hanka93 05.01.07, 08:43 Bronią ci co sami byli agentami służby bezpieczeństwa albo byli zniewoleni w rodzinie i kościele. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czarny.humor Hi, hi, hi!! :)))) Ty Hanula to humorystka jesteś! 05.01.07, 09:40 Nie mogłabyś dopisać tego do dwojego poprzedniego wątku na ten sam temat?? Mielibyśmy twoje dowcipy w jednym miejscu. Hi, hi, hi!!! - "... zniewoleni w rodzinie i kościele"!! Qrczę przez Ciebie muszę zmienić bieliznę. Ha, ha, ha!!! )) Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Hi, hi, hi!! :)))) Ty Hanula to humorystka je 05.01.07, 09:58 No!! Wracam - już mam sucho! )) Aleś Ty Hanuś wspaniale pogłębiła swoją analizę!! Qrczę!! Na razie, to właściwie Wielgusa broni tylko Benek XVI. Pozostali mają większe, lub mniejsze wątpliwości. Hi, hi, hi!! )) Zniewolony w rodzinie i kościele!! I jeszcze w Hitlerjugend - chciałbym Ci przypomnieć, żebyś miała argumenty w dalszej dyskusji. Hi, hi, hi!! )) Odpowiedz Link
natla Re: Hi, hi, hi!! :)))) Ty Hanula to humorystka je 05.01.07, 10:03 Trza nam Humorku cheba do urologa....) Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Hi, hi, hi!! :)))) Ty Hanula to humorystka je 05.01.07, 10:08 Też Cię dopadła śmiechotrzęsiączka?? Qrczę! Pisać trudno nie?! Aaa - niech tam! Gatków się dokupi na zmianę, ale nie mogę się doczekac kolejnej opinii Hamusi naszej jedynej. )) )) Odpowiedz Link
kryzar a mnie to guzik obchodzi 05.01.07, 10:08 czy klecha donosił . To już było i oceni to historia. Wg mnie to jest temat zastępczy, ważniejsza jest sprawa powołania odpowiedniej osoby na stanowisko szefa NBP. To bardziej decyduje o naszym dobrym lub nie życiu. Odpowiedz Link
czarny.humor Re: a mnie to guzik obchodzi 05.01.07, 10:23 I to jest Twoje niezbywalne prawo!! Ja nie uważam tego za temat zastępczy, ale za bardzo rozdmuchany przez prasę. I rzeczywiście - sprawa obsady szefa NBP jest i dla mnie ważniejsza. )) Odpowiedz Link
natla Re: a mnie to guzik obchodzi 05.01.07, 11:29 Ja bym to jeszcze podsumowała tak. Bdb jest, że prasa jest wolna, że dziennikarze bawią się w detektywów, że wykrywają afery (brzydki Urban robi to od lat), ale chciałabym mimo wszystko, aby dziennikarze wykazywali w pewnych sytuacjach troche taktu i wyczucia (masło maślane ) Przecież można napisać o aferze na zasadzie podejrzeń, mocnych nawet i zamilknac, obserwujac co sie dalej z tym dzieje, zwłaszcza gdy dowody nie są 100 - procentowe. Po prostu powinni podrzymywać ogień, a nie rozpalać pozaru. (Czy mozna rozpalać pożar?) Żal mi wczoraj było ks. red. Bonieckiego, kiedy próbował mówić, zatroskany sytuacją i niepewny swojego kolegi.... Odpowiedz Link
natla Oświadczenie. 05.01.07, 16:18 Oświadczenie jest tak napisane, że wierze w jego słowa. Tak to wtedy wygladało. Manipulacja ludźmi istniała, podobnie zreszta jak dziś. Wierze, ze w czasie rozmów z SB-kami, mozna było zgłupieć. Ale nie do końca. Przekonuje mnie też charakterystyka dokonana przez prowadzącego funkcjonariusza. Odpowiedz Link
mania1119 Re: Oświadczenie. 05.01.07, 18:58 Teraz sie zastanawiam,czy zostalam zakwalifikowana do broniacych Wielgusa.Ale numer! __________________________________________ Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie. Odpowiedz Link
natla Re: Oświadczenie. 05.01.07, 19:06 A ja sie juz zbiesiłam i przestałam zastanawiać. Nie dam dalej sobą manipulować, przez żadną stronę. Poczekam, na DOWÓD. Odpowiedz Link
vogino55 Re: Oświadczenie. 05.01.07, 19:21 taaaaaaaaa "Chwila słabości" która trwała ok 20 lat,,,,,,, i jeszcze słowa duchownego Wielgusa ///Przyjmijcie Mnie ze skruchą/// kufa za co ja mam wykazywac sie skruchą wobec niego? Wojciech prawie w,,,,,,,,((( Odpowiedz Link
hanka93 Re: Dlaczego bronią Wielgusa 05.01.07, 20:18 Zawsze tak było, siła zła płynęła ze ślepoty, lenistwa i tchórzostwa dobra Odpowiedz Link
regine Re: Mam dość ! 05.01.07, 22:17 Mam dość polityki, teczek, przeprosin, opluwania się, wywlekania brudów i tego wszystkiego czym zieje z każdej stron internetowych. Nasze forum też zaczyna zajmować tylko i wyłącznie "TO" Mam dość !!! Chyba mam prowo mieć dość ? Nie obchodzi mnie co robił 20 czy 30 lat teemu. Nawet nie słyszałam jego nazwiska. To nie ciemnota, nie ślepota i nie tchórzostwo. Nic mnie nie obchodzą przeprosiny. Nigdy nie chodziłam i nie chodzę do kościoła "dla kogoś" nie modliłam się i nie modlę "dla nikogo" i na pokaz. Robiłam to i robię to z czystej potrzeby. Nie interesuje mnie ksiądz. Choć mam w rodzinie, bardzo bliskiej 4 księży. Bo to jest tylko jego zawód. Sutanna to tylko jego "mundur". On pełni tylko w kościele służbę. Tak jak wojskowy, czy maszynista. Odbębni lepiej, gorzej swoje, i wychodzi. Nie musi więc mnie ani Kościół przepraszać ani się kajać. Wszyscy kiedyś staniemy przed Kimś. I tylko TAM będziemy rozliczeni. Za wszystko. Tylko TAM, wierzę, że tylko TAM będzie sprawiedliwie. Czy nikogo nie obchodzą, zaplanowane na ten rok podwyżki ? To one nas będą najbardziej dotyczyć. Czy nikogo nie obchodzi (przepraszam Kryzar i Humorka, Wy pojęliście o co chodzi), kto będzie w naszym kraju zarządzał NBP ? Na tym warto się zastanowić, to nas bezpośrednio dotyczy. Teczki zostawny w świętym spokoju. Dziennikarze, historycy z IPN, politycy, grzebą w tym wszystkim, a smród rozlewa się na cały kraj i świat. A kogo to obchodzi za granicą. Śmieją się z nas i tak, więc nie dolewajmy oliwy do ognia. Bo cóż my, szarzy ludzie możemymy ? Cóż, możemy ? Właśnie widać co możemy, po własnych wpisach... Przepraszam jeśli ktoś poczuł się urażony moim postem. Zaglądam na to forum już drugi rok i od kilku dni czuję niesmak. Żyjemy niczym innym tylko aferą teczek Wielgusa. Poczekam jeszcze trochę. Ale wiecie co ? Mam dosć... .. To my za nie zapłacimy a nie arcbWielgus Odpowiedz Link
grazyna10 Re: A zagranica tylko czeka... 05.01.07, 22:47 ... na takie smaczne kaski z Polski. Holenderska Tv podala te informacje w glownym wydaniu dziennika i nie jako domniemanie a fakt. Ale najbardziej podobalo im sie filmowanie prezydenta i premiera razem. ******** Znudzila mi sie skromnosc ******** Odpowiedz Link
regine Re: A zagranica tylko czeka... 05.01.07, 22:53 Wiec się pomyliłam...Teraz mają powodów tysiące, aby się pośmiać. Aż mi przykro, że w takim kraju przyszło mi żyć.... Odpowiedz Link
kryzar obiecałam, że nie będę już zabierać głosu 05.01.07, 23:09 na powyższy temat , ale zbyt mi się spodobała wypowiedź Reginy. Reniu masz rację dość, dość, dość tego babrania się w szambie. I to jest moje ostatnie zdanie w sprawie lustracji, dekomunizacji. To już było, minęło i czas zacząć myśleć o przyszłości. Nikogo nie obchodzi, że dzieci są głodne,biedacy ryją po śmietnikach i zbierają kromki chleba. To wstyd Odpowiedz Link
natla Re: obiecałam, że nie będę już zabierać głosu 05.01.07, 23:18 A propos.....wiecie jak mi się przyjemnie zrobiło, gdy podszedł do mnie śmieciarz, taki stały bywalec naszego śmietnika, któremu zawsze mówie czy warto w moich śmieciach pogrzebać, a czasem daje parę zł i życzył mi szczescia w nowym roku? Mało tego, chciałam mu dać monete, ale nie przyjał, bo ja proszę pani nie dlatego pani składam życzenia. Tak, to jest jeden z najważniejszych problemów w IV RP. Dla mnie, to okropne upodlenie. Odpowiedz Link
regine Re: obiecałam, że nie będę już zabierać głosu 05.01.07, 23:40 Też sobie obiecałam, że zamilczę. Ale temat podwyżek "wrzuciłam na szalę" w nerwie. Bo akurat to bardziej "przyziemny" temat, który dotyczy nas, mnie i teraz. A zgadzam się Natlo, że i na to też nie mam wpływu Były i będą. Wracam więc na "ziemię", do ważniejszych problemów.... Ze śmietnikowym panem, który zawsze zabiera chleb i puszki ze śmietnika, też widuję się co 2-gi dzień. Zawsze obdarrza mnie miłym uśmiechem, powie "dzień dobry", zagada..."Czy ma pani coś dla mnie dziś ?". Mało się pod ziemię nie zapadnę, bo nie mam nic, ani puszki, ani chleba, a pieniędzmi też nie szastam... I to jest problem. Odpowiedz Link
natla Re: Mam dość ! 05.01.07, 23:12 Reniu kochana, a jaki my mamy wpływ na podwyżki? I tak będą, choćbyśmy sie rozdyskutowali we wszystkich wątkach. Wiec po co się jeszcze bardziej dobijać? A w tej dyskusji nie chodzi o osobę, albo najmniej o osobe, tylko o postawy. Abp jest niejako przykładem, przykładem do zastanowienia się nad wartościami ludzi. Ile w tej aferze wylazło zła ludzkiego. Mozna by tu mnożyc przymiotniki negatywne określające ludzi wszystkich stron tej afery. Mnie ta akurat sprawa pobudza do myślenia i nie wiem czy dojdę do jednoznacznych wniosków. Kto będzie rządził moimi pieniędzmi nawet bardzo mnie obchodzi i cóż z tego? Mam się rozdyskutować na temat indolencji, bezczelności i kolesiostwa władz? Juz też mam dosć, choć nie potrafię sie wyłączyc. Odpowiedz Link
uyu Re: Mam dość ! 06.01.07, 00:04 Mial byc piekny staw po ktorym mialy plywac dwa dostojne kaczory. Jednak szybko staw okazal sie blotnistym bajorem. Dzis okazalo sie, ze to szambo; To pranie brudow, to szukanie bata, to podciaganie wszystkiego do dobra narodu czy poboznosci. To nie rzad, to nie wladza - to srodek na wymioty. Odpowiedz Link
czarny.humor Dziewczyny! A ja myślę, że my nie przesadzamy. 06.01.07, 08:05 Bardzo dobrze rozumiem Twoją Reniu i innych irytację spowodowaną tą wrzawą wokół arcybiskupa. Ale my - tu na forum chyba jednak nie przesadzamy i w moim odczuciu wykazujemy się wyjątkowym rozsądkiem i wstrzemięźliwością w osądach. Na poprzednim wątku dotyczącym tej sprawy, moje wpisy i ogromnej większości innych osób miały na celu wskazanie, iż ataki większości dziennikarzy są absurdalne i tworzą złą atmosferę. My, tu na forum - no! może poza Haneczką - nie dokonujemy łatwych i prostych ocen, nie zachłystujemy się naszą „jedynie słuszną”, bezwzględną wizją rzeczywistości. Jesteśmy tu pełni wątpliwości. Świadomi złożoności i wielowątkowości problemu, zachowujemy potrzebny w tej sprawie umiar i rozsądek. Czy mamy nie pisać tego co mamy do powiedzenia w sprawie, dlatego, że mamy dość tej medialnej nagonki? Wtedy w mediach nie będzie żadnych głosów tonujących emocje i to dopiero byłoby źle! Ja mam nadzieję, że choć nasze forum nie jest szeroko znane, to nasze głosy mają jakiś - choć siłą rzeczy bardzo ograniczony - wpływ na opinie innych i jeśli złagodzą nastawienie choćby tylko jednej osoby, to mamy wręcz obowiązek pisać i tłumaczyć swoje postrzeganie problemu. Mam propozycję. Na poprzednim wątku wpisywaliśmy się poważnie i z rozsądkiem i niech tamten taki pozostanie. Ten wątek na którym teraz jesteśmy, Hanka założyła właściwie nie wiadomo po co, skoro istniał już tamten. W moim mniemaniu to, co Hanusia nasza jedyna tu pisze, to zasługuje na wieeeeelką, ogroooomną uwagę i baaaardzo uważne komentowanie. Dlatego już w moich pierwszych tu wpisach, dałem wyraz swojego stosunku do „żartu” z pierwszego wpisu Hanuli?! Kochani! Głupotę i tępotę zwalczy się moim zdaniem tylko śmiechem i kpiną. Te dwie panie nie reagują na rozsądek i mądrość. Mało tego! One mądrość skarykaturują, wykoślawią i przeinaczą, a potem zżerając jej szczątki, same będą rosnąc i obrastać w tłuszcz, by w końcu całkiem zasłonić słońce. Nie możemy na to pozwolić, bo w końcu i z naszego forum zostaniemy wyparci i wywaleni przez wszechogarniającą, tłuściutką, rumianą i wciąż przekonaną o swojej wyższości bezmyślność. To indywiduum panoszy się w Sejmie i w rządzie! Nie możemy go wpuścić tutaj. Dlatego proponuję, żeby niniejszy wątek pozostał humorystyczny - jak to przyjęła jego założycielka - i żeby pozostawić go w tym klimacie, jaki się wytworzył po kilku pierwszych wpisach. )) Zaraz zrobię następny wpis - od nowej linijki. Wpis w stylu dziewięćdziesiątej trzeciej Haneczki. I niech już ten wątek taki zostanie co??!! )) Odpowiedz Link
czarny.humor W stylu pierwszego postu!! :))) 06.01.07, 08:10 abp W. do więźnia musi iść razem z dziwką, co się czepia św Endrju. Do jednej celi. )) Odpowiedz Link
hanka93 Re: Dlaczego bronią Wielgusa 06.01.07, 08:26 kłamie i przeczy sobie w kolejnych oświadczeniach ale wierni zło kochają i będą bronić Wielgusa-gratuluję Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Dlaczego bronią Wielgusa 06.01.07, 08:59 Hanuś!! Litości!! )) Jak ja dzisiaj zdechnę ze śmiechu przez Twoje dowcipy, to nawet mnie w nie pochowają w gaciach, bo wszystkie jeszcze będą mokre po praniu!! )) Co wpis, to zmiana gaci! Ufff! Nie wytrzymam!! )) Hanulko Ty nie gratuluj tym wałkom, co bronią Wielgusa, a jak już, to na innym forum, bo tu takich nie zauważyłem. Ty gratuluj sobie!! Sobie gratuluj!! SOBIE!!! Dla mnie jesteś już gwiazdą internetu!! A ja będą kochał i bronił wszędzie Ciebie - jak ci głupi wierni Wielgusa!! )) Do pozostałych forumowiczów. )) Hi, hi, hi!! No, co??!! Nie miałem racji??!! To wybitna humorystka jest! I jak cudownie potrafi brnąć w temat. )) Odpowiedz Link
takanietaka o Hani.. 06.01.07, 09:40 a dla mnie wpis Hani jest całkiem normalna przeciwwaga tych wielu głosów idacych w zaparte i obracających 100 razy kota tak aby mu nie było widac podogonia ..tylko dlatego ze ktos nosi sutannę .Reakcja równa sie akcji! Prawda ,że na naszym forum test duzo rozsadku i wywazenia ,ale to wynika z zyciowego doswiadczenia .Ale i ja mam ochote popytac gdzie były mowy koscioła o grzesznosci człowieka i miłosierdziu gdy lustracja była przy "cywilach".Przeciez to widac gołym okiem ..Dla mnie jest to wszystko wstrętne ,ale nie dlatego ze sie to wydarzyło ,bo ludzie tacy bywaja ,ale ze ten ktos stoi z rozmodlonym wzrokiem i złozonymi rękoma na oczach ludzi ..bo po prostu "lubi byc arcybiskupem".I wyznaje skruche dopiero pod przymusem Odpowiedz Link
czarny.humor Re: o Hani.. 06.01.07, 10:39 Oczywiście! Tak! Można powiedzieć nawet, że wszystkie wpisy Hani są taką przeiwwagą o której mówisz. Jednak spierałbym się z poglądem, że sa one "normalną" przeciwwagą. A ponadto Taktaka, czy zauważyłaś na którymkolwiek wątku z jej wpisami najmniejszą próbę wymiany poglądów?, Czy Hanusia odnosi się do jakiegoś innego wpisu? Czy przekonuje jakimiś argumentami do swoich poglądów? Czy w ogóle ma jakieś poglądy, poza wyraźną niechęcią do ludzi wierzących? Niechęcią, której też nie wyjaśnia. Prawdę mówiąc, nie wiem, czy chciałbym słyszeć te wyjaśnienia. Takich mów kościoła - a właściwie hierarchów kościoła - o których mówisz, także ja nie pamiętam, choć były wypowiedzi poszczególnych mądrych kapłanów. Ale dla przyzwoitości muszę przyznać, że więcej było wypowiedzi głupich kapłanów. Ale przecież własne poglądy kształtuję nie tylko opinie nam bliskie, a myślę, że nawet w większym stopniu opinie nam obce. Dlatego także na temat lustracji cywilów moje poglądy są bardzo różne od bezkrytycznych zwolenników tego procesu. Bezwarunkowo masz rację, że to jest wstrętne!! Ale ja tego wstrętu nie mogę zaakceptować ani po stronie tych rozmodlonych bigotów, hipokrytów, jak i po stronie ich przeciwwagi. )) Odpowiedz Link
takanietaka no,tak ,Czarny.. 06.01.07, 12:25 masz racje,nic dodac nic ując.A przyokazji ,ci którzy tak sie daja "przeciwwagować" poddaja sie zewnetrzności i daja sie manipulować.Bo nasze poglady powinny ,po namysle wychodzic z nas ..a nie byc tylko "reakcjami" na to lub tamto ,od sasa do lasa..wtedy sa tak samo niesamodzielne i niedojrzałe. Odpowiedz Link
natla Re: no,tak ,Czarny.. 06.01.07, 12:35 chyba, ze poparte argumentami. Cenię sobie ludzi, którzy potrafią zmienić zdanie, ale to zupełnie co innego niz papużenie po kimś. Odpowiedz Link
hanka93 Re: Dlaczego bronią Wielgusa 06.01.07, 12:44 Przyzwoity człowiek nie broni zła. Odpowiedz Link
natla Re: Dlaczego bronią Wielgusa 06.01.07, 12:56 Zazdroszczę Ci umiejętności okreslenia jednoznacznego zła, złego człowieka itp. Czy wg Ciebie ludzie sie dziela tylko na dobrych i złych? madrych i głupich? itd? Domyslam się do których grup Ty należysz.... A swoja drogą gdzie Ty tu widzisz broniących zła, bo jak sądze Twoja ocena się do nas odnosi. Ale tylko mogę domniemywać, bo skąpo dość poPiSujesz ). Odpowiedz Link
uyu Re: Dlaczego bronią Wielgusa 06.01.07, 13:16 heheheh bravo, natlus ) mi juz przednie i tylne lapy opadly od czytania watkow "naszej hanusi". Zgadzam sie z Humorkiem. Smiech to potezna bron! Odpowiedz Link
czarny.humor Ejże Hanula!! 06.01.07, 15:54 Ja tam Ci w żaden sposób nie śmiem podważać Twojej przyzwoitości!! Ba! Nawet jestem gotów jej zaciekle bronić. Tylko bardzo Cię proszę - wyjaśnij mi - jakiego dobra bronisz w tym poście??!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=19306464&a=53774910 Bo jak przyzwoici ludzie nie broną zła, to ... )) Odpowiedz Link
graga211 Ejże Humorzasty! 06.01.07, 20:55 Nareszcie dorwałam się do kompa i czytam, i czytam, oczom, a nawet i mojemu staremu mózgowi – hehe! - nie wierzę. Humor taki zajadły?!?!? I na kogo? Na Hanusię?!?!?! Na dy powiedziała/napisala, co ją mdliło, i tyle. Nie tęp jej aż tak bardzo, a nawet podziwiaj, że mówi/pisze co myśli. Wielu innych siedzi cicho i nawet nosa nie wychyla w obawie, że oberwie bolesnego prztyka. Przecież nie wszyscy muszą czuć i myśleć jak Ty! A w ogóle bardzo dobrze, że ona inaczej myśli i inaczej mówi, bo właśnie dzięki niej jest ta polemika i adrenalinka, a w kieszeni otwiera się szcyzoryk... No cóż, ja, jak uyu jestem baaardzo - ach! - nawet nie przypuszczasz, jak bardzo jestem daleka od osoby (cytuję uyu): „ktorą można podejrzewać o sympatię do polskiego kleru”, gdyż w ogóle dla kleru, a co za tym idzie nie mam krztyny sympatii dla tych wszystkich oddających swoje ostatnie grosze na tacę podsuwaną w trakcie Mszy Św. Ale to jest wybór i decyzja ich wszystkich, również Twoja i nic mi do niej. Kościół wyrósł w siłę właśnie dzięki takim i od 2000 lat dzierży niepodzielny prym, bo zauważ, że zawsze bezwzględnie decydował o losach większości Europy, nawet takim władcom jak Anglii, Frankii czy Niemiec prościej było otruć żonę niźli Watykan prosić o rozwód. Mnie boli całkiem co innego. Mnie boli nasza polska dwulicowość, nasza hipokryzja, a przede wszystkim nienawiść do bliźniego, którego przecież winniśmy kochać „jak siebie samego”. No cóż, widocznie Polacy nie kochają siebie, co zresztą widać. Po mnie. Gr. PS. Przykro mi, że wpisałam się bez odrobiny humoru............... Odpowiedz Link
kryzar do Gragi211 06.01.07, 21:29 i bardzo dobrze że się wpisałaś . Odrobina rozsądku zawsze się przyda a hipokryzja to jest towar którego mamy w nadmiarze. Odpowiedz Link
natla Re: do Gragi211 06.01.07, 22:04 Cos mi sie Graguniu wydaje, że niedokładnie przeczytałaś )) Poza tym nie chodzi o myślnie inaczej. ) Odpowiedz Link
natla Re: do Gragi211 06.01.07, 22:15 Dobra, nieważne, Ty lepiej chodź poczytać do Gawiarenki Odpowiedz Link
sagittarius954 do forum 06.01.07, 22:31 A gdzie w tym wszystkim jest przebaczenie , nas nie dotyczy? , Bóg może, bo ma miłości w nadmiarze i jest sterylny od grzechu . A spowiedź ? Powinna być publiczna ? I co nowe dokumenty to jak ten senator z solidarności, zmusimy ubeka do publicznego przyznania, po co ? Bo zemsta jest taka słodka ...Cos zaczynam wierzyc ,że nie modlimy się do Boga ,ale do kapłana, który ma tylko ułatwiać i wskazywać drogę do Najwyższego.A jeśli kapłan mija się z prawdą to my też możemy ? Co sobie załatwimy tym krzykiem przeciwko komus kto zbładził , odmówimy mu prawa do modlitwy w naszym imieniu . Skąd pewnośc , że do nieba nie dostanie się i ten co zdradził i ten co kradł ? Skąd ludzie wiedzą jakie wyroki zapadaja tam ? bo jesli nie zapadają po naszej myśli to co ? Nie będziemy chcieli tam trafić razem z tymi którzy nagrzeszyli więcej ode mnie i od ciebie . I pan Bóg będzie musiał jeszcze raz stworzyć Raj , drugi Raj . Ile jeszcze takich pytań trzeba postawić ? dlaczego nie patrzymy na życie Karola Wojtyły ? On też by potępiał i skazywał i odmawiał , I co powiemy On był święty ja nie muszę....Zdrowia życzę . No i nie wytrzymałem ... Odpowiedz Link
graga211 Re: do Sagiatka... 06.01.07, 22:41 ...za dużo pytań! Chłopie, już mnie 3x wylogowało przy próbie odpowiedzenia, nawiązania i w ogóle bycia "kontaktowną". Przestałam próbować i piszę ad hoc, by zdążyć przed ponownym wylogowaniewm, hehehe! ale już nie mam co/o czym, bo nie wiem, co poszło, a co nie - też hehehe! Odpowiedz Link
hanka93 Re: do forum 07.01.07, 07:51 Jak ktoś wierzy,ze będąc złym człowiekiem dostanie się do nieba to dalej może czynić zło i je koloryzować. Gratuluję Gazecie Wyborczej i jej pupilowi Rydzykowi i tym wszystkim którzy zła bronią . Odpowiedz Link
natla Re: do forum 07.01.07, 09:28 Hanka, mogłabyś rozwinać myśl? Myśl, którą powtarzasz, ale nazbyt niezrozumiale. A co ma Rydzyk do GW? Nic nie rozumiem.... Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Ejże Humorzasty! 07.01.07, 11:15 Chyba jednak Grażko - jak powiedziała Natla - niedokładnie przeczytałaś, a przecież, żeby odnieść się rzetelnie do wypowiedzi adwersarza, ważne jest każde wypowiedziane zdanie. W naszym przypadku, również te zdania, które napisaliśmy na pierwszym wątku Hanki nawiązującym do omawianego problemu. Mam wrażenie, że tamtego wątku nie analizowałaś. Ale też wskutek Twoich uwag, muszę się zreflektować i przyznać, że chyba zbyt mocno obśmiewałem wpisy Hani. Naprawdę moje wpisy są zajadłe i wyglądają na tępienie Hanki? Muszę to przemyśleć i może też zrewidować swoje podejście. Tak - są ludzie, którym lepiej odpuścić i przemilczeć, żeby nie robić przykrości, bo na zrozumienie i dialog nie ma nadziei. Ale, kiedy piszę tu „zbyt mocno”, to absolutnie nie znaczy, że „niesłusznie”! Nie każ mi proszę podziwiać jej „odwagi”, bo akurat taką bezmyślną, arogancką i „odważną” napastliwością na arcybiskupa wykazuje się teraz bardzo wielu ludzi. My tu też go nie bronimy, tylko nie podoba nam się właśnie ta napastliwość i odsądzanie od czci i wiary, głównie w wydaniu dziennikarskim. Teraz, kiedy już wiadomo, że w paru kwestiach kłamał i ostatecznie dziś zrezygnował z zaszczytu, to i ja też zmodyfikowałem stosunek do sprawy, ale nie zamierzam posługiwać się podobnymi do Hani „argumentami”. Mówisz też o hipokryzji. A nie widzisz śladów tej cechy w jej wpisach? A jak byś skomentowała jej ostatni wpis? Jesteś pewna, że ona wie co mówi?! Ja nie jestem pewien, ale - tu muszę się uderzyć w pierś - w takim razie nie należy jej obśmiewać, bo to nie jej wina, że nie rozumie. Jeśli chodzi o stosunek do wiary i kleru, to zapewniam Cię, że wszyscy jesteśmy bardziej skomplikowani, niż się to wydaje na pierwszy rzut oka. Długo mógłbym mówić na ten temat, ale wystarczy może, że powiem tylko, że przez wiele, wiele lat mówiłem o sobie „jestem niewierzący”!! I tak czułem. I ostro potępiałem wtedy kler. W całości i bez zastanowienia, i bez rozróżniania. A teraz, jeśli mówię „jestem wierzący”, to raczej w rozumieniu przynależności do pewnej grupy ludzi. Teraz, ja nie mówię „wierzę w Boga”!! Ja mówię znacznie mocniej - mówię „ja WIEM, że Bóg istnieje”!! JA WIEM!! I wiem, że oprócz kapłanów złych, są także wspaniali. Oprócz o. Rydzyka, oprócz tępych proboszczów, jest też o. Leon Knabit, . Jan Góra, był ks, Tischner, był Karol Wojtyła... Jeśli ktoś mówi „wierzę”, a inny mówi „nie wierzę”, to ich oświadczenia mają identyczną wagę i moc. ”Nie wierzę” w Boga, jest przeciwieństwem „wierzę w Boga”, a więc można powiedzieć, że to znaczy to samo, co „wierzę, że Bóg nie istnieje”!! Mamy dwie wiary, bez żadnej pewności. Dlaczego się zaciekle zwalczają? Ta moja pewność w istnienie Boga, nie wynika z lektury Pisma Świętego i ksiąg chrześcijańskich, a wręcz przeciwnie. Z lektur, które miały mnie upewnić, w których szukałem potwierdzenia, że Boga nie ma. Których autorzy - także słynni naukowcy, fizycy - pisali je również po to, żeby wykazać słuszność swojego ateizmu. I znalazłem w nich więcej Boga, niż gdziekolwiek indziej. I znalazłem więcej irracjonalnych argumentów niby „przeciwko”, niż gdziekolwiek. I wiem, że współczesna fizyka, nie kłóci się w żadnej mierze z wiarą i nie eliminuje Boga. Chciałbym kiedyś to opisać szeroko i zabieram się do tego już od dłuższego czasu, ale jakoś nie mogę się zabrać, tak na dobre (bo np. muszę pisać „Aktualne komentarze...”)) ) To prawda, że Kościół przez dwa tysiące lat, dominował nad ludźmi i często okrutnie, bezwzględnie i krwawo bronił swoich wpływów, władzy i bogactwa. To prawda, że nawet papieżami byli ludzie okrutni i niegodni. To wszystko prawda! Ale jeśli przytaczasz przykłady zła Kościoła, to jak mniemam zakładasz, że gdyby przez te 2000 lat Kościoła nie było, gdyby nie mamił wiernych, to byłoby teraz znacznie lepiej tak?! A ja mam wątpliwości, czy świat w ogóle by przetrwał i jednak się skłaniam do opinii, że obok istniejącej niegodziwości, to nauki dobrych chrześcijan pozwoliły zachować istnienie. Owszem - ludzie szli na wojny w imię Boga. Często dwie armie mordowały się nawzajem, z imieniem tego samego Boga na ustach, przekonane, że ten Bóg właśnie ich popiera. Błąd i głupota!! Ale jest też mądrość i szlachetność, kiedy ludzie w imię tegoż Boga ratowali innych w zagrożeniu własnego życia. Warto się nad tym głęboko zastanowić we własnej głowie i zanim użyjemy argumentów w dyskusji, czy lepiej by teraz było bez Kościoła, musimy mieć świadomość, że te argumenty, to będzie gdybanie, przeciw gdybaniu. Tymczasem, jednego jesteśmy pewni w stu procentach - Kościół przez te 2000 lat działał, a świat nadal istnieje! I mimo wielu okropności, błędów i zła, idzie w dobrym kierunku. Popatrz też z uwagą na wpis Sagiego! To, o czym on pisze, też przetrwało przez te 2000 lat i przez cały ten okres oddziaływało na ludzi. A gdyby tego nie było?! Dwulicowość i hipokryzja, to jak sądzę nie jest tylko domena Polaków - nie przesadzaj - jest wszędzie. Ale - masz rację - boli. A najbardziej boli własna, kiedy ją bezwiednie w sobie ujawnimy i przypadkiem uświadomimy. Acha!! Tej tacy nie bedę komentował, naprawdę przesadziłaś!! )) )) Odpowiedz Link
ellka25 Re: Ejże Humorzasty! 07.01.07, 11:24 Wi8tam No i po krzyku. Arcybiskup złożył rezygnację, rezygnacja przyjęta. Wydaje mi się, że postąpił teraz słusznie. Gdyby się nie wypierał od samego początku też inaczej by to wszyscy przyjęli. Niestety jest osobą na tzw "świeczniku" i musi wiedzieć, tak jak każdy mu podobny, że będzie dokładnie prześwietlony i każda jego wypowiedż pociąga za sobą wymierne skutki. Odpowiedz Link
hanka93 Re: Ejże Humorzasty! 07.01.07, 11:55 Glemp dalej idzie w zaparte,zamazuje zło oni i tak juz zostanie Odpowiedz Link
natla Re: Ejże Humorzasty! 07.01.07, 12:10 jesteś kobieto nireformowalna, Ty chyba nie czytasz tego, co inni piszą. Zazdroszcze Ci pewności siebie. Odpowiedz Link
hanka93 Re: Dlaczego bronią Wielgusa 07.01.07, 16:29 najgorsze jest to ,że zajmują się Wielgusa upokorzeniem,pastwieniem > zamiast ,upokorzeniem tych co krzywdził. Glemp idzie dalej w zaparte. Odpowiedz Link
czarny.humor Ejże Grago!! Ratuj!! 07.01.07, 18:32 Coś mi się stanie niechybnie!! Jak długo można chodzic z otwartym scyzorykiem w kieszeni??! Ani swobodnie się schylić, ani usiąść, każdy gwałtowny ruch grozi kastracją!! Qrczę!! Nie da się zwyczajnie funkcjonować! Grażko! Przecież napisałaś do mnie: " ... nie wszyscy muszą czuć i myśleć jak Ty! A w ogóle bardzo dobrze, że ona inaczej myśli i inaczej mówi, bo właśnie dzięki niej jest ta polemika i adrenalinka, a w kieszeni otwiera się szcyzoryk..." Nadal tak sądzisz?? Qrczę - jak na moje nerwy, to jej baaardzo inaczej ... coś tam pod pułapem się robi!!! Hi, hi, hi!!! )) Nie sądziłem, że coś takiego kiedyś powiem, ale muszę, bo jestem zdeterminowany: - Już wolałbym, żeby "... wszyscy musieli czuć i myśleć jak ja"!! To okropne, ale w tym momencie tak czuję!! Dobra!!! Dobra - nic nie mówię!! Morda w kubeł!! Ale jak tu się bez wstydu przyznać po takim kolejnym wpisie, że się uważa, iż kazanie kard. Glempa było skandaliczne? Jak tu uniknąć posądzenia, że się podziela punkt widzenia Hanusi??!! A w telewizji (TVP3 Poznań) właśnie na żywo debata na ten temat, i pierwsza zabiera głos pos. Renata z owsem w oczach: - Ja od rana dzisiaj mam zły humor... Grażko ratuj!! )) Odpowiedz Link
natla Re: Ejże Grago!! Ratuj!! 07.01.07, 19:06 Przepraszam, jaki punkt? Rozwikłałeś zagadke? Odpowiedz Link
hanka93 Re: Ejże Grago!! Ratuj!! 07.01.07, 19:15 Według Terlikowskiego "polski Kościół, polska hierarchia, przynajmniej ta część, która tam w archikatedrze była, nie chce zakończenia tego konfliktu, nie chce stanięcia w prawdzie, nie chce szczerego wyznania win, nie chce pojednania i pokuty". "Chce wyłącznie kontynuowania tego, co było, niezależnie od tego, że prowadzić to będzie do zgnilizny, do rozkładu, do utraty autorytetu moralnego; to wszystko się nie liczy, istotne jest nadal chronienie kolegi" - zaznaczył Odpowiedz Link
natla Re: Ejże Grago!! Ratuj!! 07.01.07, 19:29 Zdanie Terlikowskiego znam, ale dzięki. Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Ejże Natluś!! 07.01.07, 20:20 Mię się jusz chiba w głowie monci, bo nijak nie kumam tej zagatki z punktem?!! )) Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Kumasz? n/t 08.01.07, 00:00 Noooo!! Teraz wszystko jaaaaasne!! Odpowiedniej wielkości łopata od razu działa na wyrafinowane myślenie!! Ale nie - zagadka jest jednak za trudna!! )) Odpowiedz Link
mania1119 Re: Kumasz? n/t 08.01.07, 01:23 ____________________________________ Zatrzymajcie ten świat.Chcę wysiąść! Czasem. Odpowiedz Link
hanka93 Re: Dlaczego bronią Wielgusa 08.01.07, 06:25 Prymas pominął w swojej homilii główny temat - ludzkiej krzywdy. Bo wtedy w centrum uwagi nie byłby cierpiący z poranionej dumy arcybiskup. Wtedy musielibyśmy usłyszeć inne pytania. Na kogo arcybiskup donosił? Czy jego słowa komuś zaszkodziły? Jaka była skala krzywd sprowadzonych przez niego na innych w wyniku jego wieloletniej współpracy z SB? Prymas o to nie pytał... Nie pytał, bo nie mógł. Bo wtedy wina Wielgusa byłaby jeszcze większa. A prymas wystąpił wczoraj nie jako bezstronny sędzia, ale jak obrońca, który dla dobra swojego klienta gotów jest zrobić wszystko. Odpowiedz Link
mania1119 Re: Dlaczego bronią Wielgusa 08.01.07, 16:39 No,Hanka.Wreszcie merytorycznie. Mysle,ze wiekszosci z nas pytania te nie sa obce,choc moje emocje sa juz po prostu ciężko zmęczone,a obiektywnej odpowiedzi nie poznamy. A mimo to znowu zrobiło mi sie prawdziwie przykro,kiedy przeczytalam dzis o ks.Bielańskim. I kolejny raz pomyslalam,ze musze zbudowac sobie pomost ponad instytucjami. Odpowiedz Link
anka125 Re: Dlaczego bronią Wielgusa 08.01.07, 17:19 A ja mam już powyżej dziurek w nosie tych tematów.Tego okładania się teczkami,lustrowania i wzajemnego popluwania w imię kariery. A co do Wielgusa i innych "czarnych" to dziwię się tylko ludziom którzy ślepo wierzą w każde wzniosłe słowo tych osobników.Przecież oni grzeszą w całym tego słowa znaczeniu.Odkąd pamiętam to jest taki punkt w przykazaniu " nie będziesz dawał złego świadectwa przeciw bliżniemu swemu"... czy jakoś tak podobnie. A durni wierni wierzą w każde słowo przez nich powiedziane. Wstyd mi za ludzi.Normalnych,uczciwych ludzi. Odpowiedz Link
graga211 Do Humorka (m.in) 08.01.07, 19:58 Przepraszam, że w sobotni wieczór wpisałam i zaraz wybyłam, ale mam obowiązki, a i szanowna rodzinka jest zazdrosna o Was, tak więc zostaje mi tylko ukradkowe zaglądanie, kiedy milusińscy są zajęci czymś bardziej interesującym, niźli dbanie o moje zdrowie psychofizyczne, które komputer podobno rujnuje. Włączam się dopiero dzisiaj, co – podejrzewam - nie jest moją najszczęśliwszą decyzją, gdyż zapewne nałapię sporo siniaków. Nietaktem jednak byłoby przemilczeć tak piękną perorę Homorka, a chyba bardziej adekwatnie w tym przypadku: alokucję, bowiem poświęcona była sprawom religijnym i politycznym, a na dokładkę - a może na moje dobicie? – Humorek niby wzywał mnie na ratunek. Przed kim? Czyżby przede mną? Złośliwa z Ciebie bestyja, nie ma co! A jeszcze jak ładnie zwraca się per „Grażko”, by na koniec umieścić swoje urocze „I mimo wszystko lubię cię ”. Dyplomata! Postaram się trzymać tekstu. Faktycznie, dzisiaj stwierdzilam, że przez pierwsze wpisy przeleciałam pobieżnie. Szczerze mówiąc, w ogóle nie miałam ochoty zaglądać do tego wątku, gdyż życie nauczyło mnie nie wdeptywać w coś, co może przykleić się i potem żadnym sposobem nie można tego oderwać. Zapewne Boruta lub jaki Lucyper podkusił, a jak już zaczęłam, to i przerwać nie umiałam… Piszesz: < nie podoba nam się właśnie ta napastliwość i odsądzanie od czci i wiary, głównie w wydaniu dziennikarskim.> Mnie także nie, dlatego kiedyś nazwałam ich (dziennikarzy) niezbyt pochlebnie (zresztą dla każdego z osobna mam coś równie sympatycznego) ale okazuje się, że znakomitej większości społeczeństwa bardzo odpowiada taki rodzaj zachowań… Ale jeśli oni tacy są, to dlaczego i Ty miałbyś takim być? Bo to modne? Bo powszechnie akceptowane? Dlatego usiłowałam przyhamować emocje, ale jak widać – bardzo nieudolnie. Mea culpa! < Mówisz też o hipokryzji. A nie widzisz śladów tej cechy> Zgadzam się, lecz w moich wpisach również można ją wypatrzyć, i w wpisach innych osób, a jakoś nikt nie napadł. Zresztą nie dojrzałam hipokryzji (słownik: obłuda, dwulicowość, nieszczerość, udawanie) tylko dziecinne sformułowanie typu: „jezdeś gupi, a twoja mama ma ogon!” co przyjęłam jako skumulowanie emocji, które utrudniają jasne myślenie, a wtedy ich właściwe wyartykułowanie szczególnie na piśmie robi się wyjątkowo trudne. Otoczyłam więc Hanusię obronnym ramieniem, żebyś więcej jej nie siniaczył, ale ona tego jednak chciała, co ujrzałam w dalszych wpisach i mam nauczkę: nie pchać nosa, gdzie nie proszą. < Jeśli chodzi o stosunek do wiary i kleru…> Humorku, nie interesuje mnie, w co kto wierzy i czy w ogóle wierzy, bo to jest sprawa bardziej osobista niż cokolwiek innego. Niepokoi mnie natomiast powtórka z historii: ćwierć wieku temu wierzący niby musieli ukrywać się ze swoją wiarą, ale jakoś wszyscy chodziliśmy do kościółka, tam braliśmy ślub, chrzciliśmy swoje dzieci i prosiliśmy duszpasterza do umierającego. I jakoś rozumieli to nawet ci „czerwoni”... Dzisiaj nie wiem, czy bezpiecznie czują się ci, którzy tego nie robili i są niechrzczeni, bez kościelnego ślubu, nie przyjmują księdza po kolędzie i w niedziele nie chodzą na mszę. W małych miejscowościach chyba nikt nie odważyłby się… A tu masz: brak na świadectwie oceny z religii i rok przechlapany! A co z innowiercami, których w naszym kraju jest dość sporo? Taki dzisiaj pewny siebie bufon w sutannie wyzywa małżonków od grzeszników, gdyż posiadają tylko jedno dziecko. Czy to jest w porządku?!? Moja złość na Kościół ciągle rośnie, a już kiedy słyszę - dzisiaj rano usłyszałam w radio - że apostołowie także grzeszyli i wszystko zostało odpuszczone, to ten scyzoryk w kieszeni już mi dziurę w brzuchu wyrzezał, bo to znaczy, że można grzeszyć do woli, a i tak będziesz nagrodzony! Proszę: nic nie stoi na przeszkodzie, by został nawet metropolitą stolicy! W takim razie o co chodzi w przypadku maluczkich??? Dlaczego im nie wybacza się tak łatwo? < jak mniemam zakładasz, że gdyby przez te 2000 lat Kościoła nie było, gdyby nie mamił wiernych, to byłoby teraz znacznie lepiej tak?!> Nie wiem, skąd to wziąłeś. Czytam mój wpis i za cholerę nie umiem dopatrzyć się takiego założenia. Jest tylko stwierdzenie, że był silny i o wszystkim decydował. A w odpowiedzi na zdanie: < Kościół przez te 2000 lat działał, a świat nadal istnieje> śmiem twierdzić, że świat istniałby i bez Kościoła. Może wyglądałby inaczej, może gorzej, może lepiej, trudno wyczuć ale wiem, że Te dwa istnienia nie mają nic wspólnego. Zaczynam emocjonować się... Basta! Dziękuję, że nie komentujesz tacy, dzięki temu mogę już skończyć. Korzystam z Twojej sygnaturki, gdyż nie widzę lepszej: )) I mimo wszystko lubię cię. Odpowiedz Link
czarny.humor Re: Do Humorka (m.in) 08.01.07, 23:53 )) Zaczynam od uśmiechu Grażko, z czystej sympatii, ale także dlatego, żebyś wiedziała, że żadnych siniaków nie mam zamiaru rozdawać )) Za co miałbym je Tobie nabijać?? Przecież - mam nadzieją, że to widać - Twoje rozumowanie jest mi bliskie, a jeśli nawet z jakimś fragmentem się nie zgadzam, to przecież nie jest to żaden powód do dzikiej niezgody, a raczej do zastanowienia i zrozumienia. Ha!! )) Cieszę się, że się wycofałaś z tej „perory”! )), ale szkoda, że zaraz potem wepchnęłaś mnie w „alokucję” - nie zasłużyłem - też chętnie bym się z tego jakoś wywinął. )) Rozpaczliwe „ratunku” nastąpiło - zauważ - po kolejnym wpisie Hanusi, a skierowane było do Ciebie, w nadziei, że rozumiejąc z jej wejść więcej niż ja, spróbujesz mi coś wyjaśnić. Złośliwość??!! Mój Boże!! Przyznaję, że mi jej czasem nie brakuje, ale zaiste bardzo się staram zachowywać ją wyłącznie dla polityków. Czasem może jakoś niedostatecznie skontrolowana wymknie się bestia, ale w stosunku do Ciebie ani nie było z mojej strony takiej intencji, ani jej nie spuściłem z oka. Siedziała za kratą i jeszcze na łańcuchu i nawet nie mruknęła. Co zaś do Boruty i Lucypera, a niechby i nawet Rokity, to wolałbym im dziękować, że Cię skłonili do zabrania głosu, niż obsobaczyć, gdyby tego nie zrobili. Hanulę już sobie darujmy. Raz jeszcze publicznie przyznaję, że zbyt ... (patrz poprzedni post). Howgh!! Zaś co do wiary - znów podzielam Twoją opinię, że to każdego całkiem osobista sprawa. Ale skoro tak, to fakt, iż sam - dobrowolnie i bez nacisków, a nawet sugestii dokonałem wobec Was (wszystkich forumowiczów) tego wyznania, to też wyłącznie moja sprawa i gdybym nie miał do Was zaufania, to trzymałbym te wieści w tajemnicy. )) No!! - chyba, że dla Ciebie jest to sfera tak intymna, że nawet takich dobrowolnych wyznań nie uznajesz i nie chcesz słuchać. Wtedy przepraszam. I oczywiście na moje oceny ludzi zupełnie nie ma wpływu ich stosunek do jakiejkolwiek wiary. Również do wiary, że Bóg nie istnieje. Nie przesadzaj Grażko - znam wielu ateistów w ogóle nie kryjących swoich poglądów, a nawet szeroko, głośno i z dumą o nich mówiących (ich wiara że „Bóg nie istnieje” też powinna być intymną i osobistą sprawą??), którzy są bardzo przyzwoitymi ludźmi i nie wykazują żadnej obawy z tego powodu. Zresztą jak już poprzednio mówiłem sam też taki byłem. I żyję w małym miasteczku, a mieszkałem w życiu i w dużych miastach i przez kilka lat na wsi. Może w pobliżu RM czułbym się nieswojo, ale tam, to chyba nawet większość katolików musi mieć oczy dookoła głowy, żeby nie oberwać. Te komentarze, o których mówisz (apostołowie grzeszni, a w niebie) są wkurzające jak diabli. Ale ja wolę słuchać mądrych i wywarzonych opinii. Wiesz; Już to chyba kiedyś opowiadałem, ale powtórzę: Kiedyś rozmawiałem z bliską koleżanką, ateistką z domu. Mówię „z domu”, boon a nie odeszła od wiary, yulko jak mówiła, jej dziadkowie już byli niewierzący. J jak widać rodzina co najmniej od kilku pokoleń miała takie poglądy. Wspaniała koleżanka i bardzo dobry człowiek - jestem pewien, że będzie zbawiona znacznie pewniej niż zakłamani bigoci. Otóż - rozmawialiśmy własnie o polskim klerze i ona też - tak, jak Ty - cały kler krytykowała. Ona dokładała jeszcze, że ów kler świadczy o chrześcijaństwie. Ponieważ razem chodziliśmy kiedyś do jednej klasy w szkole średniej, mieliśmy wychowawcę - fizyka, który choć był świetnym specjalistą w swojej dziedzinie, to pedagogiem nie powinien być nigdy w życiu. Moim zdaniem, tak oceniam z perspektywy czasu wykazywał nawet cechy sadysty. Podczas naszej rozmowy na jej argumenty, przypomniałem jej tego wychowawcę i spytałem: - czy dlatego, że on jest bydlę i nie powinien w ogóle pracować w szkole, trzeba wyciągnąć wniosek, że cała fizyka jest nic niewarta?? Przecież księża, to są tylko tacy nauczyciele! Wielu z nich nie powinno w ogóle mieć kontaktu z wiernymi, ale na ich przykładzie możemy też się upewnić, że tego, co głoszą nie chcemy i wybrać innych nauczycieli. Mądrych. Grażko! Niepotrzebnie sprawdzałaś swój tekst, pod kątem mojego wpisu o tych 2000 lat. Przecież nawet w cytacie, który przytoczyłaś, jest słówko „mniemam”. To mój domysł tylko i wyraźnie to zaznaczyłem. A powstał po przeczytaniu tego fragmentu Twojego tekstu, który traktuje o zbrodniach i dominacji kościoła w dziejach. To tylko mój domniemany wniosek, a nie cytat z Twojego posta. I jednak będę się upierał, że to wniosek uzasadniony. Co zaś tyczy pewności, iż świat i tak by istniał bez Kościoła, to masz rację - też myślę, że by istniał. Ale rozwiązując dylemat, czy byłby gorszy, czy lepszy, to duży wpływ ma w moim myśleniu brak wyobraźni dla rozwiązania następującej zagadki: - W dziejach Kościoła (choć należałoby raczej mówić szerzej - o religii, bo to brzmi tak, jakbyśmy mówili tylko o katolicyzmie) z jego działań płynęło zło i dobro. Gdyby Kościoła nie było, to z pewnością też byłoby zło - załóżmy, że takie samo, jak było przez wieki - nawet nie większe. Ale trudno mi sobie wyobrazić, co mogło by wówczas to zło zrównoważyć bez tego, co w religii jednak było i jest dobrem?!! Możesz sobie wówczas wyobrazić jakieś dobro? Możesz je wskazać?? Hipokryzja. No - jednak trochę jej było we wpisach Hani - przeczytaj wpis z przytoczonego tam linku i porównaj z innymi jej postami. Ale jednak Grażko pisząc w ostatnim zdaniu: „...najbardziej boli własna, kiedy ją bezwiednie w sobie ujawnimy i przypadkiem uświadomimy.” miałem na myśli wyłącznie moją!! Na koniec powiem Ci, że cieszę się, iż zajrzałaś na wątek wściubiłaś w niego nos. )) Odpisuję już dziś, choć jest późno, bo jutro po zastrzyku mogę nie być w formie. I lubię Cię tak jak mówi moja sygnaturka - bez „mimo wszystko”!! )) )) Odpowiedz Link
graga211 Re: Do Humorka (m.in) 09.01.07, 12:26 Humorku, przeniosę się na ‘półprywatny’ grunt, gdyż przy przyjmowaniu mnie do forum zaznaczono, że rozmowy prowadzone tylko pomiędzy 2 osobami należy umieszczać w wątkach osobistych. Ponieważ dyskusja z Tobą sprawia mi przyjemność, a w Twoim poście znowu coś niecoś zakreśliłam, więc pozwolisz, że dalszą rozmowę pociągnę „u Ciebie”. Lecz nie natychmiast, bo Ty jesteś po zastrzyku, a ja mam trochę innej roboty. Może wieczorkiem? Puzdro, Gr. Odpowiedz Link
hanka93 Re: Dlaczego bronią Wielgusa 08.01.07, 21:46 Mimo deklaracji ,że prawda nas wyzwoli chcieli ją ukryć. Papież też zwlekał z decyzją do ostatniej chwili. Za granicą piszą ,że papież żle wywiązuje się z obowiązków. Odpowiedz Link
filomena1 Re: Dlaczego bronią Wielgusa 09.01.07, 10:17 Właśnie dlaczego.? Niosą kwiaty na grob ks.Popiełuszki czcza Go jak Swietego ,a Kard,Wyszynskiego obwoluja prymasem 1000 lecia. To jest cała sprzecznosc , cale zaklamanie . ciemnogrod, OBraza dla tych torturowanych przez bezpieke jak ks Zalewski -I, i wielu innych... Tamten kler chcial koegzystowac z komunistami, Ta koegzystencja wymagala wzjemnych uslug inwigilacji nie znoszacych sie wzajemnie w tym systemie . Byli wiec ksieza i klerycy , ktorzy nie akceptowali zadnej wspolpracy i dialogu, Kardynal Wyszynski nie podrozowal na Synod. dopiero wyjechal do Rzymu na konklawe po smierci PawlłaVI, ks, Wielgus sie sprzedal diablu. Ale najgorsze jest to , ze oklamywal i klamal do ostatniej chwili wszystkich, Ja sie nie obrazam na nikogo, mam wiele wyrozumialosci. ale gdy ktos kogo szanuje lże mi w oczy i lga wprost w oczy . to niestety obraza mnie ., gardzi tymi jak Popieluszko, ktorzy nie potrafili byc tak cwani i wyrachowani. Zawsze tez jestem przeciwna wszelkim nagonkom na jakas ofiare. i tak tez na poczatku odbierałam cała te afere. jako nagonke mediow i dziennikarzy. Ale teraz tego tak nie widze. Odpowiedz Link
filomena1 Re: Fil, a jak to teraz widzisz? n/t 09.01.07, 17:35 Mniej wieceej tak : Nie nawidze klamstwa. Brzydze sie oklamywaniem i łgarstwem. kłmaniem w żywe oczy %na zaparte%, Nie znoszą kłamczuchów. Kto mnie okłamuje mnie obraża. Takze samo ktos kto mnie o klamstwo posadza lub zarzuca mi łgarstwo takowe. Abp, Wielgusa jest mi obecnie bardzo żal gdyż jest bez twarzy. Odpowiedz Link