sagittarius954
12.10.06, 06:38
Tak właśnie wczoraj zacząłem zastanawiać się nad moim stałym przebywaniu w
samochodzie. Kilka godzin dziennie to najmniej, czyli dwie do czterech godzin .
Często zdarza się i więcej , sobota, niedziela są dniami kiedy dochodzą
jeszcze dwie godziny . Powiem szczerze, że wygląda to na uzależnienie i sam
łapie się na tym - do banku i lekarza jeżdżę a kiedyś chodziłem . Coś z tym
fantem trzeba zrobić i przesiąść się do komunikacji miejskiej choćby jeden raz
w tygodniu ,aby nie rozstać się z rzeczywistością i z innej perspektywy
pooglądać świat .