misia007
31.08.09, 20:51
powinnam chyba raczej napisać w świadomości bo nie posądzam nikogo o
kombatanctwo ale w każdej rodzinie chyba o niej się pamięta.Mnie najbardziej
działa na wyobrażnię, 12 letni wujek Jaś, brat mamy.Wrócił do domu podczas
bombardowania po ukochanego królika i został z nim pod gruzami.Na zdjęciach
jest jasnowłosym chłopcem z prostą grzywką i trochę łobuzerskim
uśmiechem.Jest jeszcze dziadek, przystojny brunet około czterdziestki na
ostatnim zdjęciu.Zginął w Katyniu.Wspomnień mam więcej, dużo więcej i w tym
okresie wracają.