Dodaj do ulubionych

czy przesladuje Was czasami upiorny...

05.12.07, 10:40
koszmarny,meczacy sen...sen ktory powraca..budzisz sie zasypiasz i
on znow jest...(dla mnie najgorsza jest jakas swiadomosc w takim
snie ze moje ja wie ze to tylko sen,a jednak meczy i trwa...)Od 3
dni sni mi sie ze znow ide do szkoly...i jakiegos nauczyciela mamy w
szkolnej piwnicy (zalanego cementem-koszmar)ja nikogo ze tak powiem
nie ukatrupilam,a jakis horrorow tez nie czytalam i nie ogladalam..
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: czy przesladuje Was czasami upiorny... 05.12.07, 10:56
      Ten sen widocznie podpowiada ci i ostrzega przed następnymi próbami jakich
      doświadczysz w życiu , Uzupełniaj kierunki rozwoju na inne . Jeśli zaś to martwy
      nauczyciel może zwiastować szczęśliwe zakończenie tej następnej próby, choć i
      mówi że będziesz starała sie usilnie zwątpić w swoje siły , więc nie poddawaj się .
      • inka-1 Re;dzieki...Sagi...zaczynam sie bac... 05.12.07, 12:20
        wieszczysz mi tu...nie latwe czasy..
        • sagittarius954 Re: Re;dzieki...Sagi...zaczynam sie bac... 05.12.07, 12:26
          A czego ? Przecież dorosła jesteś , życ potrafisz , i w sny nie wierz smile Zresztą
          żeby sen zrozumieć potrzeba je zebrać z iluś dni lub nawet tygodni , i nie
          przejmuj się domorosłymi snuciarzami smile)) jakim na pewno jestem jasmile
    • dankarol Re: czy przesladuje Was czasami upiorny... 05.12.07, 15:27
      A dlaczego nie postarasz się zmienić zakończenia tego snu? Wbrew pozorom jest to
      łatwe. Wystarczy pomyśleć, że tym razem ten sen będzie przebiegał inaczej.
      • ovaka Sny to listy, 05.12.07, 15:54
        które piszemy sami do siebie , a potem nie potrafimy ich
        przeczytac -Erich Fromm, to ładne co powiedział!A co do włąsnych
        koszmarów ...mam taki !Moeje koszmary dotycza Podrózy (bardzo to
        kocham!) i w tych snach to same straszne rzeczy..pociagi
        odjezdzaja , ja zostaję na peronie , albo wychodze na stacji pociąg
        odjeżdza , ja sie przesiadam ..bagaz zostaje , gubie kogos na
        peronach i wiem ze juz nigdy nie znajde ,jade i nie mam biletu i
        zapomniałam gdzie mam wysiąść, wysiadam ,a to nieznane miejsce i
        nie mam pojecia co teraz,pociagi perony,tory, jakies ukochane osoby
        znikajace bezpowrotnie ..w tym wszystkim jest najwaznieszy głeboki
        ból i beznadzieja i przekonanie ze juz sie tego nigdy nie da
        naprawić -przepadło!!!Budze sie z bólem serca, nie pamietam tych
        twarzy i kogo tak kochałam i sie zgubiłam ,kto tak odjechał i
        zostawił mnie na zawsze...trzyma mnie to potem przez cały dzień!
        • regine Re: Sny takie miewam 05.12.07, 19:00
          ale bardzo, bardzo rzadko. Kończą się gdy się przebudzę. Nigdy nie
          mam następnego dnia tego samego snu, ani jego kontynuacji. Ale są
          tak realne, że czasami budzę się i nie wiem czy to sen, czy
          rzeczywistość, spłakana, spocona i zdenerwowana do granic możliwości
          jestem. Nie wiem nawet wtedy gdzie jestem. A jestem w swoi łożku i
          pokoju...Wstaję wtedy szybko, myję się zimną wodą aby ochłonąć i tak
          się kończą moje senne koszmary...Nic nie znaczą, niczego się w nich
          nie doszukuję, bo i nic się później nie dzieje. Nie staram się w
          żadne sposób do nich wracać, nawet myślami, bo po prostu boję się.
          Czasami po jakimś czasie nawet jestem w stanie opowiedzieć go z
          detalami, ale nigdy nie staram się pamiętać. Podobno najlepiej
          spojrzeć w okno, wtedy szybko zapominamy, to co nam się śniło. Nie
          sprawdzałam tej metody. Ale może jest i pomocna. W każdej bajce jest
          trochę prawdy...smile
    • czarny.humor To całkiem łatwe do wytłumaczenia Inko!! :))) 05.12.07, 20:28
      Żeby dokładnie wytłumaczyć ten sen, musiałbym znać trochę więcej szczegółów i wiedzieć, czy one w ogóle w tym śnie się pojawiają.

      „Pójście do szkoły”, oznacza, że w niedługim czasie będzie padać! Ale - „Pójście do szkoły”, w rozumieniu, że do pierwszej klasy, jako pierwszy dzień w szkole oznacza, że zakochał się w Tobie książę Hisahito syn księcia Akishino no miya Fumihito shinno denka oraz księżnej Kawashimy Kiko.
      Książę Hisahito ma dopiero roczek, ale warto poczekać, bo to pierwszy od 40 lat męski potomek rodziny cesarskiej, a zatem z pewnością będzie następcą tronu Japonii.
      Dla pełnej interpretacji snu, musiałbym jeszcze wiedzieć, czy do szkoły szłaś z mamusią, czy z tatusiem, czy może sama i czy miałaś na sobie podkolanówki, a także warkoczyki ze wstążeczkami. Bez tych szczegółów muszę tę część interpretacji zakończyć.

      „Szkolna piwnica”, oznacza, że w niedługim czasie będzie padać.
      Ale nauczyciel w szkolnej piwnicy - uuuu!! - to oznacza wieeelkie kłopoty!! Najpewniej, kiedy będzie padać, wyjdziesz na zakupy w jednym kaloszu i bez parasola.
      „Nauczyciel zalany betonem w szkolnej piwnicy”. Hmmmm! To zupełnie może zmienić postać rzeczy.
      „Zalanie betonem” oznacza szczęście w podróży - najczęstsza interpretacja jest taka, że przez tydzień możesz jeździć środkami komunikacji na gapę i nikt Ci nic nie zrobi. Nawet taksówką!
      Tak więc cała sytuacja - „nauczyciel zalany betonem w szkolnej piwnicy”, może oznaczać tylko to, że w niedługim czasie będzie MOCNIEJ padać.

      Masz to jak w banku!



      smile))
      • inka-1 Re:Czarny...moge podrozowac na gape... 05.12.07, 21:15
        tylko od wypadku podaj adres na ktory maja wysylac mandaty...(czyli
        do tlumacza snow)...mam nadzieje ze milej bede snila...
      • skrzydlate Re: To całkiem łatwe do wytłumaczenia Inko!! :))) 05.12.07, 22:43

        każdy ma swój własny sennik, naprawdę, czasami sugerujemy sie stworzonymi w
        danej kulturze systemami ale tak naprawdę każdy z nas ma swój własny zestaw
        symboli i mitów.
        • natla Re: To całkiem łatwe do wytłumaczenia Inko!! :))) 05.12.07, 23:43
          Napisz mi Czarny o czym mam śnić na duuuuże pieniądze. Nie śnię w
          ogóle osttsnio, ale nauczę się recepty na pamięć i pośnie sobie,
          choć raz. Tylko się nie pomyl, żeby temu rocznemu cesarzykowi się
          gusta nie zmieniły. wink)
          • czarny.humor Na duuuuże pieniądze? Krew - dużo krwi! 06.12.07, 00:09
            Tylko to ryzykowne Natlo.
            - Bo jak krew będzie w kałuży, to tej forsy nie wydasz, bo w więźniu nie ma takich sklepów.
            - Jak krew będzie kapać, to okaże się, że ta kupa forsy, to czerwone stuzłotówki sprzed denominacji.
            - Jak krew zakrzepła, to forsa fałszywa
            - A jak to będzie wino - Bycza krew, to najgorzej, bo forsa będzie naprawdę ogromna, ale zdobędzie ją Twoja najbardziej upierdliwa i nieznośna sąsiadka, która od dwudziestu lat Ci się nie kłania!

            smile))
            • natla Re: Na duuuuże pieniądze? Krew - dużo krwi! 06.12.07, 00:21
              Yhm......no cóż albo Ty jako "sennikarz" jesteś do kitu albo ja mam
              nie takie marzenia......
              Jak to drugie, to zmieniam sobie na......podróż do Tajlandii. Tylko
              poproszę o jasną odpowiedź i realny na to sen!
              • czarny.humor Re: Na duuuuże pieniądze? Krew - dużo krwi! 06.12.07, 00:34
                JA DO KITU??!! JA DO KITU??!!
                Proszę bardzo!

                Musisz sobie wyśnić kolację w wytwornej restauracji, w pełnej gali, z orkiestrą cygańską za gołymi plecami (Twoimi), czterech niezwykle przystojnych młodzieńców obsługuje Twój stolik, a na tależu świeżo obcięta głowa świątecznego karpia prosto z wanny. Z oczami!!

                Dokładnie taki sen zapewni Ci cudowną podróż miesięczną do Tajlandii.
                smile))



                Na stronie:
                Podróż erotyczna to będzie.

                smile))
                • natla Re: Na duuuuże pieniądze? Krew - dużo krwi! 06.12.07, 00:44
                  O kurcze. W pełni się zrehabilitowałeś i nawet mi uatrakcyjniłeś
                  podróż wink. Receptura prosta, sen realny do wyśnienia. No to idę
                  powtarzać mantrę.
                  • mania1119 Re:sen 06.12.07, 12:24
                    Mnie sie czsami sni mój byly mąż.Nigdy nic dobrego z tego nie
                    wynika,choc,o paradoksie,facet był,jak to sie mówi,Bogu ducha winny
                    i nigdy mi krzywdy nie zrobil.To niestety raczej ja jemu-a po
                    śnie,ze znow jestem mężatka,budzę sie zlana potem.Nie kokietuje-
                    autentycznie( moze poczucie winny mnie we śnie zżera...).A przed
                    rozwaleniem nogi snilo mi sie,ze nie moge iśc,to znaczy chodzenie
                    przychodziło mi z duzym trudem,tak jakbym szla w w bardzo gestej
                    wodzie.No i masz,pochodzilam sobie...
                    • natla Re:sen 06.12.07, 13:37
                      To miałóaś prproczy sen....niestetytysad
                      A mnie pewnie na skutek wczorajszej dyskusji i powtarzania
                      mantry wink, przyśniło mi się od niepamiętnych czasów.....i do tego
                      bardzo śmie3sznie.....krótki sen o robocie kuchennym. Tak
                      streszczając, to po prostu był. I już wiem co znaczy przyśnienie się
                      robota.......złe wiadomosci i nieudane przedpołudnie. mam nadzieję,
                      że nie cały dzień. sad
                      • sagittarius954 Re:sen natli 06.12.07, 14:45
                        Bardziej ten sen podchodzi mi pod skargi i narzekania do ciebie, pies szczekał w
                        nocy tak ? Sąsiedzi ci dziurę w brzuchu wiercą ?smile) Dobra, juz dobra, nie
                        dopytuje się wcale ...smile)))))
                        • natla Re:sen natli 06.12.07, 15:29
                          To do mnie Sagi? Ze szczekania psa i sąsiadów to tylko bym sie mogla
                          usmiać. Niestety, złe widomosci "sądowe" i dwie, idiotyczne, długie
                          kolejki, a wszystko zapieczone nerwami. Oooo, wyszedł mi przepis na
                          złe przedpołudnie. wink))
                          Jak na razie popołudnie z niespodzianką, bo myślałam, że dziś
                          piątek, co wiąże się z pewnym obowiązkiem, a tu przed chwila do mnie
                          doszło, że dopiero czwartek, więc jest szansa na normalnosć. smile
                          • natla Re:sen natli 06.12.07, 15:31
                            To moje pytanie idiotyczne.....nie zauważyłam wcześniej tematu smile
    • skrzydlate Re: czy przesladuje Was czasami upiorny... 05.12.07, 22:39
      ja najczęściej mam same raje w snach, takie jak na tych ilustracjach u Świadków
      Jehowy, nawet oswojone lwy mam smile
      • emi152 Re: czy przesladuje Was czasami upiorny... 06.12.07, 14:34
        Witamsmile) Wstąpiłam tu przez babską ciekawość i nie żałuję. Miło tu u
        Was. Jeżeli chodzi o sny prorocze, to wcale w nie nie wierzę, choć z
        natury jestem "łatwowierna"smile) Miewam różne w zależności od jakości
        spędzonego dnia. Jeżeli wszystko układa się po mojej myśli, to i sny
        miewam kolorowe. Kiedyś przed pewnym...nazwijmy to egzaminem w pracy
        sny miałam straszne przez tydzień. Śniłam, że chcę coś powiedzieć i
        słowa z ust nie wychodzą, a moje audytorium i dyrektorka patrzą
        wyczekująco. Totalna blokada! W tymże śnie właśnie pokazuję
        przygotowane perfekcyjnie materiały, ale skorzystać z nich nie
        potrafię.W potwornej panice otwieram oczy i....uffffffff!!!!!!To
        tylko sensmile Kiedy już było po wszystkim sny zniknęły, jak ręką
        odjąłsmile Miewam też sny nieprzyjemne, kiedy kolację późno zjem. To
        tyle na pierwszy raz. Może uznacie, że nadaję się do Waszego
        grona?smile)) Pozdrawiam. Paaaaaaa
        • inka-1 nic mi sie nie snilo... 06.12.07, 17:46
          nie moglam wcale spac..za to w pracy 100 razy czytalam dokumety bo
          nic nie rozumialam..ze zmeczenia...
          • an.ta Re: nic mi sie nie snilo... 06.12.07, 20:28
            A ja co najmniej od trzech lat we śnie zmieniam miejsce
            zamieszkania. Nie każdej nocy, ale bardzo często. Za każdym razem
            jest mi bardzo smutno i tęsknię za domem który jest w realu. We śnie
            są to domy albo mieszkania, obskurne, paskudne, ciasne, brudne albo
            straszne i coś się czai za ścianą. A jak są ładne to po moim wejściu
            do nich zaczynają się walić. Takie sny coś znaczą?
        • skrzydlate Re: czy przesladuje Was czasami upiorny... 10.12.07, 21:14
          są sny prorocze, wiem to... moja corka wysnila smierc mojej mamy, bardzo
          dokladnie i tuz przed, do tego momentu w zyciu nie zdawalam sobie sprawy jak
          bardzo te rzeczywistosci sie przenikaja - jawa i sen, tak naprawde to jest jeden
          swiat, moze podzielony na jakies dwa rodzaje ale jest razem przepleciony, my
          dzialamy jak krety i widzimy tan "nasz" bo patrzymy tylko przez taka malutką
          dziurke... reszta jest niewidoczne i przychodzi tylko do wybranych albo przez
          sen - tez tylko do tych, ktorzy sa w stanie zobaczyc i zrozumieć...
          mnie zawsze snily sie choroby dzieci i wiedzialam, ze zanurzone w zimnej sinej
          wodze będą mialy katary, nigdy mnie nie zawiodl ten sen.. a teraz pociagi i
          rodzinne spotkania, oraz podroze, namietnie mi sie wysniwaja, pociagi oznaczaly
          dla mnie zawsze duze zmiany....

          pewne rzeczy sie powtarzaja, tyle ze trzeba umiec i chciec obserwowac
          • sagittarius954 Re: czy przesladuje Was czasami upiorny... 10.12.07, 21:26
            Każdy ma swoją sentencje snów , mnie się też coś sni ,ale nie mogę wam
            powiedzieć , bo Natla zaraz powie że monotematyczny jestem smileJedno jest pewne ,
            sen w którym staram sie naprawić maszynę drukarską i widzę zrywającą się wstęgę
            papieru, zaraz po nim, otrzymuję powiadomienie o jakiejś ważnej sprawie .
            A ile nastałem się na peronie . W mordkę .... i jeszcze ten pociąg nie nadjechał
            smileChyba jakiś kolejarz sie na mnie uparłsmile)
            • inka-1 Re: Dzis sama sobie wytlumacze... 11.12.07, 06:48
              rozpoczynam nowe zajecie i cala noc to bylo stresujace ..nowe
              wyzwanie..zaczynalam w kolko to samo...denerwowac sie w tym wieku
              jakas zmiana...glupia jestem coz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka