errormix
23.12.11, 13:57
Tak to już jest na świecie, że wszystko mija. Bo nasze życie składa się z etapów. Po przejściu każdego z nich człowiek przystaje, ogląda się za siebie, drapie po głowie i zastanawia się co zrobił dobrze, co źle i snuje marzenia co będzie później.
Ja też miałem marzenie. Nie było jakieś wyjątkowe, specjalne. Chciałem mieć tylko kochającą się rodzinę, dzieci i miejsce, gdzie zawsze ktoś by na mnie czekał. Nie wiedziałem, że to aż tak wiele.
Trafiłem tutaj w najgorszym momencie mojego życia, gdy okazało się, że moje marzenia nijak się miały do rzeczywistości. Gdy pisałem na tym forum swojego pierwszego posta nic nie miało sensu, nic się nie liczyło. No, może tylko to, by mi się papierosy nie skończyły i by następny dzień przyszedł jak najpóźniej. Najlepiej wcale.
Ale człowiek bez marzeń jest nikim. A ja nie chcę być nikim. Ja nadal chcę, by to moje szczeniackie marzenie sprzed wielu, wielu lat mi się spełniło. Bym na starość mógł spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie: „Zrobiłem wszystko, by moje marzenie się spełniło”. Tak jak swego czasu mówiłem do tego samego lustra: „Zrobiłem wszystko, by uratować moje małżeństwo”.
To mój ostatni post na tym forum w takiej formie.
Na pewno jednak będę od czasu do czasu dawał znaki że żyję, nadal będę was regularnie czytał i wycinał, gdy za bardzo poniosą was emocje. Ale już z „drugiego rzędu”. Mam też nadzieję, że kiedyś pojawię się, by powiedzieć wszystkim, że spełniło się moje marzenie.
Teraz doszedłem jednak do etapu, kiedy właściwie nie mam już nic nowego do powiedzenia, bo na każdy nowy post czy wątek, które się tutaj pojawiają, ja już kiedyś w taki czy inny sposób odpowiedziałem. A w dniu kiedy częściej chce się wklejać linki do swoich archiwalnych postów niż pisać nowe, to chyba taka moja granica.
Idę więc spełniać moje marzenie. A z okazji świąt życzę wam z całego serca, byście nigdy nikomu nie pozwolili odebrać swoich marzeń.
Dziękuję wam wszystkim.
A.S.