bezecnymen 10.08.05, 22:36 wszystkich? czy może się gdzie w kącie bezecnicie, a ja tu sam siedzę Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
scrivo Re: wymietło 10.08.05, 22:44 nie siedzisz sam, ja sie przyczajam w kaciku i patrzę, i widzę, ze pusto. może mecz jaki albo wysickacz łez dla pań? Odpowiedz Link
phokara Re: wymietło 10.08.05, 22:54 Co to jest wysickacz? Bo nie wiem, czym mam odpalac Tv. Nic nie wymiotlo, ludzie pracy dopiero dotarli do domu. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wymietło 10.08.05, 22:56 było pracowac w szkole Pho mialabyś teraz wakacje Odpowiedz Link
phokara Re: wymietło 10.08.05, 23:09 Nie przychodzi mi do lba zaden przedmiot, ktorego moglabym nauczac... cholera, muzyka moze? Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wymietło 10.08.05, 23:18 nauczanie początkowe wszystkie dzieci nasze są<nutki> Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wymietło 10.08.05, 23:22 wagon za warsem czy z ten z miejscami do leżenia? Odpowiedz Link
phokara Re: wymietło 10.08.05, 23:24 Poprosze Warsa. I kuszetke. Jak jechac, to jechac po calosci. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wymietło 10.08.05, 23:26 aaaaa jesli kuszetka to ja chcę z Sawą albo z SSawą Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wymietło 10.08.05, 23:35 na małej stacji w wiosce Poronin gdy pociąg stanął wsród zgrzytu szyn wsiądź do pociągu byle jakiego pociąg do wódki rusza w drogę Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wymietło 10.08.05, 22:55 mecz to był wczoraj... a dziś? chyba dwa tygodnie na miłośc z bullock i grantem na HBO też mi atrakcja...oglądanie tv Odpowiedz Link
vertigo5 Re: wymietło 10.08.05, 22:56 Mecz był wczoraj, i to jaki !! A bezecny przesadza - niczym ogrodnik, wszak ja też tu jestem Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wymietło 10.08.05, 22:58 wszak czy mszak? bo nie znam kiepski widac ze mnie ogrodnik Odpowiedz Link
vertigo5 Re: wymietło 10.08.05, 23:03 maskujesz się chłopie, rozgryzłem Cię, a z tą szkołą to lipa DD Odpowiedz Link
tricolour Też jestem, ale ... 10.08.05, 22:58 ... jest spokojnie i nie ma do czego sie przyczepić. W takim razie płacę ZUSy, bo nudy na forum jak diabli... Odpowiedz Link
scrivo Re: Też jestem, ale ... 10.08.05, 22:59 może za przykładem przewodnika stada wszyscy powoli przenoszą się na inne pastwiska? Odpowiedz Link
bezecnymen wobec powyższego 10.08.05, 23:00 proponuje poplotkować o nieobecznychDD i wdac się przykładowo w dywagacvje co też oni robią teraz Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wobec powyższego 10.08.05, 23:14 założe się, że anja sprawdza, czy pigwówka się aby nie psuje, clio niecnie wykorzystuje masę konkubencką, uprzednio polaną winem do smaku, julka przeszukuje 00, które odpadły od 18, hela zgubiwszy latarkę szuka omackiem bursztynka, kasia podnosi poziom zdzirowatości rudej, scriptus wyje do księżyca siedząc okrakiem na kominie opędzając się od przelatujących mimo pozostałych pań, zdąrzających rączo na Łysą Górę Odpowiedz Link
phokara Re: wobec powyższego 10.08.05, 23:45 uspokoilam sie. Wynika, ze skoro tu siedze - nie jestem czarownica. A szkoda. Wydalabym sie za pewnego czarodzieja. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wobec powyższego 10.08.05, 23:47 spluń przez lewe ramię, jeszcze w złą godzinę wypiszesz i co? Odpowiedz Link
phokara Re: wobec powyższego 10.08.05, 23:51 co - co? Wesolo bedzie. A potem przyjedziecie na pogrzeb. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wobec powyższego 10.08.05, 23:54 zapisz w testamencie, że na stypie maja byc ''michałki'' przybęde nawet nieproszony Odpowiedz Link
phokara Re: wobec powyższego 10.08.05, 23:57 Kazdej mencie w testamecie zapisuje Michalki. do ssania. (to nie jest ten michalek?) Odpowiedz Link
phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:06 Mysle, ze mycha powinna byc dla Kocura Czarnego. Zostaje Ci Linka. Pasi? Odpowiedz Link
phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:11 Lew co duzo ryczy - malo mleka daje. A szpaki na czeresnie! Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:13 daje tyle ile trzeba, o ile to jest mleko.......... Odpowiedz Link
phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:18 Napewno nie z banki. ps Bezecny, czy mozna tak zrobic z postami, zeby niektore odpalaly sie tylko po 23.00? i byly zaznaczone na czerwono? Serio pytam. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:20 nie mam pojęcia, zdaje mi się, że kolorami mozna zaznaczyc przyjaciól i wrogów ale treśc postów? hmmmm zobaczę Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:37 a zresztą niech se tam.... tyle jego przyjemności, co mnie rano opierdzieli Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:00 miałem na myśli ''michałki''które kaśka namiętnie spożywa przed galerią centrum Odpowiedz Link
phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:02 ??? Moze sie jutro udam pod ta galerie, to zalapie o co chodzi. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:06 miałem tam jechac w weekend ale zostałem rozdawać na skrzyżowaniach Odpowiedz Link
phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:07 mogles pojechac i tu rozdawac. Tez mamy skrzyzowania... czasami bardzo ponetne. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:10 tak mnie też kaśka nęciła...może za tydzień się wybiorę Odpowiedz Link
phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:21 oooo, to prawie pod domem. Niechybnie sie wybiore zobaczyc. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:23 nie chybnij sie z balkonu przed spisaniem test-amentu Odpowiedz Link
phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:26 Nie chybne-sie przed. Przed dostaniem michalka. A potem sie zobaczy. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:27 załóz różowe okulary, może ci sie uda przeżyc ten experyment Odpowiedz Link
phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:30 Bracie, ja bez okularow swiat widze na rozowo... wystarczy. Chyba, ze chodzilo Ci bardziej o szkla powiekszajace. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:31 raczej o ochrone przed bezecnie bazyliszkowym wzrokiem Odpowiedz Link
phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:36 przyniese lusterko. I wszelka insza ochrone. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:38 lusterko może peknąć, zalecam blaszany bębenek Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:44 łatwo ci pisać...u mnie wszystkie popękały Odpowiedz Link
phokara Re: wobec powyższego 11.08.05, 00:48 za delikatne byly, cholera. u mnie solidne lustro w debowej ramie. Nooo - pisac latwo, ale jak ja to cholerstwo przydzwigam??? Odpowiedz Link
tricolour Rodzynek... 10.08.05, 23:00 Cytuję, bo nie moje:... "Wlasnie sobie przegladalem ciekawe forum i natknalem sie nieopatrznie na takiego ot rodzynka: "Hej dziewczynki, podaję Wam przepis na papke cebulową, która podobno niszczy bakterie i stany zapalne w pochwie. Przepis ten podawała kiedyś któraś foremka i twierdziła, że właśnie dzięki cebuli pozbyła się raz na zawsze stanów zapalnych, ponieważ ja wypróbowałam juz chyba wszystkie leki i było coraz gorzej, stwierdziłam, że nic mnie nie kosztuje spróbować cebuli, przeciez to naturalny środek i nie zaszkodzi. Obieramy cebulę i kroimy ją w drobne kawałki, zalewamy wodą - tak aby przykryła cebulkę i gotujemy, aż cebula zrobi się mięciutka - ok 15 min. Należy tylko pamiętać o jednym.Nie wolno cebuli przypalić, bo nie wtedy nie nadaje się do uzytku. jak papka ostygnie, maczamy w niej tampon, można nawet tą papke wcisnąc do pochwy, i tampon zostaje tam przez całą noc.I tak przez kilka dni. Papka cebulowa musi być codziennie świeża, nie wolno użyć następnego dnia cebuli ugotowanej dnia poprzedniego. Stosuje tę papkę drugi raz, bo zaczęło mnie cosik smerać w pipce, ale od 2 miesięcy nic mi się nie przyplątało, a u mnie taki okres to już sukces - kiedyś kończyła mi się jedna swędziawa i od razu zaczynała druga. Po kilka razy w ciągu cyklu, to by koszmar, przy tym na leki szło tyle pieniędzy, a lekarz juz w glowę zachodził co ma mi przepisać. Byłam teraz na wakacjach, bzykanko po dwa razy dziennie, zaczęłam znowu chodzić w stringach, wiadomo - inna woda i dwa tyg po powrocie nic mnie nie zaatakowała, kiedys było to nie możliwe.Nie twierdzę, że juz się wyleczyłam, ale na razie mam spokój. I jeszcze jedno, wywaliłam do kosza mydła do hig intymnej i kupiłam mydło glicerynowe - biały jeleń. Na razie nie mam innego pomysłu jak pozbyć się tego paskudztwa. Jagoda" P.S.Zachowano skladnie oryginalu." Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Rodzynek... 10.08.05, 23:02 ciekawe co likwiduje stany zapalne żołędzi... pocieranie ząbkiem czosnku? Odpowiedz Link
scrivo Re: Rodzynek... 10.08.05, 23:03 to prowokacja, Tri, zeby się było do czego przyczepić?;P Odpowiedz Link
phokara Re: Rodzynek... 10.08.05, 23:05 Podobno pieprzenie. Zielonym pieprzem. niezla jazda tu dzisiaj. Odpowiedz Link
tricolour Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:07 ... ale co ma zielone do tego, to nie wiem... PP Odpowiedz Link
scrivo Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:08 jak kto zielony w te klocki to używa takiego włąsnie pieprzu Odpowiedz Link
phokara Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:13 Wychodzi kosmiczne pieprzenie. Jakby na to nie patrzyc... Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:15 powiedz, kto tu zasiał to dzikie wino Odpowiedz Link
phokara Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:18 Jasno widac, ze Ty. (Bo Tri sie schowal za cytatem) Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:20 może to zrobiłaś Ty hej dziewczyno Odpowiedz Link
phokara Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:23 Jasne, znowu wszystko bedzie na mnie... gentelmani naczosnkowani Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:24 skąd wiesz? exia kiedys mówiła, że mam posladki jak 2 ząbki czosnku Odpowiedz Link
phokara Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:32 Nie wiem. (musze to napisac, wszak to forum otwarte) Chyba, ze kasujesz! Odpowiedz Link
tricolour Kasuje! 10.08.05, 23:33 Sam widziałem! Ostatnio skasował, ale potem wstawił, bo go złapałem... PPP Odpowiedz Link
phokara Re: Kasuje! 10.08.05, 23:38 Kasownik jeden, no... Ty Tri, jak rozumiem jestes kanarem. Ciekawe, jak spiewasz... Odpowiedz Link
phokara Re: Spiewam cienko... 10.08.05, 23:42 okrutny jestes. to musi byc Farinelli ostatni.... no wlasnie. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Spiewam cienko... 10.08.05, 23:45 łapać ptaszka!!!! a Tri może jest niebieski, częsciowo przynajmniej Odpowiedz Link
phokara Re: Spiewam cienko... 10.08.05, 23:48 Blue mowisz? Niebieskie migdaly, hmmm. Jaka to przewrotnosc losu, ze cierpie na ornitofobie. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Spiewam cienko... 10.08.05, 23:49 wieśc gminna niesie, że Tri ma niebieski trzeci migdałek Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:33 cos bym skasował, ale kasa dopiero pierwszego... Odpowiedz Link
tricolour Mnie tydzień temu... 10.08.05, 23:35 ... jeden taki cieniasem skasowac chciał dupcię... Sam sie nadział, bo zagadał sie z dziewczyną, a ja zahamowałem przed wielgą kałużą. Mnie tyłeczek lekko naruszył, ale sam trafił na lawetę... Uważajcie z kasowaniem! Odpowiedz Link
phokara Re: Mnie tydzień temu... 10.08.05, 23:50 taaaak. Mnie kiedys tez taki jeden skasowal. 73 lata mial i skrecal sobie w lewo na czerwonym Odpowiedz Link
tricolour Gdybym miał tytanową... 11.08.05, 00:09 ... to mogliby... no... walić ile wlezie... a tak nie mogą... Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Gdybym miał tytanową... 11.08.05, 00:12 no wiesz co? szanuj sie trochę...każdemu pozwalać walić w rufę? Odpowiedz Link
tricolour Ja się bracie szanuję... 11.08.05, 00:13 ... ale zaatakowali mnie w nocy. Przważająca siła.. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Ja się bracie szanuję... 11.08.05, 00:15 ale dałes im rade i jeszcze masz kredki jako bonus Odpowiedz Link
phokara Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:16 No, w tym przypadku zlapanie choroby wenerycznej jest bardzo prawdopodobne. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:19 a papka cebulowo-czosnkowa na to pomaga? Odpowiedz Link
phokara Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:26 papka. po prostu papka. Pomaga. Odpowiedz Link
phokara Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:30 na zasadzie, albo na zakwasie. Nigdy nie wiadomo. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:32 chyba lepszy będzie zacier.... z dodatkiem łoju coby sie nie zacierać Odpowiedz Link
phokara Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:35 zacieranie... zacierki... znaczy lane kluski. Okropnosc. Mialo byc kosmiczne pieprzenie, a wyjdzie, jak zawsze. Buuuuuuu Odpowiedz Link
tricolour Sie ciesz... 10.08.05, 23:36 ... że to net i możliwości skąpe... inaczej już bys nic nie mówiła ino odczuwała... Odpowiedz Link
phokara Re: Sie ciesz... 10.08.05, 23:40 Net? Cos nowego. wiesz, ze tej wymowki nie przerabialam... no popatrz. Odpowiedz Link
scriptus Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:50 zimno i samotnie ;D przyszedłem do Was , weselej Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:51 a to dziewczyny już przeleciały? Odpowiedz Link
scriptus Re: Pieprzenie... czemu nie... 11.08.05, 00:01 raczej nic bym nie miał przeciwko ;P Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 11.08.05, 00:07 naaaaaaaaaaaaaa dachu i na drzewie w chmuuuuuuuuuuuuuuurkach czasem w niebie Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:37 pieprzyć lane kluski, dla mnie schaboszczak Odpowiedz Link
scriptus Re: Pieprzenie... czemu nie... 10.08.05, 23:36 tekścior super, pierwszy raz słyszę o wpychaniu tam cebuli ;DDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link
tricolour Ja też o cebuli pierwszy raz... 10.08.05, 23:38 ... słyszę... Bo marchewki, to normalka. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 10.08.05, 23:39 marchewki w kostkę...nie ma dobrze za 1,50 kg Odpowiedz Link
scriptus Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 10.08.05, 23:52 Czy to początek prepisu na sałatkę jarzynową??? ;/ Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 10.08.05, 23:55 znowu głodny jesteś? może zupke chmielową? Odpowiedz Link
phokara Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 10.08.05, 23:54 Marchewki to normalka. To napisal Tricolour. Bardzo ciekawe. Odpowiedz Link
scriptus Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 10.08.05, 23:57 Pho, przypuszczam w swej skromności, że Tri postanowił nas zapoznać z ciekawym przepisem kulinarnym, cebula, marchewki, pietruszki, teraz może jeszcze ogóreczki, zobaczymy, co będzie dalej ;P Odpowiedz Link
phokara Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 11.08.05, 00:00 Ach, jeskli o to chodzi, to chetnie poslucham. Zawsze bylam beznadziejna kucharka. Odpowiedz Link
scriptus Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 11.08.05, 00:02 właśnie, Tri , czekamy na ciąg dalszy ;P Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 11.08.05, 00:02 fatalnie... kucharka bez nadzienia to istny koszmar Odpowiedz Link
phokara Re: Ja też o cebuli pierwszy raz... 11.08.05, 00:04 koszmar, to ten tasak w dloni. Odpowiedz Link
phokara Re: Beznadziejna kucharka! 11.08.05, 00:09 Klapa! a chcialbys. Niech Cie koledzy poklapia. Odpowiedz Link
masza10 Re: wymietło 11.08.05, 00:26 coraz bardziej lubie to forum - alkoholowo, kuliniarnie... mówisz - masz! Odpowiedz Link
bezecnymen Re: wymietło 11.08.05, 00:29 skoro tak to odstaw miotłę i sie rozgość uchylić piersiówki? Odpowiedz Link
masza10 Re: wymietło 11.08.05, 00:32 dzieki, dzieki (panie grochu - przepraszam, to jakies skojarzenia z dziecinstwa, albo moze kulinarne? albo wino?) - ale juz chyba odpuszcze alkohol, znajomi poszli, flaszki wysuszone - musialabym mieszac. no chyba ze wirtualnie - zdrowie! Odpowiedz Link
kocur.czarny Pojechaliscie 11.08.05, 00:35 sobie dzisiaj. Watek zaiste inspirujacy. Ale ja tez mialem niezle. Jarmusch z gazety. Byla tez gazeta ale wyrzucilem ja do kosza. Niestety wrocila i dobrze jak sie okazalo, bo rozbawila mnie rankingiem pozycji milosnych. Wynajeli pary i kazali im w roznych pozycjach. Pary wykonywaly numerek, recenzowaly i dawaly oceny pozycji. Odpowiedz Link
masza10 Re: Pojechaliscie 11.08.05, 00:41 no wlasnie w koncu jest po 23 - chociaz kurcze, juz czwartek, wiec przed... Odpowiedz Link
masza10 Re: Pojechaliscie 11.08.05, 00:47 ależ w was energii!!! O tej porze? A ja musze posprzatac ze stoluuuu ;-//// i moze nawet umyc naczyniaaa... nienawidze. i to zamiast rankingu zdjec i hologramow Odpowiedz Link
kocur.czarny Re: Pojechaliscie 11.08.05, 00:46 Bez zdjec bylo pismo, ale zyciorysy uwiarygodniajace zdarzenia tak. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Pojechaliscie 11.08.05, 00:48 eeeetam smaka mi narobiłeś kocurze, zasliniłem klawiature i tyle...idę spać... dobranoc bezecnych snów Odpowiedz Link
kocur.czarny Re: Pojechaliscie 11.08.05, 00:44 Nie moge znalezc. Pewnie synek zaczal czytac. bezecnymen napisał: > cytat!!!!1 Odpowiedz Link