Dodaj do ulubionych

Rok 2014 - Rokiem Oscara Kolberga

02.01.14, 07:30
https://www.oskarkolberg.pl/images/kolryc6.jpg
Obserwuj wątek
    • super.222 Re: Rok 2014 - Rokiem Oscara Kolberga 02.01.14, 07:39
      W lutym przypada 200 rocznica urodzin tego wybitnego badacza
      polskiego folkloru. 6 grudnia 2013 roku Sejm jednogłośnie przyjął
      uchwałę.
      Oscar Kolberg
      Jako pierwszy zebrał i uporządkował według regionów wiedzę na
      temat polskiej twórczości ludowej - muzyki, tańców, zwyczajów
      i mowy. Utrwalił około 10 tysięcy melodii ludowych
    • aga-kosa Re: Rok 2014 - Rokiem Oscara Kolberga 02.01.14, 09:06
      Zasłużeni. Włożył wiele trudu aby ocalić od zapomnienia naszą Polską duszę.
      W czasach mojego dzieciństwa tak zwane kołchoźniki nadawały piosenki ludowe. Orkiestra Feliksa Dzierżanowskiego "rżnęła" w każde południe.
      Któregoś wieczora zadzwonił wnuk czwartoklasista z prośba o ludowe piosenki z mojego dzieciństwa. Nie wyobrażacie sobie jakiego mi klina zabił. Człowiek czasem słucha tylko parodii ludowych piosenek a i to w wersji wyłącznie dla dorosłych. smile
      Czy u Was po kolędzie będą chodzić kolędnicy czy tylko ksiądz. smile aga
                • super.222 Re: Rok 2014 - Rokiem Oscara Kolberga 06.01.14, 15:40
                  Koncerty inauguracyjne Roku odbędą się:
                  - 21 lutego w Przysusze - udział wezmą marszałek Sejmu Ewa Kopacz
                  i min. kultury Bogdan Zdrojewski;

                  - 24 lutego w Warszawie.

                  W dniach 22 - 23 maja odbędzie się w Poznaniu
                  międzynarodowa konferencja naukowa
                  pt. Dzieło Oskara Kolberga jako dziedzictwo narodowe i europejskie.
                  Patronat honorowy nad konferencją objął Prezydent RP Bronisław Komorowski.
                  • aga-kosa Re: Rok 2014 - Rokiem Oscara Kolberga 06.01.14, 16:51
                    Powinnam Kolberga nie lubić.
                    W czasie mojej młodości na pierwszą publiczna zabawę młode dziewczyny szły z rodzicami.
                    Zagrano walca i mój ojciec - doskonały tancerz -poprosił mnie do jakiegoś walca. Jak w bajce o Kopciuszku; - jak jedno hyc to drugie nic...
                    Męczył się ze mna przez chwilę a potem odprowadzając mnie na miejsce powiedział mi po cichu: - Kolberg w swoich zbiorach miał taka piosenkę:
                    " Wolał bym się przebić kołkiem
                    niż tańcować z takim wołkiem
                    Kręcisz mi się koło boku
                    niby torba od obroku"
                    Popłakałam się i mimo, że upływa pięćdziesiąt lat od tamtego incydentu, stale pamiętam a najgorsze jest to, że walca nadal nie potrafię zatańczyć. smile aga
                      • super.222 Re: Rok 2014 - Rokiem Oscara Kolberga 10.01.14, 08:59
                        www.polskieradio.pl/13/53/Artykul/1020630,2014-rokiem-Kolberga-Polacy-nie-wiedza-kim-byl
                        W końcu 1967 roku, w ramach wydawanej 80-tomowej serii
                        'Dzieł wszystkich' Oskara Kolberga - jako ich tom 60-ty,
                        pierwsze wydanie Przysłów. czterotysięczny nakład
                        został szybko wykupiony. Drugie wydanie - Ludowej Spółdzielni
                        Wydawniczej - było uzupełnieniem na zapotrzebowanie.
                        Zbiory przysłów powstały w latach od 1852 do 1890.

                        Od strony autorskiej oraz ilościowej cały zbiór przysłów
                        przedstawia się następująco:
                        - Oskar Kolberg - 2600
                        - Józef Konopka - 8287
                        i inni - w sumie 12.963 przysłów

                        Był jednakże Kolberg inicjatorem i pośrednikiem w akcji
                        zbierackiej. Małą - w porównaniu z Konopką - ilość przysłów
                        ogłoszoną w tomach Ludu usprawiedliwia przyjaźń,
                        jaka łączyła tych dwóch panów, a najbardziej opieka, jaką
                        Konopka roztaczał nad Kolbergiem, któremu zapewnił
                        mieszkanie w swoim domu, a przygotowywał właśnie własne
                        wydanie przysłów.


                        • super.222 Re: Rok 2014 - Rokiem Kolberga - przysłowia 10.01.14, 15:20
                          Adam

                          - Gdy Ewa kądziel przędła, Adam ziemie kopał,
                          kto tam był szlachcic wtenczas i kto komu chłopał?

                          - Na święty Adam
                          - tzn. nigdy, gdyż nie ma świętego Adama

                          - Zakon świętego Adama - stan małżeński.

                          Agata

                          - Chleb świętej Agaty od ognia strzeże chaty
                          - Sól świętej Agaty broni z ognia chaty
                          (Na świętą Agatę święcono chleb i sól, które w razie pożaru
                          obnoszono dookoła domu i ciskano w płomienie., miały mieć
                          własność uśmiercania ognia lub odwracania wiatru w przeciwną
                          stronę. .
                          (Mazowsze)

                          - Gdzie święta Jagata, bezpieczna tam chata.

                          - Świętej Agaty - uschną szmaty

                          Andrzej św.

                          - Na świętego Andrzeja dziewkom z wróżb nadzieja

                          - Na świętego Andrzeja trza kożuch dobrodzieja.

                          - Noc Andrzeja świętego przyniesie nam narzeczonego.

                          - Święty Andrzej grzechem, święta Katarzyna śmiechem.
                          (nie należy zabawiać się tańcami w rozpoczynającym
                          się adwencie, co jeszcze ujdzie na św. Katarzynę.

                          Anna.


                          -
                          święta Anno, uproś wnuka, niech ma każdy, czego szuka.





                        • marii51 Re: Rok 2014 - Rokiem Oscara Kolberga 10.01.14, 16:50
                          PANI ADMIN JAK ZWYKLE...
                          CIEKAWIE INTERESUJĄCO - WIARYGODNEJ TRESCI
                          UJMUJĄCO PROWADZI WĄTEK( dlatego właśnie CHOPINA tak skrżętnie przechowuję , bo można wracać i czytać. ), Miłosza..tak, tak.
                          Akurat życiorys trzeba było mi znać - nauka muzycznych wiadomości wymagała do oceny w LP.NIE OBYŁO SIĘ BEZ REPERTUARU - WYJAZDY CHÓRU NA PEGEEROWSKIE SWIETLICOWE IMPREZY ZA .. PRL.
                          • aga-kosa Re: Rok 2014 - Rokiem Oscara Kolberga 10.01.14, 17:20
                            Mam spisane słowa od kolędników z okolicy Brzeska. Kiedy już wszystko odśpiewali, upominali się dowcipnie o podarki:
                            " O tą kolędę pięknie prosimy
                            jak nam nie dacie - sami weźmiemy
                            i będziemy wygadować, żeście skąpcy, nic nie chcą dać... Kolęda!"
                            A jak już dostali następowały życzenia:
                            " Niech gospodarz wesół będzie, że nas przyjął po kolędzie
                            daj mu Boże długie lata i dobrego zięcia za to. Kolęda.
                            ... i potem już wychodząc:
                            " za kolędę dziękujemy, szczęścia zdrowia wam życzymy
                            byśta państwo długo żyli
                            a po śmierci w niebie byli. smile ag
                          • super.222 Re: Rok 2014 - Rokiem Oscara Kolberga 10.01.14, 19:08
                            Marii ...

                            Dopiero *wkręcam* się w temat ... a temat jak rzeka.
                            Większość materiału ukazywać się będzie w połowie lutego,
                            kiedy to wydawcy, instytuty, uczelnie będą przygotowane do
                            przedstawienia swoich projektów. Przecież niedawno bo 6 grudnia
                            2013 roku Sejm przyjął uchwałę w sprawie j.w.

                            Tak się trochę bawię w ten zimny czas, w aurze i w sercu. big_grin

                            PS. Jaka tam adminka, gdzie mi do was. Ale obiecuję
                            pilną być.
                            • super.222 Re: Rok 2014 - Rokiem Kolberga- dzieciństwo 14.01.14, 18:12
                              Rodzice:

                              - ojciec Juliusz Kolberg - postać pod wieloma względami interesująca
                              i wybitna. Syn radcy sądowego z Meklemburgii studiował w berlińskiej
                              akademii budownictwa, następnie pracował przy topograficznym pomiarze
                              ówczesnych Prus Południowych. Zajmował się też praca naukową, ze
                              szczególnym uwzględnieniem tzw. "mapografii", przygotowując wiele
                              pionierskich na gruncie polskim prac z tego zakresu.
                              W roku 1819 został przez Stanisława Staszica powołany na stanowisko
                              profesora Uniwersytetu Warszawskiego, na którym prowadził wykłady
                              z geodezji, miernictwa, topografii i rysunków. Wyrazem społecznego
                              uznania dla jego pracy i pozycji naukowej było powołanie go w roku 1831
                              na członka Warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.

                              - matka - Karolina de Mercoeur - pochodziła z rodziny francuskich
                              emigrantów, osiadłej w Polsce i spolszczonej. Juliusza Kolberga poślubiła
                              w roku 1806. Była kobietą inteligentną, uzdolnioną muzycznie.
                              Po śmierci męża potrafiła nie tylko wziąć na swoje barki wszystkie
                              obowiązki związane z prowadzeniem domu, wychowaniem i wykształceniem synów, ale również stać się ostoją rodziny Synowie bardzo ją kochali.

                              - Kolbergowie mieli pięciu synów. Na trwałe w dziejach kultury polskiej
                              zapisali się trzej: Wilhelm, Oscar i Antoni.

                              Do czasu przeniesienia się do Warszawy w roku 1819, Kolbergowie
                              przebywali w Przysusze w powiecie opoczyńskim, gdzie 22 lutego 1814r.
                              urodził się Oscar. W tej osadzie w zakładach bankiera Fraenkla był
                              zatrudniony ojciec Oscara, z wykształcenia i zawodu inżynier.
                              • super.222 Re: Rok 2014 - Rokiem Kolberga- ludowe 14.01.14, 18:23
                                Jedno z powiedzonek ludowych zebrane przez Oscara, pochodzące
                                z ziemi augustowskiej, którą odwiedził czterokrotnie w latach:
                                1858, 1860, 1869 i w 1870:

                                "Żeby te wszystkie drzewa zebrać w jedno drzewo,
                                co by to za drzewo było!

                                Żeby te wszystkie góry zebrać w jedną górę,
                                co by to za góra była!

                                Żeby te wszystkie jeziora zebrać w jedno jezioro,
                                co by to za jezioro było!

                                Żeby nas chłopów zebrać w jednego chłopa,
                                co by to za chłop był!

                                Żeby wszystkie nasze siekiery zebrać w jedną siekierą,
                                co by to za siekiera była!

                                I gdyby to wielkie drzewo rosło na tej wielkiej górze, nad tym wielkim
                                jeziorem, a ten wielki chłop ową wielką siekierą ściął to wielkie drzewo,
                                i żeby ono upadło na to wielkie jezioro, co by to za plusk był!"
                                ----------
                                Zapewne słyszeliśmy już tę opowiastkę, ale kto wie, że
                                pochodzi ona ze zbiorów naszego patrona roku?

                                • super.222 Re: Rok 2014 - Rokiem Kolberga- bracia 16.01.14, 13:10
                                  Wilhelm

                                  był najstarszym z braci, wziął po ojcu zdolności do nauk ścisłych, wielką
                                  pracowitość, życiowy rozsądek i poszanowanie pieniędzy.
                                  Po śmierci ojca, to on był głową rodziny i starał się kierować życiem swoich
                                  bliskich. Jako jedyny z braci ukończył Liceum z przepięknie napisanym
                                  świadectwem przez samego dyrektora szkoły (po Powstaniu z nakazu władz
                                  carskich Liceum zamknięto). Bracia Kolbergowie należą do liczącej się bohemy
                                  literackiej i kulturalnej. Wilhelm uchodzi za statecznego w życiu i zachowaniu.

                                  Studiował w Szkole Artylerii oraz na Uniwersytecie Warszawskim.
                                  Jako wybitny specjalista w zakresie hydrografii i inżynierii lądowej był
                                  członkiem komitetu budowy Kanału Augustowskiego oraz pracował przy
                                  budowie drogi żelaznej warszawsko-wiedeńskiej.
                                  Zeby poszerzyć swoje wykształcenie, wyjeżdża w roku 1838 do Wiednia
                                  gdzie pracuje przy regulacji Dunaju, a potem bada drogi żelazne w Niemczech
                                  Francji i Belgii. Będzie to zajęcie kontynuował do końca życia, ale już w Polsce,
                                  w zarządzie kolei W-W. Ma doskonałe warunki materialne, żeni się więc
                                  z 17-letnią Karoliną Gronau, pochodzącą z rodziny przybyłej z Niemiec.
                                  Żona urodziła mu dziewięcioro dzieci. Żyli na dostatniej stopie zamożnego
                                  świata inteligencji stolicy. Nigdy nie zaniedbywał obowiązków wobec swojego
                                  rodzeństwa, nawet wówczas, gdy "młodsi" przekroczyli już piąty czy szósty
                                  krzyżyk. U schyłku lat sześć dziesiątych Wilhelm był cenionym inżynierem
                                  i nie rezygnuje z hobbystycznych badań historii Warszawy.
                                  Od czterech lat nie żyje jego żona Emilia. Domem zajmuje się zaprzyjaźniona
                                  pani - przy pomocy dwóch dorosłych córek profesora. Czterech synów -
                                  24 i 25 letni, najczęściej na utrzymaniu ojca, a dwóch najmłodszych też
                                  sprawia sporo kłopotów wychowawczych.
                                  • super.222 Re: Rok 2014 - Rokiem Kolberga- bracia 18.01.14, 13:09
                                    Najmłodszy z braci Antoni poświęcił się malarstwu.
                                    W latach 1837 - 40 uczy się fachu w Berlinie u profesora Eugeniusza Wacha.
                                    Malował sceny rodzajowe, a także obrazy religijne m.in. "Święta Emilia",
                                    który to obraz przyniósł mu srebrny medal I klasy i fundusz na wyjazd do Włoch,
                                    o czym marzy każdy artysta. Przebywał tam w latach 1842-1848.
                                    Nigdy nie wyzbył się duszy malarza-wygnańca, a to nie ułatwiało życia jemu
                                    i jego rodzinie. Nie bardzo wiadomo czym zajmował się podczas pobytu
                                    we Włoszech. Postanowił jednakże wrócić do Polski i w roku 1848 zatrzymał
                                    się w Paryżu. Tam po raz ostatni spotkał się z Fryderykiem Chopinem i namalował
                                    portret pianisty, na którym uchwycona została gorycz i cierpienie Chopina
                                    "...ja już tylko wegetuję i czekam ..." pisał do przyjaciela.
                                    Obraz olejny miał na odwrocie napis: "Portret Fryderyka Chopina, oryginał
                                    malowany z natury w Paryżu w roku 1848 przez Antoniego Kolberga".
                                    Obraz był własnością Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego, przez
                                    Niemców umieszczony, wraz z innymi pamiątkami chopinowskimi, w gmachu
                                    Biblioteki Krasińskich. Spłonął w roku 1944. Kopia znajduje się w dworku
                                    w Żelazowej Woli.

                                    Wróćmy jednak do dalszych losów Antoniego.
                                    Po powrocie do Polski Antoni współpracował z Karolem Marconim (sławna
                                    rodzina) i chodził w konkury do *podmiejskiej* pięknej rezydencji, w której
                                    mieszkała wybranka jego serca - córka Marconich Eleonora. Panienka musiała
                                    dorosnąć do małżeństwa, wobec czego Antoni czekał na nią cztery lata.
                                    W roku 1848 miał już trzydzieści trzy lata, a ona była młodsza o 17 lat.
                                    Ale się doczekał i w roku 1852 odbył się ich ślub będący wydarzeniem
                                    towarzyskim. Małżeństwo rozpadło się po 16 latach kiedy już mieli czworo
                                    dzieci, a najmłodszy Antoś zaledwie 4 lata.

                                    Do najbardziej znanych obrazów należą
                                    - "Dziewczyna oparta o klatkę"
                                    - "Chłopiec uciekający z drzewem do lasu.
                • super.222 - Rok Oscara Kolberga - twórczość 20.01.14, 15:17
                  Tak się zaczytałam w losy tych Kolbergów, że muszę skupić się
                  na najważniejszym temacie tzn. Oskara. Myślę, że po skończeniu tematu
                  łatwiej będzie zrozumieć całą tę wrzawę, jaka niewątpliwie nastąpi w drugiej
                  połowie lutego, kiedy zaczną się właściwe obchody patronackie.

                  Ze zdziwieniem odkryłam, że nic o Kolbergach nie wiedziałam ... podobno
                  95 procent społeczeństwa nic nie wie. Dobrze więc, że uchwala się takie
                  programy, coś przecież w pamięci mi/nam zostanie.
                  - - - - - - - - -
                  Zainteresowanie Kolbergów kulturą ludową wypływało z modnego wówczas
                  trendu, z którym w latach młodzieńczych mieli okazję zapoznać się i pokochać.
                  Znaczącą rolę w tym należy przypisać znajomości z Fryderykiem Szopenem
                  i jego twórczością pianistyczna i kompozytorską.
                  Początkowo Oskar organizuje sobie wycieczki w okolice Warszawy i pilnie
                  obserwuje przyrodę, ludzi i ich zwyczaje.
                  Ale już w latach pięćdziesiątych wyjazdy Oskara w teren nie są już wycieczkami.
                  Organizuje je metodycznie, korzystając z gościnności i pomocy zaprzyjaźnionych
                  dworów lub plebanii. Z czasem więc jego zainteresowania - jako hobby - stają
                  się sposobem na życie, niestety w biedzie. Nie zaniechał swoich podróży
                  nawet w czasie Powstania Styczniowego i zwiedza: Kujawy, Poznańskie, Płockie,
                  Tatry, Beskidy, Ruś Czerwoną, Pokucie ...

                  Otrzymuje konkretną pomoc finansową od Krakowskiego Towarzystwa
                  Naukowego. W roku 1868 zostaje powołany na członka tego Towarzystwa,
                  a w trzy lata później opuszcza Warszawę i osiedla się na stałe w majątku
                  Konopków we wsi Modlnica pod Krakowem.
                  Z biegiem lat z romantycznego zbieracza pieśni, stał się badaczem epoki
                  pozytywizmu ; zgromadził i utrwalił dla potomności bezcenne dobra narodowej
                  kultury.-



                  • super.222 Re: - Rok Oscara Kolberga 22.01.14, 12:14
                    Znana była powszechnie postać Kolberga w wytartej opończy, siadującego
                    na Plantach i karmiącego wróble.
                    Miał duże kłopoty ze wzrokiem, musi oczy oszczędzać.
                    Zamieszkał u serdecznego przyjaciela doktora Izydora Kopernickiego, który
                    z czasem stracił złudzenia, że uda się Kolberga uratować. Widział puchnięcie
                    nóg, niedomogi krążenia i słabą pracę serca; były to oznaki początku końca.

                    Śmierć nastąþiła 3 czerwca 1890 w obecności przyjaciół: doktora Kopernickieg
                    i kapłana ewangelickiego. Wyprowadzenie zwłok nastąþło z domu doktora
                    o godzinie 17-tej dnia 5 czerwca. Udział wzięli: rektor Uniw. Jagiellońskiego
                    z profesorami, prezes Akademii Umiejętności hrabia Stanisław Tarnowski,
                    młodzież akademicka. Od bramy cmentarnej trumnę niosła młodzież, a jej
                    chór śpiewał pieśni.

                    Pomnik wzniesiony później, został sfinansowany z dochodów uzyskanych
                    z koncertów, zorganizowanych z inicjatywy W.Żeleńskiego.
                    Na płycie znajduje się napis:
                    Oskarowi Kolbergowi, zasłużonemu Ojczyźnie - rodacy.
                    Polskę całą przeszedł, lud poznał i ukochał. Zwyczaje jego
                    i pieśni w księgi złożył".
                    • super.222 Re: - Rok Oscara Kolberga - testament 22.01.14, 12:25
                      Nie wiem czy już gdzieś napisałam, że Oskar Kolberg nigdy się
                      nie ożenił - jeżeli nie, to dopisuję, że zmarł jako stary kawaler.

                      Ten niezwykle skromny człowiek pozostawił gotówkę, w sumie 2.500 rubli,
                      z której część przeznaczył na wydanie swoich dzieł, 200 rubli na koszta
                      pogrzebu, 500 na cele dobroczynne dla kościoła ewangelickiego, jak również
                      pewną sumę dla zecerów z drukarni uniwersyteckiej, resztę na spłatę długów.


                      Spuścizna Oskara to:
                      - 38 tomów, w których znajdują się 1.250 pieśni, 500 bajek, 2.700 przysłów.

                      Praca jego życia LUD pozostanie wiekopomnym dziełem jakiego
                      nie posiada żaden inny kraj.

                      Na tym kończę ten wyrywkowy opis życia i działalności Patrona Roku 2014.
                      Dużo jeszcze usłyszymy i przeczytamy po inauguracji uroczystości, co
                      nastąpi w drugiej połowi lutego. Wszystko, co wpadnie mi w oczy, będę tutaj
                      wpisywać.
                      • super.222 Re: - Rok Oscara Kolberga - Marconi 24.01.14, 12:00
                        W moim ukochanym uzdrowisku w Busku Zdroju najważniejszym
                        budynkiem jest Sanatorium *Marconi*. To taki *pępek uzdrowiska*, gdzie
                        zdążają wszyscy. Obiekt wybudowany przez znanego architekta włoskiego
                        pochodzenia Henryka Marconiego został oddany do użytku w 1836 roku.
                        Wnętrza przedstawiłam w wątku *cichosuperkowym*, ale są to już wnętrza
                        unowocześnione, wręcz wytworne. W latach 80-tych, byłam tam na kuracji
                        i - proszę mi wierzyć - skromność wyposażenia pokoi była zaskakująca.

                        Wracam - po tej dygresji - do głównych postaci Kolbergów i ich związków
                        z rodziną Marconich, wielce zasłużonych w tworzeniu pięknych obiektów
                        pałacowych i kościołów.

                        Henryk Marconi wezwany został przez gen. Paca i zlecono mu dokończenie
                        pałacu w Dowspudzie w Augustowskim, a następnie przebudowę dawnego
                        pałacu Radziwiłłów przy ulicy Miodowej - także dla gen.Paca (...Wart
                        Pac pałaca, a pałac Paca.)

                        Wkrótce stał się sławny i posypały się zamówienia z terenu całego Królestwa
                        Kongresowego. Nie sposób wyliczyć zrealizowanych projektów, budowy
                        i przebudowy, które są dziełem Henryka Marconiego.
                        Marconi był ożeniony ze Szkotką Małgoratą Heighton, córką jednego
                        z urzędników w pałacu w Dowspudzie, którą poznał podczas przebudowy
                        tego pałacu. Henrykowie mieli ośmioro dzieci, z których Karol stał się
                        serdecznym przyjacielem Antoniego Kolberga, a później ożeniony z siostrą,
                        stał się członkiem tej rodziny.
                        Karol i Antoni wspólnie namalowali Salę Zebrań w Towarzystwie Kredytowym
                        Ziemskim, pracowali w Hotelu Europejskim, gdzie na popiersiach i medalionach
                        Antoni uwiecznił portrety osób z rodziny Kolbergów i Marconich.
                        • super.222 Re: - Rok Oscara Kolberga -Karolina 27.01.14, 16:28
                          Opisałam już losy Antoniego Kolberga do czasu jego rozwodu z Eleonorą
                          Marconi. Małżeństwo było ewangelickie i rozwód uzyskano bez trudu.
                          Czwórka dzieci z tego małżeństwa pozostała przy matce, a Antoni zamieszkał
                          z matką, która opiekowała się już dwiema wnuczkami z nieformalnego związku
                          jednego z synów (ale to zupełnie inna historia). Gdy Antoni miał lat 50, był
                          stanu wolnego, zakochał się w jednej z tych babcinych wnuczek - Karolinie.
                          Panna miała lat 24, pięknością nie była, bez majątku, utrzymywała się z własnej
                          pracy, pociągała ją praca społeczna, miała wszakże młodość ...

                          Nawiązał się romans, któremu - w pewnym sensie - nie sprzeciwiała się
                          babcia dziewczyny i matka Antoniego. Możliwość zamążpójścia Karoliny
                          uwalniała babcię od odpowiedzialności za jej los, który gotował pannie
                          staropanieństwo i chociaż znała przywary Antoniego - w zasadzie udawała,
                          że nie wie o niczym. Po siedmiu latach takiej sielanki postanawiają zawrzeć
                          potajemnie związek małżeński. Prawdopodobnie ten fakt trzymaliby długo
                          jeszcze w tajemnicy, gdyby nie mające się urodzić dziecko. Gdy więc już
                          nie było wyjścia, mając na względzie ówczesną moralność
                          mieszczańską, zdecydowali się na oficjalny ślub w kościele ewangelickim.

                          Rozpoczyna się dla Karoliny najgorszy czas w jej życiu. Jeszcze w przededniu
                          ślubu stara się podołać pracy zarobkowej, prowadzeniu domu, opiece nad staruszką babcią, a jednocześnie rozwikłać swoje problemy sercowo-matrymonialne na przekór niechętnej rodzinie.
                          Z rozwodem i powtórnym ożenkiem Antoniego nie mógł pogodzić się
                          najstarszy z braci Wilhelm.Cała rodzina okazywała Karolinie niechęć - na zawsze
                          pierwsza żona pozostawała *Antoniową*,a druga na zawsze tylko Karoliną.

                          Babcia nie przewidziała, że jak trudne życie stało się udziałem tej kobiety.
                          Na tym małżeństwie nic nie zyskała, spadł zaś ogrom obowiązków.
                          Wobec tak jawnie okazywanej niechęci całej rodziny Kolbergów, pociechę
                          otrzymywała od wujka Oskara, który nigdy nie występował przeciwko
                          i - na ile pozwalały mu możliwości- wspierał Karolinę niejednokrotnie finansowo
                          i prowadził z nią korespondencję - mieszkał już bowiem w Krakowie.
                          • super.222 Re: - Rok Oscara Kolberga -Karolina 31.01.14, 16:01
                            Opisałam los Karoliny, drugiej żony Antoniego Kolberga w okresie gdy była
                            już panną ponad dwudziestoletnią, trzeba mi jednak wrócić do historii jej
                            pochodzenia, i to, w jaki sposób znalazła się w rodzinie Kolbergów.

                            Młodszy syn Kolbergów - o tym samym imieniu co ojciec Juliusz - w wieku lat
                            19-20 otrzymał posadę w administracji dóbr w Nieborowie, w przepięknej
                            magnackiej posiadłości. Właścicielem posiadłości był trzeci syn księstwa
                            Radziwiłłów - nie żyjących już - Michał Gedeon jeden z naczelnych wodzów
                            Powstania Listopadowego i odznaczony oficer napoleoński. Skazany przez
                            cara na konfiskatę dóbr i zesłanie do Jarosławia, powrócił do Nieborowa
                            w 1841 roku jako zgrzybiały starzec. Pod jego nieobecność majątkiem władał
                            bratanek, będący w łaskach u cara, zachował się jednak przyzwoicie i oddał
                            majątek prawowitemu właścicielowi Michałowi Gedeonowi Radziwiłłowi.

                            Gdy Juliusz Kolberg przybył do Nieborowa, minęły już czasy największej
                            świetności tej wielkopańskiej rezydencji. Prawdziwą perłą w majątku był
                            park o niepowtarzalnym uroku z jeziorem, kwiatami i egzotycznymi krzewami.

                            Prawdopodobnie z synową jednego z Radziwiłłów Juliusz nawiązał płomienny
                            romans, a owocami tego romansu stały się dwie malutkie dziewczynki,
                            którym nadano zmyślone lub zapożyczone nazwisko de Gallache.

                            Juliusz zmarł w wieku dwudziestu pięciu lat w malutkiej miejscowości na
                            Białorusi i nie wiadomo co tam robił, ani jaki był powód jego śmierci. Czy
                            zmogła go jakaś choroba, czy popełnił samobójstwo. W Nieborowie pozostały
                            owe dwie dziewczynki, prawdopodobnie pod opieką mamek.
                            Nie zachowały się żadne zapiski, z których dowiedzieć by się można kiedy
                            i w jakich okolicznościach dzieci Juliusza znalazły się pod opieką jego matki.

                            Tak więc mała Karolina Matylda, urodzona w Nieborowie "fałszywa" panna
                            de Gallache, a prawdziwa panna Kolberg, zawarłszy małżeństwo z Antonim
                            Kolbergiem, weszła na dobre do rodziny swego ojca Juliusza.
                            Jak napisałam w poprzednim poście, droga jej życia w tej rodzinie nie była
                            usłana różami. Cenił ją i kochał - poza babcią - jedynie Oskar.


                            • super.222 Re: - Rok Oscara Kolberga - zapiski bieżące 18.02.14, 07:32
                              18 lutego 1970 (44 lata temu)
                              w Polsce zakończono wydawanie 50-tomowej edycji
                              Dzieł wszystkich Oskara Kolberga.

                              W 1960 roku uchwałą Rady państwa zostało zaakceptowane
                              wydanie Dzieł. Przygotowanie wydania powierzono specjalistom
                              różnych dziedzin - etnografom, etnomuzykologom, muzykologom
                              i filologom. W 1961 rozpoczęto wznowienie wszystkich tomów "Ludu..."


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka