bkkc
26.05.10, 12:45
Moja ex wyprowadza się za granicę i chce zabrać nasze dziecko (7
lat). Wyprowadza się do poznanego niedługo po rozwodzie (jak
utrzymuje) faceta, który mieszka w innym kaju.Od rozwodu minął
niecały rok.
Zgodziłem się na rozwód bez orzekania o winie pomimo, ze rozpad
związku nastapił przez jej postawę. Nie pracowała i nigdy nie
chciała pracować. Praktycznie nie zajmowała się domem ani dzieckiem.
Interesowały ją tylko pieniądze.
Nie mieszkamy razem. Oboje mamy prawo do opieki nad dzieckiem.Po
rozwodzie pracowała dorywczo, aktualnie zyje z moich alimentów i
tego co daje jej aktualny partner.Dziecku nie powiedziała jakie ma
plany. Powiedziała, ze zabiera je na wakacje, a co do reszty to mami
je opwieściami, że dostanie zwierzaka, ładne zabawki i bedzie miala
rodzeństwo (dziecko obecnego partnera)i basen w ogródku przed domem.
O tym że od wrzesnia pójdzie do zagranicznej szkoły dowie się
dopiero po wakacjach.
Ex sama nie chciała miec drugiego dziecka, ja chciałem (za mało
zarabiałem na jej potrzeby!), co też było powodem rozpadu związku.
Po rozwodzie mamy równe prawo do opieki, zabierałem ją na rózne
wyjazdy, uczyłem, chodziłem z nim do dentysty i fryzjera itp..matki
nie interesowało nic.
Aktualnie osswiadczyła mi , ze zabiera je na stałe. Że bedzie
mieszkała z tym męzczyzną i jego dzieckiem. Powiedziała, że jesli
chcę się widywac z dzieckiem to moge przyjeżdzac do nich na co drugi
weekend i spędzać z nim czas u nich.Nie bedzie przyjezdzało do
Polski. Nie chce słyszec o obniżeniu alimentów w związku z ta
sytuacją i dodatkowo chce zatyrzmac mieszkanie.
Powiedzcie, czy mam jakąś szanse, żeby nie pozwolic jej zabrać
mojego dziecka tak daleko. Nasz kontakt byłby nierealny i generalnie
ich wyjazd równą się temu, że strace dziecko na zawsze ..i będę
tylko płacił alimenty. DZiecko w tym wieku mamione prezencikami i
ubraniami nie rozumie jak jest manipulowane przez matkę. Jej partner
jest dobrze sytuowany i dopiero kiedy go poznała zaczęła mamic
dziecko pieniędzmi i "interesować się" nim.
Proszę o poważne wypowiedzi, oceniać czyjeś zycie widząc tylko co w
tym niewielkim poście jest bardzo prosto. Nie chcę stracić swojego
dzicka.
Co robic?