Dodaj do ulubionych

relacje z radzina eks..

09.07.09, 21:18
Zastanawiam sie nad jedna sprawa...dotyczy to zwlaszcza
rozwiedzionych ktorzy maja dzieci jak ulozyly sie wasze relacje z
tesciami..musze przyznac ze zawsze mialam dobre stosunki z
tesciami ,zawsze mnie wspierali i pomagali..nie wiem jednak czy uda
mi sie takie relacje utrzymac..czy jest to mozliwe...czy byc moze
moja psychika splata mi figla i nie bede juz potrafila z nimi
normalnie rozmawiac..jakie wy macie z tym doswiadczenia..zapraszam
do rozmowy.
Obserwuj wątek
    • nicol.lublin Re: relacje z radzina eks.. 09.07.09, 21:56
      ja przedrozwodowo, ale w separacji prawie 2 lata i stosunki z
      teściami mam bardzo poprawne. często mnie zapraszają na niedzielny
      obiad, proponują, że zajmą się wnuczką. mam dylemat czy po rozwodzie
      nadal im mówić "mamo" i "tato" jak do tej pory, ale właściwie nie
      widzę innej możliwości. czas pokaże...

      spodziewam się jednak, że jeśli ułożę sobie życie z kimś innym, to
      stosunki choć poprawne rozluźnią się.
      • iskia75 Re: relacje z radzina eks.. 09.07.09, 22:12
        tez mam takie dylematy i tez jestem jeszcze przed rozwodem...tescie
        bardzo kochaja dzieci i na pewno bedzie im zalezalo na poprawnych
        stosunkach ..ale sama nie wiem czy nie bede czesciowo wina za rozpad
        małzenostwa obarczac rowniez ich..
        • dsz27 Re: relacje z radzina eks.. 09.07.09, 22:21
          Kontaktów brak, relacji brak, zainteresowania brak. wnuków nie widzieli na oczy.
          Na dobrą sprawę ex twierdzi, ze nic im nie mówił na temat naszego rozwoduwink Co
          tez świadczy o jego relacjach z rodzicami.
          • iskia75 Re: relacje z radzina eks.. 09.07.09, 22:26
            Jak to nie mowil?
            rozumiem ze dziadkowie na waqlsne zyczenie nie chca miec kontaktow z
            wnukiem/wnuczka?
            • dsz27 Re: relacje z radzina eks.. 09.07.09, 22:36
              No nie mówił. Znając ich relacje to całkiem prawdopodobnesmile
              Tak, tamci Państwo na własne życzenie nie utrzymują z nami kontaktu.
              • iskia75 Re: relacje z radzina eks.. 09.07.09, 22:39
                a corka nie teskni za dzidkami...i jakie byly ich relacje tzn corki
                i dziadkow przed rozwodem?
    • mowita Re: relacje z radzina eks.. 09.07.09, 22:23
      ja przed rozwodem byłam kochaną najukochańszą synową, niestety po rozwodzie nie utrzymuje kontaktu z teściami zupełnie i nie za bardzo sie starają żeby relacje z moją córką byly poprawne proza zycia niestety synuś to zawsze synuś a ja obca nie córka niestety szczególnie gdy pojawi się nowa kobieta i nowe dzieci przy boku syna smile
      • iskia75 Re: relacje z radzina eks.. 09.07.09, 22:27
        no wlasnie sie tego obawiam..nie dosc ze dzieci traca ojca to
        jeszcze i dzidkow..jakie to przykre..
    • ewa_2009 Re: relacje z radzina eks.. 09.07.09, 22:33
      Stosunki z teściami miałam dobre, chociaż (a może ponieważ)
      mieszkają daleko. Mój mąż odszedł po kilkunastu latach małżeństwa.
      Jego zdaniem, jedynym powodem było wygaśnięcie uczuć do mnie, ale w
      tle była (jak się później okazało) inna kobieta. Moi teściowie na
      początku solidaryzowali się ze mną, ale bardzo szybko im to
      przeszło. Mam do nich żal za to, że w niecałe dwa miesiące po naszym
      rozwodzie zaprosili tą kobietę do siebie na Wielkanoc pomimo, że był
      u nich mój syn.
      • iskia75 Re: relacje z radzina eks.. 09.07.09, 22:38
        To faktycznie nieciekawa sytuacja...dlatego rozwody sa takie
        trudne...bo nie dotycza tylko jej i jego...to rozwod z calym
        dotychczasowym zyciem..a to mysle jest czasami o wiele
        trudniejsze..pozdrawiam
        • dsz27 Re: relacje z radzina eks.. 09.07.09, 22:42
          ale nasze relacje nie zmieniły się od czasu rozwodu, rodzice byłego nie
          utrzymywali z synem praktycznie żadnego kontaktu (ontakt sporadyczny) a więc z
          wnukami tez nie, tak wyszło, nie walczyłam z tym. A po rozwodzie są tym bardziej
          dla mnie jak obcy ludzie, więc nie ma czego żałowaćwink
          • iskia75 Re: relacje z radzina eks.. 09.07.09, 22:48
            no tak rozumiem...to w sumie nie bardzo jest czego zalowac..u mnie
            natomiast jest troszke inaczej...dzieci uwielbiaja dziadkow..a
            dziadkowie dzieci ,ale zastanawiam sie bardziej na d soba czy ja
            bede w stanie utrzymac takie relacje jak sa/byly do tej pory...i czy
            nasze relacje nie wplyna na ich relacje z wnukami..
      • evikon Re: relacje z radzina eks.. 14.07.09, 18:34
        Skąd ja to znam, dlatego choć teściowa była ponoć po mojej stronie (ale
        ukochany synuś to jest synuś), od 2 lat jej nie widziałam i nie chcę w ogóle
        widzieć. Całkowicie zerwałam kontakty z rodziną mojego ex i uważam że tak
        najlepiej (dzieci mam dorosłe więc same podejmuja decyzje).
    • balbyna70 Re: relacje z radzina eks.. 14.07.09, 12:49
      A u mnie jak "W kamiennym kręgu". Moja despotyczna teściowa po
      rozwodzie stała się dla mnie bardzo miła - wręcz przyjacielska. Może
      dlatego, że nie przepada za swoja obecną synową. Niemniej jednak
      układy mamy super, mówię jej "mamo", a najlepsze, że bardzo lubi
      mojego obecnego partnera. Teść się odwrócił ode mnie całkowicie
      (nigdy nie darzył mnie sympatią - nie dało się ze mną wypić), ale do
      wnuczki jest ok. Myślę, że atmosfera zalezy na równi od obu stron -
      "w tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz". Z byłym
      mężem juz tak dobrze nie wyszłosad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka