Dodaj do ulubionych

Paradoksy życia

18.08.09, 08:51
Co dzieje się z człowiekiem i jego psychiką skoro każdy dzień życia próbuje
przebyć i traktuje go jakby to był dzień karnawału ?
To że nie samymi przyjemnościami żyjemy przecież wiemy , wystarczy sobie
pomyśleć o swoich rodzicach i dziadkach , przypomnieć ich opowiadania i trudy
z jakimi borykali się dawniej . Praca , często nie dająca satysfakcji ani
wynagrodzenia pieniężnego , kontrasty społeczeństwa widocznie a jednak w życiu
rodziny następowało scalenie powodujące zminimalizowanie się tych ujemnych
skutków . Dzień powszedni był dniem roboczym i z utęsknieniem czekano na
niedzielę, ale nie starano się jak dzisiaj każdy dzień tygodnia porównywać z
tym świątecznym dniem. W wielu wypadkach praca poprzez nowoczesne technologie
stała się mało uciążliwa a jednak wywiera coraz większy wpływ na psychikę
człowieka . Zaraz po pracy szukamy różnych zamulaczy czasu i staramy się na
tyle uatrakcyjnić dalszy dzień aby sprawiał jak największą frajdę . I czy da
się tak życ dalej
Nie wiem czy mam rację .... może moja teza jest bezpodstawna .
Obserwuj wątek
    • izis52 Re: Paradoksy życia 18.08.09, 09:33
      U kogo ten karnawał nieustający ? Pracując po kilkanaście godzin
      dziennie marzyłam jeszcze w ubiegłym roku o nic nie robieniu i
      sądziłam, że będę smakować życie. Właśnie... i póki co, po kilku
      miesiącach, gdy tak spaceruję, podróżuję, celebruję kawki, herbatki,
      imprezki wyciągam wnioski. Po pierwsze mam nieustajace wyrzuty
      sumienia, że leniuchuję, po drugie zajmowanie się tylko sobą nawet w
      niezłej oprawie jest okropnie nudne, po trzecie nie widzę większego
      sensu w takich całkowitych wakacjach, co mózg czynią mniej sprawnym.
      A wniosek sam się nasuwa; jedni rodzą się koniami pociągowymi i bez
      wozu giną, a inni rodzą się w niedzielę i chwalą sobie ławeczkę,
      fotelik itp. Tak więc jak skończy się remont biura jesienią wracam
      do roboty...
      • misia007 Re: Paradoksy życia 18.08.09, 13:15
        No właśnie u kogo ten karnawał, jakie rozrywki.Nawet siedząc w domu ma się
        określone obowiązki i zajęcia.Oczywiście sami je ustalamy i można jakiś miły
        akcencik wtrącić typu obiadek w knajpie, atrakcyjny zakup ale żeby zaraz
        karnawał.Siedzę w domu niby i ciągle jestem w niedoczasie.Nie mogę sobie
        pozwolić na długie wylegiwanie w łóżku bo żyję z zegarkiem w ręku.Nuda nie wiem
        co to,przyznam ze każdy dzień witam z radością a jeśli mi się uda "wykonać plan'
        to jeszcze kończę go z uczucie zadowoleniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka