Dodaj do ulubionych

Pomóżcie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 12:07
Kredyt Bank nie odpowada na moje pismo, blisko tzry lata, naliczaja odsetki
karne a teraz każą mi je spłacić czy jest instytucja która pomoże mi w walce
z bankiem. Zrozpaczona
Obserwuj wątek
    • franzmaurer Re: Pomóżcie 21.07.05, 12:20
      Kliknij www.zbp.pl i potem "Prawo" - znajdziesz tam namiary Arbitra
      Bankowego
      • Gość: Iwona Re: Pomóżcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 12:23
        wielkie dzieki zaczynam działać bo to wielkie sumy
        • nefer1 Re: Pomóżcie 22.07.05, 18:21
          a może bank nie otrzymał Twojego pisma albo otrzymał, odpowiedział i Ty nie
          dostałaś pisma. Miesiąc po wysyłce jak nie miałaś odp trzeba było zadzwonić do
          banku. W końcu można do kazdego banku zadzwonić. A żeby po trzech latach miec
          pretensje o naliczanie karnych? To znaczy, że przez 3 lata nie spłacałaś
          kredytu? Poza tym jeśli w umowie nie ma mowy o restrukturyzacji to bank nie
          musi zgadzać się na zmianę umowy.
          • Gość: Iwona Re: Pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 21:28
            Telefony były, czesto, kazali po prostu czekać,to był limit kredytowy,ale dzieki
            • Gość: gość Re: Pomóżcie IP: *.man.ats.pl 25.07.05, 08:17
              ja mam to samo z kredyt bankiem wogóle nie odpowiadają na żadne pisma , a
              telefonów to nie zlicze ile wykonałam do nich , za każdym razem odpowiadają
              żeby czekać ale ile można, a potem naliczają duże odsetki. co to za bank? aby
              tak pogrywać z klientem.
              a z dyrektorem banku to wcale nie można się spotkać . i co czekać az nalicza
              odsetki, chyba bank na to liczy.
              Iwona jak coś załatwisz u jaśnie pani arbiter to dajznać, życze powodzenia,
              może Tobie się uda.
              • Gość: Iwona Re: Pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 12:15
                Jestem po rozmowie z działem windykacji ale pismo inne niż umowa ugoda czyli
                nadal nic. Terz to juz musze z arbiterem bo myslałam, że w końcu bedzie dobrze
                odezwe sie
                • Gość: Ja podobnie Re: Pomóżcie IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 16:51
                  Te ten Kredyt Bank. To był naprawdę ciężki wypadek. Wiem, że bank może mieć to
                  gdzieś i przyjmuję to z pokorą. 11 kwietnia wylądowałem w szpitalu. 16 kwietnia
                  kończyła mi się umowa na kredyt w ror. Pracowałem kiedyś na dwa etaty, ale się
                  urwało i w ostatnim roku nie wpływały tam za duże kwoty, ale różne zasilenia
                  konta i odsetki regulowałem na bieżąco. Zapomniałem, a sądziłem, że uprzedzą, że
                  termin upływa. Tak zrobił mi Pekao SA. Kiedy leżałem w szpitalu (dwie operacje)
                  wypowiedzieli mu umowę. Kiedy wyszedłem, leżała już korespondencja z
                  wypowiedzeniem. O kulach "pobiegłem" do banku. 31 maja złożyłem wniosek o
                  restrukturyzację (9 tys. zł). Czekam, na odpowiedź, czekam, czekam. Po miesiącu
                  idę. Pytam. "Odmowny" bo się spóźiłem nawet z wnioskiem - po 45 dniach nie już
                  automatycznie prawa do restrukturyzacji. Ale Uwaga. Pani (miłą) źle obliczyła.
                  Wg. niej umowa skończyła się 15 kwietnia, 31 maja to 46 dzień. Dzieki ci Boże,
                  znajduję cudem swoją umowę - jak byk - 16 kwietnia. Złożyłem dokładnie 45 dnia.
                  Sprawę rozpatrzy jescze raz Pani dyrektor. Czekam trzeci tydzień. Razem już
                  ponad dwa miesiące. Aha i byli bardzo zdziwieni jak ewentualnej odmowy zażądałem
                  w formie pisemnej, na złożony przeze mnie wniosek.

                  PS. Trzy lata nie mam zamiaru oczywiście czekać, no i oczywiście co tylko mam
                  gotówki po 100, 200 zł, a nawet 50 zł wpłacam cały czas.



                • Gość: gość Re: Pomóżcie IP: *.man.ats.pl 05.08.05, 09:22
                  a może tak wszyscy się zbierzemy i opiszemy tych z BK w gazecie, bo w jedności
                  siła. nie można tak sobie pogrywać z ludżmi
                  Iwona jakby co to dzwoń do Związku Banku w W-wie.i opowiedz wszystko a nawet
                  skarge napisz oni mają PRAWO odpowiedzieć na pismo.
                  • Gość: JA też Re: Pomóżcie IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 09:35
                    Jest jeszcz cos czego się podobno boją - to Nazdór Bankowy. Tma tez przyjmują
                    slargi. Ja tam do nich na razie nic nie mam, ale jak się dowiem, że mnie gdzieś
                    umieścili na czarnej liście marnych ich los. Nie odpuszczę jak buldog. A na tyle
                    ile mogłem (zdrwie) zadbałem o wszytsko. Natychmiast, wraz z wnioskiem o
                    restrukturyzacje podałem nowy adres (akurat się przeprowadziłem i to z miasta do
                    miasta) oraz nowy telefon. O kulach złożyłem trzy wizyty. Bez odpowiedzi.
                    Aha i jeszcze wypowiedzenie przysłałi mi niepoleconą pocztą.
                    • Gość: gość Re: Pomóżcie IP: *.man.ats.pl 05.08.05, 12:01
                      a to ciekawe, jak i co im pokażesz, chyba nie zdajesz sobie sprawy jak ciężko
                      coś "wywalczyć' z bankiem, oni mają armie prawników na których zwykli ciułacze
                      płacą i to słono. oni puszczają z torbami bo takie prawo.
                      Ale powodzenia.
                      Ja na sądy z nimi nie mam ani zdrowia, ani pieniędzy.
                      • Gość: Ja też Re: Pomóżcie IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 12:42
                        Ja na sądy z nimi nie mam ani zdrowia, ani pieniędzy.

                        A kto tu mówi o sądach. Wystarczy kartka papieru i znaczki na polecony. Skragi
                        można pisać wszędzie - jak mówiłem nadzór bankowy, UOKiK, lokalne federacje
                        konsumentów. Żądać wyjaśnień, skarżyć się na opieszałość, złe traktowanie, brak
                        chęci do porozumienia. Tylko to mam zamiar robić. To ja jestem dłużnikiem, ja
                        zawiniłem, ale chcę polubwnie rozwiążać problem co mi się utrudnia i nie jestem
                        na straconej pozycji. Każda instytucja publiczna MUSI odpowiedzieć w ciągu 31
                        dni na każdy nawet twój najgłupszy nawet list, a administracja samorządowa i
                        rządowa to chyba nawet 14 lub 21 dni. Nawet nie wiecie ile mozna wskórać takim
                        pisaniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka