O mamo...

18.11.04, 18:31
...ale mi sie nie chce isc na spotkanie z kims kto ponad rok temu byl dla
mnie wazny, ale ja dla niego chyba nie...Teraz spotkanie na stopie
przyjacielskiej, ale i tak mi sie nie chce... Znacie to???
    • mort_subite Re: O mamo... 18.11.04, 19:13
      anula001 napisała:

      > ...ale mi sie nie chce isc na spotkanie z kims kto ponad rok temu byl dla
      > mnie wazny, ale ja dla niego chyba nie...Teraz spotkanie na stopie
      > przyjacielskiej, ale i tak mi sie nie chce...

      To nie idź. Serio. Po co masz się męczyć - stracisz czas, zapewne jakieś pieniądze, wkurzysz się... Założę się (obym był złym prorokiem), że będziesz potem wściekła - i na ex-ważny obiekt i na samą siebie. Po co? Życie samo w sobie przynosi wystarczająco dużo przykrości i nie ma sensu dokładać sobie ich jeszcze więcej.

      > Znacie to???

      Znamy. I staramy się ograniczać jak to tylko możliwe. Są sytuacje, gdy - z różnych względów "pozamerytorycznych" - trzeba się na takie spotkanie stawić. Od tego się wymigać bez szkody nie można. Ale jeśli mam do wyboru: bez sensu męczyć się z kimś albo np. zostać w domu, posłuchac muzyczki i napić się wina - zawsze wybieram drugie wyjście.

      Pozdrawiam.

      Morty - przelotem...
      • anula001 Re: O mamo... 18.11.04, 22:59
        veni, vidi, vici. Nie bylo zlewink))
        • pacio Re: O mamo... 18.11.04, 23:34
          w końcu przyprowadził kolegów smile
          • jumar1 Re: O mamo... 18.11.04, 23:37
            Gangbangsmile
          • anula001 Re: O mamo... 18.11.04, 23:53
            zwariowales? jakich kolegow??smile
            • pacio Re: O mamo... 18.11.04, 23:59
              bukake?smile
              • anula001 Re: O mamo... 19.11.04, 00:00
                co???
                • mort_subite Re: O mamo... 19.11.04, 00:25
                  anula001 napisała:

                  > co???

                  Podejrzewam, że nie chcesz wiedzieć...


                  PS. Młode beaujolais całkiem niezłe mamy... Jak na młode wino, oczywiście.
Pełna wersja