Dodaj do ulubionych

PROBLEM PREZENTÓW

03.12.06, 14:50
nie w ogóle ,ale dla nas.Ostatnio była seria imienin ,osób w moim wieku ,i
własnie sie rozdyskutowałysmy o prezentach...Kazda z nas to czego potrzebuje
po prostu sobie kupiła.mieszkania
urzązadzone,garnki,łyzki,obruzy,wazony ,ozdobniki na scanę sa nie wiadomo co
kupić (słodycze dostajemy niechetnie bo wszystkie chcemy sie odchudzac!!!) i
wszystkie z nas zaczynaja dostawac rózne głupoty zupełnie
niepotrzebne.Jestesmy praktyczne ,niebogate,żal nam tych pieniedzy głupio
wydawanych przez naszych bliskich i przyjaciół.Na dodatek dodyskutowałysmy
sie ,ze bogatym daje sie bogatsze prezenty ,a biedniejszym biedniesze...to
jest jeszcze głupsze...no i od słowa do słowa zaczęłysmy mówic co własciwie
mozna by dostawac ,co by nam naprawde zrobiło przyjemnośc .Gospodyni
imieninowa oswiadczyła szczerze że zyczy sobie albo kawe albo wino ,albo
kwiaty ,bo to naprawde lubi ,no i wciąz by to trzeba kupowac od nowa...no i
doszłysmy własciwie wszystkie do wniosku,ze chemy dostawac to co kupuje sie
na codzień,co zawsze sie przydaje ..tyle ze w wersji luksusowej,lepszej niz
ta codzienna.A co wy na to ?Jak sie wam wiedzie z prezentami od innych?
* nigdy nic nie wiadomosmile **
Obserwuj wątek
    • takanietaka na fali szczerości.. 03.12.06, 14:54
      wszystkim oswiadczyłam ze chce kawe !i wszyscy byli baaaaaardzo ucieszeni,ze
      juz nie musza wymyslac i ganiac po sklepach ......moze do tego trzba tez
      dojrzec?
      * nigdy nic nie wiadomosmile **
      • del.wa.57 Re: na fali szczerości.. 03.12.06, 15:38
        To prawda,róznie bywa z prezentami,czasem dostajemy coś,co nie jest nam
        wogule''prydatne'' jastem za ''podpowiadaniem'' prezentów i własnie dla syna
        kupiłam sweter/podpowiedziany/i jeszcze dołozyłam kosmetyki a dla synowej
        pakiet lekcji do jezyka fracuskiego/podpowiedziane/plus kosmetyki i dla młodego
        czyli mojego 18-sto letniego wnuka spotrową koszulkę/niemiecka/ i bluze z
        kapturem,taką właśnie sobie wymarzył i myslę,że bedą zadowoleni,to takie
        prezenty na życzenie,które sprawią napewno rodośc obdarowanym jak i darczyńcy.
        Dośc mam szlafrokow czy podomek a małżon skarpetek i krawatow do których
        robiliśmy uśmiech i dziękczynieniesmile))))
        • takanietaka bliscy podpowiadaja.. 03.12.06, 16:04
          to wiem,a czy słuchaja ciebie jak im podpowiadasz?No a pozatym to chodzi mi o
          te dalsze znajomosci ..na przykład imieniny przyjaciółek..wypada cos dac ,suma
          jest taka dosyc zwyczajowa -około 50 zł...no i co teraz?
          * nigdy nic nie wiadomosmile **
          • del.wa.57 Re: bliscy podpowiadaja.. 03.12.06, 16:10
            Jezeli o przyjacół chodzi ,to tez robie /mały wywiad podstępnie/i juz wiem co
            chciały/li dostać,to dla naprawde bliskich przyjacół,dla kolezanek,znajomych
            wybieram zawsze kwiaty i buteleczke podobnie jak Natla.
        • maladanka Re: na fali szczerości.. 03.12.06, 16:10
          ja chętnie przyjęłabym np.wisniówkę albo inny alkohol np.wino - albo cos
          wymyślnego w puszce lub słoiczku - np.niedawno dostałam słoiczek pesto i tak
          sobie smakuję po ociupince,
          Dobrze,gdy ktoś ma hobby -np.znajomi lubią zdjęcia - więc podarowałam im album -
          ale taki,gdzie zdjęcia nie muszą byc na wymiar,tylko układa je sie dowolnie na
          stronie,można wtedy tam i bileciki umieścic i listek itp..Nawet nie
          wiedzieli,że takie sa i bardzo się ucieszyli.
          Znajoma chciała mieć piekne kieliszki do wina- kupilismy po 1 szt - i ma
          komplet,
          Ale generalnie między znajomymi raczej sobie wręczamy buteleczki - teraz wybór
          ogromny, a wiadomo...przyjdzie frasunek to dobry trunek..a jak nie ma
          frasunku,tez się można napić trunku..
          Kiedyś,gdy sie pisało listy, a nie e-maile - wyszukiwałam papeterie
          Koleżanke mam chorowitą - często w szpitalu lub sanatorium - to otrzymuje
          koszulki
          Jednej zaprenumerowałam na pół roku pisemko - było o połowe tansze niż w kiosku
          i listonosz donosił -
          myślę,że paczuszka CD czystych też komputerowcow ucieszy.
        • barbara965 Re: na fali szczerości.. 19.12.06, 10:01
          Jeżeli chodzi o prezenty świateczne, to podpowiadamy sobie co każdy chciałby
          dostać. Nad prezentem imieninowym trzeba trochę pogłówkować żeby sprawić
          radość obdarowywanemu.Osobiście zawsze cieszę się z otrzymywanych prezentów.
          Niespodzianki są nawewt milsze niz prezenty na zamówienie.
          • regine Re: na fali szczerości.. 19.12.06, 17:10
            Rodzinnie zawsze sobie podpowiadamy, co chcielibyśmy dostać.
            Więc nigdy nie ma problemu z prezentami.
            A jeśli nawet zdarzy się jakiś "niewypał", też się cieszę.
            Bo liczy się pamięć smile)
            • natla Re: na fali szczerości.. 19.12.06, 17:34
              A ja bardzo lubie niespodzianki. Nawet jak to jest coś, co nie ma dla mnie
              sensu, to nie czuje rozczarowania. Kombinuję co z tym zrobić winkAle emocje przed
              są bardzo przyjemne. A najbardziej kocham duperele, głupotki, wesołki.
      • natla Re: na fali szczerości.. 03.12.06, 15:54
        Tak, problem prezentów jest ciężki. Lubimy dostawać prezenty i wszystko zależy
        od tego w jakich stos. jesteśmy z darczyńcą smile Taka umowa jest jest świetna.
        Tylko trzeba ją respektować, bo jak sie która wyłamie to się zaczyna wszystko
        od nowa.
        Można sie zbierać na wspólny prezent, o ile solenizantka ma jakaś większą
        potrzebę.
        Ja jestem na etapie kwiatów i dobrego alkoholu, to zawsze ujdzie, nie będzie
        zalegało, przyda się. Gdybym chodziła po sklepach, to sądzę, że nie miałabym
        większych problemów z prezentami, bo wybór jest ogromny. Ale nie chodzę, a za
        jednym razem na pewno nic nie znajdę.
        Gorzej, bo jak mnie się pytają co bym chciała, nigdy nie potrafię
        odpowiedzieć....po prostu nie wiem. Poza tym lubię, gdy to jest
        niespodzianka. Duperela, ale niespodziewana.
      • czarny.humor Kawa? Super pomysł!! :))) 03.12.06, 16:23
        A powiedz mi Taktaka, jaki jest zwyczaj?

        Czy jak już się wypije te wszystkie kawy, to filiżanki znajomi każą umyć i zabierają z powrotem, czy zostawiają?
        Qrtka! W tej sytuacji to lepiej mieć niewielu znajomych nie?
        Tyle zimnych kaw na raz?!

        I chyba blisko muszą wszyscy mieszkać nie?

        smile))
        • takanietaka zaraz cie obleję 03.12.06, 16:27
          ta kawą !!Czarne na czarne ..tylko humor ci zostanie!!
          * nigdy nic nie wiadomosmile **
        • wiktoria53 Prezenty 03.12.06, 16:34
          To jest zawsze dla mnie problem, co kupić.Staram sie kupić to czym ja bym się
          ucieszyła ale zazwyczaj są to praktyczne prezenty. Np ostatnio na 35 - lecie
          ślubu moim sąsiadom kupiłam pościel i coś słodkiego (ale nie byłam proszona na
          uroczystość, tylko poszłam już po, wieczorem )Kawa zawsze mile widziana, duży
          kwiat doniczkowy dla kogoś kto otrzymał mieszkanie (młodzi), alkohol w ładnej
          butelce, album do zdjęć, ładna serweta na ławę.
          • maladanka Re: absolutnie niespotykany! 03.12.06, 16:40
            www.berroco.com/exclusives/footsie/footsie.html
            ogrzewacz na marznące stopy!
            koleżanki z robótek na drutach znalazły
            ale gdy zadzwoni domofon, a ja zapomne,że te stopy tu mam - zęby wybite,no nie?
            • grazyna10 Re: Prezent 03.12.06, 16:56
              Jak przyjechalam do NL to szokiem dla mnie bylo, jak znajomi sie mnie pytali co
              chce na urodziny. Tu jest to normalny zwyczaj, wypada tez powiedziec, ze
              pieniadze sie chce. Bo czlowiek cos tam sobie wymarzy a drogie to. Ale jak tak
              dostanie sie kopertki z symboliczna kwota ( w NL taki prezent urodzinowy to ok.
              10 euro), to mozna sobie uzbierac lub ewentualnie dolozyc i ma sie to czego
              pragnie. Dosyc popularne sa tez tzw. bony upominkowe. Np. w drogerii taki bon
              (o zroznicowanej wartosci od 5 do 50 euro) wkladany jest do ladnego kartonika a
              do srodka dokladaja jeszcze kilka probek perfum (zawsze pytaja czy dla kobiety
              czy dla mezczyzny). Mozna go sobie zrealizowac w dowolnym momencie i na dowolny
              zakup. Osobiscie uwazam to za fajne rozwiazanie.
              ********
              Znudzila mi sie skromnosc
              ********
            • natla Re: absolutnie niespotykany! 03.12.06, 17:02
              Kurtka, Czarny sie zlał z kawą...jak fajnie, tylko Humor został. Owaka
              jesteś "gienia"!!
              Lubie czasem kupić soś śmiesznego....a moze najbardziej właśnie lubie. Ostatnio
              sąsiadowi kupiłam kieliszek na łańcuszku i moze sie teraz powygłupiać, gdy
              idzie na imprezę.Są siadka nato miast dostała kufelek zamykany na kłódeczkę i
              biczyk na męża. Oczywiście jeżeli te przedmioty nie bedą uzywane we właściwych
              chwilach, to są kompletnie bezsensowne podarki.
              Tak zwane praktyczne są dobre tylko wtedy, jeżeli wiemy, ze naprawde są
              potrzebne.
              Fakt jest faktem (chyba sie powtarzam), prezent to zawsze zgryz, ale jaka
              frajda, kiedy sie utrafi......
              • natla Re: absolutnie niespotykany! 03.12.06, 17:07
                Możnaby uskuteczniać "listy ślubne" tzn. każdy sobie taką liste tworzy
                poczynając od ołówka, kończac na samolocie. Na pytanie co byś chciała dostać,
                pokazujesz liste i już. Chociaż nie, bo wtedy się zupa wyleje, ale np. wśród
                najblizszych znajomych rozdać raz na rok taką liste.
                Eeee, chyba mi się bredzi wink))
                Kase też daję, ale to tylko nabliższym i to na ogół młodym ludziom na
                dorobku......albo mądrej rodzinie.
                • mania1119 Re: absolutnie niespotykany! 03.12.06, 17:31
                  Spotykamy sie w tym samym gronie od kilku lat i zazwyczaj "delikwent" okresla-
                  do wyboru-kilka rzeczy,ktore mu sie zamarzyly.I dostaje-albo jeden globalny
                  prezent albo kilka mniejszych.
                  Mysle,ze niezlym prezentem moga byc filmy na DVD albo muzyka na compactach.Albo
                  koncerty na DVD.
                  Wymyslic ,na naszym etapie zycia,dla naszych rowiesnikow,trafny prezent,jest
                  nieslychanie trudno.Nie kazdy ma talenty do rekodziela.Lepiej wiec, mniej
                  wiecej przynajmniej,sie okreslic.
                  Natomiast co do tego zdania na poczatku,ze bogatszym daje sie bogatsze,a
                  biednym-biedniejsze.Mysle,ze po czesci wynika to z proby zachowania
                  rownowagi.Nie ze zlej woli-tylko,by nie wprawic w zaklopotanie kogos,kto bedzie
                  potem kombinowal,jak chocby mniej wiecej zrownowazyc sytuacje.(a jak juz
                  powiedzialam,nie kazdy umie sam cos zrobic,co by bylo atrakcyjne).Dac "bogaty"
                  prezent komus biedniejszemu od nas-to trzeba naprawde umiec.
                  __________________________________________
                  Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie.
                  • tesunia Re: problem prezetow 03.12.06, 20:42
                    no coz,nie cierpie"strupow" nietrafonych,
                    obecnie bardzo trendi jest dawanie "Prezent karty"zakupionej w jakims
                    sklepie/salonie kosmetycznym/na silowni/np.
    • skrzydlate Re: PROBLEM PREZENTÓW 04.12.06, 10:50

      nie znosze tych pierdul roznistych dostawac, ktorych potem sa pelne szafy i nie
      wiadomo co z tym robic... wyrzucam zawsze .... i zawsze to mowie, wole dobre
      wino do wspolnego wypicia albo cos do zarcia, takie zrzutkowe imieniny.. zebym
      nei musiala pol dnia w kuchni stac... a mialam takie kolezanki co robily zrzute
      i dawaly solenizantce kase a ona potem sobie cos za te kase kupowala i
      pokazywala wtedy jaki to ladny prezent dostala... albo zamowienie bylo normalne
      np chce klieliszki do wina wink
      • takanietaka doigrałam sie ! 04.12.06, 17:09
        własnie zadzwoniła do mnie przedstawicelka przyjaciółek i nakazała ze do
        wieczora mam wymyslic co sobie zycze na urodziny,bo one jak powiedziała pierdół
        nie chca kupowac i postanowiły razem kupic to czego ja bym chciała! Zaproszone
        sa na przyszła sobote,na razie robie porządki(dobra okazja!)i myslę..jak nic
        nie wymysle to poprosze o dodatkowa pamięc do fotoaparatu,ten zakup wciąz
        odkładałam ,bo zawsze było do kupienia cos wazniejszego....
        * nigdy nic nie wiadomosmile **
        • natla Prezenty pod choinkę 19.12.06, 08:38
          Kurcze, głowiię się jak zawsze, żeby było inaczej, ślicznie, tanio,
          niepraktycznie, dowcipnie, .....

          Owaka, a co z Twoją pamięcią? Fotograficzną oczywiście. Dostałaś?
          • grazyna10 Re: Prezenty pod choinkę 19.12.06, 19:56
            Moj maz dostal w zeszlym roku na urodziny stringi meskie z cukierkow. Ubaw
            mielismy niezly, a ja najadlam sie cukierkow. Zastanawiam sie czy nie podarowac
            mu pod choinke bikini z cukierkow, niech sobie chlop tez troszke poje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka