natla 18.05.07, 10:06 Link do zarchiwizowanych przydasiów: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=33107579&wv.x=2&a=33107579 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
natla Re: Przydasie....;)) 18.05.07, 10:12 Reaktywowałam wątek, bo mam koło siebie wór pełen przydasiów: nakrętki, śróbki, podkładki, jakieś niezidentyfikowane obiejty, kartki "ku wspomnieniom", ciuchy, niezidentyfikowane zdjęcia, jakieś "aparaty", filmy i milon innch rzeczy. Idę to wynieść do śmietnika. Odpowiedz Link
zielona56 Re: Przydasie....;)) 18.05.07, 10:23 Z tymi "PRZYDASIAMI" to rzeczywiście jest problem. Mam ogromne kłopoty z pozbyciem się ich . Przekładam je z miejsca na miejsce .Nie mam odwagi ich się pozbyć .Szafy pękają w szwach , piwnica jest tak pełna , że tylko w drzwiach można stanąć. To jest bardzo poważny mój problem )) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Przydasie....;)) 18.05.07, 10:27 To jest problem każdego człowieka, który miał do czynienia z takimi poczynaniami w kraju w odległwej przeszłości uniemozliwjającymi normalne funkcjonowanie . Zeby to tylko śrubki były , ale czy nie kupujecie jeszcze jakiejś grupy żywności na zapas ? Odpowiedz Link
tesunia Re: Przydasie....;)) 18.05.07, 10:45 z zywnosci zakupuje sie suche produkty,ktore akurat nie byly na liscie zakupowej,bo moze akurat najdzie smaczek by je w menu zastosowac inne przydasie popakowalam i oddalam na jarmark dla mlodziezy lub co lepsze na aukcje wywiozlam, z ciuszkow,popakowalam w worki i dla organizacji"biednych" wywiozlam. Odpowiedz Link
zielona56 Re: Przydasie....;)) 18.05.07, 11:29 Najgorzej jest gdy w domu są dwie osoby ,które mają swoje przydasie . Czasy na kupowanie nadmiaru żywności minęły . By najmniej u mnie .Jeżeli już to :cukier , mąka czy makaron.To sie zawsze przyda. Szafki męża pękają w szwach od gwoździ , śrubek , wiertełek i różnego rodzaju narzędzi.Muszę się pochwalić ale mam w domu "złotą rączkę"i wszystkie prace jakie w domu należy wykonać ,wykonuje mój ślubny. Odpowiedz Link
natla Re: Przydasie....;)) 18.05.07, 13:44 Masz Żabko szczęście z takim chłopem, tylko wtedy przydasie są potrzebne, bo bywają wykorzystane. Ale zrób sobie jeden dzień wyrzucania przydasi......to cudowne uczucie, nawet za cenę odkrycia w następnym dniu, że coś tam potrzebuję, a wczoraj wyrzuciłam. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Przydasie....;)) 18.05.07, 13:59 ...ale nawet te śrubki tracą na swojej wartośći , na cóż gdwoździe, gdy we władzy są teraz różnego rodzaju wkręty . Powiem szczerze "gwozdki" przegrywają z nowoczesnością . I tak chodzę do sklepu kupić cóś gdy istnieje taka potrzeba . No właśnie cukier , mąka , makaron to artykuły strategiczne w każdym domu . I ta pozostałość po dawnych czasach nam zostanie już . My się z tego nie wyleczymy . Wpadłem do nowoczesnej kuchni nowoczesnej młodej gospodyni. A ponieważ pozwoliła mi zajrzeć do szafek to z tego skrzętnie skorzystałem . I wiecie co zobaczyłem malutką lodówkę , w szafkach wypucowane talerze i garnuszki , szklaneczki ani jednego produktu spożywczego . Tak mi się spodobało ,że chciałem wprowadzić od ręki te inowacje do swojego domu . Tylko nie zauważyłem jednego faktu - ja i cała rodzina stołujemy sie w domu a nie poza nim . Chodzi także o przygotowanie produktów . Kolacja dojeżdża do domu lub jej nie ma bo całość posiłków zjadana poza domem . W domu króluje kawa i herbata i soki , żadnych przyjęć ,spotkania w małych kafejkach z zaprzyjaźnionymi ludźmi . Dom stał się azylem . Z całym przekonaniem mówię ,że nasze pokolenie raczej tak by nie potrafiło. Przydasie nie mieszkają w tym domu... Odpowiedz Link
zielona56 Re: Przydasie....;)) 18.05.07, 14:17 To już wolę dom z moimi przydasiami !! Też znam takie domu gdzie jest pięknie cudnie , ale się nie pożywisz jak wpadniesz z nie proszoną wizyta albo i z proszoną Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Przydasie....;)) 18.05.07, 15:29 Każdy dom powinien posiadać jakąś duszę i myślę ,że właśnie te przydasie ją tworzą.Takie czyściutkie ,piękne itp.j/w to tylko 4 ściany bez charakteru.Wolę jednak mój dom z moimi przydasiami.)) Odpowiedz Link
mania1119 Re: Przydasie....;)) 18.05.07, 16:14 No,ja juz raczej nie wylecze sie z kupowania na zapas,czy w wiekszych ilosciach. Staram sie nie przetrzymywac rzeczy,ale przetrzymuje mase szpargałow,w ktorych maja byc cenne dla mnie informacje.Ostatnio wyrzucilam caly plastikowy pojemnik,ktory w założeniu mial niegdyś stać sie kuwetą dla psa,kiedy byl szczeniakiem (Mała ma 5 lat!)- a ktory nie nadał sie do tej roli,pelen gazet z artykulami na temat emerytury.Wrzucałam tam kolejne,pokrywaly sie kurzem,narastaly,pojawialy sie ciągle nowe- a jak co do czego przyszlo,i tak okazaly sie zdezaktualizowane! Na tej samej zasadzie posiadam setki płyt DVD z filmami,ktore mam zamiar obejrzeć.Mogłabym założyć wypożyczalnie-a oglądac nie mam kiedy. Odpowiedz Link
natla Re: Przydasie....;)) 18.05.07, 18:13 Jeżeli chodzi o przydasie spożywcze, to się z mąk, kasz itp wyleczyłam w stanie wojennym, kiedy to nawet przesypane kg-amy do plastikowych czy szklanych pojemników, po pewnym czasie zaczynały same chodzić. Nawet mi się czasem zdarza stanąć przed problemem braku np. mąki....ale od czego są sąsiedzi ) Myślicie, ze to przydasie współtworzą ducha domu? Mysle, że nie, bo przydasie się upycha po kątach, gdyż nie są potzebne. Mnie po kądzieli został nawyk przzydasiów mydlanych, a to związane jest jeszcze z okupacją. Moim nieszczęściem są przydasie w postaci jakichś aparatów starych: foto, alarmów, radyjek, kwarcówek i paru innych, które to niby są jeszcze dobre, albo do naprawy, ale ich nie używam,. Jednak szkoda wyrzucić Dziś mi się trochę udało wynieść. O wiele łatwiej jest mi wyrzucać, gdy woem, że komuś może się przydać. Ooo, ostatnio oddałam biedniejszym 2 poduszki puchowe, kołdrę i buty. Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Przydasie....;)) 18.05.07, 20:35 Oczywiście nie przede wszystkim,ale pośrednio tworzą tego ducha.wiadomo,ze mąka,czy kasza to żarełko,ale np.taka kwarcówka/stoi na pawlaczu,ale jak tam zaglądam to ile wspomnień z tym związanych/To jest taki przydaś z sentymentu,jaszcze dobry więc szkoda wyrzucić, a używać już niebezpiecznie.Niech stoi.Za jakiś czas znów powspominam.Trzy lata temu zmieniałam meble i tych przydasi bardzo dużo wyrzuciłam i dziś za niektórymi tęsknię. Odpowiedz Link
www.alutka.pl Re: Przydasie....;)) 19.05.07, 11:11 Od czasu do czasu robię porządki i wyrzucam jakieś stare przydasie. Ale muszę się przyznać że ciągle u mnie narasta ilość nowych przydasi. Niestety wyrzucam dopiero wtedy gdy nabiorą "mocy urzędowej". Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Przydasie....;)) 19.05.07, 11:18 Widzę, ze kazdy z nas ma sentyment do starych rzeczy. Ja też mam takich wiele, o których mówie "przyda się".Często sie nie mylę bo rzeczywiście jest moment, ze dana rzecz jest poszukiwana przeze mnie. Jednak jeśli chodzi o ubrania, firanki, to staram się nie gromadzić, bo nawet nie mam gdzie, a swoją drogą nie lubię zapchanych szaf.W piwnicy juz na wiosnę zrobiłam porządek i w garazu równiez, ale tam trzeba zagladać co jakiś czas i sprawdzać czy aby ktoś nie zostawił jakiejś "przydaśki". Odpowiedz Link
natla Re: Przydasie....od Inki :)))));;;; 09.12.07, 15:41 Taka okazja..zabieramy sie ... Autor: inka-1☺ 09.12.07, 14:48 do porzadkow...i oprozniamy szuflady ze starych listow (jakis karteczek notatek itd.)..w szafach i kufrach robimy czystke (stare srubki,linki..wstazeczki)przebieramy i wyrzucamy a moze zmieniamy tylko ich miejsce lub spowrotem chowamy bo moze sie przyda,moze to cos nam przypomina..i tak to zostajemy wiecznymi zbieraczami...tego zal i tego zal... Odpowiedz Link
regine Re: Przydasie..... :)))));;;; 09.12.07, 17:43 Mam 2 szuflady, w których trzymam to wszystko, co może się przydać. Już z rok przymierzam się do sprawdzenia tych swoich "przydasiów". Ale aż się boję, że znowu tylko poukładam, pospinam, popodpisuję a za rok znowu będzie to samo, bo znowu coś dołożę, bo może komuś lub mnie coś przyda się... Ciągle więc odkładam porzadkowanie tych moich "skarbów"... Odpowiedz Link
inka-1 Re: Wlasnie zaczelam dzis walke... 09.12.07, 17:56 z przyda sie..robie ,a raczej zamierzam przemeblowac pokoj corki i zrobic remanecik w szufladkach...nic mi nie wychodzi...moze to zly dzien wybralam,no przeciez czegos musze sie pozbyc..a moze nie???????? Odpowiedz Link
inka-1 Re: Przydasie....;))co ja zrobilam... 10.12.07, 21:40 wszystko powyciagane z szaf,szafeczek...a kto to poprzebiera???????????? Odpowiedz Link
natla Re: Przydasie....;))co ja zrobilam... 10.12.07, 22:18 Kara boska za nadgorliwość )) Ja to przechodzę 2 razy w roku, kiedy zaminiam szafę na letnią lub zimową......wszystkie szmaty wszdzie wywalone, łącznie z podłogą, a ja staję w progu i rozpacz mnie ogarnia. Odpowiedz Link
dankarol Re: Przydasie....;))co ja zrobilam... 11.12.07, 00:20 ale jesteście nadgorliwe, ja to robię jak wyleci z szafy i nijak nie uda się nogą dopchnąć. Wtedy robie dwie kupki do mojej szafy i do szafy na ulicy. Potem przez jakiś czas zaglądam z dumą do szafy jak wszystko pięknie poukładane i jaki luzik. Odpowiedz Link
inka-1 Re: Przydasie....;))ile rzeczy ostatecznie.... 12.12.07, 08:02 wyrzucilam...a ile jeszcze zostalo (jak to sie miescilo do tej pory nie wiem..) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Przydasie....;))ile rzeczy ostatecznie.... 12.12.07, 16:55 Jezeli chodzi o ciuszki to nauczyłam sie wreszcie po długich latach nie ''przywiązywać sie'' i odkładać gdzieś na dno szafy,ze może..kiedyś....stop!!wywalam do kontenera,robię miejsce na nowe ciuszki,gorzej z jakimiś pamiatkami,papierkami,listami czy karteczkami,jakis sentyment i szkoda, pozbyć się wspomnień,chociaż juz kilka razy ''wyrzucałam'' i.....no...szkoda. Odpowiedz Link