Dodaj do ulubionych

Ludzie, skąd sie

13.10.07, 14:54
Poczytałam sobie kilka wątków. Rany, chyba mnie jakieś dobre duszki
do Was zaprowadziły.
Bo tak: z tego, co zauwazam wokół siebie, ludzie po pięćdziesiatce
są tacy jacyś...sflaczali. Nic im się nie chce, mężczyźni to tylko
kanapa i piwko, kobiety gotowanie i wnuki. A w Was tyle energii i
humoru!
A ja tez mam jeszcze tyle planów! Oprócz chwilowych...niedyspozycji
chce mi sie żyć, realizować, robić, poznawać, planować...
Czuję w sobie tyle energii.
Też tak macie, prawda?
Ciekawa jestem, jak sie realizujecie?
Co pragniecie jeszcze osiagnąć w życiu?
....mam nadzieję, ze to nie jest niedyskretne pytanie....?
Obserwuj wątek
    • tofika Re: Ludzie, skąd sie 13.10.07, 15:05
      dobry masz pomysl, zakladajac ten wateksmile
      zabiore glos, owszem tylko real mnie wola..
      zaraz gdy przyjda beda opowiadacsmile
      mam ,plany.. i to jeszcze jakiewink-od kiedy jestem na forum,(w marcu
      minelo 2 latka.. przestalam nie wierzyc w realizacje marzen, ufam!
      owszem, tu stad! docieraja jakies promyki pomyslne , wyczuwa sie
      dobrych zyczliwych ,glebokiego, serdecznego zaufanialludzi a
      przeciez to tylko mi wirtualia.. smile
    • maladanka Re: Ludzie, skąd sie 13.10.07, 15:06
      Po pierwsze - cieszę się emeryturą, a nie martwię,że na nią poszłam..
      Po drugie - wychodzić z domu.Jesli w duzym mieście - czytać
      ogłoszenia o odczytach,wernisażach, itp..i pruć tam jak w dym,zawsze
      się spotka ciekawych ludzi, a jesli w małym mieście - też jw.
      Biblioteki - tam też się wiele dzieje - to są teraz zupełnie inne
      instytucje niż kiedyś były.
      Internet - super sprawa o ile się nie utknie na durnych czatach
      tylko szuka osób o fajnych zainteresowaniach - jak np.nasze forum smile
      i fora hobbystyczne - np.ja poznałam też ciekawe osoby /także
      realnie/ na forum robótki na drutach.
      Fotografowanie - aparat cyfrowy i kilka podstawowych umiejętności
      jak zdjęcia wprowadzic do komputera i już mamy zajęcie na całe
      godziny. I powód do wyjścia z domu - a przykład to fotoforum
      Architektura -
      Powrócić i odkurzyć zainteresowania z dawnych lat na które czasu
      nie było.Prof.Kopaliński zaczął tworzyć słowniki w wieku ponad 60
      lat!
      Zwiedzać swoją okolicę. Na razie tyle...smile))
    • waleria-1 Re: Ludzie, skąd sie 13.10.07, 15:53
      Czytałam kiedyś fantastyczna książkę- o kobiecie, która w wieku 60
      lat zaczęła wszystko od nowa. Zupełnie. Zostawiła swoje
      dotychczasowe zycie, wyjechała z nowym mężczyzną ( poprzednie nie
      żył, nie myslcie sobie)na inny kontynent. Miała tyle planów!
      A choć to tylko książka- jest jednak ona dla mnie jakąś drogą
      zyciową. Póki żyjemy- nic sie nie kończy.
      Zawsze mozna zaczać od poczatku...jeszcze raz..i jeszcze...i
      jeszcze...Póki są siły i chęci.
      I to jest w tym życiu piękne- prawda?
      Ta mozliwość zaczynania ciagle od nowa...
      • del.wa.57 Re: Ludzie, skąd sie 13.10.07, 16:22
        Walerio dla mnie,zycie zaczeło się po 50 tce,teraz mogę sie
        spełniać,robić co lubię,zwiedzać świat w miare możliwości,kiedyś nie
        było czasu i nie trzeba tu dużych pieniędzy,zeby sie
        spełniać,wystarczy wyjsć do ludzi,spotykać się ze
        znajomymi,przyjacółmi cos wspólnie zorganizować,jakis wypad za
        miasto czy wycieczke rowerową,jest mnóstwo możliwości,tylko troche
        chęci.Zycie tak krótko trwa,ze szkoda je ''przespać''a ja mam zamiar
        jeszcze dużo w życiu zobaczyć,odkryć nowe miejsca,poznać nowych
        ludzi, oddychać pełną piersią i smakować życie.
        • waleria-1 Re: Ludzie, skąd sie 13.10.07, 18:04
          del.wo
          napisałaś bardzo pięknie-"wystarczy wyjsć do ludzi".
          Bo jest tak, że to ci inni oczekują, iż się do nich wyjdzie,
          poprowadzi za rączkę, zaprosi, zaproponuje...a oni skorzystają, lub
          nie. A to przeciez nie tak. To my sami przecież kształtujemy swoje
          życie, to my, w dużej mierze, mamy wpływ na to, jakiej jakości ono
          jest.
          Jezeli będziemy czekać...to całe życie upłynie nam tylko na tym
          właśnie czekaniu...
          Dobrze będzie kiedyś powiedzieć tak, jak E.Piaff: "niczego nie
          żałuję".
          I jeszcze napisałaś:
          "ja mam zamiar jeszcze dużo w życiu zobaczyć,odkryć nowe
          miejsca,poznać nowych ludzi, oddychać pełną piersią i smakować
          życie."
          Smakować życie...Del.wo - to jest również moją dewizą.

          • del.wa.57 Re: Ludzie, skąd sie 13.10.07, 19:33
            To jest to Walerio,nie poddawac się jak napisałaś do Inki,nie
            zwracac uwagi na zmarszczki(jakie zmarszczki?)hihihihihi
            Pustkę poczułam kilka lat temu jak dzieci wyfruneły z domu,czułam
            sie jakaś niepotrzebna,nie doceniana,ale podniosłam głowę do
            góry,rozejrzałam sie wokół siebie i zabaczyłam jaki piękny jest
            świat,krórego ja przedtem nie widziałam,jaka cudną mamy pogodę,jak
            pieknie ptaszki śpiewają,miałam czas,miałam czas,zeby tego
            posłuchać,przyjrzec się bardziej,blizej....Powiedziałam sobie dość!!
            wyjdż z domu,zobacz ile mozesz jeszcze
            zdziałać,przezyć,doświadczyć,zaraziłam się tą ''chorobą''poznawania
            swiata i ludzi i tak mi zostało,obym sie nigdy nie wyleczyła z tej
            choroby.Czego i Tobie Walerio z całego serca zyczę.
            smile
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Ludzie, skąd sie 13.10.07, 21:02
            waleria-1 napisała:

            > del.wo
            > napisałaś bardzo pięknie-"wystarczy wyjsć do ludzi".
            > Bo jest tak, że to ci inni oczekują, iż się do nich wyjdzie,
            > poprowadzi za rączkę, zaprosi, zaproponuje...a oni skorzystają,
            lub
            > nie. A to przeciez nie tak. To my sami przecież kształtujemy swoje
            > życie, to my, w dużej mierze, mamy wpływ na to, jakiej jakości ono
            > jest.
            > Jezeli będziemy czekać...to całe życie upłynie nam tylko na tym
            > właśnie czekaniu...
            > Dobrze będzie kiedyś powiedzieć tak, jak E.Piaff: "niczego nie
            > żałuję".
            > I jeszcze napisałaś:
            > "ja mam zamiar jeszcze dużo w życiu zobaczyć,odkryć nowe
            > miejsca,poznać nowych ludzi, oddychać pełną piersią i smakować
            > życie."
            > Smakować życie...Del.wo - to jest również moją dewizą.
            A ja mnej pieknie : lepiej na wino , niż na piwo ( skąd się wziął
            w Polsce ten powszechny " kult " PIWKA ? )
            Lepiej weź polopirynę tak zwaną dojelitową, ze specjalna otoczka
            powodująca , że nie rozpuszcza się bezpośrednio w żołądku, niz APAP.
            Apap jest od wielu lat modny, lecz wbrew idiotycznym reklamom - o
            wiele bardziej szkodliwy, niz tak zwana aspiryna. Pozdrawiam,
            padalec.
            >
            • waleria-1 Re: Ludzie, skąd sie 14.10.07, 16:03
              p.a.d.a.l.c.o.w.o ( jak to napisać?)
              Lubię również i wino.
              Lecz piwo jest mniej alkoholowe, więc można go sobie popijać podczas
              rozmowy przez pare godzin i nie czuć...jego negatywnych skutków,
              podczas gdy po, załóżmy butelce wina- czołgała bym się po
              podłodzie wink))
              Co do Apapu- może i masz rację. Ja jak ten kuń- biorę, co dają... w
              tym wypadku w reklamach.
              Dzieki za radę.
    • inka-1 jestem nazwijmy to wczesna 50... 13.10.07, 17:46
      jeszcze pracuje i nie wyobrazam sobie czasu bez zajec.Mam chec
      zalozyc dom opieki dla chorych(taki prawdziwy ,cudowny)ale bez
      wygranej w lotka moze to byc problem-jednak probuje.Musze czuc ze
      jestem potrzebna.Mam jeszcze 13 letnia corke wiwc tak mna kreci iz
      wcale nie czuje lat-nie wiem czy to malo,czy duzo..dopuki sa
      cele ,checi by poznawac niepoznane to jestesmy mlodzi.Jak to mowia
      wiara czyni cuda...lub sila naszego umyslu.Zauwaz ze ludzie
      marnieja,zaczynaja chorowac gdy przestaja dzialac usuwaja sie z
      zycia.Ja zostalam sama z dziecmi..bylo bardzo trudno,a jednak mam
      jeszcze nadzieje ze spotka mnie cos milego w zyciu.Coz cos mi nie
      wyszlo,cos bylo sukcesem...do puki bede zyc nie dam sie tak latwo bo
      mimo roznych dolow trzeba probowac...uda sie
      • waleria-1 Re: jestem nazwijmy to wczesna 50... 13.10.07, 18:20
        Inko,
        również jeszcze pracuję, ale bardzo już marzy mi się emerytura-
        właśnie dlatego, aby w pełni móc realizować swoje marzenia. Nie
        bardzo teraz mam na to czas, lecz staram sie, jak mogę...z całą
        pewnością nie zasypuję gruszek w popiele, nie odkładam zycia na
        później.
        Napisałaś:"Zauwaz ze ludzie marnieja,zaczynaja chorowac gdy
        przestaja dzialac usuwaja sie z zycia".
        To prawda. Zastanawiam sie, dlaczego tak jest. Dlaczego usuwają sie
        z życia? Czy dlatego, ze istnieje teraz wszechobecny kult młodości?
        Wydaje mi się, że w dużej mierze tak. Jesteśmy wręcz bombardowami
        młodością. Musimy być piękni, sprawni, zdrowi. Nie mamy prawa do
        zmarszczek, bólu kręgosłupa, gorszego samopoczucia, troszke gorszej
        pamieci, wiekszych kłopotów z koncentracją. Kto te dolegliwości
        odczuwa- jest już stary, powinien sie usunąć, zrobić miejsce
        młodszym.
        A ja nie chcę!
        Lubię swoje zmarszczki i zmarszczki mojego męża.
        Boli kręgosłup? Najwyżej troszkę dłuzej poleżę w sobotę.
        Żle sie dziś czuję? To wezmę Apap.
        A potem zadzwonię do koleżanki i pójdziemy na piwo.
        Inko, z całą pewnością spotka Cię jeszcze wiele, wiele miłego. Masz
        wspaniałe plany, marzenia, cele.
        A marzenia...marzenia przecież sie spełniają. Po to są.
        • kasia573 Re: jestem nazwijmy to wczesna 50... 13.10.07, 23:16
          Muszę powiedzieć (i wydaje mi się, że o tym na początku pisałam), że
          gdy tu nastałam, odniosłam podobne wrażenie jak Waleria. Wokół mnie
          same kobiety średnio zadowolone z życia, uważające że tak mało im
          już teraz wypada, że mnie sie wydawało, iż jestem jakaś
          zdziecinniała, skoro zatrzymuję sie przy kropli rosy na listku,
          słucham śpiewu ptaka. A tu tyle osób podobnych do mnie! Nawet
          pobudzono mnie tu do nowych marzeń. Myślałam: po co mi aparat
          cyfrowy! Kogo mam fotografować! Ktoś powiedział, że w warto spełnić
          to marzenie i zobaczyłam, że jest tyle rzeczy do fotografowania!
          Powróciła (w marzeniach na razie) młodość, bo kiedyś fotografowałam
          przyrodę. Aparatu jeszcze nie mam, ale nadzieję na jego zakup tak...!
    • waleria-1 Re: Ludzie, skąd sie 14.10.07, 16:06
      del.wo, kasiu,
      myślę, że zawsze będziecie piękne...
      • kasia573 Re: Ludzie, skąd sie 14.10.07, 22:07
        Dzięki! Miło usłyszeć (zobaczyć raczej) takie słowa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka