Dodaj do ulubionych

Od zawsze sama

06.11.04, 22:54
Hej! Pojawiam się pierwszy raz. Dlaczego sama? Nie wiem jest dużo powodów.
Ale sama jestem od zawsze, nigdy nikomu nie pozwoliłam się zbliżyć. Trochę
dokopało mi życie. Bardzo wcześnie zobaczyłam, że związek z drugą osobą to
nie tylko sama słodycz i postanowiłam, że ja nie pozwolę się skrzywdzić.
Słowa dotrzymałam i tym samym skrzywdziam się sama. Ale raczej mojej decyzji
nie żałuję... tylko czasami. Mam wielu znajomych, kilku sprawdzonych
przyjaciół ale nigdy kogoś naprawdę bliskiego. Chyba nie potrafię inaczej.
Czy można się tego nauczyć? Zmienić schematy zachowań tworzone przez lata?
Obserwuj wątek
    • anisua Re: Od zawsze sama 06.11.04, 22:58
      nie bedzie łatwo, ale co w naszym życiu jest łatwe?
      chyba musisz uwierzyc w siebie i w innych
      i zaufać....facetom
      a moze to kwestia tego , że nie trafiłas jeszcze na faceta dla siebie

      można....
      • zoi2 Re: Od zawsze sama 06.11.04, 23:09
        Myślę, że masz rację. Nie trafiłam. Chyba potrzebuję takiego co wróci oknem jak
        go drzwiami wyrzucę.
        • anisua Re: Od zawsze sama 06.11.04, 23:11
          zoi2 napisała:

          Chyba potrzebuję takiego co wróci oknem jak
          go drzwiami wyrzucę.

          tylko, że faceci tacy czasem niedomyślniwink))))
          • zoi2 Re: Od zawsze sama 06.11.04, 23:16
            Racja. W dodatku to ma być ta silna płeć, a oni się takiej drobnej kobietki
            boją. No cóż ponoć cierpliwość jest cnotą. Więc jestem cierpliwa i staram się
            pracować nad sobą.
            • itsnotme Re: Od zawsze sama 07.11.04, 00:01
              Chciałbym zauważyć, że w XXI wieku facetów wychowują kobietysuspicious
        • password01 Re: Od zawsze sama 07.11.04, 00:57
          zoi2 napisała:

          > Myślę, że masz rację. Nie trafiłam. Chyba potrzebuję takiego co wróci oknem jak
          >
          > go drzwiami wyrzucę.


          Na takiego to nie licz. Raczej nie znajdziesz.
        • camel_3d albo.. 07.11.04, 22:44
          albo do ktorego ty wrocisz oknem, jak cie drzwiami wyrzucismile))





