Dodaj do ulubionych

złość....

21.02.07, 08:44
Złość składa się z trzech elementów.
Na początku jest myśl, bardzo szczególna myśl: „Zno-wu się mnie czepia(ją)”.
Często wydarzenia tak szybko wydobywają się spod kontroli, że możesz w ogóle
nie uświadomić sobie, że tak myślisz. Możesz po prostu zareagować, ale myśl o
tym, że ktoś się ciebie czepia, niezawodnie kryje się za tą reakcją.

Potem następuje reakcja fizjologiczna. Twój układ współczulny (część układu
nerwowego) i mięśniowy mobilizują się, przygotowują do ataku. Mięśnie
napinają się. Gwałtownie wzrasta ciśnienie krwi i rytm pracy serca. Przestaje
pracować układ trawienny. Zostają pobudzone odpowiednie ośrodki w mózgu, a
zachodzące w nim procesy biochemiczne przygotowują wszystkie układy twojego
ciała do ataku.
Na koniec atakujesz, czyli robisz to, do czego przygotowały cię pierwsze dwie
fazy. Atak ten ma położyć kres działaniu innej osoby, które interpretujesz
jako skierowaną przeciwko tobie akcję zaczepną. To, co robisz, nie jest
niczym innym jak próbą zranienia czy zabicia zaczepiającej cię oso-by. Jeśli
jesteś dobrze zsocjalizowany (przestrzegasz norm życia społecznego), to
zaatakujesz werbal-nie, nie fizycznie; jeśli jesteś bardzo dobrze wychowany,
to zazwyczaj potrafisz w jakimś stopniu kontrolować swój atak. Możesz stłumić
swą złość, odkładając atak na bardziej odpowiednią chwilę. Może nawet
nadstawisz drugi policzek. /.../
Czy wyrażanie złości świadczy o naszej szczerości? Czy jest dążeniem do
sprawiedliwości? Czy przynosi pożądane skutki?

www.alkoholizm.com.pl/pliki/Martin%20E%20Seligman%20-%20zlosc.doc
Obserwuj wątek
    • malwina52 Re: złość.... 21.02.07, 08:46
      troche zrozumialm po przeczytaniu
      zlosliwych ludzi smile
      • natla Re: złość.... 21.02.07, 12:45
        Eeee, złosć a złośliwosć, to dwie różne sprawy.
        Złośliwosć języka, to przejaw inteligencji, złosć to właśnie bardziej odruch
        fizjologiczno-przychiczny. Obie formy "współżyją" czasem ze sobą bdb.
        Osobiście wolę złosników niż ludzi złośliwych. Złośliwość moze zrobić wiele
        krzywdy, choć czasem bywa użytecznawink, zlość działa jak piorunochron, jest
        autentycznym odruchem i wyjaśnia problem. Złośliwosć często działa jak
        narzedzie złosci i to jest zrozumiałe, gorzej, kiedy jest złośliwością samą w
        sobie.

        (alem sie nafilozowaaaałaaa...wink)
    • hanka93 Re: złość.... 21.02.07, 15:54
      Złości uczymy się od matki bardzo wcześnie i tak może to trwać całe zycie
      dorosłe. Jeszcze niektórzy robią z tego cnotę .
      Wygodniej złościć się i niszczyć dialog niż rozwiązać problem za pomocą rozmowy.
      • mania1119 Re: Hanka 21.02.07, 16:19
        A czego uczymy sie od ojca?
        • mania1119 Re: złość 21.02.07, 16:23
          A jak ze złościa na samego siebie?
          Choć,jeśli przyjąć te wszystkie prawidłowosci-to tlumaczyloby to część
          przypadkow autoagresji (CZĘŚĆ oczywiście).No i nasze klepanie sie we własne
          czółko!Nieraz tego doświadczam,przy komputerze ( i nie tylko...)---smile
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Hanka 21.02.07, 19:18
          mania1119 napisała:

          > A czego uczymy sie od ojca?
          No coś ty ? ? nie wiesz, że zawsze wszystkiemu MATKA winna ? smile))
          Szczególnie w percepcji "prosto myślacych",...żeby już dosadniej ich nie
          określić.
          • natla Re: Hanka 21.02.07, 19:31
            Myślałaś o "inaczej" Padalcu? wink)
            Maniucha, myśle, ze złosć na siebie jest tą najczęściaj występującą
            i.....dobrze, bo to znaczy, że nie uważamy się za chodzące ideały, od których
            wolę sie uchować wink)Bo przecież mozna sie nie złościć na siebie, tylko wszystko
            zwalać na innych....np. potknęłam się o psią zabawkę....to nie moja nieuwaga,
            tylko pies ja tu "specjalnie " położył '))))
            • malwina52 płeć a złośc 22.02.07, 07:22
              wydaje mi sie,ze panie są bardziej ekspresyjne
              w wyrażaniu swoich uczuć niż panowie,
              są bardziej wylewne, wyraziste i przez to mogą być
              postrzegane jako agresywne i złe lub złosliwe
              panowie potrafia swoje napięcie rozładowac
              przez ruch i sport, panie tylko poprzez słowo i gesty
              i trafnie sie je "jedzami" czasami nazywasmile
    • hanka93 Re: złość.... 22.02.07, 07:36
      Od ojca też się uczymy chociaż ojciec zawsze emocjonalnie jest dalej od dziecka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka