natla 17.11.08, 10:01 Nie rozumiem, o jakiej starości oni tu piszą!! wyborcza.pl/1,75248,5953709,To_nie_jest_kraj_dla_starych_ludzi__a_zwlaszcza_nie.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wiktoria53 Niech starość trwa jak najdłużej!:) 17.11.08, 10:41 Wyszukane w necie Wiersz trochę długi ale wesoły SMUTKI I RADOŚCI OBJAWÓW STAROŚCI ! Idę ulicą - ktoś mi się kłania. Oddaję ukłon - znam przecież drania: ta twarz, ten uśmiech i ten błysk w oku ... To miły facet, znam go od roku. Jakże u diabła on się nazywa? ... Dziura, w pamięci. Czasem tak bywa. Wtedy myśl smutna w głowie się rodzi: Nic nie poradzisz - starość nadchodzi. Z trzeciego piętra schodzę radośnie, bo w kalendarzu ma się ku wiośnie, no i spaceru gna mnie potrzeba zwłaszcza, że słońce i błękit nieba... Gdy już po parku idę alei nagle pot zimny koszulę klei, bowiem pytanie w głowie mi tkwi: czy aby kluczem zamknąłem drzwi? W śpiesznym powrocie znów myśl się rodzi: Nic nie poradzisz - starość nadchodzi. Siedzę i czytam. Nagle myśl żywa jakimś pragnieniem z fotela zrywa. Robię trzy kroki, staję przy szafie i jak to cielę na nią się gapię ... Pojęcia nie mam, po co ja wstałem? Czego tak bardzo i nagle chciałem? Oj, coraz bardziej mi to już szkodzi, że ta nieszczęsna starość nadchodzi. Jadę na urlop - prasuję spodnie. żeby wśród ludzi wyglądać godnie. Biorę walizkę, pędzę nad morze ... Lecz tam zamiast śledzić dziewczyny hoże, zamiast podziwiać plażowe akty ... ...Czy wyłączyłem wtyczkę z kontaktu? Może dom spłonął? Strach we mnie godzi ... Tak to jest kiedy starość nadchodzi. Żeby nie znaleźć się kiedyś w nędzy zaoszczędziłem trochę pieniędzy. W dużej kopercie, zamkniętej klejem, dobrze ukryłem je przed złodziejem. I teraz ... już od paru miesięcy nie mogę znaleźć moich tysięcy. Ech, nie pojmiecie tego wy młodzi jak miło żyć gdy starość nadchodzi. Pomimo moich najlepszych chęci nie zawsze mogę ufać pamięci. Więc by jej pomóc, a przez nią sobie, czasem na chustce węzełki robię. A potem jeden Bóg wiedzieć raczy co który węzeł ma dla mnie znaczyć? Choć mi się nawet nieźle powodzi, wciąż mam kłopoty. Starość nadchodzi. Dwa razy dziennie - raz przy śniadaniu, a potem w obiad, po drugim daniu zażywam leki, tabletki białe: cztery połówki i cztery całe. Często się pieklę /bom nie aniołem/, gdy w obiad nie wiem czy rano wziąłem? Tę gorycz klęski wątpliwie słodzi wiedza, że oto starość nadchodzi. Żuję kolację - w niej polędwica me podniebienie smakiem zachwyca. Pogodnie dumam o tej starości ... Czy ona musi stale nas złościć? Przecież jest piękna. Masz sporo czasu ... Chcesz iść nad wodę, albo do lasu, to sobie idziesz - nikt ci nie broni. Z łóżka zbyt wcześnie też nikt nie goni, bowiem nie musisz pędzić do pracy jak wszyscy twoi młodsi rodacy. Co prawda wigor z wolna przekwita, lecz po co wigor u emeryta? Podwyżki pensji już nie wyprosisz, należną gażę poczta przynosi ... Spokojnie patrzysz jak świat się zmienia, gdyż wiek ci daje m ą d r o ś ć spojrzenia ... Więc wiwat starość! Niechaj nam służy, nawet gdy trochę chwilami nuży. Bowiem - jak sądzę - w tym jest rzecz cała, by jak najdłużej ta starość trwała ... Wiersz Reinera Kerna "Das Alter kommt auf seine Weise" spolszczył /i uzupełnił/ Tadeusz Rejniak Grudzień 2000 Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Czyżby to była prawda? :( 17.11.08, 11:39 Dlaczego jesteście zdziwieni . Nie rozumiem waszego ( pisze na wyrost w liczbie mnogiej) zdziwienia . Od końca lat 90-tych trwa ofensywa na 50 latków i osoby starsze , zabiera się powoli , raczej wyrywa wszystkie możliwości normalnego człowieka . W ustawach się zawrze niedługo to o czym teraz się czyta , że czarno widzę ? Uśmiecham się tylko , wystarczy przestać liczyć na na innych i zacząc liczyć tylko na siebie .Ławeczki w parkach mozna polikwidować , albo same parki , po co maja drażnić estetyke młodego człowieka starsi kochający się ludzie . Odpowiedz Link
wiga2008 Re: Czyżby to była prawda? :( 17.11.08, 11:58 Rozśmieszył mnie ten artykuł. Ciekawe, na jakiej grupie wiekowej była przeprowadzana ankieta. I wiecie co, zaraz biegnę do pracy, ale wcześniej wyrzucę do śmietnika kosmetyki i szpilki. Przed wyjściem zamówię w sklepie internetowym obuwie ortopedyczne . Latem na jakiejś plaży śródziemnomorskiej posiedzę sobie owinięta prześcieradłem i popatrzę tylko na wiekowe Niemki topless. Muszę być gotowa na nadejście sześćdziesiątki. Zgrzybiała starość niebawem zapuka do drzwi. Odpowiedz Link
wiga2008 Re: Zapomniałam dodać 17.11.08, 12:20 >Ławeczki w parkach mozna polikwidować , albo same parki >, po co maja drażnić estetyke młodego człowieka starsi kochający się ludzie . Ławeczek niech nam nie likwidują, bo gdzie przysiądziemy, żeby pogadać na jedyne nurtujące nas tematy zgagi i wzdęć, albo wymienić doświadczenia, gdzie najlepiej robią sztuczne szczęki. Odpowiedz Link
natla Re: Zapomniałam dodać 17.11.08, 12:42 Dla mnie to statystyczne ujecie starości jest niestrawne i nieprawdziwe. Poza tym nietaktowne, bo czyż taktem jest omawianie jakiejkolwiek ułomności danej przez Bozię? A w ogóle starość to samopoczucie....złe występuje też u 40-tek. Odpowiedz Link
malwina52 Re: Zapomniałam dodać 17.11.08, 13:57 moj stan umysłu podpowiada mi, ze to nieprawda wczoraj bylam na urodzinach 77 latki, stary to dla niej 98 czlowiek ja jakies 30 lat tem stara nazywalam kolezanke 30 paroletnia, z ktora przyszlo mi pracowac Odpowiedz Link
izis52 Re: Nie dajmy się statystykom zwariować 17.11.08, 18:10 Zerkam pod koniec pracy na forum i...powiem, co myślę o statystykach. Sprawdzone, że baby są dla siebie surowszymi sędziami niż mężczyźni. Taka ich konstrukcja, a jeszcze te matki Polki, co chcą zasłużyć głównie kuchnią i niańczeniem wnuków na rodzinny pomnik. Każdy wiek ma swój urok i nie widzę powodu do umartwiania się nawet, gdy ta sześćdziesiątka nie tak daleko. Mniej wręcz liczę się z opiniami "wypada nie wypada", co nieznaczy, że uwielbiam szokować. Nie wyrzeknę się dopóki zdrowie i kasa: modnych ciuchów, dobrego fasonu bikini, szybkiej jazdy od roweru po quady i wszystkiego, co sprawia mi przyjemność. Gdy przyszłam do pierwszej pracy, też panie po trzydziestce wydawały się wiekowe, ale tak to wtedy wyglądało; szarobure ciuchy, fryzury z "trwałą", rozczłapane buty i mentalność usługodawców dla rasy panów. Szok przeżyłam w Wiedniu, gdzie pięćdziesięcioletnie ciotki wyglądały lepiej od młodszych o połowę polskich kobietek z otoczenia. Nie chcę być statystyczna i myślę, że dziewczyny z tego forum nie są statystyczne. Odpowiedz Link
ovaka zwariowac moze nie , 17.11.08, 19:27 ale trochę sie zastanowić i zaufac metodom naukowym warto.Po piersze oczywiście nie jestesmy statystyczne , z moich znajomych i przyjaciółek(jestem od was starsza, ZADNA nie chciała sie nauczyc kopa, chociaz miały okazje, uwążaja że nie warto juz !A tak przy okazji , te opowieści o tym ze stary czuje sie tak młodo i ze to nie ma róznicy ..to niezłe zakłamanie i myslenie zyczeniowe.Moze komus to pomaga , ale ja lubie popatrzec ostro i nie czarowac sie .Oczywiście nie uważam broń boże że stary jest gorszy(w niektórych sprawach gorszy w innych lepszy)ale jest inny niz młody i jest inaczej traktowany..a czy sprawiedliwie , to podyskutowac warto. Odpowiedz Link
wadera1951 Re: zwariowac moze nie , 17.11.08, 20:13 No co wy piep.... zapomnieliście jak mieliście 10,15,20 lat. To jak wyglądali Wasi rodzice nie wspominając babci czy dziadka. No ...s t a r o.Teraz czasy się trochę zmieniły to i ta starość z lat minionych się trochę przesunęła. Jedni mieli tylko 5 minut i słabo je wykorzystali to teraz płaczą a inni całe 15 minut i to jakie MINUTY,he,he,he. Odpowiedz Link
graga211 Oj, dziewczynki, dziewczynki... 18.11.08, 15:29 Lata pomiędzy 50 i 60 rokiem życia wspominam bardzo sympatycznie i nie pamiętam, żebym kiedykolwiek wtedy uważała, że jestem już stara. Przeciwnie! Doba miała za mało godzin. Teraz - i owszem - zaczynam łapać się na tym, że kondycja jakoś mniejsza, że głód życia też nieco przygasł, za to łatwiej daję się wciągać w narzekactwo... By uwolnić się od tego, wskoczyłam w całkiem dla mnie nową dziedzinę i znowu nie mam czasu na rozważania: co mi dolega? I czy w ogóle dolega? Że zmarszczki? Siwe włosy? Skóra pergaminowa? Toż to normalne, więc o czym tu debatować?! Nie mam czasu na takie bzdety. I o to chyba chodzi. Odpowiedz Link
graga211 Wiktorio, wierszyk śliczny! 18.11.08, 15:31 Tę informację dodaję teraz, bo przedtem zapomniałam, hehehehe. To tak pod ten uroczy wierszyk. Odpowiedz Link
izis52 Re: Miło, ze jesteś Graga. 18.11.08, 18:19 Cieszę się z Twojego powrotu na forum. Brakowało mi Twoich zawsze trafnych spostrzeżeń. Może zbieżnych z moimi odczuciami po odcedzeniu emocji ? Nie mam powodu do podlizywania się i mówię szczerze. Wpadaj Graga na forum i napisz o najnowszym "romansie z" Pozdrawiam. Co trzyma nas na tym globie prócz siły ciążenia ? St.J. Lec Odpowiedz Link
graga211 Re: Miło, ze jesteś Graga. 18.11.08, 20:52 No coś podobnego! Tego jeszcze świat nie widział, a już na pewno nie widziało to forum. Serdeczne dzięki za tak miłe słowa, Dobra Kobieto. Serdeczne dzięki. Chyba będę częściej zaglądać. Odpowiedz Link
korynos-a Re: Miło, ze jesteś Graga. 18.11.08, 22:19 Trzeba ja godnie przyjmowac i nie stresowac sie takimi artykulami i bzdetami z palca wyssanymi. Zyc jak nam nakazuje rozum. Jak sie czujemy to ubierajmy bikini, calujmy sie w parku i nie przejmujmy sie mlodymi i ich smiechem z "wapniakow". Przeciez oni tez ku starosci zdazaja, tylko jeszcze o tym nie wiedza. Ona i tak do nich przydzie. Do jednych wczesniej do innych pozniej.Patrze na tych mlodych i widze czasami, ze ja doganiajaca juz prawie 60-tke, czuje sie czasami bardziej mloda niz oni...Oni maja w sobie wiecej stresu, chemii, mniej odpornosci na wszystko, zyja na wyzszych obrotach niz my w ich wieku i szybciej sie chyba zestarzeja niz my...Wtedy zobacza jak to dobrze byc starym ) Wlasnie widzialam dzisiaj w parku pare w wieku 70-80 lat, trzymajacych sie za rece, potem przysiedli na laweczce w parku i pocalowali sie. Nie widzialam zadnych chichow- smichow, choc w parku bylo duzo mlodych osob.W lecie widzialam panie na plazy w kostiumach kapielowych, roznych i ciala ich byly tez rozne. Nie wzbudzali zadnej sensacji, niczyjej.Wszystko wiec zalezy od ludzi i wychowania. Odpowiedz Link
graga211 Dobrze by było, żeby wszyscy tak problem widzieli 19.11.08, 08:43 Niestety, społeczeństwo naszego kraju jedną nogą jeszcze tkwi w XIX wieku i chętnie czy niechętnie, poddaje się stereotypom, twierdząc: "Gdy wejdziesz między wrony, to kracz jak i one". Najtrudniej jest w małych miejscowościach (o wsiach już nie wspomnę). A najbardziej przykre jest to, że właśnie kobiety popierają tę statystykę. Mężczyzna nie przywiązuje wagi do takich bzdetów i łatwo akceptuje babskie fanaberie. Jednak jeśli kobieta mu powie, że przecież kobiecie nie wypada, to on zgodzi się i powieli jej zdanie najczęściej dla świętego spokoju. A jeśli już mężczyzna tak twierdzi, to...noooo... i koło się kręci. Zauważcie w statystyce: ludziom nie przeszkadzają męskie brzuchy, a przecież mężczyzna nigdy nie rodził, więc jakim prawem potafi mieć taaaaki brzuch?! Kobieta - całkiem odwrotnie, a mimo to jej nie wolno. Kobieta MUSI dbać o siebie, a mężczyzna może być fleją, "bo on już tak ma". Na zakończenie opowiastka. Gdy Pan Bóg skończył tworzyć, usiadł i podziwiał swoje dzieła, pomrukując z zadowoleniem: "Udało mi się, udało. Kwiaty takie kolorowe, pachnące, owoce smaczne, zwierzęta pokryte ślicznym futerkiem, a i ten Adam, no on to mi sie udał nadzwyczajnie! Jest wspaniale umięśniony, harmonijnie zbudowany, przystojny, że hej!" Wzrok Pana Boga przesunął się na Ewę, mina mu zrzedła, zasępił się i po chwili rzekł: "Ty do końca życia będziesz musiała się malować". Miłego dnia! Odpowiedz Link
natla Re: Dobrze by było, żeby wszyscy tak problem widz 19.11.08, 09:00 no i słowo stało się niezaprzeczalnym czynem. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Dobrze by było, żeby wszyscy tak problem widz 19.11.08, 10:46 Ja wrzucę kamyczek do tych waszych dywagacji .ale jeszcze poczekam No nie oddam pola mężczyzn bez słowa Odpowiedz Link
graga211 Re: Dobrze by było, żeby wszyscy tak problem widz 19.11.08, 13:41 Dorzuć, chłopie dorzuć, zanim znowu znikniesz na innym forum. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Dobrze by było, żeby wszyscy tak problem widz 19.11.08, 13:58 pojawiam się i znikam i znikam , mam na tym punkcie bzika, mam bzika, mam bzika Odpowiedz Link
xy.5 Re: Dobrze by było, żeby wszyscy tak problem widz 19.11.08, 15:50 Ani myślę się przejmować starością-po co i tak przyjdzie.A teraz aby mnie tylko nic zbytnio nie bolało i gdyby udało mi się zrzucić trochę kilogramów.( nie wyglądam na tyle lat ile mam,zmartwię się tym innym razem). Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Dobrze by było, żeby wszyscy tak problem widz 19.11.08, 16:27 Jak miałam 15 lat,to ludzie w wieku 40-50 lat dla mnie staruchami byli,myślę,że każdy małolat odbiera podobnie jak ja kiedyś. Absolutnie nie przejmuję się nadchodzącą starością i tak przyjdzie,jak juz tu ktoś napisał.Nie będę zamartwiać sie na zapas,teraz,dzisiaj zyje i mam się nie żle,oby tak dalej. Odpowiedz Link
skrzydlate Re: Dobrze by było, żeby wszyscy tak problem widz 20.11.08, 19:42 jasne, małolactwo tak ma... ale ja wam powiem tak, mam w nosie co ludzie uwazają, jak sa za mocno przywiazani do swoich przekonan to ich problem, nie moj... wyglupiam sie caly czas ... byc moze kretynsko, mlode i ich znajomi patrza na ten cyrk z pobłażaniem... przeklinam czasem jak pijany woźnica i nie zamierzam tego zmieniac, jesli lubie, bo po co mam sie katowac.. calowac sie z jezyczkiem nigdy nie lubilam publicznie, bo to dla mnie jest bardzo seksualne zachowanie a nie jestem gwiazdą filmow z rozowego kanalu czolem )) moje kochane staruszki Odpowiedz Link
graga211 Skrzydlate, a coś ty taka ostra??? 20.11.08, 21:39 Pieprz i pfepferoni. Dlaczego nadajesz nam/mnie od staruszek? A jeśli już nią jezdem (truno, świetnie, szkoda), to proszem oślić mi jasno: kawa na ławem, proszem. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Co by nie powiedzieć 20.11.08, 21:46 to jednak całowanie z języczkiem , jest fest dobre Odpowiedz Link
graga211 Re: Co by nie powiedzieć 20.11.08, 22:36 Oj, Sagi, Sagi, jakbym mojego czytała Odpowiedz Link
natla Po 50-tce......:) 23.11.08, 09:24 Mięśnie Stale zmniejsza się ich wytrzymałość oraz ogólna siła. Wydolność (mierzona tzw. pułapem tlenowym, czyli ilością tlenu pochłanianego przez organizm na minutę) wynosi ok. 80 proc. maksymalnego stanu. Skóra Wiotczeje, pojawiają się krzyżujące się zmarszczki na twarzy. Włosy U mężczyzn pojawia się nadmierne owłosienie na małżowinach uszu i w nosie, u kobiet - na brodzie. Przekwitanie Kobiety statystycznie przechodzą menopauzę (ostatnia miesiączka, koniec okresu rozrodczego) w 51. roku życia. Towarzyszą temu zaburzenia gospodarki hormonalnej (m.in. spadek poziomu estrogenu i progesteronu) powodujące dolegliwości, m.in.: uderzenia gorąca, kołatanie serca, nocne poty, bezsenność, migrenowe bóle głowy, niepokój, drażliwość, płaczliwość. U mężczyzn analogiczne zaburzenia hormonalne (spadek poziomu androgenów, m.in. testosteronu) określa się jako andropauzę. To proces znacznie bardziej rozwleczony w czasie, niż u kobiet. Jego objawami są m.in.: osłabienie organizmu, zaburzenia snu, zły nastrój i zmęczenie, problemy seksualne (zmniejszenie produkcji plemników, brak erekcji, spadek pożądania seksualnego), kłopoty z adaptacją społeczną. Odpowiedz Link
natla Re: Po 60-tce......:) 23.11.08, 09:25 Mózg Coraz więcej neuronów obumiera. Zmniejsza się intelektualna zdolność przystosowania się do zmian zachodzących w bliższym i dalszym otoczeniu. Mięśnie Wydolność fizyczna spada do 60-65 proc. wartości z trzeciej dekady życia. Zawartość wody spada do 54 proc. masy ciała (w młodości było to ok. 60 proc.). Jest to spowodowane zmniejszeniem się liczby komórek lub ich wymiarów. Skóra Zanik gruczołów potowych zakłóca termoregulację i naraża na udary cieplne. Wydłuża się czas gojenia ran. Wzrok Nadwzroczność (dalekowzroczność) mają już trzy na cztery osoby w tym wieku. Pojawiają się trudności z przystosowaniem wzroku do światła i ciemności. Z powodu zmian struktury białek w soczewce może rozwijać się zaćma. Słuch Pogarsza się - zwłaszcza zdolność słyszenia dźwięków o wysokiej częstotliwości. Co trzecia osoba w tym wieku ma niedosłuch. Głos Kobiety robi się niższy, mężczyzny - nieco wyższy, mowa staje się mniej wyraźna. Postawa Zaburzenia chodu dotyczą 8-19 proc. osób (spowolnienie, słabsza koordynacja ruchowa między górnymi i dolnymi kończynami, pochylenie sylwetki). Drżenie rąk. Oddychanie Pojemność płuc spada o jedną czwartą w stosunku do 35. roku życia. Może pojawić się rozedma płuc, zanikają pęcherzyki, maleje ruchomości klatki piersiowej (zwapnienie żeber, sztywność kręgosłupa). Ilość krwi tłoczonej przez serce do naczyń jest dwa razy mniejsza, niż u dwudziestolatka, co powoduje gorsze zaopatrywanie komórek w tlen i zadyszki. W naczyniach krwionośnych odkładają się cholesterol i wapń. Zmiany miażdżycowe mogą powodować niedokrwienie mózgu, co skutkuje bólami i zawrotami głowy. Wskutek zawężenia tętnic na nogach mogą pojawić się przebarwienia, zaniki skóry, owrzodzenie. Sen Trudności z zasypianiem. Odpowiedz Link
natla Re: Po 75. roku życia :) 23.11.08, 09:26 Gdy przekroczysz 75 lat Mózg Dalej zmniejsza się. Ubytki kory mózgowej sięgają 30-50 proc. stanu z trzeciej dekady życia. Zmiany w płatach czołowych powodują kłopoty z koncentracją. Degraduje się hipokamp (część płatu skroniowego) odpowiedzialny za pamięć i uczenie się. Mięśnie Stanowią już tylko 27 proc. wagi ciała (jest ich ok. 40 proc. mniej, niż u szczytu możliwości). Kości Kobiety tracą do 40 proc. ich masy (wiąże się to z zagrożeniem osteoporozą), mężczyźni - do 25 proc. Wzrasta łamliwość kości. Stawy degenerują się, co zmniejsza zakres ruchów. Postawa Często jest przygarbiona, pochylona. Spada refleks, ruchy są powolniejsze. Tempo chodzenia zmniejsza się do 0,8-1,2 m na s, długość kroku skraca do zaledwie 20 cm, towarzyszy temu szuranie stopami. Wzrost Obniża się - do 5 cm u kobiet i 3,5 cm u mężczyzn (około 80/ roku życia). Ma na to wpływ m.in. utrata wody w organizmie, osłabienie włókien mięśniowych, uszkodzenia krążków międzykręgowych i inne deformacje kręgosłupa. Narządy Degradują się. Serce robi się mniejsze, naczynia wieńcowe są zawężone. Ilość krwi krążącej w organizmie dalej maleje. Tkanki dostają połowę porcji tlenu, jaką dostawały pół wieku wcześniej. Ubytki w wątrobie i nerkach sięgają 30 proc. Słabną zwieracze, zmniejsza się pęcherz moczowy. Sen Coraz więcej czasu w ciągu dnia zajmują drzemki. W nocy - sen czujny z przebudzeniami, zespół tzw. niespokojnych nóg (mimowolne ruchy co kilkadziesiąt sekund). Pojawiają się zakłócenia oddechowe, np. bezdech. W psychice Duże zmiany. Często występują: obniżenie nastroju, drażliwość, niepokój, agresja, usztywnienie poglądów, przekonanie o nieomylności, dziwactwa, np. zbieractwo. Po osiemdziesiątce typowe jest otępienie starcze (łagodne w 15-30 proc. przypadków, ostre - u co dziesiątej osoby). Przybiera ono najczęściej postać choroby Alzheimera - ryzyko zachorowania podwaja się co pięć lat między 65. a 85. rokiem życia. Od pierwszych objawów choroby do całkowitej utraty samodzielności upływa ok. siedmiu lat. Odpowiedz Link
natla Tyle statystyka........ 23.11.08, 09:29 ...... a ja sie zastanawiam, na ile (znając etapy starzenia się) można przeciwdziałać temu procesowi. Ruch i ćwiczenia mózgu, to pewnik. A co jeszcze? Odpowiedz Link
korynos-a Re: Tyle statystyka........ 23.11.08, 09:57 Przeczytalam, to co mnie czeka statystycznie i sie nawet nie zastanawiam jak moge zapobiec zblizajacej sie starosci. Ona po prostu przyjdzie. Mozna przeciwdzialac, tak jak napisalas Natlo. Ale starosc to proces nieuchronny i dopada ludzi w roznym wieku z roznymi skutkami. Sa to zmiany, ktore bardzo sie roznia od przytoczonej statystyki, tak jak rozni sa ludzie, zyjace w roznych srodowiskach. Nie wiem czy zwrocono uwage, ze ludzie mieszkajacy na wsiach szybciej sie starzeja. Porownajcie, jesli macie taka mozliwosc, kobiete, 60-65 latke ze wsi z rownolatka z wiekszego miasta. Nie bede pisac dlaczego, sami wiecie... Odpowiedz Link
marii51 Re: Tyle statystyka........ 23.11.08, 10:11 kochani-dusza..wnętrze-pozytywne -nastawienie-dobroc-nienudzenie sie,pomoc bliżnim.. uśmiech!!!!!!!!podawany rozdawany!! powodowany i zapodawany Odpowiedz Link
graga211 Re: Tyle statystyka........ 23.11.08, 13:01 @Natla, w okropny dołek mnie wpakowałaś.... Odpowiedz Link
natla Re: Tyle statystyka........ 23.11.08, 13:12 Ciebie?? To niemożliwe! Nie uwierzę. Myśle, ze dobrze coś sobie uzmysłowić, ale potem wywalić z pamieci i nie być biernym. Świat ciągle do nas należy, nie trzeba go sobie tylko bezmyślnie niszczyć. No! Odpowiedz Link
marii51 Re: ehhh pośpiech..i błąd... JA TU TU.... 23.11.08, 13:54 tu dopiero tu--jak wszyscy z tutejszego forumu!glowa do gory pod chmury.. "Mięśnie Stale zmniejsza się ich wytrzymałość oraz ogólna siła. Wydolność (mierzona tzw. pułapem tlenowym, czyli ilością tlenu pochłanianego przez organizm na minutę) wynosi ok. 80 proc. maksymalnego stanu. Skóra Wiotczeje, pojawiają się krzyżujące się zmarszczki na twarzy. Włosy U mężczyzn pojawia się nadmierne owłosienie na małżowinach uszu i w nosie, u kobiet - na brodzie. Przekwitanie Kobiety statystycznie przechodzą menopauzę (ostatnia miesiączka, koniec okresu rozrodczego) w 51. roku życia. Towarzyszą temu zaburzenia gospodarki hormonalnej (m.in. spadek poziomu estrogenu i progesteronu) powodujące dolegliwości, m.in.: uderzenia gorąca, kołatanie serca, nocne poty, bezsenność, migrenowe bóle głowy, niepokój, drażliwość, płaczliwość. U mężczyzn analogiczne zaburzenia hormonalne (spadek poziomu androgenów, m.in. testosteronu) określa się jako andropauzę. To proces znacznie bardziej rozwleczony w czasie, niż u kobiet. Jego objawami są m.in.: osłabienie organizmu, zaburzenia snu, zły nastrój i zmęczenie, problemy seksualne (zmniejszenie produkcji plemników, brak erekcji, spadek pożądania seksualnego), kłopoty z adaptacją społeczną. Odpowiedz Link
marii51 Re: ehhh pośpiech..i błąd... JA TU TU.... 23.11.08, 14:42 sorrki.... tytuł forum - ""pięćdziesięciolatki to my""))))))-tiak -wszyscy przecież to widać -słychać i czuć! o przeciez sa! też o wiele młodsi wcześniej mooooooocno ur.. ja tu nikogo nie spotkałam.. w zdrowym ciele zdrowy duch! Odpowiedz Link
dwa-filary Re: ehhh pośpiech..i błąd... JA TU TU.... 23.11.08, 14:48 Za starą się nie mam /dusza ponoć się nie starzeje/,umysłowo ogarniam bardzo dużo,tylko dlaczego ręce jakoś wolniej chodzą...przecież to jeszcze nie starość ?!?!?! Odpowiedz Link
marii51 Re: filarku dwa?;) 23.11.08, 14:57 chodzisz na rączkach?dobrze,,że wolniej bo ja wcale.. ja dawno nie potrafię Odpowiedz Link
wiga2008 Re: Tyle statystyka...... 23.11.08, 17:11 Najgorsza jest starość mentalna. I nie dotyczy tylko ludzi zaawansowanych wiekowo. Niektórzy są w młodym wieku starzy na własne życzenie. Mam kilka młodszych koleżanek i cholera mnie bierze, że widzą siebie jedynie jako matrony, nie potrafią gadać o niczym innym jak o zupkach i kupkach swoich wnucząt, albo cenie mięsa i promocjach w supermarketach. Ulubioną lekturą są ulotki reklamowe. Książka, kino, teatr to pojęcia już abstrakcyjne, a horyzonty zawężone do minimum. Odpowiedz Link
graga211 Re: Tyle statystyka...... 23.11.08, 17:21 No i od takich trzeba uciekać, uciekać jak najdalej! Odpowiedz Link
korynos-a Re: Do Dwa-Filary:) 23.11.08, 18:17 To masz podobnie jak ja z tymi raczkami...Glowa szybciej pracuje i raczki nie nadazaja...Wlasnie dzis pokaleczylam 4 palce, bo szybciej myslalam i rece nie nadazaly... Co sie martwisz dobrze, ze z glowa w porzadku i nie musisz udowadniac niczego np. stajac na rekach... Tak trzymaj, nie jest jeszcze zle z ta nasza staroscia Elu. Oby tak dalej... Odpowiedz Link
easy.mamajka Re: Do Dwa-Filary:) 23.11.08, 19:28 Zaczelam czytac artykul i odpuscilam.Nie mam ochoty sie dobijac.Wiadomo,czuje swoj wiek i jego konsekwencje ale nie zamierzam sie na tym koncentrowac.A wole minimalizowac niz wyolbrzymiac. Odpowiedz Link
easy.mamajka Re: ogolnie 23.11.08, 19:29 Jak zwykle zapomnialam zmienic tematu-przepraszam. Odpowiedz Link