          > Myślę, że masz rację. Nie trafiłam. Chyba potrzebuję takiego co wróci oknem
          jak
          >
          > go drzwiami wyrzucę.
        • larie Re: Od zawsze sama 08.02.05, 13:34
          hę, chyba każda z takich niepustych potrzebuje takiego. Kłopot w tym, ze nasza
          konsumpcyjność i wygodnictwo wypierają tę cudną cechę z organizmów męskich.
      • jumar1 Re: Od zawsze sama 06.11.04, 23:18
        kogel mogel jest cholernie łatwy!
        zawiazanie sznoruwek zeby sie nie potknąć jest łatwe.
        Jest wiele łatwych rzeczy...
    • jumar1 Re: Od zawsze sama 06.11.04, 23:00
      Szczerze Ci współczuje.W każdym widzieć oprawce,w myslach układac juz
      scenariusz co bedzie gdy...
      Wiesz....jesli nie chcesz podzielić losu zgorzkniałych kobiet,którym po latach
      młodości i wykorzystywania sił witalnych pozostaje dreptanie kostka brukowa na
      nabożenstwo otwórz sie na mężczyzn.Poluzuj troszke ten pancerz który szczelnie
      Cie oplata...daj ujrzeć w sobie kobiete,do kochania...
      Pzdr.
      • zoi2 Re: Od zawsze sama 06.11.04, 23:13
        Nawet sobie nie zdajesz sprawy jak wielkie postępy już zrobiłam! Już nie biję
        jak tylko ktoś się do mnie odezwię. Tylko jeśli chodzi o " nabożeństwo" to w
        moim przypadku mi nie grozi. Jestem wiedźma i jakbym spróbowała przekroczyć
        próg koścoła to mnie piorun zabije wink
    • password01 Re: Od zawsze sama 07.11.04, 00:55
      Co złego w tym widzsz. Takie życie. Skąd wiesz czy gdybyś nie była sama to było
      by Ci lepiej ?
    • anula001 Re: Od zawsze sama 07.11.04, 11:34
      mozna sie tego nauczyc, choc to ciezka, dlugotrwala nauka. Malymi kroczkami,
      zacznij od bliskich Ci osob, pokazuj emocje, mow do siebie czego pragniesz,
      jakie odczucia i emocje towarzysza Ci w danej sytuacji. czasem jak sie cos
      zwerbalizuje to zaczynamy w to wierzyc.. Nie rzucaj sie od razu na wielka wode,
      bo to zniecheca. Uwierz ze moze byc inaczej. Zycze Ci tego bardzo, pozdrawiam,
      Ania
    • sadiya Re: Od zawsze sama 07.11.04, 16:29
      witam serdecznie. temat jest mi znany. też nie potrafię się związać. mimo, że
      naprawdę chcę i potrzebuję tego. mam 24 lata, więc czuję się jak kosmitka. niby
      nie uroda jest najważniejsza; poza tym słyszę, że nie jestem wcale szkaradna,
      mało inteligentna, nudna, czy egoistyczna. sprawa jest prosta w swym
      skomlikowaniu: boję się! dorastałam od dziecka z brakiem poczucia
      bezpieczeństwa; akceptacji i miłości ojca. więc uciekam z sytuacji, gdy ktoś
      jest blisko. nie potrafię obronić się przed przekonaniem, że Mu się nie
      spodobam, gdy zobaczy mnie z bliska, taką, jaka jestem naprawdę. czyli bardzo
      niedoskonałą. co, ciekawe, nie wymagam tego od nikogo. walczę ze sobą od lat,
      ale to takie trudne...nie chcę tak żyć! ale mam już coraz mniej siły, by o
      siebie walczyć. myślę, że to jest możliwe, tj. zmiana schematów reagowania. bo
      one są wyuczone w wiekszości. więc można wyuczyć sie nowych. tylko pewnie nie
      samemu. nie wie, czy mi się uda. Tobie życzę tego z całego serca! Pamiętaj, że
      nie ma innej drogi...
      • itsnotme Re: Od zawsze sama 07.11.04, 16:49
        .nie chcę tak żyć!

        Chcieć, to móc. Więc dasz radęwink
      • anisua Re: Od zawsze sama 07.11.04, 20:27
        sadiya napisała:
        ...dorastałam od dziecka z brakiem poczucia bezpieczeństwa; akceptacji i
        miłości ojca....

        a ja od dziecka walczę z niesmiałościa , kompleksami,brakiem wiary w siebie
        nie jest łatwo, ale kto powiedział, że będzie?
        i chyba mi sie udajewink
        trzymam kciuki, pozdrawiam
        • sadiya Re: Od zawsze sama 07.11.04, 21:57
          gratulacje! tez jestem nieśmiała itd. i wiem,że trzeba walczyć. ale są dni, gdy
          nie masz ochoty, albo siły w to wierzyć.
        • sadiya Re: Od zawsze sama 07.11.04, 21:58
          jeszcze jedno : wielkie dzięki! ja też 3mam za Ciebie.
      • tableteczka Re: Od zawsze sama 11.02.05, 11:37
        U mnie tak samo jak u Ciebie Sadiya. Moglabym sie pod tym podpisac 4
        konczynami. Wieczne obawy, strach przed brakiem akceptacji, odrzuceniem zdrada
        itd. Mam wrazenie ze to wina tego ze w mojej rodzinie wszystkie zwiazki sa
        nieudane i ci ludzie wzajemnie rujnuja sobie zycie. Nie wierze zeby ze mna bylo
        inaczej ale potrzebuje bycia z kims. Tez jestem od zawsze sama, nawet nigdy sie
        nie calowalam. Kolezanki powoli wychodza za maz a ja nawet chlopaka nie mialam.
        Uchodze za o dziwo atrakcujna i mila kosmitke. Tworze taki dystans do siebie ze
        nawet nikt nie probuje zdobyc mojego zaufania.

        Moze sprobujemy zapoczatkowac wspolna terapie. Krok po kroku. Bedziemy sie
        razem wspierac i dzielic wrazeniami.
      • joe_joe Re: Od zawsze sama 19.02.05, 20:50
        rozumiem,co masz nam myśli.Mam 21 lat i też nie potrafię odnaleźć się w
        kontaktach z facetami,nie mówiąc o jakimś bliższym związku.Nie wierzę po
        prostu<ach,te moje komlexy..>że ktoś TAK PO PROSTU mógłby się mną
        zainteresować,choć jestem<moim zdaniem>fajną,lubiącą się bawić i chyba
        niebrzydką dziewczyną.Łapię się na tym,że czekam na kopa od faceta,na to,że
        mnie wyśmieje itd
    • rybka_a Re: Od zawsze sama 08.11.04, 19:17
      przeczytałam uważnie i mam ochotę zaprosić tu na forum swoją kumpelę, któa
      jest psychologiem, za pracą wyjechała do innego miasta, ale czasem spotykamy
      się,
      rozmowy z nią zawsze dawały mi siłę, pozwalały zdystansować się do tego świata,
      i serdecznie Was namawiam, żebyście sie nie wstydzili odwiedzić psychologa,
      który naprawdę może Wam pomóc
      ja też nieraz byłam w fatalnej sytuacji psychicznej, i gdyby nie jej wsparcie
      (nie chciałam obarczać swojej rodziny problemami) to może byłabym dziś
      zgorzkniałą narzekającą babą dobiegającą trzydziestki, ale tak nie jest, i duża
      w tym jej zasługa
      jestem całym sercem z Wami
    • larie Re: Od zawsze sama 08.02.05, 13:32
      wiesz co? jakbym czytała o sobie jakieś 4 miesiące temu. identyczne odczucia,
      uczucia, samopoczucia etc.....piszę pierwszy raz, od zawsze sama, życie mi
      dokopałao, nie pozwolę się skrzywdzić....mnóstwo znajomych i kilkoro
      sprawdzonych przyjaciół.
      zawsze wszystko (no niemal) mi się udawało, niby bez problemów, niby jak kot,
      co na 4 łapy spada, lubiana, zapraszana, ale to były pozory, póki człowiek
      dobrze się oszukiwał, to i nie było za ciężko, ale gdy przychodziły walentynki,
      święta Bożego Narodzenia, urodziny, czy 1 Listopada....................oj
      cięęęęęężko wtedy bywało.
      ale pod koniec wakacji przez przypadek zwyczajny poznałam kogoś. Jesteśmy
      razem, ale proces przestawienia się na te inne tory przebiega mi bardzo
      boleśnie. Krew się leje, wióry się sypią.........oj, czasem mi ręce opadają.
      Nie wiem jaka jesteś, ale im później zaczynasz związek tym trudniej podobno -
      patrząc na siebie to powiem bardzo trudno.
    • cafe_justysia No niestety z przymusu... 10.02.05, 20:02
      No ze mną to jest tak,że mam dość niską samoocenę i myślę,że zostałam singlem z
      przymusu bo wątpię by którykolwiek facet mógł się mną zainteresować sad Ale już
      się przyzwyczaiłam do tego i jest już lepiej(już nie smęcę przyjaciółkom o tym
      jaka to ja jestem nieciekawa smile)
    • maltaire wychowana na singla 19.02.05, 13:33
      Samotność daje mi poczucie bezpieczeństwa
      Boje sie mężczyzn, lubie ich gdy są moimi kumplami, lubie kiedy patrzą na mnie
      z zainteresowaniem, tyle ze zazwyczaj są dwa scenariusze... obiekt ktory mnie
      interesuje jest nieosiągalny, albo ci ktorzy sie mna interesują nie interesują
      mnie... Dobrze jesli sie na tym konczy, bo czasami jest ból i rozpacz.
      Tyle że od pewnego czasu jest mi bardzo dobrze samej... czuje sie bezpieczna i
      wolna... Nie wiem czy to dobrze, czy nie zamykam sie, ale boje sie ze ktos mnie
      znów zrani

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka