Dodaj do ulubionych

co Wy na to?

19.03.07, 12:34
video.google.com/videoplay?docid=216725698588181980
Obserwuj wątek
    • muraszka1 Re: co Wy na to? 19.03.07, 13:10
      dlugie,im dalej,tym smutniej sad
      • sagittarius954 Re: co Wy na to? 19.03.07, 16:45
        Mocne , tylko zachodzi pytanie czy na tej wadze moralności , więcej jest
        wysiłków Wałęsy prowadzących ku lepszemu (nie tylko państwo)czy ku złemu?
        A jesli jest więcej tych dobrych to czy mamy takie prawo niszczyć go, w imię
        czego, prawdy? jakiej prawdy ? czyjej prawdy?
    • czarny.humor A pamiętacie „Dramat w trzech aktach”? 19.03.07, 18:28
      Zrobiono go przeciwko Kaczorom. Dokładnie w tym samym stylu! Mimo, że Kaczorów nigdy nie poważałem, to tamten film, był dla mnie obrzydliwy.
      Tak samo, jak ten!!

      Taki amatorski "dokument", podrobiony na "stary" papier, można jak sądzę przygotować dość szybko.

      Poza tym, film niby stanowi twarde oskarżenie, a jednak jest płytki i za ewentualne przegięcia, odpowiedzą wyłącznie Walentynowicz, Gwiazdowie i Wyszkowski!
      Zauważcie, że nawet, gdyby okazało się, że to fałszywka, to autorzy filmu mogą zawsze powiedzieć:
      - My mieliśmy taki właśnie dokument i nie mieliśmy możliwości go zweryfikować, a uznaliśmy za autentyczny i daliśmy wiarę świadkom. Niczym nie ryzykują, bo nikt im nie udowodni złej woli, ani błędu w sztuce. To żaden dowód, dopóki jest tylko na ekranie. Ale w filmie są też pokazane rękopisy "Bolka". Twórcy nie sprawdzili grafologicznie tych rękopisów??!! To powoduje moją podejrzliwość i sprzeciw. Sprawa takiej wagi, takie oskarżenia, taki poważny klimat i nastrój filmu i brak słówka nawet dla analizy grafologicznej??!! Producent filmu na własny koszt nie mógł tego zlecić, dla wiarygodności dokumentu i swojej założonej z góry tezy??!!

      Wyszkowski i Gwiazdowie głównymi dowodami w sprawie??!!
      Nawet ich świadkami nie można nazwać - oni chcą być właśnie dowodami!!

      Wałęsa zawsze mówił "trzy po trzy". Sam byłem świadkiem, jak w czasie wydarzeń bydgoskich, mówił po zakończeniu negocjacji jedno, a jak wyszedł z sali - zupełnie coś odwrotnego. Też mnie to wkurzało niemiłosiernie, ale to nie jest podstawa do takich oskarżeń i do niecnego wyrównywania swoich rachuneczków wyimaginowanych, albo i nawet realnych krzywd.

      Właściwie To całe oskarżenie opiera się na zeznaniach Walentynowicz, która ponoć słyszała o podwiezieniu Wałęsy motorówką. Pozostali, swoje teorie wywodzą z tej własnie opowieści, w którą bezwzględnie uwierzyli. Nie chce mi się wierzyć, że w tak ogromnym ruchu, podczas setek spotkań i tysięcy ludzi, przez lata będących blisko Wałęsy, zaledwie kilka osób dostrzegło jego zdradę.

      Myślę, że Wałęsa ma jakiś nieistotny epizod z młodości związany z bezpieką. Może i kiedyś podpisał lojalkę. Wskazywałoby na to wydarzenie z jego prezydentury, kiedy wypożyczył jedną swoją teczkę (ponoć było tam zaledwie kilka kartek), a zwrócił same okładki. Ale teraz, to nie ma dla mnie żadnego znaczenia i uważam, że małostkowe niszczenie jego legendy, w imię wyrównania swoich „krzywd”, jest nikczemnością.


      smile))
    • hanka93 Re: co Wy na to? 19.03.07, 18:28
      Wałęsa to bolek, to juz wszyscy wiedza, tylko niektórzy z tego cnotę robią
      • sagittarius954 Re: co Wy na to? 19.03.07, 18:38
        Hanka rozbrajasz mniesmile) nikt z tego cnoty nie robi , jest przeszłość Wałęsy
        ,ale nie można wszystkiego w czambuł potepiać , nie da się , Gdy zabraknie
        wałęsy to kogo będziemy podejrzewac ? coraz młodszych , aż dojdziemy do
        przedszkolaków . Rzeczywistość nie jest czarna i biała , między nimi są obszary
        szarości a i te dwa kolory też są nazywane czarny ale intensywnośc czerni nie
        jest równomierna , jeśli jesteś taka moralna to świetnie ciesz się z tego , czy
        jednak nie dajesz prawa do życia tym mniej moralnym , pzrygotujesz dla nich co ?
        Zsyłkę ? Gilotynę ? Więzienie? Daj spokój .... Wystarczy że partia premiera
        rządu ( nie tylko) odmawia nielicznym ale jednak pracy . Tego czym można
        najbardziej w tym wieku zniszczyć człowieka .
        • natla Re: co Wy na to? 19.03.07, 19:19
          Jestem pod wrażeniem tego filmu i mam tak mieszane uczucia jak nigdy. Wierzę w
          jego chorobę na władzę. Dążył do tego i mógł zaczać od współpracy. W tamtych
          czasach, prosty, nieświadomy robotnik, mógł sie czuć zaszczycony taką
          współpracą. Kiedy zaczął przebijać się w stoczni, juz mu nie była potrzebna
          bezpieka. Zobaczył inną drogę do władzy. Ten scenariusz do mnie przemawia.
          Zawsze podejrzewałam, że to Dyzma, z "genetyczną" żądzą władzy. Ale sam fakt,
          że potrafił wykorzystać swoje 5 min., świadczy o jego inteligencji.
          Być moze wyszedł w góre na barkach innych, którzy automatycznie z tego powodu
          stali się jego wrogami.
          Być może u podstaw jest ludzka zawiść.
          Być może, to wszystko jest sfingowane, ale to tylko być może.
          Myśle, że współpracował, jak tysiące ludzi w tamtych czasach, którzy potem (mam
          nadzieję) przejrzeli na oczy.
          Jezeli film nie jest tendencyjny, to bardzo przykre. A jeżeli jest taki, to nie
          zazdroszczę Wałęsie, bo niełatwo, a czasem niemożlimym jest umycie sie z błota.
          Zawsze zostaja znaki zapytania.
          Nie rozumiem tylko, czemu ci wszyscy ludzie nie mówili o tym wcześniej. Zanim
          stał sie symbolem. Teraz, to nie tylko jego ewentualna krzywda, ale nas
          wszystkich.
          Ojców sukcesu jest zawsze wielu. I mysle, że w obalaniu komunizmu tak właśnie
          było. Ale potrzebne są symbole również.
          • natla Re: co Wy na to? 19.03.07, 19:34
            I jeszcze jedne, myślę, że on uwierzył w swoja wielkosć i wyrzucił z pamięci
            brzydkie czyny.
          • mania1119 Re: co Wy na to 19.03.07, 19:38
            Nadchodzi przygnebienie,i juz mi sie wcale nie chce otwierac oczu ani miec ich
            otwieranych,bo i tak nie jestem w stanie wiedziec,co jest prawda a co
            nie.Czuję ,że nie mam ochoty nawet tworzyc sobie osądów,bo mam tyle
            sprzecznych danych.Cos sie dowiaduję,i od tego spirala mysli i informacji nie
            do ogarniecia.Zauwazyłam,ze obronnie zaczynam pomijac to wszystko,bo kompletnie
            sie gubię.
            A z drugiej strony -powinno sie wiedziec.Ale znac prawde.Przeciez to wszystko
            nas dotyczy.
            • sagittarius954 Re: co Wy na to 19.03.07, 20:25
              Urywki tego filmu szły w tv plus razem z komentarzem reżysera tego filmu , który
              zresztą zadaje pytania Wałęsie a on drze papiery . Wałęsy nie lubię za jedno. On
              przedstawia siebie jako tego który przeistoczył państwo i nikt mu w tym nie
              pomógł . Nie było Solidarności ani milionów ludzi , pomagających tym którzy
              tworzyli zwiazek zawodowy . Ot taki egoista wypinający się na ludzi . Jakby
              zapomniał ,że w momencie wypadków np. bydgoskich 90% narodu popierało
              Solidarność . Kto wypełniał kościoły na mszach za ojczyznę , sam Wałęsa by tego
              nie zrobił . Ale to już historia niszcząc jego niszczymy siebie , cząstkę
              swojego życia . Z przeszłością trzeba umieć żyć i pogodzić się z nią . Udręka
              samego siebie pzrekierunkowuje się też na innych . Czy jednak prawda wyzwoli nas
              , może ... Od 1989 roku ilekroć powstawał nowy rząd życzyłem mu samych sukcesów
              . I od 17 lat mój zapał stygnie . Ale życzenia pozostaną . Bo czy chciałbym czy
              nie to pozostanę cząstką tego narodu , może i małogramotną , ociężałą , wlokącą
              się z tyłu , nieraz odpychaną i niechcianą ,ale wierzącą jednak w człowieka .
      • kryzar Bolek nie Bolek, ale jego nazwisko jest znane 19.03.07, 22:16
        i Górnej Wolcie, Kazachstanie, Antylach czy każdej pipidówce, a nawet w duzych krajach jak USA czy innych krajach na wszystkich kontynentach. Nazwisko nawet jest kojarzone z Polską, natomiast Kaczyński ,Wyszkowski, Gwiazda czy Walentynowicz to nikt nie zna i nawet nie będzie miał potrzeby aby poznać. Dla Europy i świata oni są nikim
        • graga211 Szanujmy herosów 20.03.07, 09:03
          • graga211 Re: Szanujmy herosów (ucieklo, sorry) 20.03.07, 09:05
            Skoro taki zachęcający tytuł wątku, to i ja swoje 3 gr dodam.
            Kryzar prawdę pisze. Obojętne gdzie znaleźliśmy się – w zachodniej Europie, na
            Bliskim Wschodzie czy w prymitywnym centrum Afryki, gdy dowiadywano się, że
            jesteśmy Polakami, słyszeliśmy: „A-a-a, Walesa!” i widzieliśmy w oczach
            rozmówców wielki szacunek dla nas, jego rodaków. Z powodu Wałęsy, a nie dla
            naszych pięknych oczu darzono nas przyjaźnią i niesiono pomoc.
            I choć, niestety, nie lubiłam słuchać wystąpień Wałęsy, bo wkurzał swoją butą
            oraz permanentną antynomią sądów, ocen i w ogóle wypowiedzi, aż nie wiadomo
            było, co czarne, co białe, co prawda, co fałsz, a do tego ciągle wpychał swój
            kij do mrowiska poróżniając nas wszystkich, to jednak zdystansowałam się do
            swoich animozji względem niego.
            Dzisiaj jestem oburzona tym, co się dzieje i uważam, że łatwość plucia do
            własnego gniazda jest polskim grzechem nr 1. Tego nikt nigdzie nie robi, każdy
            pierze swoje brudy w swoich 4 ścianach…
            I jeszcze jedno, co mnie boli. Nasze dzieci chronimy przed brutalną prawdą,
            gdyż zbyt szybkie wtajemniczenie zaburza proces wychowawczy. Prawda ujawniana
            jest z biegiem czasu, porcjami, w trakcie dorastania, dojrzewania i nabywania
            zdolności obiektywnej analizy faktów. Do tego czasu dzieciaki wierzą w
            Mikołaja, Aniołki i inne bajeczki, również i w to, że ojciec jest najsilniejszy
            i najmądrzejszy, mama najpiękniejsza i najlepsza, wujek szlachetny i należy się
            mu szacunek, nauczyciel sprawiedliwy, ksiądz ze wszech miar uczciwy etc., itd.
            Jeśli zbyt wcześnie dopuścić dzieciaka do prawdy, wówczas zaczynają się
            problemy wychowawcze, co zresztą dzieje się coraz częściej, a zdziwieni rodzice
            pytają: skąd? Dlaczego?
            To samo dzieje się z nieprzygotowanym społeczeństwem - brak świętości i
            nietykalnych herosów, zaburza jego prawidłowe funkcjonowanie, zaczyna dominować
            patologia i agresja, lub - jak napisała Mania: „nie chce otwierać oczu ani mieć
            ich otwieranych”.
            Oceniajmy lecz nie oczerniajmy! Dowiedźmy wykroczenia bez wywlekania szczegółów
            często domniemanych na ogólne forum, bo nie wszyscy są zdolni do przyjmowania
            takich ”rewelacji”. Osądźmy spokojnie i kompetentnie, i dopiero potem podajmy
            do wiadomości wynik dochodzenia. Nie plujmy na swoich herosów, a więc i na
            Wałęsę, bo niestety został herosem. I cieszmy się, że jeszcze ich mamy, a nie
            depczmy po nich!
            Fuj, to wszystko jest obrzydliwe…
            • gabira Re: Szanujmy herosów (ucieklo, sorry) 20.03.07, 11:54
              Wałęsa to człowiek- legenda, ze swoimi wszystkimi wadami zaletami. Polskie
              piekło próbuje tę legendę zniszyć, tylko w imię czego? Myślę, że nakręcają to
              bliżniacze kartofle, bo uważają że to on właśnie skradł im 10 lat władzy.
            • p.a.d.a.l.c.o.w.a zgadzam sie z Gragą ( w 99,9 %) 20.03.07, 12:33
              podpisuje sie pod tym co napisałas obiema łapami.
              Z jednym słówkiem się nie zgadzam, ze słowem " niestety ". ( trzeci wiersz od
              dolu w wypowiedzi Gragi )
              • graga211 Re: zgadzam sie z Gragą ( w 99,9 %) 20.03.07, 14:09
                Slusznie, owo "niestety" jest niewlasciwie odczytywane.
                WYKRESLAM je.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka