeść się w kaszy.
          Co myślimy , to powiemy
          a nie zbraknie nam i weny,
          By tu czasem użyć wiersza,
          - dla niektórych forma lepsza.

          Tacy rymy wybierają,
          gdy do innych się zwracają.
          Jednym to pięknie wychodzi,
          Innym – nie. Lecz to nie szkodzi,
          by próbować wciąż od nowa
          jaka ich wierszy wymowa.
          Ciągle myślą, jak rymować,
          Słowa z sobą dopasować.

          Tak się również baba męczy
          I bez skutku – bo choć jęczy,
          wena na te jęki głucha
          - chyba ona nie ma ucha smile))

          • Re: Nasz radosna "odszufladkowana" smile natla 18.08.06, 00:11
          ...a to wena PSIAJUCHA wink))

          Quorun?
          zawsze jest na forum
          chodżby w jednej osobie,
          w każdej waruje dobie.

          • Re: Do Baby... august2 18.08.06, 03:14

          Ej Babo Babo rymy robisz skladne,
          nie takie, jak robi znajomy Pan Wacek,
          twoje rymy sa takie..takie swojsko ladne
          i daje ci za to order o nazwie "masz babo placek"

          • Re: Do Baby... e-baba 18.08.06, 23:05

          Auguście, bardzo, albo nawet jeszcze bardziej, dziękuję Ci za Twoją wypowiedź.
          Jesteś kochany.
          I odpowiadam:

          Już zakładam garsonkę, bo ona ma klapę
          Do której można przypiąć z plackiem wielki order.
          I tylko się obawiam, aby za te rymy,
          Któryś tu literat nie dał mi w m...dę.



          • Re: Do Baby... del.wa.57 18.08.06, 23:30

          W m...dę tutaj nikt nie wali,
          składaj rymy,pisz kochana,
          każdy czyta i każdy chwali
          a ja padam na kolana.
          smile)))))


          • Re: Do Baby... natla 19.08.06, 00:24

          Fakt, że nikt nie wali mo.dy,
          ani psów nie spuszcza hordy.
          Szczęście moje bardzo wielkie
          móc odgonić lęki wszelkie.
          Pisz więc Babsko, pisz na zdrowie
          i niech cały świat się dowie,
          że Ci tak to idzie składnie
          mało! powiem - bardzo ładnie.
          Lecz uważaj, tuż na plecach
          (i to też jest wielka heca)
          masz za sobą rymy Helci,
          co się zawsze, wszędzie wkręci wink)
          no i takie rymy pisze
          że tylko zachwyty słyszę. smile

          By klapa nie była pusta
          weź Babo placek od Augusta.


          • Re: Do Baby... e-baba 19.08.06, 09:09

          Natla napisała:
          >Pisz więc Babsko, pisz na zdrowie
          >i niech cały świat się dowie,
          >że Ci tak to idzie składnie
          >mało! powiem - bardzo ładnie.

          Pamiętaj więc, Natla, że sama tego chciałaś.

          Sama jestem zadziwiona moim niewatpliwym „talentem” w tej dziedzinie (szkoda,
          że dopiero teraz go w sobie odkryłam, bo przecież już wcześniej mogłam na
          jakiś Panteon dla grafomanów się wdrapać). Jednocześnie jednak mym przyszłym
          fanom – a nie wątpię, że licznym smile)))) - zapowiadam, że zamierzam mój talent
          rozwijać i żadne krytyczne uwagi zawistnej konkurencji, masowe okrzyki
          protestu, jęki, a nawet jakieś inwektywy paskudne nie powstrzymają mnie przed
          publikowaniem mej twórczości na łamach Forum.

          Szkoda tylko, że wena, psiajucha,
          dalej na me wołania głucha.
          A bez weny – wszelkie tworzenie,
          sprawia mi wielkie cierpienie.

          Ale cóż, nie ma prawdziwej sztuki bez cierpienia... Cierpię więc i tworzę.

          Czy to facet, czy kobita
          rzecz to całkiem pospolita
          - o medalach różnych marzy,
          choć nie zawsze są do twarzy.

          To i baba ma marzenia
          - aby tak do umieszczenia
          na tej klapie od garsonki
          dali jej choćby żetonki.

          Niech tam błyszczą i dyndają,
          podziw innych niech wzbudzają.
          Niech zazdroszczą do szaleństwa
          jej talentu no i męstwa.

          Bo odwaga u niej wielka,
          By tu pisać te głupoty,
          A do tego jest bezczelna
          - bo chce za nie parę złotych.

          Bo grafoman to tez człowiek,
          co jeść musi, czasem wypić,
          nabyć odzież na salony,
          gdzie spotyka znamienitych.

          Bo nie spotka ich w spożywczym,
          na osiedlu, tuz za blokiem,
          takie miejsca omijają
          - sunąc obok szybkim krokiem.

          Więc i baba kroki sadzi,
          pędem goniąc na salony,
          sponsoringu się domaga,
          za swe prześliczne utwory.

          Za te wiersze, co do głębi
          poruszają człowieka.
          A więc proszę – nie zawiedźcie,
          niech konto baby dłużej nie czeka.


          • Re: Do Baby... natla 19.08.06, 10:38

          Dopominasz się o kasę….
          Ach, projektów Ty masz masę.
          Pomyśl jednak o żetonach
          (takich kasynowych bonach)
          u klap garsonki wiszących
          (w stroju element wiodący).
          Zawsze odpiąć możesz jeden,
          po czym w kasie posiąść eden .
          Pisz więc już bez zachłanności,
          wprawiaj w zachwyt naszych gości.
          A że płodna Baba z Ciebie,
          Pisz i dumna bądź już z siebie.
          A tematów Ci nie braknie,
          każdy temat rymów łaknie.
          Pisz o słońcu i etyce,
          "co tam panie w polityce",
          o marchewce na straganie,
          urządź sobie wody lanie.
          My to wytrzymamy wszyscy.....
          chudzi, grubi, no i niscy. wink))


          • @@@@@@@@@@@@@... malwina52 19.08.06, 11:07

          popijam sobie kawe
          i podczytuje,
          coraz wiecej talenciarzy
          do pisania i rymowania
          w kompleksy jakowes wpadnesmile
          to w tytule to do dyndania na klapie
          pozdrawiam i niech wena was nie opuszcza
          bo przyjdzie mi z kawy zrezygnowacsmile


          • Re: @@@@@@@@@@@@@... e-baba 19.08.06, 11:35

          Malwinko, dziękuję Ci bardzo za te żetony do klapy. Bierę je,bierę, niech
          dyndają.
          Widzę jednak, że mogę wziąć tylko ich połowę, bo Natli też się należą. Jako
          początkujący, ale jednak "twórca", wprawdzie z odcieniem zawiści, ale musze
          przyznac, że ta wena, którą przywołuję - to jest głucha ale tylko na jedno
          ucho, to od mojej strony. Bo do Natli to i co rusz nie tylko przychodzi, ale
          nawet biegnie. I efekty tego widać - zarówno w rymie, jak i w czytelnym bardzo
          przesłaniu do baby. Natla, jesteś śietna.
          Ostatecznie, kasę mogę odżałować, ale żetonów wszystkich Wam nie oddam. W końcu
          to ja je zamówiłam, Wy zamówcie sobie coś innego. Nie ma łatwo...


          • Babsko, a co to za proza..... natla 19.08.06, 12:35

          .....z prozą, to na inny wątek,
          daj jakiś dobry poczatek.
          Zjeżdzaj z prozą z tego woza. wink

          Ty lepiej pomyśl co bedzie
          jak nas zaczna szukać wszędzie,
          by zamknać za jakieś kraty....
          Toż my czekać na wiwaty....
          ordery, żetony, placki,
          choć my takie same Wacki,
          jak ten augustowy koleś
          i to moja wielka boleść.

          Ale przecież sie bawimy,
          wiedza wszyscy, takze i my wink


          • Re: Babsko, a co to za proza..... del.wa.57 19.08.06, 13:44

          Co niektórzy tutaj płodzą
          wytęzają swe''umysła''
          Piękne rymy nam wychodzą
          oby Wena nam nie prysła.

          Talent masz nie mały Babo,
          Natla depcze Ci po piętach
          ja coś skrobnę,chociaż słabo,
          wytęż umysł delwo...wstrętnasmile

          Sagi tworzy poematy,
          dobranocki cudne pisze
          i przeróżne są tematy
          Helcia!!łapki na klawisze!!!!


          cdn...kiedyśsmile)))))))))))))


          • Re: Babsko, a co to za proza..... natla 19.08.06, 13:59

          Helciu, Helciu, jesteś świetna,
          co tak późno się odkryłaś...
          czy to ciepło, aura letnia
          dały to, że tu przybyłaś? wink)


          • Re: Babsko, a co to za proza..... del.wa.57 19.08.06, 14:05

          To nie słońce,moja Pani,
          wtedy-czułam sie do bani...
          Chłodek Natluś na mnie działa
          i w skowronkach jestem całasmile))))))))



          • Re: @@@@@@@@@@@@@... natla 19.08.06, 12:23

          To w tytule to ordery?
          ...że o to nas, już myślałam,
          że my małpy, do cholery! wink
          takie czarne myśli miałam.



          • Re: @@@@@@@@@@@@@... e-baba 20.08.06, 20:03

          natla napisała:
          > .....z prozą, to na inny wątek,
          > daj jakiś dobry poczatek.
          > Zjeżdzaj z prozą z tego woza. wink

          Natla, Ty tu rządzisz, więc prozę moją zmieniam na wiersz (rymowany!!!),
          żeby nie było, że się sprzeciwiam:

          Malwinko, dzięki, żetony bierę,
          niech zadyndają w klapie w niedzielę.
          Ale, choć zazdrość jest we mnie wielka
          dam Natli tro
        • e-baba Re: Wiadomości od aaj3 cd 16.09.06, 22:55
          Aniu, mamy nadzieję, że po przeczytaniu tych naszych wklejanek - poczujesz się
          tak, jak gdybyś była za nami przez cały czas.

          Brama w gotowości na kwiaty dla Ciebie czeka. Zapraszamy też Męza i Synka -
          masz świetnych facetów.

          Ucałowania.
          • poduszeczka Re: Wiadomości od aaj3 cd 17.09.06, 02:59
            ja rowniez Anie bardzo serdecznie pozdrawiam, Natla swietny pomysl z tym
            czerwonym linkiem dla Ani na gorze, podobny zrob dla Humorka.
            • natla Rany!!! Matka Założycielka się pokazała....;))) 17.09.06, 09:21
              Poduszeczko, omdlałam z rana z wrażenia na Twój widok. wink
              Zrobiłabym dla Humorka, ale nikt z nim nie ma kontaktu i mu nie przekaże tak
              jak Andrzej Ani.
              Czekamy na Czarnego..........i martwimy się tylko. sad
    • kryzar Aniu 17.09.06, 13:47
      Wszyscy się rozpisują prozą i wierszem, a ja powiem krótko. Wracaj szybko do klawiaturki i od razu lepiej się poczujesz. poczytasz tu i tam i zaraz zaczniesz nabierć sił i ochoty na dalsze klikanie. Pozdrawiam serdecznie Kr
      • dankarol Re: Aniu 17.09.06, 13:56
        wracaj do zdrowia i do nas, bo nie ma to jak samej zaglądnąć na forum i
        przeczytać różne rzeczy i oglądnąć zdjęcia różne. Buźka
        • tofika Re: Aniu 17.09.06, 16:06
          Aniu, Andrzej...Bartunio..to ja Tofikasmile

          Aneczko ..
          ja Do Ciebie napisze na poczte, jak wroce ..
          bo za dwa dni jade w rodzinne strony, wiec pod koniec wrzesnia,
          --moze Aniu juz bedziesz w Domku,, to otworzysz poczte i tam na Ciebie bedzie
          czekal list...smilea jesli Troszke jeszcze szpital Ci przedluzy( bo lekarze
          najbardziej wiedza!! )), to Andrzej wydrukuje i Ci zaniesie..
          Dbaj o Siebie.. pamietaj.. ja kolejny raz bede w pewnym miejscu i o Tobie i o
          WAS tam pomysle.. a wszystko co bede wazne spraweczki przekazac to bedzie
          napisane w meiliku,
          Aniu, przeogromnie sie ciesze, ze jestes z nami tu na forum , dzieki Twojemu
          mezowi.. To jest madrala Twoj maz.. niesamowicie zapracowany, ale do nas tu
          pisze,, tak !!ze kazdy z checia poczyta od WAS lisciki..
          Zycze WAM .. tak zwyczajnie.. naj naj..
          tak ANIU... jescze troszke...
          to tylko malenka przerwa....smile

          Aniu,wiem , ze czekasz na cos co moglam nabazgrac,,
          wkleje wiec.. ostatni moj pismaczek , przedostatni.. i opowiesc lesna z przed
          chwilkismile--wiem ze czytasz, z przymrozeniem oczka, bo TY wiesz.,..smilejak
          tofcia.. ni pisaty ni czytaty a tu i tam gdzies wciaz probuje platac ..
          buziaczki, przytulasy .. 3maj Anulkosmile) wraz ze swa Kochana Rodzinko,, milo i
          uhauhasmile
          Za chwilke wkleje co obiecalam...

          • tofika Re: Aniu... wkleje dzisiejsze..takie tam...:) 17.09.06, 16:47
            i tak bywa........

            dzisiaj doslownie wbieglam do lasu..
            poogladalam wszystkie kateczki znajome
            od lat pamietam gdzie jaka roslinka rosnie..
            jaki krzaczek ukwiecony,
            a teraz uchyla galazki od nadmiaru czerwonych kisci
            a obok smukla tak bardzo wysoka brzoza cieszy swa biala kora
            jak ona szybko urosla?
            musze tak mocno przechylac glowe do gory ,
            by dopatrzec sie jej samiutkiego czubka prawie pod chmury goni?
            zawsze do niej przytulam..
            czasem zdaje mi sie ze cos mi chce powiedziec...
            szemrze swa nutką liscmi blaszeczek malenkich
            drazycymi podmuchem najmniejszego wiaterku..
            taka dorosla, taka wieloletnia..
            a moze ona pamieta..
            moj dotyk i moje prosby
            walki o zycie,
            nieustajace dazenia powrotu do zdrowia...
            teraz jest zapewne bardzo dumna ze mnie..
            czuje na polikach jej chlodek , jej
            galazki szepcza mi ... jest dobrze...

            pojde dalej drozynka znajoma,
            tam gdzie mam pochowana przyjaciolke najwierniejsza,,
            zabrala ze soba moje tajemnice nocami na uszko szeptane..
            jak mi Ciebie brakuje .. pesuncio moja..
            ~~~~~~~~~~~~~~~~............
            a zycie toczy sie dalej...
            wokol debu juz pierwsze owocki debowe..
            kapelusiki urwaly im sie?
            ..i pelno wrzosow kwitnacych,barwa fioletu zachwycaja,,
            klon liscie juz gubi,rozlozone pieciopalczaste barw wszelakich..
            jasne jak zolc najdelikatniejsza,
            i brazowe i piezaste w kropki, jakby biedronki chcialy udawac..
            zaraz niedaleko , gdzie borowiki od lat obraly swe terytorium..
            swierki przepiekne..
            mlode maja cudne szyszeczki ,takie swiezutkie , twarde.. i zielone..
            jeszcze troszke popracuja by nasionka swe przyrodzie podarowac..
            .. pukpukpukstuk..
            dzieciol nie proznuje..
            nawet nie zauwazyl z zapracowania , ze jestem tak bliziutko..
            jakie barwne ma piorka.
            . na skrzydlach,
            glowka czarna,ale przy uszkach przepiekne roznobarne zauszniczki
            ale stroinis,,
            niesamowity.. hm...
            a moze to dzieciolowa???
            zebrany koszyczek grzybkow
            wszelakich..
            sprawdzone pod galazkami , na pniu z opienkami..
            kozlaczki, czerwonce malutkie i troszke wieksze,,
            borowik dzis na urlopie..maslaczki tez..
            a kanie? trzy... na zawolanie pojawily..
            Bywaj Lasku ..ja wroce...

            A co mi tam... Hej las szumi las.......
            b-ce 17.09 M
            • e-baba Re: Aniu... wkleje dzisiejsze..takie tam...:) 18.09.06, 22:48
              Aniu, donoszę Ci, że od jutra zaczyna sie zlot paru fajnych "piećdziesiatek" -
              podobno w Zakopanem, ale wiadomo, gdzie one jeszcze na tych swoich miotłach
              polecą? Jak napiszą - to wkleimy Ci ich opowieści, choćby były najdziwniejszej
              treści.
              Pozdrówka
              • grazyna10 Re: Aniu... 18.09.06, 23:12
                ... dobrze ze wreszcie sa jakies informacje o Tobie. Trzymaj sie cieplo i badz
                silna.

                ********
                Aby byc skromnym trzeba miec z czego.
                ********
                • natla Re: Aniu... 23.09.06, 19:40
                  Andrzeju, czy juz powoli Anię pakujesz do domu? smile
    • goskaa.l Re: do aaj3 19.09.06, 07:45
      Aniu, jak zazwyczaj spędziłam weekend pracowicie:
      W sobotę trochę większe sprzątanie kuchni, trochę prasowania (równolegle jakieś
      pranie - to robi pralka); potem do fotografa (potrzebne mi były zdjęcia do
      legitymacji), stamtąd do koleżanki (tu wpadłam na krótko, bo obie się
      spieszyłyśmy) po majeranek i bazylię z jej działki (wieczorem wczuwałam się w
      rolę kopciuszka, przebierając listki majeranku po opłukaniu), od niej na kurs,
      gdzie przydały się moje dwie ręce, stamtąd na przystań, gdzie po
      kolacji "kopciuszkowałam".
      W niedzielę wzięłam do kajaka (podobnie, jak to było prawie rok temu z
      Kristą57) internetową częstochowską znajomą mojej koleżanki klubowej i
      popłynęłyśmy na ostatnią już w tym roku cykliczną wycieczkę po okolicach
      Szczecina. Ma straszny lęk przed wodą (topiła się w dzieciństwie), ale odważyła
      się ze mną popłynąć. Jak zwykle, towarzyszyła nam moja sunia. Właśnie "na psa"
      wytłumaczyłam Basi, że nie ma się czego bać. Jako argumentu użyłam
      sformułowania, że nie mogę zawieść zaufania mojego psa, który wie, że na kajaku
      nic mu się stać nie może, więc muszę się postarać, żeby nie stracić psiego
      zaufania. A skoro tak jest, to ona (Basia) też może się czuć bezpiecznie, bo
      jest w tym samym kajaku. Spotkałyśmy po drodze zarówno patrol WOPRu, jak i
      policji. I włąśnie policjanci na swojej szybkiej łodzi spowodowali lekki
      przestrach u mojej pasażerki - bała się fal wytwarzanych przez ich łódkę.
      Tłumaczenie, że gorzej byłoby, gdyby zechcieli się przy nas nagle zatrzymać,
      nie przekonywało jej zbytnio, choć wcześniej widziała, jaką falę wzbudza taki
      właśnie nagle zwalniający ślizgacz. Pokołysałyśmy się na dwóch falach i to było
      wszystko. A wcześniej byłyśmy na jabłkobraniu - w miejscowości, do której
      dopłynęliśmy, nad wodą rosną "niczyje" trzy jabłonie - antonówki. Ilekroć trafi
      mi się o tej porze roku tak dopłynąć, zbieram opadłe owoce. Basia dolożyła mi
      ich tyle, że po dopłynięciu ledwo zmieściły się w sporym kartonie. Na specjalne
      życzenie uczestników wycieczki popłynęłyśmy "łączką" - czyli kanałem, którny
      nie dość, że obfituje w roślinność podwodną, to dodatkowo jest pełen naszej
      osobliwości - pływającej paproci, salwinii. Wrażenie jest niesamowite, kiedy
      widać kajaki z ledwością posuwające się po kożuchu zieleni. Tak więc Basia
      spędziła dzień pełen atrakcji, a dodatkową "atrakcją" było poszukiwanie jej
      komórki, którą utopiła w mulistym kanale nad którym znajduje się nasza
      przystań - szczęśliwie zakończone odnalezieniem jej. Po osuszeniu aparat działa.
      Wczoraj Basia ze Stasią przyszły do mnie po atrakcjach spędzenia godziny w Cafe
      22, śmiejąc się do rozpuku z wylizywania jakiejś polewy, którą polano ciasto,
      i "dopchnęły" jeszcze ciepłą szarlotką. A ile zebrałyśmy tych jabłek - niech
      zobrazuje wielkość tejże: była to duża tortownica (bez kominka), wypełniona na
      równo z brzegiem (a to mniej więcej połowa zbioru).
      • takanietaka wklejam dowcip 19.09.06, 11:29

        w szpitalnym łózku przyda sie troche smiechu-podobno to najlepsza terapia,więc
        przesyłam lek ,bez recepty!

        Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank

        z torbą pełną pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną
        rozmowę prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto, a "proszę zrozumieć,
        chodzi o wielka sumę pieniędzy"... Po długotrwałych dyskusjach pozwolono
        starszej pani
        spotkać się prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan.
        Prezes spytał o kwotę, jaką starsza pani zamierzała
        wplacic Ona zaś odpowiedziała, ze chodzi o 50 milionów EURO.
        Po czym otworzyła torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistosci.
        Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy.
        Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy,
        jaką ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?"
        Klientka na to: Calkiem prosto. Zakładam się".
        Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?".
        Starsza pani odpowiada: O wszystko co możliwe. Na przykład mogę się
        z panem założyć o 25.000 EURO, że pańskie jaja są kwadratowe!
        Prezes zaśmiał się głośno i powiedzial:
        Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby
        pani nigdy tak dużo zarobić."
        Cóż, przecież powiedziałam, ze w ten sposób zarobiłam
        moje pieniądze. Byłby pan gotowy założyć się ze mną?"
        Ależ oczywiście odpowiedział prezes (w końcu szło o
        mnóstwo pieniędzy)- zakładam się o 25.000 EURO, że
        moje jaja nie są kwadratowe."
        Starsza pani odpowiada: "Zakład stoi, ale ponieważ
        stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem
        z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?"
        "Jasne", prezes wykazał zrozumienie.
        Całą noc prezes był niesamowicie nerwowy i spędził wiele
        godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej
        dotychczasowej formie.
        Z jednej i drugiej strony.. W końcu przy pomocy głupiego
        testu osiągnął 100- procentowa pewność. Wygra ten zakład!
        Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama
        ze swoim prawnikiem do banku.
        Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o
        zakład, którego stawka jest 25.000 EUR. Prezes
        zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe.
        W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o
        opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani
        nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może
        dotknąć jaj.
        No dobrze - odpowiedział prezes. - 25.000 EUR są tego
        warte i mogę zrozumieć, ze chce się pani do końca przekonać."
        Starsza pani ponownie się nachyliła i
        wzięła "piłeczki" w swoje dłonie.
        Wtedy prezes zauważył, że prawnik zaczyna uderzać głową w
        ściane. Prezes pyta więc kobietę: "Co się stało z tym
        pani prawnikiem?"
        Na to ona: Nic, założyłam się z nim tylko o 100.000 EURO, ze
        dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa
        Deutsche Bank".
        Trzymaj sie dobrze!I wracaj!
        • e-baba Wiersz Sagiego 24.09.06, 17:14
          A ja, Aniu, przesyłam Ci wiersz, który mnie wprost urzekł, autorem którego jest
          Sagittarius (Sagi, chyba nic nie masz przeciwko temu?)

          "Dobranoc mówię wam kwiaty
          z wirtualnego ogrodu
          dobranoc dobre ogrodniczki
          ciągle mam was przed oczyma
          jak troskliwie pochylacie się
          i pielęgnujecie grządki z wątkami
          Wasze roześmiane twarze ze skrzącymi oczami
          napotykają kolorowe kwiaty postów
          delikatnie je gładzicie
          a one wzrastają tuląc sie do was
          Dobranoc kobiety z ogrodu
          Pięćdziesięciolatki to my..."

          A więc, Aniu, przybywaj do naszego ogrodu.
          Czekamy na Ciebie...
          • aaj3 Re: Wiersz Sagiego 26.09.06, 02:29
            Witajcie,bardzo przepraszam za milczenie ale tak bardzo trudno wygospodarować
            wolną chwilę.Pewnie już niedługo Ania sama do Was napisze,jeszcze troszkę to
            musi potrwać,My z Juniorem już robimy generalne sprzątanie ale pewnie i tak nam
            się dostanie bo kwiatki niestety mnie nie polubiły a raczej mojej opieki.Jak
            wszystko będzie planowo to 7.10 będziemy w komplecie.Wszystko co było do
            wydrukowania,druknąłem i posłusznie zaniosłem,efekt był taki,że nie mogliśmy
            nawet pogadać,bo Ania wsadziła nos w kartki i to by było na tyle.Ale bardzo się
            cieszę,że mogłem zrobić jej taką frajdę,była naprawdę ucieszona i wzruszona,że
            o Niej pamiętacie,bardzo bardzo Wam dziękuję ale odpowiadać będzie już Sama jak
            przyjedzie do domu,jest dużo mocniejsza i czuje się lepiej,zaczyna chodzić sama
            na zabiegi,ale na wszystko trzeba czasu.Bardzo dziękuję Wam za wszystko,odezwę
            się za kilka dni Andrzej.
            Czy nadal nie ma żadnych wieści o Czarnym Humorku? Ania przesyła Wam Wszystkim
            dużo uścisków i całusów.
            • aaj3 Re: Wiersz Sagiego 26.09.06, 02:37
              To jeszcze raz ja,bardzo dzięki za ten czerwony namiar,naprawdę ułatwił mi
              trafienie tam gdzie chciałem,Ania się odgraża,że jak będzie w domu to zagoni
              mnie do komputera,ale jak mnie się spodoba to wtedy Ona nie będzie miała jak z
              Wami pisać,będzie musiała to przemyśleć (sprytne,no nie?)
              • del.wa.57 Re: Wiersz Sagiego 26.09.06, 11:18
                Dzięki Andrzeju za wspaniałe wieści,jasne,ze Ania jest silna,wierzyliśmy w Nią
                i cieszymy sie razem z Tobą,że juz niedługo wraca do domku,co tam kwiaty!!!!
                Ania zakupi,zasadzi sobie inne,nowe.Trochę pogada-to normalka,najważniejsze,że
                wraca do zdrowia,reszta to drobiazg.
                Niestety nie mamy zadnych wieści od Humorka i bardzo martwimy sie o
                niego,wierzymy,ze nic złego się nie stało i odezwie się do nas niebawem.
                Dziękuje raz jeszcze Andrzeju i przekaż Ani pozdrowka i całuski i juz szykujemy
                się na przyjęcie Ani.
                Jesteś dzielnym i wspaniałym męzem i ojcem.Trzymaj się Andrzejusmile
                • dankarol Re: Wiersz Sagiego 26.09.06, 21:38
                  Cieszymy sie razem z Tobą i czekamy na Anię.
              • e-baba Re: do aaj3 26.09.06, 22:08
                Andrzej napisał:
                > Ania się odgraża,że jak będzie w domu to zagoni mnie do komputera,
                > ale jak mnie się spodoba to wtedy Ona nie będzie miała jak
                > z Wami pisać,będzie musiała to przemyśleć (sprytne,no nie?)

                Andrzeju, jeżeli nasz polubisz to serdecznie Cie zapraszamy do zagladania na
                forum. Jakoś się z Anią co do komputera dogadacie... A nam miło będzie, jak
                dwa "a" (aaj3 i Andrzej) będą z nami.
                Pozdrowienia serdeczne dla całej Waszej Rodzinki.
                • malwina52 Re: do aaj3 27.09.06, 07:50
                  Pam Brown

                  Życzę Ci...

                  ...spokojnego snu
                  i radosnego przebudzenia;
                  ...abyś czasami mógł sobie pozwolić na to,
                  czego od dawna pragnąłeś,
                  a nie tylko na to, co musi Ci wystarczyć;
                  ...tylu dobrych wspomnień, abyś dzięki nim
                  mógł przetrwać złe chwile;
                  ...wiosny- tego zachwytu,
                  który ciągle przerasta Twoje oczekiwania;
                  ...abyś zawsze był komuś potrzebny;
                  ...tej radości, gdy czyjaś twarz
                  rozjaśnia się na Twój widok,
                  albo gdy dostrzegasz ukochana osobę
                  na końcu peronu;
                  ...radości myślenia, ostrości spojrzenia,
                  triumfu zrozumienia
                  i satysfakcji tworzenia;
                  ...abyś znalazł szczęście,
                  którego szukasz.


                  Pozdrawiam! wracaj szybkosmile
                  • e-baba Re: do aaj3 29.09.06, 22:50
                    Piękny wiersz Malwinka wybrała, Aniu, dla Ciebie.
                    Czekamy na Ciebie tutaj wszyscy.
                    • natla Re: do aaj3 29.09.06, 23:06
                      no właśnie....koniec miesiąca.....AAAAAAAniuuuuuuuu......Anuuuuuuuulaaaaaa!
                      • tofika Re: do aaj3 05.10.06, 07:26
                        Aniu,
                        Witaj,
                        wrocilam z wyjazdow moich...
                        Ogromnie sie ciesze,bo Andrzej napisal ze tylko chwilka i bedziesz wreszcie w
                        domku--Usciski, usciski,usciski serdeczne Aniu.
                        Wynalazlam cos dla Ciebie, moze juz wiesz o istnieniu takiego specyfiku
                        medycznego, a moze i nie, wiec wklejam Ci link
                        www.bio-med.com.pl/labolatorian/betaglukan.html,
                        bo duzo o tym jest napisane i mi pewnie tu nie skopiuje w calosci
                        Andrzej,zapisz nazwe tego leku "BETAGlukan"i zapytajcie lekarza czy Ania
                        moglaby go zastosowac
                        Pozdrawiam WAS--Aniu, Andrzeju, Bartuniusmile
                        Aniu, wiesz dobrze, wiesz... ze zawsze o Tobie mysle i pamietam..caluski smile
                        • tofika Re: do aaj3 06.10.06, 17:46
                          Aniu, Aneczko Nasza,
                          jesli juz jestes w domu,
                          to naciesz najpierw wszystkim co daje Ci dom,
                          nie forsuj ,
                          nie pracuj tylko nabieraj sil i aklimatyzuj w rzeczywistosci domowej
                          Najwazniejsze zdrowko a reszta samo pouklada..
                          pozdrwiam calutka Twoja rodzinke..caluski
                          • wiktoria53 Re: do aaj3 07.10.06, 07:28
                            Droga Aniu. Jestes już w domku i kiedy nabierzesz sił odezwij się na forum.
                            Czekamy na Twój głos.Wszystko będzie dobrze. Serdecznie pozdrawiam i ściskam.
                            • natla Aaaaaaaaniuuuuuuu!!! 07.10.06, 09:37
                              Może usłyszysz. Postaw chociaż kropkę. smile
                              • regine Re: Aaaaaaaaniuuuuuuu!!! 07.10.06, 09:40
                                Już dziś powinnaś być w domu. Tak pisał nam Twój mąż, że po 7 września...
                                Czekamy smile)
                                • e-baba Re: Aaaaaaaaniuuuuuuu!!! 07.10.06, 10:05
                                  Z tego czekiwania, Aniu na Ciebie, daty nam sie mylą - Renia miała oczywiście
                                  na myśli 7 pażdziernik. A to dzisiaj.

                                  "Byłoby świetnie gdybyś wróciła, bo - tu wklejam jeszcze ciepły post Natli:
                                  Słuchacie, brakuje nam jeszcze 404 wypowiedzi.
                                  W poniedziałek przypada 2 rocznica powstania forum.
                                  Kierujmy tak swoimi wpisami, aby stutysięczny wpis padł właśnie
                                  w poniedziałek. No i najlepiej by było gdyby to się stało pod wieczór, bo
                                  wtedy jest szansa, że nas wiecej będzie przy kompie.
                                  Ważne jednak aby to było 9.10.
                                  Swoja drogą świetnie nam się to złożyło. smile"
                                  • natla Re: Aaaaaaaaniuuuuuuu!!! 07.10.06, 20:48
                                    No właśnie Anula, musisz być z nami w takim dniu.
                                    • del.wa.57 Re: Aaaaaaaaniuuuuuuu!!! 08.10.06, 00:21
                                      Koniecznie Aniu z rodzinką w domku,czekamy na Ciebiesmile
                                      • natla Aaaaniuuuuuuu!!! Aanndrzeeeeeju!!! 10.10.06, 09:28
                                        Dajcie znać o sobie.
    • czarny.humor Aniu!! Ja już jestem!! 11.10.06, 00:20
      Ty też wracaj!!

      Wiem, że słyszysz te wołania przyjaciól, bo mam to samo.
      Czekamy.
      • tofika Re: Aniu!! 11.10.06, 11:01
        Aniu, napisalam liscik, czekam na odpowiedz,
        pozdrawiam ... usciski ..
        • e-baba Re: Aniu!! 14.10.06, 17:53
          Aniu, a Ciebie nie ma i nie ma.

          Więc donoszę Ci co u nas. Było sporo ostatnio zamieszania (ale przyjemnego
          bardzo), bo w drugą rocznicę powstania Forum 9 października o godz. 19.14
          Wiktoria "wycięła numer" - tak, trafiła ten słynny wielki numer 100.000.
          Przyjęła gratulacje i wydała przyjęcie w Gawiarence, gdzie tort krojono i
          napitki różne w obfitości odpowiedniej spożywano.

          Następnego dnia gazeta.pl wyrózniła nasze forum umieszczając jego nazwę na
          swojej stronie.

          Wklejam wątek na ten temat:

          • jestesmy na 1 stronie GAZETY poduszeczka 13.10.06, 05:20
          ja mysle ze to w nagrode za ponad 100 000 wpisow

          • Ornitologia i Pięćdziesięciolatki... sagittarius954 13.10.06, 06:01
          www.gazeta.pl/0,0.html
          Fakt ...chociaż ostatnio przeglądałem liczbę postów na innych forach , oj dużo
          jest z ponad stu tysiącami postów i dobrze, że my dobiliśmy do tej cyferki.smile

          • Pięćdziesięciolatki...na 1 stronie "Gazety" wiktoria53 13.10.06,
          06:43
          Wiecej osób dojrzy nasze forum i być może przyłaczą do nas.
          Sagi, może inne fora dłużej od naszego działają dlatego mają więcej postów.

          • Re: Pięćdziesięciolatki...na 1 stronie "Gazety" malwina52 13.10.06,
          06:49
          a to niespodzianka dawno nas tam nie bylosmile
          pozdrawiam 50

          • Re: Pięćdziesięciolatki...na 1 stronie "Gazety" natla 13.10.06,
          07:01
          No chyba z rok.....
          Znowu pokażą się "nowe twarze" wink

          • Re: jestesmy na 1 stronie GAZETY malwina52 13.10.06, 09:07
          forum.gazeta.pl/forum/1,59000,3674026.html
          Forum 50 milionów wpisów? Tylko na Gazeta.pl!
          Załoga portalu Gazeta.pl2006-10-09, ostatnia aktualizacja 2006-10-13 07:14
          Świętujemy! Na Forum Gazeta.pl opublikowaliście ponad 50 milionów wpisów
          kolejna okazja do swietowania i troche sie do tej 50 przylozyly 50 smile

          • Re: jestesmy na 1 stronie GAZETY czarny.humor 13.10.06, 10:55
          W ubiegłym roku też mniej więcej o tej porze pięćdziesiątki były na pierwszej
          stronie.
          Ja chyba w ten sposób tu trafiłem. pierwszy wpis miałem w "Skąd przybywamy".
          Muszę sprawdzić, kiedy to było.

          • Re: jestesmy na 1 stronie GAZETY tofika 13.10.06, 11:25
          Humorku, ty masz potrojne Swietosmile
          1 , ze tu wrociles!Najwazniejsze to wlasnie!!!!
          2,ze 1 wpis mialessmile
          3 , ze podales informacje ..kty TY jestessmile
          Badz, klikaj, ,, dawaj nam do porozmyslania temaciki...

          • Re: jestesmy na 1 stronie GAZETY del.wa.57 13.10.06, 17:06
          Miło poczytać jak pędzimy do przodusmile)))

          • Re: jestesmy na 1 stronie GAZETY regine 13.10.06, 21:42
          Obyśmy częściej tam bywali. Bo wiele osób trafiło do nas, dzięki temu, że
          pojawialiśmy się na stronie głównej gazety.

          • Re: jestesmy na 1 stronie GAZETY vogino55 13.10.06, 22:11
          poduszeczka napisała:
          > ja mysle ze to w nagrode za ponad 100 000 wpisow
          Hihihi Witaj Matko założycielko(smile))))
          Wojciech się kłania

          • Pozdrawiam filomena1 13.10.06, 22:33
          Perwszy raz spotykam Poduszeczke, zalozycielke forum.
          Pozdrawiam, pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
          Filomena

          • i nie tylko w wyborczej kryzar 14.10.06, 07:41
          pisza o nas również we WPROST
          www.wprost.pl/ar/?O=95647

          • Dzięki Kryzar, aleś wypatrzyła smile wiktoria53 14.10.06, 08:42
          Na pamiątkę zapisałam sobie.


          • Re: Dzięki Kryzar, aleś wypatrzyła smile natla 14.10.06, 09:15
          Taka przyjemnosć od rana?
          Wiecie co? Zacyruje tu ten fragment o nas, bo artykuł znikni z czasem smile

          "Na forum Pięćdziesięciolatki To My dziennie pojawia się kilkadziesiąt nowych
          wątków i kilkaset postów. W wątku "kurs komputerowy" krok po kroku uczestnicy
          tłumaczą sobie, jak zainstalować Skype'a, zmniejszać zdjęcia, konfigurować
          system. W innych wątkach dzielą się przepisami, poezją, rozmawiają na różne
          tematy."
          Musi co nie jest z nami tak źle jak niektórzy twierdzą wink)


          Tak więc, jak widzisz wyżej - Forum nasze trafiło nawet do prasy

          I z okazji Święta Forum pojawiły się wspomnieniowe wątki, wklejam je poniżej:



          • Urodzinowy wątek wspomnień smile natla 09.10.06, 12:07
          Pamietacie swoje pierwsze kroki na naszym forum?
          Ja dokładnie, gdyż to były zupełne początki mojej internetowej przygody. Nie
          mam pojęcia jak doszłam na forum. Całkowity przypadek.....jakieś kliknięcie
          i nagle zobaczyłam coś, czego kompletnie nie znałam. Zaczęłam się przyglądać,
          coś otwierać i ponieważ zaraz zauważyłam, że rozmówki są przesympatyczne,
          więc wlazłam na "Skąd przybywamy" i zaczęłam gadać....o prasowaniu, maglowaniu
          i takich tam "poważnych" rzeczach.
          Zostałam przyjęta oczywiście wspaniale, przez wszystkich aktualnych wtedy
          forumowiczów.
          No i tak się zaczęło.........

          • Re: Urodzinowy wątek wspomnień smile malwina52 09.10.06, 13:30
          tez przypadek i ciekawosc sprawila, ze tu trafilam kilka dni obserwowalam co
          sie dzieje, az sie osmielilam
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=16563956&a=17048104
          i tak moja rocznica przypada pare dni pozniejsmile

          • Re: Urodzinowy wątek wspomnień smile kryzar 09.10.06, 13:34
          Ja również jak to w życiu bywa wpadłam przez przypadek. Od miesiąca miałam
          internet i ciągle błądziłam głównie po prasie. Kiedyś mój kocur przeleciał
          przez klawiaturę i otworzyło mi się FORUM-SENIORUM. Chciałam dostać się na
          stronę poprzednio czytaną klikałam jak umiałam i otworzyło mi się następne
          forum, które już zaczęłam czytać. Następnego dnia już podjęłam świadome kroki
          aby wejść na forum i nie mogłam zanaleźć odpowiedniego. Pocątkowo coś odważyłam
          się napisć chba na seniorum, ale ciągle podczytywałam piędzisiątki. Czytałam,
          czytałam i coś napisałam. I tak już jestem troszeczkę ponad rok i żałuję jak
          nie mam czasu wpaść, choć zdaża mi się top rzadko. Jest mi tu dobrze bo:
          nauczyłam się wiele, mogę zawsze liczyć na pomoc, mogę się pośmiać gdy mi
          smutno, zwiedzić bardziej i mniej odległe kraje i kontynenty. Z wielkim
          zachwytem czytałam relację Reni z Ukrainy i chylę głowę przed nią za ogrom
          pracy włożony aby nam udostępnić bardzo dużo przepięknych fotografii. Dzięki
          Reni sięgam po artykuły/w internecie/ oraz po różne wydawnictwa poświęcone
          naszemu sąsiadowi. Z Toskanią również staram się
          zwiedzać piękne tereny w kraju oraz południe Europy. Natli dziękuję
          za "trzymanie wszystkiego w kupie"/przepraszam za
          określenie/ i doprowadzanie towarzystwa do porządku, a również za świetne
          komentarze. Malwinie, Wiktorii za różne ciekawe wątki i załączniki z których
          zawsze można wiele się nauczyć. E-Babie za to, że się czasem ze mną zgadza,
          Margo za przedstawienie bardzo odległych i egzotycznych krajów, Sagittariusowi
          za statystykę i nie tylko, Delwie za wspaniałe PowerPoint-y/ och jak ci
          zazdroszczę, że nie umiem/, Takiejowakiej czy Padalcowej za świetnie wpisy z
          którymi się czasem nie zgadzam, ale bardzo chętnie czytam. Wszystkim Dankom
          dużym i małym, Gośkom Krystynom/krista/Fleur i Filomenie, Tofice, Banitce, i
          tak wymieniać mogłabym wiele z was, a z pamięci nie napiszę/ piszę bez ściągi,
          a przydałaby się/ dziękuję ,że JESTEŚCIE i każdego dnia jak mam ochotę mogę
          zmienić parę słów a czytam zapewniam każdego dnia.
          Pozdrawiam was wszystkich serdecznie i życzę wszystkim dużo zdrowia, mocnych
          paluszków i dobrych klawiaturek Krysia
          PS jeszcze muszę wspomnieć o Auguście, bo dzięki niemu bywam często w
          południowym pięknym stanie USA
          Przepraszam tych co nie wymieniłam ale nie chcę szukać na forum, a wtedy
          uciekło by mi to co napisałam

          • Re: Urodzinowy wątek wspomnień smile del.wa.57 09.10.06, 13:57
          Jasne,że pamiętam pierwsze moje moje kroki były na Forum Seniorum,pisała tam
          również Dankarola i kiedyś na mój post odpowiedziała..a zajrzyj na 50-
          tki,zobaczysz co tam sie dzieje i zobaczyłam,poczytałam nie umiałam wogule
          poruszac się na forum i wreszcie napisałam ''Co wy dziewczyny cos o
          przeciekającym pęchęrzu''smile)))
          Rany potem prze
          • e-baba Re: Aniu!! 14.10.06, 17:55
            Aniu - to c.d, bo zebrało się wieści trochę:

            • Re: Urodzinowy wątek wspomnień smile del.wa.57 09.10.06, 13:57
            Jasne,że pamiętam pierwsze moje moje kroki były na Forum Seniorum,pisała tam
            również Dankarola i kiedyś na mój post odpowiedziała..a zajrzyj na 50-
            tki,zobaczysz co tam sie dzieje i zobaczyłam,poczytałam nie umiałam wogule
            poruszac się na forum i wreszcie napisałam ''Co wy dziewczyny cos o
            przeciekającym pęchęrzu''smile)))
            Rany potem przepraszam dziewczyny,ale był ubaw!!!!
            I zostałam tutaj,tutaj poznałam wspaniałych ludzi,tutaj jest mi poprostu
            dobrze,jestem tutaj z Wami kochani przeszło rok i nie mam zamiaru odchodzić,
            tutaj można o wszystkim pogadać pośmiać się i każdy znajdzie coś dla siebie a z
            niektórymi nawiązałam blizsze znajomosći,dzisiaj mogę powiedzieć przyjażnie,
            pomagamy sobie wzajemnie, podtrzymujemy się na duchu jak konuś jest żle.
            Nasza Adminka to wspaniała dziewczyna z poczuciem humoru i trzyma nas
            za''bużki'' czasem i robi kawałek wspaniałej,społecznej roboty.
            Dziękuje Wam,że jesteściesmile))))

            • Re: Urodzinowy wątek wspomnień smile dankarol 09.10.06, 14:07
            Pamiętam, pamiętam. To było przeznaczenie. smile))
            Weszłam na jakąś stronę o kwiatkach i potem nie mogłam jej wykasować.
            Stwierdziłam, że w takim razie pooglądam sobie co tam jeszcze jest. Znalazłam
            forum o zierzaczkach i stwierdziłam, że nie będę już kasować adresu. Niestety
            po próbie zrobienia porządku na dysku adres zginął. Zacząłam szukać forum
            zwierzakowego, a trafiłam na pięćdziesiątki. Renia mnie przywitała tak miło, że
            już zostałam.
            A teraz kiedy nie mam mojego kompa sprawnego siedzę i buczę, bo mi smutno.
            Zbieram intersywnie do świnki skarbonki pieniądze na nowy.

            • Re: Urodzinowy wątek wspomnień smile regine 09.10.06, 14:32
            Moje spotkanie z Wami, trudno nazwać przypadkiem. Was poczytywała moja starsza
            córka. A dlaczego Was ? Bo to ona szukała mi znajomych, przyjaciół. Padło na
            internet, na Was. Bo ja nie miałam nawet pomysłu na dalsze życie. Byłam w
            stanie strasznym, zwłaszcza duchowym. Nie widziałam dla siebie żadnej właściwej
            drogi. Byłam od 1,5 roku w strasznej depresji. A obok mnie nikogo bliskiego.To
            ona mnie skierowała do Was, już o tym kiedyś pisałam. Powitała mnie
            Malwinka, Krista57 i Tesunia z Klarą, jak pamiętam. W internecie stawiałam
            pierwsze kroki, wszystko było takie dziwne, skomplikowane i takie bardzo,
            bardzo obce. Natla, jako pierwsza namówiła mnie na napisanie czegoś o sobie.
            Więc "opisałam" swoje przejścia. To ona pierwsz mnie pocieszała, ona "zajęła
            się" mną jak przystało na Adminkę-Matkę. Choć nie wiedziałam nawet komu się
            zwierzam, że mogą to czytać inni. Przepaddło. Poszło w sieć smile))
            Nie żałuję niczego. Zmieniło mnie to forum i Wy, bardzo. Żyję, cieszę się razem
            z Wami. Dziś święto naszego forum. Minie 2 lata jak istnieje i my razem z nim.
            Częś osób znika, po kilku wpisach. Ale Ci najstarsi "stażem " są tu zawsze, od
            kiedy pamiętam. Zawsze pomocni i bardzo kochani. Ale 20 lutego o godzinie
            18:37. i ja będę świętowała 2- lecie swego pobytu tutaj.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=20800123&a=20817629
            A to moje zarchiwizowane wpisy. Wzruszyłam się czytając je...
            Dziękuję Wam za Wszystkosmile
            Życzę Wam i sobie dalszych, jeszcze wspanialszych lat, wielu postów i
            Wspaniałych ludzi, którzy ciągle nas napływają i zostają.
            NA FORUM PIĘDZIESIĘCIOLATKI...!!!

            • Re: Urodzinowy wątek wspomnień smile goskaa.l 09.10.06, 14:23
            Jak większość, przypadek: pzeczytałam o forum na stronie Gazety, zaczęłam
            czytać (i niemal od razu pisać, bo na grupach usenetowych jestem nie od dziś).
            potem zorientowałam się, że powinnam się przedstawić, co skruszona uczyniłam. i
            tak pisuje do dziś. Czytam regularnie, ale (jak już kilkakroć pisałam) wiele
            tematów mnie nie interesuje, alebo inni wyczerpują temat i wtedy siedzę cicho...

            • Re: Urodzinowy wątek wspomnień smile krista57 09.10.06, 15:40
            To był przypadek,szukalam jakiejs porady w internecie na temat chorób tarczycy.
            Nie umiałam sie poruszac ale ciekawosc zwyciężyła.Pamiętam,ze jak TU
            trafiłamwszyscy się już znali,odpisywali sobie...więc stwierdziłam, iż jest to
            "towarzystwo wzajemnej adoracji".Po kilku dniach również udało mi się wejsc do
            tego "towarzystwa".
            Dzisiaj mam wielu nowych serdecznych znajomych a nawet może przyjaciól.
            Korzystam z Waszych rad na co pójść do kina,jaką ksiązkę warto przeczytac,czego
            nie przegapić w prasie,wędruję dzięki zdjęciom po kraju i swiecie,zdobywam
            wiele doswiadczeń.
            Gwarantuje równiez ,że za nickami kryją się dobrzy i serdeczni ludzie.Część
            miałam przyjemnośc poznać!
            Zyczę wszystkim zdrowia...i doczekania następnej setki.

            • do Kristy kryzar 09.10.06, 17:41


            co tak skromnie dlaczego tylko do następnej setki? Jeszcze ma być wiele setek
            przed nami

            • Jak to się zaczęło? wiktoria53 09.10.06, 19:09
            Ot, na pierwszej stronie "Gazety" w forach umieszczono tytuł naszego ...i
            weszłam zobaczyć co to takiego. No i zostałam.

            • Re: Jak to się zaczęło? maladanka 09.10.06, 20:17
            nie wiem jak trafiłam ale długo tylko czytałam, tak miałam chęć się dołączyć,
            jednak nie śmiałam ciągle - chyba z 5 miesięcy podglądałam.A jak się
            zdenerwowałam kiedyś, gdy August ogłosił,że chyba przestanie pisać, jejku!
            No ale wreszcie nastąpił pierwszy klik - i jestem, po prostu jestem smile-półtora
            roku mija

            • Re: Jak to się zaczęło? kasia573 09.10.06, 21:58
            Marzyłam, żeby pogadać z rowieśnikami. Zajrzałam raz i drugi, zalogowałam się i
            najprawdopodobniej jutro będzie trzecia "miesięcznica", jak tu jestem. Jeśli
            obchody przeciągną się do jutra, to ja się wtapiam ze swoją Trzymiesięcznicą i
            stawiam!

            • Re: Jak to się zaczęło? vogino55 09.10.06, 22:09
            Jeśli mnie pamięć nie myli to 'Poduszeczka'zapodała link do "50' na forum
            Towarzyskie, ale to było jakieś 100000 postów wcześniej,no i wsiąkłem(smile))
            Wojciech

            • Re: Jak to się zaczęło? natla 09.10.06, 23:14
            Tak jest Weteranie - Leserze. wink)

            • Re: Jak to się zaczęło? vogino55 09.10.06, 23:34
            natla napisała:
            > Tak jest Weteranie - Leserze. wink)
            E tam 'leser' zapracowany 'budochlaniec'tylko (wink))))))))rachunki sumienia tfu
            foromowo-postowe uczyniłem i wyszło ponad 3 posty/dziennie przez 2 lata(smile))
            Pozdrawiam Wojciech

            • Re: Jak to się zaczęło? regine 09.10.06, 23:36
            A ja po dzisiejszym dniu, to chyba złapię 10 000. Też dobrze, ale coś mi mało
            na liczniku nabiło. Nie wiem dlaczego....?

            • Re: Jak to się zaczęło? natla 09.10.06, 23:39
            Poleciałam zaraz siebie sprawdzić....Ty Leserze......wyszło 24/dzień czyli
            1/h smile ....Ty Leserze wink))

            • Re: Jak to się zaczęło? ania091951 09.10.06, 23:55
            Tez znalazlam sie przez przypadek. Uczylam sie stawiac pierwsze kroczki.
            Klikalam i tu i tam i kliknelam na piecdziesieciolatki i tak sie zaczelo. Bylo
            to chyba rok temu Bardzo sie ciesze ze jestem z Wami


            • Re: Jak to się zaczęło? natla 10.10.06, 00:20
            Vogino, sprostowanie. Dane wzięłam z wizytówki, a tam (jak również i w "moim
            forum")podane są ilości postów napisanych i na innych forach. Dopiero
            przeglądarka mi prawdę powiedziała i wyszło 22/dzień i 0,9 na godzinę....i tak
            jesteś leser wink)))

            • Re: Jak to się zaczęło? b_ska56 10.10.06, 14:09
            Ja was znalazłam dwa lata temu, mniej więcej o tej porze roku. Akurat
            przechodziłam wielki rodzinny kryzys związany z córką.I pamiętam dokładnie
            temat, który mnie zainspirował do napisania a brzmiał on "Jestem dumna z moich
            dzieci..."
            Autorki nie pamietam, ale czytając tę i inne wypowiedzi miałam łzy w oczach, bo
            wtedy czułam się taka baaardzo nieszczęśliwasad((
            Napisałam do Was i otrzymałam wiele dobrych i pocieszających słów....Dziękuję!!!
            PS.Niektóre z wypowiedzi się sprawdziły... i wszystko jest ok.


            &#
            • e-baba Re: Aniu!! 14.10.06, 17:58
              No, niestety - wychodzi, że wieści dzisiejszych będą trzy części.
              Więc pora na cd.:

              • Re: Basiuniuniu, to Ty? smile b_ska56 13.10.06, 18:54
              Tak, Natlo to ja !
              To był mój pierwszy nick, ktory córka wymyśliła,ot tak, żeby pokazać, jak
              zakłada się swoją pocztę.I jak to prowizorka, przetrwał do dzisiaj,ale na
              poczcie tlenu.
              Co do córki, to tyle się przez ten czas zmieniło,że książkę by można napisać. W
              skrócie to tak:wróciła do nas po pół roku. Potem ja miałam operację
              (endoproteza), nie było mnie 2 mies. w domu.Córka przejęła moje obowiązki i
              okazała mi wiele serca. Teraz mieszka z narzeczonym ( to nie tamten chłopak) w
              mieszkaniu, które jej
              kupiliśmy. Ma dobrą pracę a teraz rozpoczęła policencjackie studia magisterskie
              na UW.
              Nasze stosunki sa bardzo serdeczne .Często się spotykamy, razem chodzimy na
              różne imprezy kulturalne. Córka codziennie dzwoni do mnie, interesuje się moim
              zdrowiem. Zdarzają się nieporozumienia, ale zawsze to córka stara się sytuację
              załagodzić. Nie jest "doskonała" , ale przecież ja tez nie jestem.
              Myślę, że tamten "zły" czas nauczył czegoś i nas i córkę i mam nadzieję, że
              przeminął bezpowrotnie(odpukać!!!).
              W sumie teraz mogłabym podpisać się pod zdaniem :"Jestem dumna z mojej
              córki"smile))

              • Re: Basiuniuniu, to Ty? smile wiktoria53 13.10.06, 19:51

              Jak to przyjemnie przeczytać taki post B_sko. Widzisz, ile
              musiało się wydarzyć aby każda ze stron coś zrozumiała.
              Ciesz się córką, bo to dobra dziewczyna.
              A Ty tak szybko z tą endoprotezą ? Młódko jedna jeszcze miałaś na
              to czas, no, chyba że jakis wypadek
              przyspieszył ....?


              • Re: Basiuniuniu, to Ty? smile natla 13.10.06, 19:52
              Basiu, bardzo mnie ucieszyłaś, bo pamiętam, jak nami wstrząsneło to co
              opisywałaś. Musi co przechodziła dziewczyna nieco później okres buntu. Twoja
              operacja też jej dała do myślenia.
              Fajnie jest smile


              • chyba to mój pierwszy wpis na F.Pięćdz. p.a.d.a.l.c.o.w.a 10.10.06,
              18:27
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=18714729&a=18841691
              ....ale czas leci....vide: data wpisu

              • Mój pierwszy raz ... na Forum e-baba 10.10.06, 22:47
              Podczytywałam, ktoś wołał - odezwałam się i ... zostałam.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=38968294&a=39071532
              To mój 1325 wpis na Forum.
              Uprzedzam - będą dalsze.
              Bo dobrze mi tutaj. Z Wami.
              Dziękuję.

              • Re: Mój pierwszy raz ... na Forum tofika 11.10.06, 11:44
              TOFIKA W SIECI....
              ale byloby .. opowiadania, ...uaaasmile))
              ktos mnie zaprosil na forum... na forum towarzyskie.. a Ja zielona zupelnie o
              forum... spacerujac po inernecie zobaczylam "piecdziesieciolatki to my" nie
              chcialo mi otworzyc, bo blednie cos wpisywalam, ale chyba kiedys jednak
              weszlam,
              Pamietam , ze wpisalam 1 post na forum do Kristy.. drugi , tez do watku
              kristy "Moje marzenia"smile7 03 o5r
              Natla swoim sokolim wzrokiem mnie zaraz gdzies tam wypatrzyla, i podpowiedziala
              wpisac ///skad przybywamy''
              i nie wiem , czy to prawda, czy nie... ale tych postow mi sie juz nieco
              uzbieralo...
              • e-baba Re: Aniu!! 14.10.06, 18:02
                No, niestety, jeszcze i czwarta część leci. Ale to przecież Wielkie Święto tego
                Forum, no więc i ilośc doniesień musi być odpowiednia.

                Więc znowu cd:
                • Re: Urodzinowy wątek wspomnień smile mania1119 14.10.06, 00:18
                Ja znalazlam pierwsza informacje o Forum na stronach psiarskich, bo na
                poczatku tylko takie przegladalam. Ktos niewlasciwie umiescil post, ktos
                drugi odpowiedzial mu, ze z takim tematem to tylko na forum towarzyskie, no i
                tak to
                sie zaczelo. Piekielnie bałam sie wpisac cokolwiek.Mialam fatalne
                doswiadczenia z niejaką Ciupazką z Forum Zakopane,ktora ,z zupelnie
                niezrozumialych dla mnie przyczyn,potraktowala mnie "z buta" ,i to naprawde
                mocno niegrzecznie.Po prostu praktycznie wyrzucila mnie z FZ.Bylo mi tak wtedy
                glupio-kompletnie nie rozumialam,o co chodzi,skąd w niej tyle agresji do
                mnie,zupelnie nieznanej jej osoby (potem zobaczylam,jak wiele osob potraktowala
                w ten sam sposob).
                No i balam sie tu wejsc-balam sie,ze to samo sie powtorzy. Przez kilka dni
                tylko czytalam to,co pisaliscie- i w koncu
                pomyslałam:zaryzykuje!
                Kiedy przeczytalam miłe powitania od Was,to az smialam sie do monitora! Bylo
                mi tak cieplo i serdecznie.Na drugi dzien moim kolezankom w pracy od razu
                oglosilam: wreszcie znalazlam to, czego szukalam!
                Natla zaraz zaczela wspominac Zakopane- i juz czulam się tak ,jakbysmy znaly
                sie od dziecka. Pare innych osob tez tu(w Z.) bylo,a wszyscy w ogole byli tacy
                mili i serdeczni,ze moj strach minał i poczulam sie naprawde na Forum na swoim
                miejscu.
                Wszyscy macie nieoceniony wklad w moje zycie. Przez ponad rok wahalam sie z
                podjeciem decyzji o emeryturze. A po niedlugim czasie od wejscia po raz
                pierwszy na-teraz juz- nasze Forum-zlozylam wypowiedzenie w pracy. Wczesniej
                nie mialam w ogole koncepcji na siebie poza praca. Nie wiedzialam, co bede
                miala ze soba zrobic. Co zrobie z wolnym czasem.I nagle - juz wiedzialam!
                Pamietam,ktoregos dnia czaił sie halny, tłukla mnie chandra;jakis sygnal dalam
                o tym na Forum- i nagle odezwala sie do mnie najpierw na poczte a potem na gg
                Delwa.I zaczeła mi tłumaczyc,uswiadamiac, ile jeszcze przede mna, i ze naprawde
                moze byc fajnie.
                Zdjecie mojej Małej na Forum -umieszczone przez Danuske.Tak mnie to ucieszylo
                (ze tu jest) ze z powrotem, tylko ze z Forum,wklepywalam je sobie jak
                dziecko,do roznych folderow, choc wczesniej wyslalam je Jej z mojego wlasnego
                komputera.!
                Ile ja teraz mam zdjec Małej z dziewczynami:az milo popatrzec.I Renia,i
                Danuśki.!I zdjecia od Kristy!
                I potem blizsze kontakty z Wami na gadu-gadu, na Skype,coraz wiecej poczucia,
                ze jestem na wlasciwym miejscu - az do prawdziwie realnego spotkania!
                I jak kolejne zrządzenie losu:juz faktyczna,prawdziwa emerytura,ostateczna
                decyzja - wlasnie w czasie pobytu dziewczyn w Zakopanem. No i bylo mi po prostu
                wesolo!
                Wszystko to,co wiaze mnie z Wami,stalo mi sie niezbedne i bardzo dla mnie
                wazne. Jak bardzo-odczułam to dzisiaj, kiedy to po dwoch dniach mojej
                nieobecnosci na Forum dostalam sms od Danusi-co sie ze mna dzieje i gdzie sie
                podziewam? a potem ochrzan od Kristy w tej samej sprawie.I ledwie wlączylam
                komputer,dostalam od Maladanki bardzo podtrzymujaca na duchu "zabawke".
                Na poczatku nie umialam poruszac sie po Forum.Nie tam sie wpisywalam,gdzie
                trzeba. Dopiero od Wiktorii ( w bardzo delikatnym liscie) dowiedzialam sie,
                jakie sa mechanizmy.I tak pomalu wrastalam w to miejsce,i czuję sie tu
                CHOLERNIE DOBRZE! Wszyscy wymienieni i nie wymienieni: dziekuje Wam za to, ze
                jesteście!
                No,qrcze-prawie poemat,a juz na pewno pean mi wyszedł.I bardzo ,zreszta, dobrze!

                • Re: Urodzinowy wątek wspomnień smile natla 14.10.06, 12:25
                No nie myśl sobie, że Ty nam niczego nie dałaś. Jesteś świetnaą dziewczyną, o
                czym wiedziałam od pierwszego Twojego postu, a w czym utwierdziły
                mnie "zakopianki" smile (zaś nam ktoś wytknie, że tak słodko wink), ale cóż, to są
                fakty.)


                I to, Aniu, na dzisiaj chyba wystarczy. Sądzę, że nie wróciłaś jeszcze do
                domu, bo pewno byś się odezwała , więc jeżeli tak jest – jak najszybszego
                powrotu do Rodzinki gorąco Ci życzę.
                I pamiętaj, że niecierpliwie tutaj na Ciebie czekamy wszyscy.
    • tofika Re: Wiadomości od aaj3 cd 17.10.06, 13:18
      Aniu,
      TY dobrze wiesz, Ty pamietasz, co do Ciebie pisalam w czerwcu,
      moje wygladanie na slowko od WAS jak i co ,
      ---to wielokrotne wchodzenie na poczte dziennie,
      -
      • regine Re: Wiadomości od aaj3 cd 17.10.06, 15:03
        Andrzeju, może Ania nie może, a Ty zajęty jesteś. Ale nadal czekamy choć na
        słówko...Co słychać ?
        Prosimy o jakąś informację....Tak długo to trwa....
        Pozdrawiam serdecznie całą trójkę AAJ3 smile
        • del.wa.57 Re: Wiadomości od aaj3 cd 17.10.06, 16:01
          Jasteśmy z Anią cały czas,myślimy o Tobie Aniu i wierzymy,że niebawem zaczniesz
          z nami klikać,nasze anioły bedą przy Tobie w dzień i w nocy.Zdrowia i szybkiego
          powrotu do domku Ci zyczę,rodzinka czeka i my też.
          Buziaczki Aniusmile
          • tofika Re: Wiadomości od aaj3 cd 17.10.06, 19:16
            Aniu, zdrowiej i wracaj do NAS..
            • banitka51 ANIU 18.10.06, 12:54
              Możesz być z siebie dumna - przebrnęłaś paskudne leczenie.
              Codziennie rano uśmiechnij się do dnia i powiedz mu - jesteś mój.
              Masz wspaniałego męża, syna, więc jesteś szczęściarą.
              Popatrz - tyle ludzi, których twarzy nie znasz i miniesz ich obojętnie na ulicy
              - myśli dobre ku Tobie śle i szczerze martwi się o Ciebie.
              Nigdy nie myśl, że nie dasz rady. Poradzisz - bo jesteś dzielna. I masz mocne
              wsparcie. Pozytywna energia jak cień przykleiła się do Ciebie.
    • banitka51 Wiadomości !! 20.10.06, 19:05
      dacie znać, co u Was!
    • wirella Re: Wiadomości od aaj3 cd 20.10.06, 20:03
      Aniu! wierzę,że wyzdrowiejesz!Naświetlania nie są takie straszne,zobaczysz!
      Potem wrócisz do domu i odzyskasz siły; ważne abyś i Ty w to uwierzyła,bo to
      decyduje o efekcie terapii. Ja się nie nie wymądrzam tylko dzielę sie swoim
      doświadczeniem. Życzę Ci wszystkiego co najlepsze i niecierpliwie oczekuję
      wiadomości o Twoim samopoczuciu.Buziaki.
      • wiktoria53 Re: Wiadomości od aaj3 cd 25.10.06, 03:19
        Aniu, odezwij sie. Czekamy na jakiś sygnał.Pozdrawiam.
        • tofika Re: Wiadomości od aaj3 cd 26.10.06, 23:24
          Aniu, naprawde o Tobie wciaz mysle....
          podsylam kolejnego Aniolka... wierze wciaz wierze...
          • wiktoria53 Re: Wiadomości od aaj3 cd 31.10.06, 17:07
            Aniu, proszę o głos. Pozdrawiam.
            • tofika Re: Wiadomości od aaj3 cd 11.11.06, 13:00
              Aniu, Andrzej, Bartus,
              jesli zagladniecie na poczte..
              moze odezwiecie... czekaja wszyscy z Forum..
              dobrymi myslami i Aniolkami WAS wspieramy
              • tofika Re: Wiadomości od aaj3 cd 16.11.06, 17:12
                Aniu, dzieki dawno pewnemu wpisowi Twojemu zapatrzylam dzis w Twoja
                Wizytowke..smileto znak...ze tylko troszke i przybedziesz tu do nas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka