Idę właśnie na ślub dwojga ludzi, którzy po 25 latach od rozwodu
(!!!) postanowili jednak sformalizować swoje wspólne (a jednak)
życie w USC. A właściwie w namiastce tegoż urzędu, bo prawdziwy jest
u nas remontowany. Tak czy owak to "rozwód i co dalej" może być
bardzo różne jak widać