Dodaj do ulubionych

Sylwester dla odważnych

04.12.06, 21:52
Mieć odwagę uznać, że to zwykły panie dzień. Niedziela zresztą. Długo spać, iść na spacer przed siebie późnym popołudniem, a potem przyjść, zrobić gorącej kawy, otworzyć blaszane pudełko z cynamonowymi ciasteczkami, rzucić na łóżko albo fotel jakiś gruby tom, angielska XIX-wieczna powieść? Dorzucić czerwono-zielony pled w kratkę, puszysty i zatonąć całą noc w lekturze. Ewentualnie cichutka muzyka, ale żadne radio bawiące się w sylwestrowego dj-a. Coś instrumentalnego, "So" P.G. może. Nie oglądać nawet fajerwerków o północy. Uznać, że to idiotyczny zwyczaj, bo zwierzęta płoszą się - biegają później przez pierwszą godzinę Nowego Roku ogłupiałe psy. O 3. nad ranem powiedzieć sobie: Zdrowie! Dopić herbatę, otworzyć szeroko okno, założyć piżamę, iść spać.

Obserwuj wątek
    • zapalniczka Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 21:56
      to jest zwykly dzien... ale... no wlasnie ALE! smile
      • zoskaanka Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:01
        Zapałka! jak miło Cię widziećsmile
        • zapalniczka Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:02
          hej Zoska... Ciebie tez... kope lat tongue_out
          • zoskaanka Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:07
            zapalniczka napisała:

            > hej Zoska... Ciebie tez... kope lat tongue_out

            o kurde, aż tak ten czas leci???
            • zapalniczka Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:25
              leci leci... i zmarszczki sie robia ;P
      • anayake Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:02
        Nie, bez żadnego "ale" smile To jest MÓJ dzień, spędzę go tak jak chcę. Jakbym była sama na planecie. Rezygnuję z ofert klubów, znajomych (nie są mną), żadne Sylwestry w kinie, tv out @ radio. Nietypowo, zdaję sobie sprawę, ale już się cieszę, że tak będzie.
        • zapalniczka Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:05
          szanuje Twoj wybor i ani przez chwile moim celem nie bylo sprowadzanie Cie z tej drogi... tylko, ze smutno tak samemu...
          • anayake Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:10
            everything must change, tak planuję w barbórkę i nie jest mi smutno, zobaczyłam to, co opisałam i...dobrze jest (poszukam teraz w merlinie czegoś odpowiedniego do czytania smile blaszana puszka z ciastkami już jest. drobiazgi, z których można bardziej się cieszyć niż z Sylwestra na siłę. a dobre wino, które stoi na biurku już kilka miesięcy może czekało właśnie na taką okazję? dam mu szansę wink
            • zapalniczka Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:28
              wiec zycze udanego Sylwestra... kto wie moze to i dobry pomysl, ale perspektywa bycia tylko z bohaterami ksiazki troche mnie przygnebia... mimo wszystko baw sie szampansko smile
              • anayake Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:29
                dziękuję, w tych swoich planach zapomniałam o szampanie smile wniosek: będzie dobrze. zapomnę o bożym, strzelającym, cekinowym świecie.
                • lubie_zielony Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:46
                  miło czasem w pierwy dzień nowego roku nie czuć się wczorajszym jak zeszły
                  rok...
                  • lubie_zielony Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:48
                    w końcu to poczatek nie koniec się świetuje, oj, ja bym tu pooozmieniała.......
                    • anayake Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:50
                      godzina O:00 to koniec czy początek?
                      • lubie_zielony Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 23:00
                        no poczatek, ale tu się chyba wszystko ludziom pomieszało, bo to przeciez 1
                        stycznia jest najważniejszy, a po godzinie 00 to juz mało kto trzezwy zostaje,
                        a to przcież sylwester, wiec za punkt honoru, bywa i tak, że stawaine jest, jak
                        najwięcej wypic i jak najdłużej pociągnąc, co niestety nie idzie ze soba w
                        parze przeważnie...a jak nas rankeim czeka żalosny powrot do domu pociągiem,
                        wcześniej długi marsz pieszo na stacje, i przypomnienie sobie po drodze, że nie
                        mamy wystarczającej sumy pieniedzy na bilet...I przez glowe nam przelatuja
                        mysli o wyżebraniu od kogos brakujacej sumy...a kończy się błaganiem kasjerki,
                        która z ironicznym usmiechem mówie nam ile tu takich...i spanie prawie
                        nieprzytomne w brudnej osobówce, a po dotarciu do domu snucie sie jak
                        wczorajszy cień...ech...ja sie nie nadaje chyba na takie imprezy...
                        ranki przyjaźniejsze mi się wydają...wink
                  • anayake Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:50
                    jako mała dziewczynka stawałam sobie 1. stycznia w biały poranek w drzwiach balkonowych i pękałam ze śmiechu widząc jakieś pojedyncze przemykające spite na amen istoty ludzkie smile teraz więcej wyrozumiałości czuję, gapić się nie będę. pomysłu na ciekawe spędzenie 1 stycznia jeszcze nie mam, ale wiem, czego nie: na pewno nie dla symfoników wiedeńskich, czy jak im tam.
    • lubie_zielony Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:04
      o 3 spać? a czemu tak pózno? tożto jezcze się przykro czy smutno niechcacy
      zrobi? zeszlego sylwestra poszlam spać o 23 (pierwszy raz od zawsze prawie, bo
      jako dziecko tez sie jakos tam "czciło" ) i byłam mile zaskoczona, jak
      obudzilam się 1 stycznia, pierwszy raz od niepamietnych czasów wyspana, bez
      kaca i bolu glowy, w swietnym humorze, i pierwszy raz jak człowiek ten dzień
      przezyłam i z niego sobie prawdziwe święto zrobilamsmile
      • anayake Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:05
        smile dobra powieść wciąga, to dlatego. dobrze, 2.
        • lubie_zielony Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:08
          smile))
    • anayake Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 22:17
      nie mam jeszcze pomysłu na danie dla Ostatniego Człowieka na Planecie wink coś niekłopotliwego, co nie brudzi kartek, na pewno nie spaghetti i nic, co trzeba jeść używając pałeczek.
    • czarny.onyks Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 23:01

      Zastanawiałam się nad takim sylwestrem,
      ale to nie dla mnie.
      Dla mnie to specyficzny dzień, nie tylko dlatego, że kończy sie stary rok...

      Zastanawiam sie czy to odwaga spędzac go jak zwykły dzień?
      Wmawianie sobie, że tak, podoba mi sie tak spędzony dzień,
      choć w głebi duszy marzy nam sie zupełnie co innegowink
      A może to tchórzostwo?wink
      Może to okłamywanie samego siebie?

      Mnie się marzy niezwyczajny dzień...
      szaleństwo, ludzie, których lubie wokół
      a może jakis nieznajomywink?
      szampan lejący się w tę magiczną noc
      taniec aż do zatracenia
      życzenia szeptane..także na ucho wink

      Ale każdy z nas ma prawo wyborusmile
      Nie ważne jak, ważne, byśmy nie żałowali....
      • lubie_zielony Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 23:10
        odwaga? mnie się wydaje, że to jeden z przymusów kulturowych wmówionych nam,
        wystrczy przełamać, żeby zobaczyc, że nie taki diabeł straszny...
      • anayake Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 23:16
        Zwykły dzień? Chyba nie. Odcinasz się od świata. Głupie, ale najwięcej czasu na czytanie mam właśnie w dniach 24-31.XII. To tak jak nie wyobrażam sobie nie dostać książki na Gwiazdkę. Złożyłabym reklamację. Jest takie fajne haiku Basho:
        Koniec roku - Wszystkie kąty/Tego niestałego świata/Zamiecione. A Ty przystajesz, przysiadasz i sobie czytasz. Tym bardziej fajnie, że w autobusach, tramwajach nie umiem, potrzebuję ciszy, a koniec roku ją daje. Nie popadam w skrajność, że podsumowuję rok, choć można pewnie i tak, żadne medytacje, tygodniowe odosobnienia z powodu końca roku, ale bycie z samym sobą. Zapomnienie o świecie.
        Zauważ, że ten dzień nie będzie spędzony bylejak. Nie włączę tv, bo tak najłatwiej (włączam i tak rzadko), pójście na "jakąś" jakąkolwiek imprezę, bo tak trzeba też poniekąd jest pójściem po linii najmniejszego oporu.

        Racja. Każdy wybór jest dobry, byle własny. Nienarzucony.

        Mówisz "magiczna noc". Czy to nie złudzenie?
    • lubie_zielony Re: Sylwester dla odważnych 04.12.06, 23:49
      może powinien powstac wątek: alternatywne sposoby spedzania sylwestra?wink
      kiedys mnie korciło, aby załozyc taki wątek apropos alternatywnych sposobów
      zycia...ciekawe czy byłby jakis odzew...smile jaki znależć sposob na życie ja nie
      ma 2+2, zamiast upijania sie do nieprzytomnosci czy desperackiego uczeszczania
      na wieczorki dla samotnych...ale chyba słusznie że nie załozyłam(sama zaraz
      chyba zaczne na takie wieczorki uczeszczac...) wink
      • anayake Re: Sylwester dla odważnych 05.12.06, 00:25
        nieprawda! załóż, a ja napiszę post (lubię to słowo wink będzie mi raźniej, że jest więcej osób, które dostają bólu głowy w centrach handlowych (głośna muzyka, ew. przerażający widok malutkiego dziecka w wielkim wózku na zakupy)
        itd.
        • lubie_zielony Re: Sylwester dla odważnych 05.12.06, 02:41
          okiwink
    • fleshless eee tam 05.12.06, 10:30
      jak kto woli, jak se ktoś woli pójść na balange i se poszaleć to idzie, a jak
      woli zostać w chacie to se może zostać w chacie...

      nie rozumiem co to ma wspólnego z odwagą ;PP
      • anayake chodzi o nastrój 05.12.06, 10:58
        fleshless zostawiony sam sobie pewnie utonie w oglądaniu tv wink
        • fleshless Re: chodzi o nastrój 05.12.06, 11:06
          no dobrze,
          ale każdy se może wybrać nastrój jaki se woli, no nie?

          czy musi być tylko po mojemu? ;>


          > fleshless zostawiony sam sobie pewnie utonie w oglądaniu tv

          nie wiem z czego ma wynikać taki wniosek ;PP
          • anayake :-P 05.12.06, 11:09
            z niczego
            chodzi o świadomy wybór, robię tak, bo tak chcę i cieszę się z tego i jeszcze potrafię to zaplanować wcześniej tongue_out ciasteczka np. przytargałam wczoraj wink

            Jak będziesz spędzał Sylwestra?
            • fleshless Re: :-P 05.12.06, 11:23
              anayake napisała:

              > z niczego
              > chodzi o świadomy wybór, robię tak, bo tak chcę i cieszę się z tego i jeszcze
              p
              > otrafię to zaplanować wcześniej tongue_out ciasteczka np. przytargałam wczoraj wink
              >
              > Jak będziesz spędzał Sylwestra?


              No a czy ja Ci tego bronię? Czy ja mówie, że to źle? ;P
              Ja tylko twierdzę, że każdy sobie określa jak jest lepiej dla niego ;P

              A ja jeszcze nie wiem, może też przy ciachach w domu, albo na jakiejś balandze,
              albo będę spał... nie wiem jeszcze ;]
            • aga_rudes Re: :-P 09.12.06, 16:47
              popieram,popieram,popieram
          • miriam1336 Re: chodzi o nastrój 14.12.06, 16:01
            a ja juz sobie kupilam ksiazke na ten wieczor,
            a na nastroj plytke z muza,
            moze dokupie jeszcze jedna wink
    • singielka_1976 Re: Sylwester dla odważnych 13.12.06, 20:01
      I tak zapewne będzie wyglądał mój Sylwester AD 2006.
      • jujuch Re: Sylwester dla odważnych 18.12.06, 17:28
        proponuje jeszcze pod ten kraciasty pled zabrac ze soba cos do zabawy wink
        a ja sie nachlasp nacpam wyzygam i osram i obudze sie jak młody bog
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka