Mam pytanie - od dawna robie w domu wedliny, te bez wedzenia; wedlug przepisow z roznych zrodel, z pozytywnym jak dotad skutkiem, bo wszystkim nam bardzo smakuja te wyroby. Bede na pewno kontynuowac te 'produkcje' - ze wzgledow i smakowych, i zdrowotnych.
Chcialabym sobie ulatwic/urozmaicic te prace, jesli to mozliwe, stad pytanie - czy macie jakies doswiadczenie z szynkowarem? Stal sie bardzo popularny, ale przezornie mysle - czy to czasem nie kolejny, dosc spory jednak przydas... swoja droga uwielbiam przydasie i uzywam je stale, ale z czasem jednak ulegaja naturalnej selekcji (teraz np. od szybkowaru wole slowcooker
Zastanawiam sie, czy nie kupic szynkowara podczas pobytu w Polsce, bo tu na miejscu jak dotad nic o takim przeznaczeniu nie wpadlo mi jeszcze w oko. Czy jest on w regularnej sprzedazy, czy trzeba zamawiac u producenta?
Ja od siebie moge dzis polecic fajny przydas, na ktory dosc dawno polowalam, a wypatrzylam go jakis czas temu w Claudii, czyTwoim Stylu, juz nie pamietam. Niewielki sloiczek na olej - z silikonowym pedzlem, w ktory zasysa sie olej i smaruje nim patelnie, mieso, brytfanke itp. Koniec z wlewaniem oleju na oko, czy na lyzki. Zastanawiam sie, czy nie dokupic jeszcze dwoch takich pojemniczkow - na klarowane maslo i olej kokosowy, ktore trzymam w oryginalnych sloikach, ale nie sa one ani poreczne, ani urokliwe, za to non stop w uzytku.
Uwielbialam atmosfere profesjonalnej, obszernej kuchni, w ktorej wszystko mialam pod reka, w duzych pojemnikach, butlach itd... nauczylam sie jednak z koniecznosci dzialac z produkcyjnym 'rozmachem' takze na zredukowanej do minimum powierzchni, dlatego staram sie ja tak organizowac, zeby mi sie pracowalo i kreatywnie, i wydajnie. Trzeba swiadomie utrzymywac lad, jednak pewne rzeczy musza lezec na blacie i fajnie jesli sa w formie praktycznych przydasiow. Ten pojemnik uwazam za doskonaly wynalazek dla malej (jak moja) kuchni