Dodaj do ulubionych

to był rok...

28.12.06, 09:57
dwa dni do konca roku zostały,
mozna jeszcze zdazyc wywiazac sie z obietnic i marzen...
a jaki był? jakm go zapamietamy?
czy warto i co warto zapamietac?
Obserwuj wątek
    • malwina52 Re: to był rok... 28.12.06, 10:15
      w ktorym była NAJCIEPLEJSZA JESIEŃ OD 227 LAT!!!!!!!
      • natla Re: to był rok... 28.12.06, 10:24
        eeeee, najlepsza zima też smile
        • malwina52 Re: to był rok... 28.12.06, 10:36
          spadlam z konia choc nie jestem ksiezniczka
          dupa mnie boli do dzissad(((
          i skonczylam z hipika na zawsze

    • julinka601 Re: to był rok... 28.12.06, 11:59
      Dla mnie niezapomniany.Nie chcę być monotematyczna,więc przypomnę tylko ,że po
      trzydziestu latach rozstałam się z mężem...Czy czegoś żałuję?Może odrobinę,bo
      nadzwyczajnie cenię sobie ciągłość / w miłości ,w przyjażni.../i wierność.No
      ale wiem też ,że to co nas spotyka czemuś służy.Być może to jest początek
      czegoś dobrego,o czym sama jeszcze nie wiem?Głęboko w to wierzę.

      Zatem to był rok , dla mnie,przełomowy, trudny.Należał do mojego męża ale
      następny będzie mój!
      • uyu Re: to był rok... 28.12.06, 12:44
        w ktorym przemierzylam druga polowe swiata, zawierzylam przypadkowi i
        zatrzymalam sie (kto wie na jak dlugo) w przeslicznym zakatku Beskidu
        Sadeckiego. Uwazam, ze warto bylo. Co bedzie dalej? Pojecia nie mamsmile)
        • natla Re: to był rok... 28.12.06, 13:58
          Julinko, i tak Cię podziwiam, że tak mało na temat piszesz smile
          Margo, tak, to był piękny rok dla Ciebie
          • regine Re: To był bardzo udany rok :)). 28.12.06, 15:13
            Który zaczął się wielką niespodzianką, bardzo miłą, i kończy się takową
            również smile)) Pełen niesamowitych wrażeń, wyjazdów, pożegnań, powrotów i
            powitań. Takie i jego zakończenie się szykuje również. Zaliczam ten rok do
            niezwykle udanych. Oby ten Nowy, nadchodzący Rok nie przyniósł mi żadnych
            roczarowań. Niech będzie taki jak ten odchodzący, bo to był bardzo, bardzo
            dobry rok smile)))
            • kasia573 Re: To był bardzo udany rok :)). 28.12.06, 18:15
              Podsumuję w Sylwestra...
    • filomena1 Re: to był rok... 28.12.06, 18:21
      Feralny, jaki jeszcze nigdy w życiu mi sie nie przydarzył,
      dopiero gurdzien przyniosł osłodę: Pocieche i radość z córki i jej sukcesu,

    • sagittarius954 Re: to był rok... 28.12.06, 20:04
      To był dobry rok . To był Bardzo Dobry rok . Spotkałem Was na swojej drodze
      życia smile)
      • krista57 Re: to był rok... 28.12.06, 23:33
        ..zdecydowanie niepomyślny,poniewaz wiecej zlego mnie spotkało niż dobrego.
        Być może los tak chciał.Spodziewam sie jednak po Nowym Roku wielu niespodzianek
        a już na pewno mnóstwa wydatkow...aż boję się mysleć,jak sobie poradzęsad
        • tofika Re: to był rok... 29.12.06, 22:06
          rok 2006,przyniosl wiele dobrego, wiele naprawde pomyslnych spraw,
          ale jak to w zyciu bywa, nie moze byc tylko dobrze, trzeba i przykrosci zniesc
          z pokora, trzeba, nawet po to by kolejny raz zrozumiec, ze nie wszystko zlote
          jest to ,co sie swieci..obojetne na jakiej niwie zycia, zdaje nam sie ze
          jestesmy u Bram cudnych, a one zamykaja na zawsze..sad
          Najwazniejsze nie tracic wiary w lepsze, zawsze lepsze!!!
          jak dobrze,ze optymizm moj jest ponadto wszystko!

          Szczęście to nie tylko to, co los daje, ale i to, czego nie zabiera..."
    • czarny.humor Trudny. Bardzo trudny!! 31.12.06, 00:10
      Im dalej, tym trudniejszy.
      Oceniając w kategoriach dobry - zły, mogę napisać tylko jedno - dobry!
      Ale jednak ...

      smile))
      • ania091951 Re: to byl rok 31.12.06, 00:51
        DODRY ROK
        • e-baba Re: to byl rok 31.12.06, 00:54
          w którym można było dostać nie tylko zadyszki, ale nawet astmy - z tego
          codziennego pędu.
          • malwina52 Re: to byl rok 31.12.06, 20:32
            parzysty juz sie konczysmile
            dla mnie wszystkie lata nieparzyste
            sa szczeliwsze od parzystych
            jeszcze tylko najwazniejsza noc z fajerwerkami, szampanem
            i zyczeniami nadzwyczajnej pomyslnosci i juz jest
            rok z 7 !!!!!!!!
            • kasia573 Re: to byl rok 31.12.06, 20:40
              Ja też oceniam ten rok jako dobry w różnych dziedzinach mego życia.
              Przyszło mi też na myśl w połowie roku zajrzeć tu na Forum, zostać mile powitaną
              i jakoś zaistnieć. Kilka osób przekazało mi dobre myśli, słowa, opinie o mnie,
              a to jest potrzebne, zwłaszcza jeśli prawdziwe, każdemu człowiekowi. Dziękuję
              więc, tak jak dziękuję moim przyjaciołom w realu, że są...
              • tesunia Re: to byl rok 01.01.07, 10:00
                pielegnujmy piekne chwile ze starego roku a nieprzyjemne zapomnijmy,
                • natla Re: to byl rok..... 27.12.07, 10:25
                  .....zły rok.....choć miał swój plus......kaczory odsuniętae od
                  władzy, ale gdyby to był dobry rok, to jeszcze powinni byli spuścić
                  z tonu....kłótliwości.
                  • sagittarius954 Re: to byl rok..... 27.12.07, 12:12
                    Fatalny rok , przyglądam mu się jednak z coraz większym uśmiechem. Nie obiecuje
                    sobie niczego lepszego po nadchodzącym. Próbuję spoglądać na odchodzący jak i na
                    ten przychodzący jak na część swojego życia , które w większości przecież nie
                    jest złe .
    • julinka601 Re: to był rok... 27.12.07, 13:09
      Rok temu pisałam,że nadchodzący rok bedzie należal do mnie...
      Należał, bo go przeżyłam ale to tez przełom w moim życiu:
      -przeszłam na emeryturę - totalna zmiana!
      -złamałam nogę ale wszystko czemuś słuzy,mogłam w pozycji
      horyzontalnej przewartosciowac swój swiat.

      Moje refleksje:
      Dziękuje Bogu za:
      -stawianie przede mną licznych zadań,często trudnych ale
      mobilizujacych mnie do działania,
      -za chwile rozpalające błysk radości w oku i za te ,ktore wyciskały
      z tego oka słone kropelki,to też czemuś słuzylo,
      -za doświadczenia,które mnie uskrsydlały ale i za te,które trochę mi
      podcinały skrzydła ,za touczyły pokory,temperowaly moją butę i
      przekorę,
      -za ludzi,ktorych spotkałam na mojej drodze.Za tych wyjatkowych,z
      których mogłam brać przykład i nieustająco dązyc do doskonalości i
      za tyzh, zktórymi bylo mi nie po drodze.To uczylo mnie dokonywania
      wyborów,odróżniania dobra od zła,ciągłego samorozwoju,
      -za moje małżenstwo,za to,ze przez 30 lat mialam upragniony dom,
      -za cud macierzyństwa - cós co najlepiej mi w życiu wyszło to moje
      dzieci.Radośc i treśc mojego zycia,
      -za wiarę cudem odzyskaną,ktora jest laska największą,
      -za Anila Stróża,który zostawiajac swobodę mojej wolnej
      naturze,oslanie mnie kiedy balansuje na krawędzi,
      -I za ten"zagipsowany incydent'",który kazał mi docenić to co mam a
      nie wymyślać czego nie mam...

      Rok był ,powiedzialabym zróżnicowany...
      A następne będzie jeszcze bardziej przelomowy .Dzisiaj dostalam
      wezwanie na sprawę rozwodową.Wszystko przede mną...
      • natla Re: to był rok... 27.12.07, 13:19
        Ładnie to napiszłaś. Tylko to raczej było podsumowanie życia, no
        poza gipsem wink), ale fakt, że trzeba też widzieć dobro, które nas
        spotyka, a nie tylko narzekać na zło.
        A przyszły rok? Będzie dla Ciebie dobry......staniesz się wolną,
        pełną energii kobietą, a to wielki plus. Myslę, ze juz na tyle
        oswoiłaś się z myślą o rozwodzie, że to też jakoś, z Twoim
        optymizmem zwłaszcza, przejdzie. smile
        • dwa-filary Re: to był rok... 27.12.07, 18:37
          Mój rok?!?!?!?!?!?! pełen dobroci i rozpaczy pełen.Dobry i zły. Smutny i wesoły.Ciekawe co przyniesie Nowy Rok???????????Musi być dobrze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka