Dodaj do ulubionych

Ile czasu spędzam w samochodzie.

12.10.06, 06:38
Tak właśnie wczoraj zacząłem zastanawiać się nad moim stałym przebywaniu w
samochodzie. Kilka godzin dziennie to najmniej, czyli dwie do czterech godzin .
Często zdarza się i więcej , sobota, niedziela są dniami kiedy dochodzą
jeszcze dwie godziny . Powiem szczerze, że wygląda to na uzależnienie i sam
łapie się na tym - do banku i lekarza jeżdżę a kiedyś chodziłem . Coś z tym
fantem trzeba zrobić i przesiąść się do komunikacji miejskiej choćby jeden raz
w tygodniu ,aby nie rozstać się z rzeczywistością i z innej perspektywy
pooglądać świat .
Obserwuj wątek
    • kryzar tylko tyle, ile to jest niezbędne 12.10.06, 08:07
      czyli są dni zupełnie bez samochodu. I jest mi z tym dobrze. Jestem zdecydowaną przeciwniczką korzystnia z samochodu przy byle okazji. Mieszkam w śródmieściu więc wszędzie mogę dojść. Nie lubię jazdy samochodem i drażnią mnie spaliny.
      • graga211 Re: tylko tyle, ile to jest niezbędne 12.10.06, 09:21
        Ja podobnie, bo mnie diabli biora z powodu wyszukiwania wolnego miejsca na
        parkingach i placenia za kazdym, nawet najkrotszym postojem. W miescie wole na
        wlasnych nozkach. Do osrodka zdrowia wole tez na nozkach, choc to przeszlo 2km.
        Chyba, ze jestem ewidentnie chora lub 'pokrecona', wowczas nie da sie mowic,
        ze "to dla zdrowia". smile)
        Natomiast czasami, szczegolnie gdy mam chandre, lubie wskoczyc za kierownice i
        zrobic sobie petle, raczej jadac wolno, by delektowac sie widokami i ukoic
        napiecie. Szybko jezdze na codzien. Maz twierdzi, ze nawet za szybko. Lecz jak
        nie jechac szybko, skoro meski swiat za ambit poczytuje sobie wyprzedzic babe,
        czy trzeba, czy nie trzeba? Wiec niech wyprzedza, hihihihi!
    • skrzydlate Re: Ile czasu spędzam w samochodzie. 12.10.06, 09:58
      hmmm.. ja jesli moge jade autobusem ale czasu malo wiec samochod predzej w te
      rozne miejsca zawiezie, kiedy jade autobusem mam inne nastawienie, wiem ze nic
      nie przyspiesze, ze moge sie wyluzowac, wiec jakies spotkanka towarzyskie tak
      organizuje ze autobusik zamawiam.. wtedy moge sobi etroche posączyć piwa czy
      winka... ale kurcze, ja lubie te moja rozwalająca sie bryke.. to jest bajka tak
      puscic muzę jakąs i pyrgnąć do przodu smile)))))
      • graga211 Re: Ile czasu spędzam w samochodzie. 12.10.06, 16:02
        O, to-to, Skrzydlate. Właśnie TO. smile))
        • natla Re: Ile czasu spędzam w samochodzie. 12.10.06, 17:11
          Mogłabym mieszkać w samochodzie. Ale nie z musu, tylko z chęci. Mam też takie
          napady, ze przynajmniej przez chwile sobie pojeżdżę bez celu. Dawniej to
          robiłam częściej, teraz są ograniczenia, ale też mi sie udaje i jeszcze lepiej
          smakuje. smile
          Graga, też jeżdżę szybko, co nie znaczy, ze na autostradzie szleję 200. Nie,
          takiej prędkosci to ja nie kochać....wystarczy 140 i to nawet za dużo.
          Ale po mieście szybko jeżdżę, zrywami, bardzo mnie niektórzy za to krytykuja wink)
          Nie umiesz jeździć płynnie.....no nie umiem, bo zawsze mi się spieszy wink
          A ponieważ ciągle mi się spieszy, to samochód wyciągam wtedy, gdy odległość
          przekracza drogę do garażu, tj. 150 m.
          Tak, za mało chodzę. Jedynie z psem na dłuzsze, kilkukilometrowe spacery.
          Ostatnio niestety nie mogę.
          Mogłabym być taksówkarką, tak lubię jeździć. I moze bym nawet poszła dorobić do
          marniutkiej emerytury, gdyby nie zima.
          • del.wa.57 Re: Ile czasu spędzam w samochodzie. 12.10.06, 20:25
            Nie prowadzę samochodu,ale mój małżon a mógłby spać w samochodzie,do pracy
            rozumiem,do sklepu mamy dośc blisko i nieraz proponowałam rowerami na zakupy
            coś niebardzo to mojemu panu odpowiada,ale siada na rower i pedałuje,wypad za
            miasto też chętnie samochodem,ale jednak przekonuje mojego zapaleńca i
            przesiada się na rower,chociaz potem narzeka,że bolą ręce i nogi.
            W samochodzie ja ''robię'' zawsze za pilotasmile))
            • krista57 Re: Ile czasu spędzam w samochodzie. 12.10.06, 20:41
              W przeciwienstwie do Was nie lubie prowadzić samochodu.
              Jadę tylko gdy muszę np zawiezc czy odebrac z dworca
              lub gdy przypadnie moja kolejka na powrót z imprezy.
              Moze to dlatego ,ze 15 lat jezdziłam do pracy przez okrągły
              rok czy to mgła,ślizgawica,noc,niedziela.Auto traktowałam jak narzędzie
              pracy.Teraz mam ten luksus,że wykorzystuję tylko nogi lub rower.

              Jak jeżdzą Natla czy Skrzydlate ....wiem doskonale...szalone dziewczynysmile))
              • wiktoria53 Ja kocham jazdę samochodem 12.10.06, 21:02
                Za kierownicą relaksuję się i odpoczywam. Gdyby nie świadomość, że w trasie
                mogę trafić na pijaka albo drogowego wariata, miałabym pełen luksus.Niestety
                nie lubię jeździć wieczorem i nocą ze względu na nieoświetlone rowery
                uczestniczące w ruchu drogowym. Barzdo boję się kiedy widzę z naprzeciwka
                kolosy-tiry i za chwilkę będziemy się mijać... zgroza!!zasem lubie sobie wsiąść
                i pojeździć po spokojnych szosach o małym ruchu.Duże zakupy ze sklepu,
                ziemniaki z targu np.
                • tesunia Re: Jakos nie bardzo mnie pociga 12.10.06, 21:18
                  jazda samochodem,
                  na wycieczkach w plener trace duzo z kraiobrazow,
                  a przejechac przez miasto w godzinach szczytu -trzeba miec anielska cierpliwosc,
                  niemniej zakupy tygodniowe w autko upycham z roskosza,bo w lapkach dzierzyc nie
                  trzeba,
                  lubie rower,ktory dwa razy na tydzien na mini wycieczke wyciagamwink)
                  • regine Re: Jakos nie bardzo mnie pociga 12.10.06, 22:19
                    Mam problem z głowy. Nie prowadzę i nie prowadziłam. Auta też już nie mam.
                    Autobusami, tramwajami i pieszo docieram wszędzie smile
                    Spacer to jest to. Ale lubię siedzieć i wyglądać zza szyby, patrzeć
                    jak "uciekają" drzewa. Szybka jazda ma coś w sobie, odrobina adrenaliny,
                    potrzebna jest czasami nie tylko kierowcy smile
                    • kasia573 Re: Lubię... 12.10.06, 22:26
                      A ja tylko, jeśli jadę (najczęściej spóźniona i zaspana) taksówką lub jeśli
                      mnie ktoś (niezmiernie rzadko) samochodem podwiezie. Moi przyjaciele ze 4 razy
                      w roku organizują specjalnie dla mnie wycieczki w dalsze rejony, których nie
                      mam okazji zwiedzić.
                      • august2 Re: Lubię...i musze 13.10.06, 05:25
                        teraz to chyba cala Polska jest zmotoryzowana..
                        nie tak jak za moich czasow..

                        Pytanie bylo ile czasu w samochodzie?
                        Teraz sytuacja zdrowotna rodziny troche sie polepszyla..
                        wiec przecietnie 1.5 do 2 godzin dziennie w samochodzie..
                        W ciagu ostatnich 4 lat ponad 145 tys km czyli prawie
                        kule ziemska rocznie..
                        • ania091951 Re: Lubię...i musze 13.10.06, 05:36
                          Niestety nie lubie jezdzic samochodem nawet jako pasazer
                          • tofika Re: a tyle....:) 13.10.06, 08:24
                            Ile maz ma ochotke jezdzic...smileuwielbiam jezdzic,,,
                            na dalszej trasie drzemki urządzam...slucham muzyczki,czytam, ale , gro czasu
                            oczywiscie obserwuje krajobrazy mijane... utrwalam w podswiadomosci palete
                            barw .. maluje doislownie pedzlem to co widze,,tak na niby oczywiscie...
                            AZ nie moge uwierzyc sama sobie... z kilkanascie lat temu,ja mialam obsesje na
                            punkcie pilnowania kierowcy,
                            a wyjazdy do Warszawy, w czasie leczenia..spac mnie nauczylysmile

                            Jest walka od pewnego czasu, ja chce jechac... a szofer mowi ..Absolutnie
                            spacerek zdrowotnoscismileszczegolnie latem... smilejasne ze slucham... jesli to ma
                            byc dla zdrowia...
                            WSZYSTKIM Zycze szczesliwych jazdsmile
                            • skrzydlate Re: a tyle....:) 13.10.06, 09:14
                              ja tez lubie, kiedy mam doła, wsiadam, puszczam antyradio z tym calym rockowym
                              pałerem i sune do przodu wrzeszcząc i slalomujac wink))

                              ale autobusikiem tyz lubie, zwlaszcza jak to jest volvo albo jaki inny mercedes
                              wink))) albo kiedy ten autobusik ma na wyposazeniu inteligwentnego i przystojnego
                              kierowce z poczuciem humoru wink
                              • graga211 Skrzydlate, 13.10.06, 11:52
                                ...Ty chyba liczysz sobie lat 20, biologicznych na pewno!
                                Imponujesz mi. smile
    • toskania8 Samochód jest narzędziem... 13.10.06, 20:18
      i niczym więcej. Jest sposobem szybkiego przemieszczania się. Codziennie jest
      to 2 x po 10 - 20 minut (zależnie od ruchu) do pracy i z powrotem. Czasem na
      zakupy. W sobotę na działkę. I tyle. Na życie towarzyskie inną komunikacją ( ze
      zrozumiałych powodów). No i oczywiście wycieczki. Ale wtedy zazwyczaj ja jestem
      kierownikiem wycieczki, przewodnikiem i pilotem (znacznie bardziej to lubię), a
      moje przyjaciółki wyrywają sobie z rąk kierownicę. I wszyscy są zadowoleni.
      Jazda dla przyjemności samej jazdy ? nie znam.
      • malwina52 Uwaga na staruszków za kierownicą! 19.02.07, 07:41
        "Mimo iż doświadczenie osób starszych jest najczęściej duże, to niejednokrotnie
        sprawiają oni znacznie większe zagrożenie na drodze, szczególnie w ruchu
        miejskim, niż młode osoby, które dopiero otrzymały prawo jazdy. Często wydaje
        im się, że przepisy drogowe znają najlepiej, wręcz czują się królami szos,
        obsługa techniczna samochodu w ich rozumieniu kończy się na tankowaniu paliwa
        (o wszelkich częściach eksploatacyjnych jak chociażby klocki hamulcowe czy
        płyny eksploatacyjne nie myślą).

        Do tego rozumienie prawidłowego funkcjonowania urządzeń samochodu kończy się na
        przykładzie fiata 125p czy 126p (tu sprawdza się powiedzenie "trochę techniki i
        człowiek się gubi"). "

        motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news/uwaga-na-staruszkow-za-kierownica,871680,415
    • tofika Re: Ile czasu spędzam w samochodzie?...? 19.02.07, 14:28
      Nic.. sad zamarznal- fordzik, chrypie i kaszle ..
      ale dopadly go rece mistrza karoserii+mechanika,, uwierze co me slubne potrafismile
      • wiktoria53 90 zabitych :((((((( 3 202 idiotów na drogach 05.05.07, 21:06
        Ostatnie osiem dni: ponad 800 wypadków, 90 zabitych. Podczas ostatnich ośmiu
        dni w 842 wypadkach drogowych zginęło 90 osób, 1 160 zostało rannych,
        zatrzymano też 3 202 nietrzeźwych kierowców - poinformowała policja. Najwięcej
        wypadków było w miniony piątek. (nat, PAP)
        • del.wa.57 Re: 90 zabitych :((((((( 3 202 idiotów na drogach 06.05.07, 15:53
          Straszna statystyka,wiecie co? wcale a wcale nie żal mi tych pijanych,ginacych
          idiotow,tylko przez nich giną ludzie niepotrzebnie,powinni wyznaczyć jakis
          teren ogrodzony betonem dla idiotów co siadaja za kierownicę po kielichu i tam
          niech pokazuja co potafią.
    • dwa-filary Re: Ile czasu spędzam w samochodzie. 05.05.07, 21:30
      I tu masz rację,od czasu do czasu warto przejechać się komunikacją,oby nie
      narobić krzyku/i narobić sobie wstydu/ ,gdy kasownik wciąga Ci bilet ----po
      czym wypluwa skasowany.
      • natla Re: Ile czasu spędzam w samochodzie. 05.05.07, 23:46
        Ja miałam problem ze znalezieniem kasownika, a potem z jego obsługą, ale
        znalazła się wyrozumiała duszyczka smile
        Niedługo się chyba faktycznie przeniosę do autobusów i tramwajów, bo coraz
        więcej głoadkomózgich jeździ....sad
    • sagittarius954 Re: Ile czasu spędzam w samochodzie. 24.09.07, 20:17
      Lubię drogę i piosenki drogi , dla tych co grają w samochodzie smile
      www.youtube.com/watch?v=060hM-JVClg&mode=related&search=
      • regine Re: Ile czasu spędzam w pociągu ?. 25.09.07, 00:14
        Cóż tylko 4 minuty w jedną i 4 minuty. w druga stronę. Piosenek więc
        nie słucham. Ale za to dzwonki telefonów i owszem, z każdej kieszeni
        wydobywa się jakaś melodia...smile
      • tofika Re: Ile czasu ??? 04.10.07, 22:37
        • tofika Re: Ile czasu ???trwa tankowanie paliwa?:)))))) 04.10.07, 22:39
          video.interia.pl/obejrzyj,film,65153,sortuj,p,st,24H,pozycja,3,Kobieta_i_tankowanie
          • tofika Re: Ile czasu ???trwa tankowanie paliwa?:)))))) 07.10.07, 08:58
            video.interia.pl/obejrzyj,film,65153,sortuj,p,st,24H,pozycja,3,Kobieta_i_tankowanie

            chcialam spr, dlaczego? mezo mnie nie zabral na grzybki,
            a to tu ..nie wykazalam sie umiejetnoscia...
            przegrana sprawasmile
    • tyrtyr Re: Ile czasu spędzam w samochodzie. 04.10.07, 22:53
      No ... bo zapomniała Pudziana zaprosić do zatankowania swojego wechikułu smile)
      • tofika Re: Ile czasu spędzam w samochodzie. 04.10.07, 22:55
        niosmile)))))))))))))
        • sagittarius954 Re: Ile czasu spędzam w samochodzie. 04.10.07, 23:11
          A ty tofciu się tak nie chichraj , smile)) ładnie to tak płeć niesilnom tak
          wywlekać na oczy gawiedzi A ty , a ty...smile)
          • tofika Re: Ile czasu spędzam w samochodzie. 05.10.07, 12:51
            hihihihi... wcale nie!
            chcialam udowodnic co kobiety potrafia...
            ale mi zniknal adressadno..jak znajde,to odezwesmile
            kobiety sa i beda --Cudne!KOchane itd!...
            a paliwo to drobniostkasmile))))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka