jedzoslaw 21.08.10, 22:42 Idąc za wątkiem Wajego zakładam Wątek i Radę Ocalenia Forowego. Forum nasze znalazło się nad przepaścią. Ludzie! Przywróćmy to forum do życia! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mort_subite Re: Wątek Ocalenia Forowego 22.08.10, 13:09 jedzoslaw napisał: > Idąc za wątkiem Wajego zakładam Wątek i Radę Ocalenia Forowego. > Forum nasze znalazło się nad przepaścią. Ludzie! Przywróćmy to forum do życia! Heh, obawiam się, że możesz zostać tej Rady przewodniczącym, skarbnikiem, protokolantem i zarazem jedynym członkiem... Forum nie znalazło się nad przepaścią, ono nad nią było już dawno, po czym - jak to było w starym dowcipie o socjalistycznej gospodarce - zrobiło duży krok naprzód. Nie da się apelami przywrócić go do życia, żeby żyło musi mieć relatywnie dużą grupę aktywnych użytkowników, a tych najzwyczajniej w świecie zabrakło i nie bardzo jest skąd ich wziąć. Część 'starych' userów w ogóle zniknęła w czeluściach internetu, część - w tym niżej podpisany - zagląda sporadycznie i nie bardzo odczuwa potrzebę uzewnętrzniania się. 'Stare ryby' stopniowo odpłynęły w mroczne tonie innych forów lub życia pozaforumowego, pomału, pomału wyciszając wszelkie przejawy aktywności, co najwyżej przenosząc te najważniejsze nawiązane tu kontakty na GG, czy innego fejsbuka oraz do outernetu. 'Nowy narybek' nie bardzo się pojawia, bo i po co, skoro mało się tu dzieje... Błędne koło. Trzeba się chyba po prostu pogodzić z tym, że takie forum ma swój czas wzrostu, okres świetności i wydłużony, powolny czas umierania. Jesteśmy aktualnie w zaawansowanym stadium tej ostatniej fazy. Tak z ręką na sercu - komu z nas NAPRAWDĘ brakuje tych - niegdyś stanowiących esencję forumowego żywota - codziennych dyskusji o dupie Maryni? Bo przecież to właśnie one tak naprawdę a nie kolejne odsłony takich samych w gruncie rzeczy wynurzeń pt.'jestem samotna/y co jest ze mną nie tak', stanowiły o jego specyfice. Wszyscy, którzy kiedyś tu dowcipkowali i snuli rozmaite rozważania mamy jakieś inne zajęcia, swoje powody, by nie wypisywać się tu, by te popołudniowe czy wieczorne godziny spędzać inaczej, niż przed ekranem kompa, wyświetlającego akurat tę stronę. Tamte czasy były miłe i można je wspominać z łezką w oku, ale była to aktywność, która musiała mieć swój czas i miejsce. Inny czas niż 'teraz', i inne miejsce niż 'tu'. Byłoby super zobaczyć, jak życie tu wraca - serio, naprawdę bym tego chciał. Ale nie mam złudzeń. PS. Jakby co, to zwalcie winę za powyższą pisaninę na ogólne zmęczenie i lekkiego kaca po długiej imprezie, zakończonej blisko trzygodzinną samochodową dyskusją o życiu. Odpowiedz Link
mojave777 Re: Wątek Ocalenia Forowego 23.08.10, 20:38 To może kogoś pobijemy? I foro będzie od razu lepiej działało? Hę? eM. ___ Ze wszystkich pięknych, bezlitosnych kłamstw, które powtarzają ludzie najokrutniejsze jest to zwane miłością Odpowiedz Link
mort_subite Re: Wątek Ocalenia Forowego 24.08.10, 22:55 Przemoc zanieczyszcza karmę. A brak dbałości o karmę może skończyć się nieszczęściem, np. reinkarnacją w postaci drugorzędnego powiatowego polityka PiS. Nie ma co ryzykować. Odpowiedz Link
obiekt.uporczywy Re: Wątek Ocalenia Forowego 24.08.10, 00:37 Taaaaa. W dawnych czasach licznik na tym forum bił jak gazomierz w zimę stulecia. Nagle ściana (gdzieś tak trochę przed 100.000), na przebicie tej magicznej liczby przyszło poczekać dużo dłużej niż się założycielka spodziewała. Generalnie fora tego typu są krótkodystansowe. Najpierw zadziwiają wielkością, a po kilku miesiącach zostaje flak. Odpowiedz Link
anula001 Re: Wątek Ocalenia Forowego 25.08.10, 11:24 czy sądzisz, że zakładając to forum spodziewałam się jakichś liczb? Och, uporczywości... Odpowiedz Link
mort_subite Ło Jezusie... 25.08.10, 12:52 Matka-Założycielka tu nawet zawitała na fali reanimacji forum Świat się kończy. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Ło Jezusie... 26.08.10, 23:07 coś się kończy, a coś zaczyna... niech nowe rybki zaszaleją...może i stare wyjdą czasem z czeluści Odpowiedz Link
mumuja Re: Wątek Ocalenia Forowego 31.08.10, 22:24 ja z sentymentu tu i właściwie to zupełnie odtwórczo, bo teraz mam inne problemy niż singlowskie, ale wciąż pamiętam, jak tu wrzało, i jak przez długie miesiące (lata?) była to pierwsza strona, na którą wchodziłam rano (a nawet w nocy, gdy nie mogłam spać). No, fajne lata i fajne wspomnienia, jak mówi wujek Mort Odpowiedz Link
iwona2727 Re: Wątek Ocalenia Forowego 31.08.10, 23:10 no coś w powietrzu chyba jest, że dawni bywalcy powracają tu znów --- jestem aniołem?? Odpowiedz Link
raknor Re: Wątek Ocalenia Forowego 06.09.10, 00:05 ta padaka forum to już trochę trwa, I nie można powiedzieć, ze kiedyś było o <niczym> - różnie było, ale często ciekawie szkoda, czasem zaglądam ale zazwyczaj tematy są nieruszane od kilku dni a nieraz dzień nie mieścił się na stronie tematów Odpowiedz Link
herezja Re: Wątek Ocalenia Forowego 08.09.10, 21:47 I wyłażą stare krokodyle, zeby powspominać jak to cudownie było jak były piękne i młode ;P Ale fakt, że fajnie było, jak rozmowy na forum miały nikły związek z jego nazwą - od smęcenia byli "samotni-dlaczego", czy jakoś tak. Frakcje trójmiejska, warszawska itp... "nie nie nie nie nie te czasy już nie powtórzą sie" Odpowiedz Link
mort_subite Re: Wątek Ocalenia Forowego 09.09.10, 11:47 Heh, chwilowo (?) akcja ujawniania się starych ramoli przystopowała Mort_ramol_w_średnim_wieku Odpowiedz Link
we.wzorki Re: Wątek Ocalenia Forowego 19.09.10, 14:07 o rety, to ja nad samą przepaść przyszłam! czyli tylko echo mnie powita... (trzeba było zostać singielką już rok temu! Odpowiedz Link
netsave Re: Wątek Ocalenia Forowego 14.05.11, 17:35 Nie jest tak źle , są nowi i ich trzeba zachęcić do dyskusji Odpowiedz Link