bida_z_nedza
16.08.05, 07:18
Hipotetyczna sytuacja, którą muszę przedyskutować.
Jest sobie facet - kawaler z odzysku (ma ślub i cywilny i kościelny). Po
rozwodzie albo po rostaniu z żoną (rozwód to kwestia czasu). Poznaje
wspaniałą dziewczynę (wolną - pannę), jednak ze względu na swoją przeszłość
uczucie zamiast wybuchnąć ewoluuje powoli. Pojawia się co raz większe
zaangażowanie uczuciowe. Jednak ta kobieta chciała by mieć normalny kościelny
ślub, oczekuje tego sakramentu. Związek z rozwodnikiem to wyklucza, a na
dodatek w ten sposób popełnia grzech códzołóstwa. Co dalej? Rozstanie? Czy ma
zrezygnować ze swoich oczekiwań? Czy w takim przypadku kiedyś to się nie
odezwie?
Acha, unieważnienie małżeństwa nie wchodzi w rachubę.