Dodaj do ulubionych

rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciacha ;)

04.09.12, 21:43
Muszę się podzielić taką obserwacją Kochane z Wami. Byłam dziś , oczywiście na ostatnią chwilę, kupić dzieciom buty na zajęcia sportowe, a w centrum handlowym pełno różnych par.
I kurde jak one to robią te baby??? Brzydkie co niektóre jak cholera, a przy nich facet jak z obrazka i do tego RODZINNIE ZAANGAŻOWANY.
No i tak myślę, że albo ja już świat źle widzę i mi się na oczy rzuciło?
Czy też może to z zawiści, że one mają, a ja nie?
Może trzeba się zaniedbać, to się ktoś zlituje? wink


Obserwuj wątek
    • kwiaty_zla Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 04.09.12, 21:47
      kobieta306 napisała:


      > Czy też może to z zawiści, że one mają, a ja nie?
      > Może trzeba się zaniedbać, to się ktoś zlituje? wink

      Będę brutalna: seks pięć razy dziennie, i trzy razy oral.
      I włala! Związek doskonały!

      K.
      • jagienka_2 Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 04.09.12, 21:50
        I tak codziennie? A nie zedrze się od tego? wink
        • kwiaty_zla Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 04.09.12, 21:52
          jagienka_2 napisała:

          > I tak codziennie? A nie zedrze się od tego? wink

          Ludowa przyśpiewka:

          Pobili sie dwaj górale o rudą pisię,
          hej górale, rzućta kije,
          przecież ona się nie zmydli ani nie zmyje.

          K.
          • jagienka_2 Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 04.09.12, 21:55
            Ona to wiem, ale pytałam o onego, czy się nie zedrze po takiej eksploatacji.
            • kwiaty_zla Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 04.09.12, 21:57
              jagienka_2 napisała:

              > Ona to wiem, ale pytałam o onego, czy się nie zedrze po takiej eksploatacji.

              Zapytam byłego czy się ściera...

              K.
              • kwiaty_zla Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 04.09.12, 21:58
                kwiaty_zla napisała:

                > jagienka_2 napisała:
                >
                > > Ona to wiem, ale pytałam o onego, czy się nie zedrze po takiej eksploatac
                > ji.
                >
                > Zapytam byłego czy się ściera...
                >
                > K.

                Mam! Mam! Farba odporna na ścieranie pomoże! big_grin
                K.
                • jagienka_2 Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 04.09.12, 22:04
                  Jeśli masz pytać pana od Zenobii, to już wolę żyć w nieświadomości.
              • malgolkab Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 12:18
                kwiaty_zla napisała:

                > jagienka_2 napisała:
                >
                > > Ona to wiem, ale pytałam o onego, czy się nie zedrze po takiej eksploatac
                > ji.
                >
                > Zapytam byłego czy się ściera...
                >
                A co cie obchodzi ile razy dziennie były seks uprawia? Daj sobie spokój, dziewczyny, bo nigdy nie dojdziesz do siebie...
            • piotr-wwa Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 10.01.13, 10:18
              Nie zdziera się - jak tylko temperament powoduje, że dyga, to i ptak wytrzyma.
      • satoja Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 04.09.12, 21:53
        nieprawda tongue_out znajoma tak z mężem maiła i co z tego, na wakacje z dzieciakami zawsze sama, mąż sprawy domowe ma w nosie, a mimo maksymalnie gorącego łóżka i tak ją zdradził bo "chciał przeżyć coś czystego i uczuciowego" big_grinbig_grin
        • kwiaty_zla Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 04.09.12, 21:56
          satoja napisała:

          > nieprawda tongue_out znajoma tak z mężem maiła i co z tego, na wakacje z dzieciakami z
          > awsze sama, mąż sprawy domowe ma w nosie, a mimo maksymalnie gorącego łóżka i
          > tak ją zdradził bo "chciał przeżyć coś czystego i uczuciowego" big_grinbig_grin

          No i masz. To ja już nie wiem. To może pięć razy dziennie przy świecach i romantycznie, a oral na chybcika w przebieralni w markecie dla emocji?

          K.
          pesymistka dziś
          • satoja Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 04.09.12, 22:04
            chybaś głodna, że tak ciągle o chlebie nawijasz tongue_out


            generalnie bym nie przeceniała "obrazków" z ulicy. znam pana który przystojnym zaangażowanym ojcem jest, z żoną wszędzie chodzi gdzie żona każe, a od 6 lat ma kochankę. gdyby nie był tchórzem życiowym to by się rozwiódł, ale woli trzymać się stabilnej żony która majątku pilnuje, niż iść do labilnej kochanki i dokładać do jej dzieci.
            na obrazku z żoną na pewno wyglądają idealnie big_grin

            ale potwierdzam, że są wyjątki, choćby mój sąsiad przesympatyczny 30latek zakochany w żonce i dzieciaku.
      • mayenna Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 04.09.12, 22:55
        Obstawiam raczej, ze seks jest 'w nagrodę'. A oral to on ma jak skarpetki na podłodze zostawi i żona cały dzień gada...
    • zegnaj_kotku Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 04.09.12, 22:05
      kobieta306 jak Ci to pomoże poczuć się lepiej to możesz sobie mówić, że ONI napewno JE zdradzają wink))
      A tak bardziej serio no to ja moze jestem naiwan ale jeszcze wierzę, ze są udane małżeństwa, zaangazowani rodzinnie faceci, kochajace żony etc. A, że akurat nam się trafiły "plewy" cóż taki los... wink
      • kobieta306 Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 04.09.12, 22:16
        to, że trawa u sąsiada bardziej zielona, to wiadomo powszechnie wink

        ale nawet w pracy miałam taki przypadek, że ona szara mysz, a on jak Banderas w najlepszych latach.

        Jak fajna babka leci na starego brzydala, to wszyscy mówią, że dla kasy. A jak na odwrót? To na co leci facet? Na intelekt może wink

      • pomichal Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 00:35
        zegnaj_kotku napisała: możesz sobie mówić, że ONI na pewno JE zdradzają wink))

        Ale przecież to jest w zdecydowanej większości przypadków pewność. Większość mężczyzn ma jakieś skoki w bok. Częściej, rzadziej, niekiedy jednorazowo, ale mają. Nie jest to groźne, jeśli nie przechodzi w romans - a najczęściej nie przechodzi.
        Tak było od zarania. Mężczyzna jechał na wojnę, gwałcił niewiasty, a potem wracał żonie łupy u stóp złożyć. Żona panicza, gdy miała migrenę, wysyłała Jana, żeby paniczowi zdrową i czystą dziewkę z czworaków przyprowadził. Jaskiniowiec, gdy wracał z udanego polowania, nadwyżkę jedzenia kazał matce swoich dzieci zanieść do kochanki. Arab to w ogóle może sobie bzykać, co chce, a żona nawet włosów (w skrajnych przypadkach niczego) innemu nie może pokazać. Itd.
        Proszę się na mnie nie oburzać, bo ja tylko jestem posłańcem takiej nowiny i nie ja to wymyśliłem. Więc wszystkie pretensje do... nie wiem, kogo... natury, a może do Ewy, która spowodowała, że Adam stracił boską równowagę? Nie ma też sensu przekonywanie mnie, bo żadne zaklęcia nie pomogą - zbyt wielu mam kolegów i znajomych i zbyt wielu czcigodnych mężów widziałem w sytuacjach oczywistych.

        • mayenna Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 08:12
          pomichal napisał(a):

          Więc wszystkie pretensje do... nie wiem, kogo... natury, a
          > może do Ewy, która spowodowała, że Adam stracił boską równowagę? Nie ma też se
          > nsu przekonywanie mnie, bo żadne zaklęcia nie pomogą - zbyt wielu mam kolegów i
          > znajomych i zbyt wielu czcigodnych mężów widziałem w sytuacjach oczywistych.

          Pięknie. Pretensje do Ewy, ale nie broń boże do biednego misia, co go natura na pokuszenie wodzi, a kultura przyzwala.
          Wiesz, jak juz to po męsku było by wziąć na klatę i powiedzieć uczciwie, że to moja wina, natura czy charakter, a nie zwalać jak zwykle na kobiety. Żałosne i zabawne stanowisko.
          • pomichal Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 10:13
            mayenna napisała:

            > Wiesz, jak juz to po męsku było by wziąć na klatę i powiedzieć uczciwie, że to
            > moja wina, natura czy charakter, a nie zwalać jak zwykle na kobiety. Żałosne i
            > zabawne stanowisko.

            O Boże, przecież ja nie piszę o sobie, na nikogo nie zwalam. Piszę ogólnie, o pewnym zjawisku, które niewątpliwie jest zauważalne(rzecz jasna są wyjątki). A że wspomniałem o Adamie i Ewie? Przecież trochę z przymrożeniem oka. Ale z drugiej strony przecież to mądre księgi.
            • mayenna Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 10:53
              Ja też nie o Tobie piszęsmile
              • pomichal Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 11:08
                A to proszę zgłaszać pretensje do twórców mądrej księgi, gdzie to zostało bardzo szczegółowo i jednoznacznie opisane - własnie o "pokuszeniu" (wiadomo kogo przez kogo), grzechu pierworodnym, który jest "wpisany" w człowieka i jest tez bezpośrednią przyczyną a także usprawiedliwieniem jego ziemskiego losu. Przecież gdyby Ewa nie kusiła Adama, a Adam nie dał się skusić, żyliby sobie szczęśliwie w raju u boku Boga - no tyle że chyba bez różnych przyjemności typu orgazmy. Coś za coś smile
                • mayenna Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 11:19
                  Ile masz lat?
                  Bo tak mi to traci rozmowami, jakie prowadzę z 15- latkiemsmile
                  Bez obrazy, ale człowiek to nie tylko biologia, ale też psychika. Ona tez ewoluuje. Mózg i wola też podlegaj ewolucji. Dlatego móżdżek nie jest największa częścią mózgu. Dodam do tego jeszcze charakter, który trzeba ćwiczyć, praktykować cnoty, kształtować siebiesmile A nie hołdować postawie: jakim mnie Panie Boże stworzyłeś, takim mnie masz, nie mówiąc o zrzucaniu wszystkiego na baby.
                  Poczytaj dokładniej Księgę Rodzaju o nie znasz tej przypowieści za dokładniesmile
                  • pomichal Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 11:27
                    Za dużo mam lat sad
                    Ja niczemu nie hołduje. Staram się w uproszczeniu z konieczności przedstawić jakąś koncepcję na wyjaśnienie różnych zjawisk bez wątpienia występujących.
                    I nie twierdze, że nie trzeba używać mózgu czy ćwiczyć charakteru. Nie piszę, żeby coś czy kogoś usprawiedliwiać.
                    Masz inna koncepcję, to śmiało.
                    To jak to było z tym Adamem i Ewą? wink


                    • kobieta306 Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 11:31
                      to jest tak jak z efektem jojo podczas odchudzania. Też można wyjaśnić piewrwotnymi zachowaniami naszych praprzodkow. Kiedyś jak upolowali mamuta, to jedli, jedli na zapas, bo później pół roku żarcia nie było i żyli z zapasów własnego tłuszczu i korzonków. Mimo, że już mamutów nie jadamy, to organizm nadal jest tak zaprogramowany częściowo jeszcze. Bo te tysiące lat, to jest sekunda w wieczności. To może i z tym zdradzaniem też tak jest wink
                      • pomichal Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 11:36
                        smile
                        Jojo nie pasuje ani trochę smile
                        Nie da się najeść na zapas, wyspać na zapas
                    • mayenna Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 11:35
                      pomichal napisał(a):


                      > Masz inna koncepcję, to śmiało.
                      > To jak to było z tym Adamem i Ewą? wink
                      Ksiegę Rodzaju sobie sam przeczytasz, a moja koncepcja jest taka: Gdziekolwiek była ona, tam był raj smile
                      • pomichal Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 11:38
                        OK, poczytam. Ale w takim razie po co ta dyskusja? smile
                        A koncepcja Twoja super smile I mieści się idealnie w mojej
                        • mayenna Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 11:55
                          Dyskusja po to, żeby nie zaśniedzieć, chociażbysmile
                          Skoro koncepcja Ci pasuje, to pora przejść do wątku ogłoszeniowo - matrymonialnego i napisać kilka privów, żeby nam się ta dyskusja nie zmarnowała i wynikło z niej coś konstruktywnegosmile
                          • pomichal Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 12:19
                            Pomyślę nad tym smile
                            • mayenna Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 12:27
                              pomichal napisał(a):

                              > Pomyślę nad tym smile
                              Tynie myśl, tylko działajsmile
                    • mayenna Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 11:38
                      A koncepcja moim zdaniem mało trafna. Trochę to tak jakby usprawiedliwiać inne zachowania, które są potępiane. Jesteśmy jacy jesteśmy, a pewnych rzeczy sie po prostu nie robi w imię wyższych zasad, wartości. Albo sie te zasady ma, albo się romansuje na boku.
                      • pomichal Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 12:18
                        mayenna napisała: esteśmy jacy jesteśmy, a pewnych rzeczy sie po prostu nie robi w imię wyższych zasad, wartości. Albo sie te zasady ma, albo się romansuje na boku.

                        O Jezu. Czy ja to usprawiedliwiam lub pochwalam?
                        Całe to forum (i nie tylko) świadczy dobitnie, że chociaż - "pewnych rzeczy sie po prostu nie robi w imię wyższych zasad, wartości" to jednak ludzie nagminnie to robią. Więc myślę, czemu tak się dzieje.
                        A że w człowieku tzw. "rozum" walczy z "naturą" i biologią to oczywiste
                        Czy ty nie dajesz rady rozmawiać na jakimś wyższym stopniu ogólności?
                        • mayenna Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 12:31
                          pomichal napisał(a):


                          > Czy ty nie dajesz rady rozmawiać na jakimś wyższym stopniu ogólności?
                          Róznie z tym bywa. Zależy od tematu. Ten jest dla mie średnio interesujący. Omawialiśmy tu przyczyny zdrad i odpowiedzi jest więcej, tych na ogólnym poziomie też. Choćby taka, ze niedobrani sa, ze coś w zwiazku szwankuje, ze nie dostaje się w zwiazku tego co jest konieczne, że nowość i zmęczenie rutyną...Wyliczać dalej?smile
                          Jeszcze jedno: podobno kobiety zdradzają równie często, ale się do tego nie przyznają nawet w anonimowych ankietachsmile)
                          • pomichal Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 13:23
                            Ale to, co wymieniłaś, może jest w jakimś sensie tylko pochodną głównego powodu. Bo jakie zmęczenie, znudzenie, brak satysfakcji? Czemu ktoś miałby tego szukać? Przecież ma rozum, standardy, powinien dbać o rodzinę itp. A jednak szuka
                            Jasne ze kobiety zdradzają, ale jednak chyba znacznie rzadziej niż mężczyźni (to tylko informacja z obserwacji tak na oko). Nawet kobiety w krajach arabskich zdradzają, chociaż tam czasem grozi za to niezłe lanie a nawet śmierć. Kobiecie chyba trudniej zdecydować się na zdradę i chyba najczęściej robi to, gdy naprawdę ma istotny bodziec (np brak satysfakcji, niedopasowanie seksualne, olewanie przez męża, poniżanie, potrzeba zwrócenia na siebie uwagi). Są tez kobiety (znam takie), którym zwyczajnie trudno odmówić mężczyźnie - tak są wychowane, że jak facet o coś prosi, to dostaje. Znam kobietę krzywdzoną przez męża, już są po rozwodzie, która boi się z byłym mężem sama być w domu, bo wie, że jak on będzie chciał z nią uprawiać seks, to ona nie będzie umiała powiedzieć: nie. Ale nie dlatego, że ma na seks z nim ochotę - po prostu tak ma - facet czegoś chce, to kobieta ma to dać, nie umie się sprzeciwić. A ponieważ nie chce tego robić, to za wszelką cenę unika sytuacji, w których on mógłby tego zażądać.
                            Kobiety chyba poważniej zdradę traktują. Facet sobie bzyknie na boku i rano zapomina.
                            No ale to inny temat
                            • mayenna Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 14:01
                              Dal mnie ten temat staje się zbyt osobisty na ogólna dyskusję. Górę bierze mój osobisty żal, ze mężczyźni, w sensie ogólnym oczywiście, sa wygodni i tchórzliwi. Zamiast szczerej rozmowy wolą uniki, powolne wycofanie, szukanie pretekstów, odcięcie się bez rozmowy i otwartego powiedzenie, ze to koniec małżeństwa/zwiazku. Może zdrada jest własnie takim unikiem, a jak się wyda to nie on podejmie decyzję.
                              Na forum jest sporo wątków mężczyzn zdradzanych. Na moje oko wygląda, ze kobiety robią co mogą żeby w tej kwestii dorównać mężczyznom.
                              Ale zamiast dywagować na smętne tematy, pisz mailesmile Albo umów się na randkę, rozmowę przy kawie w realusmile
                              • pomichal Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 15:24
                                E, daleko teraz jestem
                                • mayenna Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 16:09
                                  No tak. Najlepiej żeby samo przyszłosmile
                  • maciekqbn Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 13:03
                    Tam też wszystkiego nie ma. Nie wspominają o Lilith.
        • ewela1_1 Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 09:54
          sad i chyba coś w tym jest. Do niedawna nie chciałam przyjmować tego do wiadomości, ale zawsze jest wybór....być samej.
        • wawrzanka Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 10:05
          Pomichal, podajesz przykłady z historii i z innych kultur, ale my żyjemy tu i teraz, w naszej kulturze i w naszych czasach. Tu i teraz każdy szuka swojego szczęścia i jakoś nie widzę wokół, żeby mężczyźni pragnęli wolności seksualnej. Wręcz przeciwnie: wielu chce świętego spokoju. Pewnie te chiacha to właśnie mają w domu: jasno określone zasady i niezłe porozumienie z żoną. A czy zdradzają? Tego się nie dowiemy, tak samo jak nie dowiemy się, czy te kobiety ich nie zdradzają. Myślę jednak, że brzydkie kobiety jedzące pyszne ciacha łączy jedna cecha: mają szacunek do siebie samych. W języku polskim nie ma na to jednego słowa, ale w angielskim jest ładne określenie: „self-respect”.


          Pomichal, Twoje małżeństwo rozpadło się prawdopodobnie dlatego, że takie luźne zwyczaje w nim panowały: wolno zdradzać, byle się nie przerodziło w romans. Taki związek ma szansę przetrwać, ale nie ma szansy zdrowo się rozwijać. W takim związku w końcu gdzieś coś pęknie, coś się uleje, w którymś miejscu zacznie kuleć. I możesz sobie myśleć, że to wcale nie z tego powodu, ale prawda jest prozaiczna: pośrednio właśnie z tego powodu. Znam parę, w której oficjalnie dozwolone są skoki w bok i pozornie wszystko jest dobrze, tylko nie wiem po co ona bierze antydepresanty i dlaczego on jest coraz bardziej sfrustrowany. Przecież to układ idealny powinien być...


          • pomichal Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 10:59
            Rany boskie, Wawrzonka, czy ty nie rozumiesz, że to rozmowa o ogółach, zjawiskach szerokich a nie pojedynczych przypadkach. Ja nie pisze o sobie, o Tobie, piszę ogólnie. To nie wyklucza, że w wielu związkach jest inaczej. Oczywiście, że żyjemy tu i teraz. Ale zawsze było jakieś tu i teraz. Tu i teraz się zmienia. Ale natura człowieka (nie pojedynczego ale jako gatunku) tak szybko się nie zmienia. Człowiek to istota biologiczna - kształtowana przez dziesiątki tysięcy lat. Z biologicznego punktu widzenia głównym celem życia każdego stworzenia - od mrówki po słonia - jest przedłużenie gatunku, przekazanie swoich genów. Jest to w rożny sposób realizowane przez poszczególne gatunki. Zwierzęciu nazywanemu "człowiek" (podobnie jak wielu innym ssakom) natura zaprogramowała to w ten sposób, że samiec jest skupiony na próbie zapłodnienia różnych samic (roznoszenie genów) a samice na wybraniu samca, który ich zdaniem gwarantuje bezpieczeństwo w czasie ciąży, ewentualnie możliwość wykarmienia dziecka i jego ochronę aż do osiągnięcia stanu, w którym może ono samodzielnie żyć. U człowieka to stosunkowo długo trwa - najpierw matka w ciąży, potem niemowlę potrzebują takiej ochrony na dłużej niż np. ptak czy powiedzmy pszczoła (u pszczół zresztą tatuś czyli truteń staje się niepotrzebny zaraz po przekazaniu plemników, więc ma tylko jeden orgazm i odchodzi do pszczelego nieba). Oczywiście to w dużym uproszczeniu. Jasne, ze świat się zmienia, zmieniają się realia, standardy, ale te pierwotne "zadania" w nas głęboko tkwią, nawet jeśli tego nie chcemy, czy też nie zawsze zdajemy sobie z nich sprawę.
            To widać na każdym kroku, nie tylko w sprawach związków damsko-meskich. Nie widzisz tego?
            Ja nie pisałem o "pragnieniu wolności seksualnej" lecz o instynktach, skłonnościach.
            Ale nie pisałem tego ani o Tobie, ani o sobie. Tak ogólnie. Więc niepotrzebnie się obruszasz, czy próbujesz to sprowadzić do wytykania mi rzekomych błędów w życiu osobistym
            • wawrzanka Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 12:04
              pomichal napisał(a):

              > czy ty nie rozumiesz, że to rozmowa o ogółach, zjawiska
              > ch szerokich a nie pojedynczych przypadkach.

              Wzięłam Twój przykład,jako pierwszy z brzegu. Zauważ, że podałam też przykład moich znajomych. Ty sadzisz dobrze nam wszystkim znane od dawna wykłady o kwiatkach i motylkach, a ja Ci chcę pokazać, że natura ludzka jest nieco bardziej złożona i to też jest szerokie zjawisko i ogólnie znany fakt. Nie denerwuj się smile
              • pomichal Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 12:29
                Wcale się nie denerwuje, wręcz przeciwnie smile
                No to przecież od rana piszę, że natura ludzka jest złożona, że rozum walczy z biologią i najczęściej w końcu przegrywa.
                Widzę, że wiele kobiet tego nie rozumie, odbiera swoje problemy zbyt "jednostkowo", no to próbuje tłumaczyć.
                Mam nadzieję, że moje pisanie nie poszło całkiem na marne i wzbudzi u kogoś refleksję, chociaż mam świadomość, że jutro już ten wątek spadnie w dół i nikt do niego nie zajrzy.
                • wawrzanka Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 14:07
                  pomichal napisał(a):

                  > No to przecież od rana piszę, że natura ludzka jest złożona, że rozum walczy z
                  > biologią i najczęściej w końcu przegrywa.
                  > Widzę, że wiele kobiet tego nie rozumie, odbiera swoje problemy zbyt "jednostko
                  > wo", no to próbuje tłumaczyć.

                  Po co? Treści, które zawierasz w swoich tłumaczeniach każdy tu zna na pamięć big_grin I kobiety rozumieją je bardzo dobrze. A swoje problemy odbierają jednostkowo, bo tak się składa, że to właśnie są ich jednostkowe problemy, a nie problemy całej ludzkości.

                  I tak się składa, że są ludzie, u których rozum nie tylko wygrywa z biologią. On nawet z nią specjalnie nie walczy. Tyle, że aby dojść do takiego etapu to ten rozum musi być na tyle rozwinięty, żeby wiedzieć, że jak się będzie pakował w kłopotliwe sytuacje, to faktycznie będzie musiał walczyć. I kobiecy rozum ma tak samo.
                  • zegnaj_kotku Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 14:19
                    generalnie to rozum to też biologia i reakcje chemiczne wink) neuroprzekaźniki, synapsy etc
                    No ale, że jedni są bardziej a inni mniej moralni to nie da się ukryć.
                  • pomichal Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 15:23
                    Wawrzonka, ja się z Tobą zgadzam, ale wątek został założony z pytaniami natury ogólnej a nie szczegółowej, więc na takim ogólnym poziomie pisałem. Sorry, że Cię zanudziłem smile
    • maniasza Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 04.09.12, 23:34
      kobieta306 napisała:

      > Muszę się podzielić taką obserwacją Kochane z Wami. Byłam dziś , oczywiście na
      > ostatnią chwilę, kupić dzieciom buty na zajęcia sportowe, a w centrum handlowym
      > pełno różnych par.
      > I kurde jak one to robią te baby??? Brzydkie co niektóre jak cholera, a przy ni
      > ch facet jak z obrazka i do tego RODZINNIE ZAANGAŻOWANY.
      > No i tak myślę, że albo ja już świat źle widzę i mi się na oczy rzuciło?
      > Czy też może to z zawiści, że one mają, a ja nie?
      > Może trzeba się zaniedbać, to się ktoś zlituje? wink
      >


      Słodkie!!!!!

      Z młodości bardzo wczesnej pamiętam takie obrazki i pogaduchy z siostrą.
      Widzimy parę, on piekny, ona-brzydka jak wojna, no i tekst , oczywiście już mialyśmy to opracowane między sobą i to był tekst standardowy miedzy nami smile:

      Siostra:
      - ależ ona brzydkaaaaaa.

      Ja:
      - ale pewnie dobrym człowiekiem jest.

      big_grin
    • pomichal to proste 05.09.12, 00:03
      Też mi zagadka smile
      Tak na moje oko, to facet na żonę wybiera kobietę, która wydaje mu się (to chyba intuicyjnie się odbywa) dobrą kandydatką na matkę. Czyli przede wszystkim powinna być płodna, opiekuńcza, pracowita, zdrowa. Uroda nie jest w tej akurat dziedzinie najważniejszym kryterium, chociaż jakimś jest. Byle nie była zbyt ładna, bo przy zbyt ładnej jest groźba, że nie będzie spokoju, bo będą się kręcić zalotnicy, z których trzeba będzie odganiać, rywalizować z nimi, pokazywać (i im i jej) że się wciąż jest lepszym. W dodatku ładna może łatwo urodzić dziecko "obce" . No i taka ładna może nie być dobrą matką, bo może się rozpraszać, a nawet nie mieć problemu z odejściem do innego. Czyli ze zbyt ładną żoną mogą być spore kłopoty.
      Kobieta ładna jest lepsza na kochankę, bo jest fajnym wyzwaniem, zwłaszcza, że inni się też starają, lepiej żeby dzieci nie rodziła, a jak odejdzie, to może i lepiej smile
      Oczywiście to schemat od którego są liczne wyjątki
      • zegnaj_kotku Re: to proste 05.09.12, 09:09
        LOL
        Pomichal czyli jak chcę być kochanką to mam się "wylaszczyć" a jak żoną to z deka "oszpecić"?

        Ale może to, że mam dobrze zaopiekowane dziecko oraz chodzę do pracy, a w domu jest czysto dowodzi mojej mojej płodności, opiekuńczości, pracowitości i z góry przekreśla moje szanse jako kochanki? smile))
        • kobieta306 Re: to proste 05.09.12, 09:14
          taaaa, super, to ja , podobnie jak kotek, nie nadaję się ani na żonę ani na kochankę wink
          i w sumie to by wiele wyjaśniało.
        • pomichal Re: to proste 05.09.12, 10:19
          Kotku, przecież ja piszę o pewnych ogólnych prawidłowościach. Oszpecać się na pewno nie warto smile
          Te "promałżeńskie" walory kobiet - jak napisałem wcześniej - mężczyzna raczej instynktem wyczuwa a nie rozumem. Nie wiem, w jaki sposób - to tajemnicza sprawa, tak samo jak nie wiadomo, dlaczego kobieta wybiera na ojca tego a nie innego mężczyznę.
          Ale to, o czym piszesz, na pewno jest twoim walorem. No i sądzę, że drugie związki trochę na innych, bardziej rozumowych zasadach się tworzą.
          • zegnaj_kotku Re: to proste 05.09.12, 11:02
            W świetle tego co napisałeś jestem ciekawa jak wyglądała Twoja żona, a jak ew. kochanka wink
            • pomichal Re: to proste 05.09.12, 11:13
              Przecież wciąż podkreślam, że piszę na dużym poziomie ogólności.
              Ale w moim przypadku to się sprawdziło smile Żona (już eks) jest piękną kobietą - zbyt wielu samców się przy nie kręciło wink
              Ponieważ nie mam już zony, to nie mam też kochanki.
    • ciociacesia potwierdzam 05.09.12, 10:58
      ładni faceci maja spaczone gusta, czego jestem 'ofiarą'
    • triss_merigold6 Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 11:49
      Bywam w centrach handlowych regularnie i chyba jednak masz zaburzenia postrzegania.

      Ale rozumiem te samotne, każdy facet na horyzoncie jawi się jako cudo i okazja, a każda kobieta przy nim jako niedorastający misiaczkowi do pięt pasztecik.
      • kobieta306 Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 11:53
        Ale rozumiem te samotne, każdy facet na horyzoncie jawi się jako cudo i okazja,
        > a każda kobieta przy nim jako niedorastający misiaczkowi do pięt pasztecik.

        z tym się absolutnie nie zgodzę. Mam poczucie estetyki wyrobione i jak kobieta jest ładna, to widzę i się nawet za nią dyskretnie obejrzę. Za facetem, to wiadomo wink

        oj triss nie badź taka do przodu , bo wiesz zycie przewrotne wink
    • malgolkab Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 12:43
      kobieta306 napisała:

      >
      > I kurde jak one to robią te baby??? Brzydkie co niektóre jak cholera, a przy ni
      > ch facet jak z obrazka i do tego RODZINNIE ZAANGAŻOWANY.

      Jednak częściej widuję fajne babki z średnio atrakcyjnymi (delikatnie mówiąc) facetamismile Co do rodzinnego zaangażowania - nie wydaje mi się, by mozna to ocenić widząc taka rodzinkę przez 15 minut w sklepie...
    • gazeta_mi_placi Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 12:51
      Przed ślubem/ciążą/ciążami/porodem/karmieniem piersią były niezłymi laskami, po ślubie/ciąży/kolejnej ciąży/porodzie/karmieniu piersią zbrzydły i utyły big_grin A mąż został bo w końcu rodzina i potomstwo zobowiązuje.
      A na boku zawsze może chętną znaleźć na niezobowiązujący seks bez rozwalania rodziny.
    • gazeta_mi_placi Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 05.09.12, 12:55
      A może to para po rozwodzie, on z tych kwestionujących każdą podwyżkę alimentów "bo niemożliwe, że zwykłe buty/bluza dla dziecka tyle kosztuje", więc babka wzięła go ze sobą aby sam zobaczył na własne oczy co ile kosztuje.
    • marcepanna Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 01.01.13, 17:34
      Troszeczkę deprecjonujesz i marginalizujesz rolę i znaczenie seksu w dobrym związku.
      Ci męzczyżni są z takimi kobietami które dały im SATYSFAKCJĘ w łóżku najpierw a potem poza nim
      To banalne ale trudne
      Człowiek to bardzo skomplikowany instrumnet aby zagrac na jego emocjch
      Niektórym sie udaje ta sztuka i orzeł pilnuje gniazda sikorce
      • blackglass Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 03.01.13, 10:59
        marcepanna napisała:

        > Troszeczkę deprecjonujesz i marginalizujesz rolę i znaczenie seksu w dobrym zwi
        > ązku.
        > Ci męzczyżni są z takimi kobietami które dały im SATYSFAKCJĘ w łóżku najpierw a
        > potem poza nim
        > To banalne ale trudne
        > Człowiek to bardzo skomplikowany instrumnet aby zagrac na jego emocjch
        > Niektórym sie udaje ta sztuka i orzeł pilnuje gniazda sikorce

        E tam z tą satysfakcja..ja kiedyś usłyszałam od pana ze kobieta ma tez nie zawsze mieć ochotę na faceta bo jak chce za często to kiedyś go zdradzi...o zgrozo facet rozwiódł się z żoną bo ona znowuż za rzadko chciała ha ha
    • ktosiaktosia Re: rodzinnie zaangażowani i do tego niezłe ciach 03.01.13, 17:19
      A ja mam jakoś nieodparte wrażenie,że w sklepach z butami spotykam same kobiety, które próbują wcisnąć na nogi swojej pociechy jakieś buty-pociecha im mniejsza tym mniej tą czynnością zainteresowana i zawsze chce już iść do bardziej interesujących miejsc niż butownia. Dziecko się kręci, mama lekko poddenerwowana, tylko tych ciasteczek w postaci facetów jakoś nie mogę sobie przypomnieć.... ale może ja do innych sklepów chodzę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka