Dodaj do ulubionych

chcę konkretnej kłótni....

24.08.06, 20:29
Mam takiego doła, że ktokolwiek chce się pokłócić to zapraszam...Jestem
chłopcem do bicia...Tylko po polsku proszę, literówki OK, ale ewidentne błędy
w polszczyźnie nieuków typu " nie ważne" będę likwidował... Zapraszam do
kłótni....
Obserwuj wątek
    • jolkaxs Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 20:32
      jarkoni napisał:

      > Mam takiego doła, że ktokolwiek chce się pokłócić to zapraszam...Jestem
      > chłopcem do bicia...Tylko po polsku proszę, literówki OK, ale ewidentne błędy
      > w polszczyźnie nieuków typu " nie ważne" będę likwidował... Zapraszam do
      > kłótni....
      najpierw powinniśmy ustalić chyba zasady, czy jesteś z tych co umieją bądź umią
      się kłócić na prawdę wink)))
      • jarkoni Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 20:38
        Zasady to zasady polszczyzny, a nie tumanów co nie znają swojego ojczystego
        języka....Nikogo nie urażając, bo oni zazwyczaj mają papiery, i mogą nie
        znać....Ups MOGOM NIE SNAC, MIE URARZAJAC...Piszę tak, zeby zrozumieli...
    • jarkoni Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 20:33
      Na początek proponuję " nie winna".....Dobry wstęp.....Ktoś się wypowie o
      języku polskim? Jej, ale dziś ostatni jestem.....
      • jolkaxs Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 20:45
        nie winny może być owoc, na przykład jabłko- co wy na to????????
        • jarkoni Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 20:56
          a wiesz, że doskonałe?? Nie winna taka latośl...No masz rację i pozdrawiam....
          • a.niech.to Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 20:59
            jarkoni napisał:

            > Nie winna taka latośl
            Ściąć! Nie należy hodować bezowocnika.
        • a.niech.to Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 20:57
          Winny jest ocet i wszelki inny kwas zamknięty w butelce. Otworzyć ją śmiechem
          i.....co?
          Igristoje
    • a.niech.to Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 20:54
      Chciałam właśnie zapytać, czy rzuciłeś palenie. Mnie też ciska po ścianach, w
      dużej mierze dzięki exowi. Nie, nic powiem. Mam litość nad słuchaczami i sobą.
      • jarkoni Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 20:59
        a.miech.to....Parafrazująć powiem: NIE Ważne ... A ja sobię palę, niestety...
      • jarkoni Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 21:03

        • jarkoni Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 21:07

          • phokara Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 21:22
            Rety... a coz to za klotnia na temat poprawnej polszczyzny (dulszczyzny?).
            Klotnie WINNY byc niepoprawne, w stylu wloskim, znaczy sie mieso lata w
            powietrzu, talerze roztrzaskuja sie o sciany, a wszystkiemu winne jest tylko
            wino. Moze byc dzikie, a juz z pewnoscia czerwone.
            Inaczej nie ma sie co klocic.
          • daleko_do_siebie Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 21:52
            Biedna partykuła, niecodzienny przedmiot kłótni. Nie jest ona winna Twojemu
            złemu samopoczuciu, choć niewinna pewnie nie jest. Może zbyt kobieca? Może tylko
            niemęska?
            • to.ja.kas Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 21:56
              Ja tam mogie sie pokłucić o co hcesz Jarkoni, tylko ja niewiem o co hodzi z tom
              ortografiom. Jakis dziwny jestes czy cóś.....
              • buba77 Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 22:02
                chyba Jarkoni poszedł na inne forum...
                • phokara Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 22:05
                  buba77 napisała:

                  > chyba Jarkoni poszedł na inne forum...

                  Albo poszedl rzucic miesem lub paleniem. To bardzo po polskiemu.
            • phokara Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 22:00
              Coz winna jest partykula,
              ze do klotni pociag czula?
              I party-knula przy winie,
              czekajac az zlosc jej minie.

              Ni meskie ni zbyt kobiece
              sa wszakze takie hece
              albowiem w kwestii zlosci
              rzecz tyczy sie ludzkosci.
              • phokara Re: chcę konkretnej kłótni.... 24.08.06, 22:02
                To ja, Kas! A to Ty???
                phop-phop!
    • nangaparbat3 Jarkoni, z nieba mi spadłeś 24.08.06, 22:14
      Od paru dni wykłócam się właśnie na "macochach" i jakoś mi męskiego zdania
      brakowało, bo moze się myle całkiem? Chciałam pytać Exa, ale dzięki temu
      wątkowi uswiadomiłam sobie, ze przecież mozna tu (ale tez widać, że coś wolno
      myslę).
      • jarkoni Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 24.08.06, 22:25
        Lady P. moja miła, opalona już? Mogę bezczelnie spytać, czy nie chcesz być
        adminem tego forum? Bardzoooo pozdrawiam Jaśnie Panią......
        • to.ja.kas Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 24.08.06, 22:27
          Ty sie jej nie pytaj, Ty ja zrób adminem i juz smile))
          Ale jaja beda smile)))
          • jarkoni Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 24.08.06, 22:35
            to.ja.kas...... niech powie YES....Bo inaczej sam ją zrobię adminem smile Przecie
            to moja kochana Lady P.
        • jarkoni Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 24.08.06, 22:31
          a tak w ogóle, pozdrawiam Was kobietki, wypoczęte i opalone....Jak to śpiewało
          Kombi: smirkłodkiego, miłego żyyycia........
          • jarkoni Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 24.08.06, 22:40
            Lady P...... say YES.....Bądź adminem, proszę.....To nic nie kosztuje.....No
            proszę.......Tri mam rację Bracie??
            • phokara Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 24.08.06, 22:45
              > Lady P...... say YES.....Bądź adminem, proszę.....To nic nie kosztuje.....No
              > proszę.......Tri mam rację Bracie??

              Ukochany J.
              Jak to 'nic nie kosztuje'??? Ja myslalam, ze za bycie Adminem to sie jeszcze
              pobiera odpowiednie wynagrodzenie... Tak za free.co? No nie, ja wlasnie mocno
              nad soba pracuje, zeby przestac byc Matka Teresa, no doprawdy.
        • phokara Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 24.08.06, 22:40
          Ja nie jestem Jasnie Pania tylko piegowata. Tymczasowo (niestety).
          Adminem (adminka-kretynka?) byc NIE CHCEM i NIE MUSZEM. A zreszta ja sie nie
          nadaje, bo mam kontrowersyjne poglady i z tego forum interesuje mnie juz tylko
          'i co dalej'. Nie sadze, ze rozwod to koniec swiata, tylko czesto jego
          poczatek. 1,5 roku miedlenia sie w tematach rozwodowych wystarczy. Zycie jest
          fajne, jak sie zyje - kopniaki sa skutkiem ubocznym zycia. No i mnie jest po
          prostu szkoda lat. I lata tez.
          Ale czasem nachodzi mnie taki kaprys, zeby zalozyc jakies Phorum mocno
          optymistyczne i jeszcze mocniej zepsute, gdzie sobie pojda wszystkie
          niegrzeczne acz szczesliwe dziewczynki w roznokolorowych stringach. Tam
          Najjasniejsza Administratorka uczynie to.ja.kas, zebym sie sama nie meczyla.
          Oczywiscie bedzie to forum otwarte... na wszystko. Wiec panowie tez beda sobie
          mogli wejsc. Oczywiscie bez stringow.
          Pozdrawiam powakacyjnie.
          • to.ja.kas Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 24.08.06, 22:46
            Moja droga Pho (he, jak ładnie mi sie udało zacząć), wiesz, ze ja mam złośliwy
            (c)harakterek w związku z czym może się zdarzyc, że teksty nie pasujace do
            mojego pokretnego światopogladu będa złośliwie wycinane a autorzy napietnowani.
            Ale zgadzam się z twierdzeniem, ze mnie tez najbardziej interesuje ..i co
            dalej. A własciwie to ja juz wiem co dalej. Dalej może byc pięknie i
            smiesznie ... wystarczy patrzec na świat przez różowe........ stringi smile))
            • phokara Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 24.08.06, 22:54
              Moja droga (haha... kosztowna w utrzymaniu, znaczy) Kas.
              Ja wiem, jaki Ty masz charakterek, ale zawsze powtarzam - lepszy taki niz
              zaden. Co do swiatopogladu (rozowego) to zgadzam sie, ze dosc mocno odbiega od
              powszechnie przyjetych norm, albowiem sa nienormowane i nienormalne. Nie widze
              zatem innego wyjscia niz wyjscie awaryjne - na nowe forum... ja wiem "wesola
              rozwodka" czy ja.kos.tak.
              I co Ty na to, moja droga? Bo wiesz, presja srodowiskowa sie robi.
              • to.ja.kas Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 24.08.06, 23:01
                Ty wiesz jakie to forum bez nas smutne sie zrobi?
                Same smutasy zostana i ugoruja sie w tym sosie jak nic.
                Od czasu do czasu na reanimacje forum Jarkonego i tak trzeba bedzie wpasc bo
                jak nie to ludzie wpadac beda....w depresje ....jak poczytaja te smutne
                historie.
                No i co Jarkoni na to.
                To, ze my pojdziemy to on jeszcze zniesie, ale Ty???
                A jak facet nie wytrzyma i sepuku popełni?

                Ale "Phorum wesoła rozwódka czy ja.kos.tak"....brzmi ynteresująco smile
                • phokara Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 24.08.06, 23:16
                  > Ale "Phorum wesoła rozwódka czy ja.kos.tak"....brzmi ynteresująco smile

                  REWELACJA!!! NO TO NAZWA JEST!
                  Obwaiam sie, ze teraz to juz nie ma zmiluj... trzeba bedzie zakladac.

                  Do smutasow bedziemy wpadac, a zaloze sie, ze sami do nas przyjda sie
                  pozytywnie nakrecic.

                  A J. bedzie mogl zrobic se-puku, puku i go wpuscimy na phorum... zwlaszcza, ze
                  bedzie otwarte.
                  • 13monique_n Pho... 25.08.06, 22:58
                    cudne to phorum wesola rzowdka czy ja.kos.tak!!! mnie tez juz zajela opcja i co
                    dalej, bo rozwod "przed" bywa bardziej dramatyczny, w trakcie - no tu juz jest
                    konsekwencja wczesniejszych krokow... i co dalej - jest. Na pewno. przez
                    roznokolowe stringi z kokardka, albo z czymkolwiek.... smile
                    Zakladajcie !
                • a.niech.to Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 25.08.06, 08:09
                  to.ja.kas napisała:

                  > Ty wiesz jakie to forum bez nas smutne sie zrobi?
                  > Same smutasy zostana i ugoruja sie w tym sosie jak nic.
                  Jeszcze ja tu jestem. Jakby co, zastąpię łódzkie pogotowie.
                  > Od czasu do czasu na reanimacje forum Jarkonego i tak trzeba bedzie wpasc bo
                  > jak nie to ludzie wpadac beda....w depresje ....jak poczytaja te smutne
                  > historie.
                  Aaaa... Deprecha to moja specjalność, lubię...
                  > No i co Jarkoni na to.
                  > To, ze my pojdziemy to on jeszcze zniesie, ale Ty???
                  > A jak facet nie wytrzyma i sepuku popełni?
                  Micha i czernina - pamiętam z dzieciństwa.
                  > Ale "Phorum wesoła rozwódka czy ja.kos.tak"....brzmi ynteresująco smile
                  Taaa, taka jedna od Lehara...Jakże jej tam było..? Zapewne dobrze... Miała
                  trochę szczęścia...
          • jarkoni Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 24.08.06, 22:46
            Moja Lady P....Twoje plany są jakby Twoimi planami....Wchodzisz Koleżanko
            najmilsza we współadmina tego forum? Zgódź się, opaleniznę pozdrawiam....
            • phokara Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 24.08.06, 23:00
              Alez ja nie mam zadnych planow... ani plonow. Nic a nic. No po prostu sierota
              bosa z wiatrem we wlosach. ha.
              Z czystego humanitaryzmu musze odmowic, albowiem nie chce nikogo zepsuc, rozpic
              ani tym bardziej obrazic. Moge tylko nakrecac pozytywki, bo chusteczki do
              ocierania laz juz mi wszystkie wyszly. Z Exem. pa, pa.
              • kornikuno Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 24.08.06, 23:58
                smile)))))))))))))))))))))
                doskonale PHOsmile
                otwieraj wlasne phorum dla rozwodek Humorumwink)))
                dosc tych jekow, alimentow....i wstretow!
                Pozdrawiam
                IzaBella
                • pudeleczko_75 Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 25.08.06, 00:16
                  nie nie nie zadnego dodatkowego, kolejnego forum dla rozwódek, nawet Humorumsmile
                  • a.niech.to Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 25.08.06, 08:16
                    Też myślę, że tu jest wszystkiego wystarczająco.
              • a.niech.to Re: Jarkoni, z nieba mi spadłeś 25.08.06, 08:15
                phokara napisała:

                > Alez ja nie mam zadnych planow... ani plonow. Nic a nic. No po prostu sierota
                > bosa z wiatrem we wlosach. ha.
                Znaczy masz wszystko! U mnie wciąz trochę za mało.
                > Moge tylko nakrecac pozytywki, bo chusteczki do
                > ocierania laz juz mi wszystkie wyszly. Z Exem.
                Pozytywkom mówimy stanowcze nie. Zniszczymy samograje. Przegnamy katarynki
                razem z kataryniarzem. Grają obłędnego walczyka, walczyka do obłędu - muszą
                sp...ć.
                • libra22 :-))) 25.08.06, 09:53
                  Och, och! kolejny wątek do śmiechu i usmiechu, a ja tu z dołkiem wstałam
                  ( z powodu włoskiego pokłócenia się dwa dni temu - dobrze, że przez telefon to
                  do rękoczynów nie doszłowink i tak mi się lepiej zrobiło od razu.
                  Rzucę sobie refleksją we związku z tym, jeśli pozowlicie (jak nie to i tak nie
                  usłyszę):
                  myślałam na początku, że tu faktycznie głównie porady oraz wyrzucanie z siebie
                  rozpaczy w celu wyciągania się z doła, a tu takie miłe zaskoczeniesmile
                  Fajni jesteście

                  miłego dnia

                  ps mam nadziejem, rze załorzycielowi wontku pszeszła trochie ta złość
                  • pudeleczko_75 cholera cholera:)) 25.08.06, 12:13
                    bol głowy powoli mija i zaczynam się wściekać. Jutro slub mojego brata, nie
                    dość, że ide sama narażająć się na pytania ciotek co się stało z moim męzem, to
                    jeszcze własnie zauważyłam, ze zabrał takie małe urządzenie to zgrywania kart z
                    aparatu na komputer i nie wiem też gdzie sa kabelki - a nie chcę dzwonic do
                    sprawcy. dupa całkowita, chyba zacznę gryźć zaraz!

                    albo kupię to urządzenie, ale nie wiem jakie... wczoraj kupiłam 30 płyt dvd
                    (komplet) i nie mogę nic na nie nagrać bo kupiłam nie takie jak trzeba.
                    blondynka ze mnie niestetysmile
                    • libra22 Re: cholera cholera:)) 25.08.06, 12:17
                      Oddetchnij głęboko tyle razy ile potrzebujesz
                      Ciotkom powiedz szczerze - przynajmniej się zamkną (najlepiej powiedzieć jakoś
                      ostro i nie tłumaczyć niczego)
                      Weź ze sobą aparat i ktoś w sklepie pewnie Ci poradzi i dokładnie wytłumaczy -
                      zastrzeż sobie też możliwość wymiany gdyby w domu się okazało, że to nie to
                      Poradzisz sobie, a wpadki się zdarzają wszystkim - facetom teżsmile

                      Trzymam kciuki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka