szarafela1 06.12.05, 14:39 mnie, jezeli mozecie. Smuuutno.Zycie jest do d..... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szarafela1 Re: Pocieszcie 06.12.05, 15:20 Wymiary mieszczą się w normie.Preferencje tez Odpowiedz Link
julka1800 Re: Pocieszcie 06.12.05, 15:26 ...pocieszyć... nie wiem czy umiem ale opowiem Ci coś... zamknij oczy wyobraz sobie, noc, tyka zegar, za oknem ciemno, dzwonek budzika, wstajesz, leniwie przechadzasz sie po swoim mieszkanku, zaglądasz do pokoju dzieci, spią slodko, ..., ubierasz sie idziesz na doł do sklepu po cieple bulki i mleko, robisz śniadanie, budzisz dzieci, one przecierają leniwie oczka, wyciągają do ciebie ciepłe łapki, obejmują Cie za szyje, przytulają... to nic ze robisz wszystko sama, ze obok milo byłoby miec kogoś - mezczyzne - kto dałby ci słodkiego buziaka na dzień dobry są takie chwile ze mimo braku jestesmy szcześliwi takich chwil Ci zycze jak najwięcej Odpowiedz Link
porucznikk Re: Pocieszcie 07.12.05, 06:05 julka1800 napisała: > wyobraz sobie, noc, tyka zegar, za oknem ciemno, dzwonek budzika, wstajesz, > leniwie przechadzasz sie po swoim mieszkanku, zaglądasz do pokoju dzieci, spią > slodko, ..., ubierasz sie idziesz na doł do sklepu po cieple bulki i mleko, > robisz śniadanie, budzisz dzieci, one przecierają leniwie oczka, wyciągają do > ciebie ciepłe łapki, obejmują Cie za szyje, przytulają... > > to nic ze robisz wszystko sama, ze obok milo byłoby miec kogoś - mezczyzne - > kto dałby ci słodkiego buziaka na dzień dobry i zeżarł rogalik. por. Odpowiedz Link
julka1800 Re: Pocieszcie 07.12.05, 12:40 [...] "i zeżarł rogalik" och gdyby pałaszował ten rogalik a okruchy spadałyby na kobiecy brzuszek, potem te okruszki bez pomocy rąk spróbował "usunąć' ...nawet bym nie pisnęła... Odpowiedz Link
maheda Re: Pocieszcie 06.12.05, 15:47 A i owszem, jest do d*, gdy się jest po pierwszej rozprawie, gdy osoba, z którą wydawało Ci się kiedyś, że coś Cię łączy - staje się nagle obca i z innego wymiaru. Ale powiem Ci coś. Na następną rozprawę zabierz swoją Przyjaciółkę, o ile taką masz, albo Przyjaciela. Niech siedzi pod drzwiami i czeka na Ciebie, a po rozprawie niech Cię zabierze na gorącą kawę albo herbatę. To BARDZO pomaga. A wiesz, przyszedł dla mnie taki dzień, gdy wyprowadziłam się do innego miasta, wynajęłam garsonierę... i pamiętam jak dziś pierwszy wieczór. Siadłyśmy z Małą przy stoliku, przy kolacji, a po głowie mi zaczęła się nagle tłuc jak oszalała przerażona myśl - "Jak ja sobie poradzę, czy ja kompletnie oszalałam?" Ale potem przytuliłyśmy się do siebie - kobieta i dziewczynka - 31 lat i 5 lat. I poszlyśmy spać, a od następnego dnia już był taki "zawrót głowy", że nie było czasu myśleć. Dasz Sobie radę. Wiesz, jakie to miłe jest, iść rano (jak mówi też Julka) po ciepłe bułeczki dla dziecka(-ci) i siebie? Jak mieszkałyśmy jeszcze same, to bardzo często tak robiłam. To naprawdę BARDZO daje pozytywnego "kopa" na cały dzień. Pocieszeniem (słabym) może być fakt, że przypuszczalnie będziesz po kilku misiącach miała jeden z najgorszych okresów w życiu już za sobą i będziesz o to doświadczenie silniejsza. Ściskam za Ciebie kciuki, a Ty sama trzymaj się teraz ciepło i bardzo mocno, bo bardzo tego potrzebujesz. Odpowiedz Link
szarafela1 Re: Pocieszcie 06.12.05, 20:58 dzięki.Dzieci są moją radoscią i wsparciem, choc na dzieci juz nie wyglądają Odpowiedz Link
porucznikk Re: Pocieszcie 07.12.05, 06:08 szarafela1 napisała: > Dzieci są moją radoscią i wsparciem, choc na dzieci juz nie wyglądają Czy coś się nie poplątało? Wyrazy współczucia dla dzieci. Wybacz, jeżeli jesteś osobą niepełnosprawną. por. Odpowiedz Link
szarafela1 Re: Pocieszcie 07.12.05, 07:53 Nie wyglądają jak dzieci. Bardziej przypominają wąsatych facetow ) Odpowiedz Link
porucznikk Re: Pocieszcie 07.12.05, 12:57 Tym bardziej; zapewne mają swoje żony, dzieci. Stań spokojnie na boczku. Odpowiedz Link
szarafela1 Re: Pocieszcie 07.12.05, 13:33 Oj nie.Tak zle ze mną jeszcze nie jest.Nie kazdy wąsaty facet dorósł do posiadania zony i dzieci Odpowiedz Link