Dodaj do ulubionych

Ser czarnolewski...

01.03.05, 12:08
...dzisiaj zobaczyłem w sklepie.
Obserwuj wątek
          • ardjuna Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 01.03.05, 14:49
            > Ale czy Jazzuś tysz?

            A za Jazzusia to jusz nie mogie.

            > W goglach czarnolewski występuje 508 razy, głównie jako nazwisko. Ale jesli
            > nazwisko, to i pewnie miejsce jakies takie gdzieś jest?

            Miejsca: 'Czarnolew' oraz 'Czarnolewo' i 'Czarnolewie' nie wystepują w guglu
            ani-ani. Co oczywiście nie znaczy, że ich nie ma! Precz z przypisywaniem
            guglowi wszechwiedzy permanentnej!
            • ja22ek Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 01.03.05, 15:36
              Ala napisała:

              > Ale czy Jazzuś tysz?

              Tyrz. Nawed specjalnie dla Alutki myślaem o akcętowańó "poza tym".

              ardjuna napisał:

              > Miejsca: 'Czarnolew' oraz 'Czarnolewo' i 'Czarnolewie' nie wystepują w guglu

              Jeszcze trzeba sprawdzić takie: Czarny Lew, Czarne Lewo, Czarna Lewa i
              Czarnolewa.

              J.
              • ala400 Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 02.03.05, 09:06
                ja22ek napisał:

                > Ala napisała:
                >
                > > Ale czy Jazzuś tysz?
                >
                > Tyrz. Nawed specjalnie dla Alutki myślaem o akcętowańó "poza tym".

                Jazzy! Ty o mnie myslisz!? Ach, ah, ach, ah!!!

                Ale o akcentowaniu w mowie czy w pismie? Bom ciekawa? I dlaczego akurat to?

                >
                > ardjuna napisał:
                >
                > > Miejsca: 'Czarnolew' oraz 'Czarnolewo' i 'Czarnolewie' nie wystepują w gu
                > glu
                >
                > Jeszcze trzeba sprawdzić takie: Czarny Lew, Czarne Lewo, Czarna Lewa i
                > Czarnolewa.
                >
                > J.

                Gra w dalekie skojarzenia? To cos dla mnie.

                Czarny lew -> pantera -> jazzująca pantera -> kot klakier (huehue)
                  • ala400 Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 03.03.05, 11:01
                    ardjuna napisał:

                    > ala400 napisała:
                    >
                    > > Czarny lew -> pantera -> jazzująca pantera -> kot klakier (hu
                    > ehue)
                    >
                    > kot klakier -> mysz miki -> ser (czarnolewski)!!!

                    Ardjuno! Niemaco! Jesteśmy genialni!

                    Możemy rozwiązywać zagadki kryminalne.
                • ja22ek Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 02.03.05, 11:04
                  ala400 napisała:

                  > Jazzy! Ty o mnie myslisz!? Ach, ah, ach, ah!!!

                  Alu, ja Cię nie poznaję. Takiej afektacji to nigdy nie okazywałaś! Przeszłaś
                  jakąś zmianę duchową w czasie swojej nieobecności? A może podszywasz się pod
                  kogoś? :)

                  > Ale o akcentowaniu w mowie czy w pismie? Bom ciekawa? I dlaczego akurat to?

                  O mowie, ale na podstawie pisma. Bo ja mówię normalnie, poZAtym (nawet czasem
                  piszę dla podkreślenia pozatem). Ale inni, nierzadko w telewizorze, mawiają
                  POzatym, co razi moje czułe ucho. Razi zbytnim przywiązaniem do pisma. Takie
                  są, w moim odczuciu, efekty nadmiernej alfabetyzacji społeczeństwa i przejścia
                  z kontaktów oralnych na palcowe. Dixi.

                  J.
                  • ala400 Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 02.03.05, 12:03
                    ja22ek napisał:

                    > ala400 napisała:
                    >
                    > > Jazzy! Ty o mnie myslisz!? Ach, ah, ach, ah!!!
                    >
                    > Alu, ja Cię nie poznaję. Takiej afektacji to nigdy nie okazywałaś! Przeszłaś
                    > jakąś zmianę duchową w czasie swojej nieobecności? A może podszywasz się pod
                    > kogoś? :)

                    Przemiana duchowa - skądże! Zawszem Jazzu, była Twoją wielbicielką! Przecież
                    wiesz!

                    >
                    > > Ale o akcentowaniu w mowie czy w pismie? Bom ciekawa? I dlaczego akurat t
                    > o?
                    >
                    > O mowie, ale na podstawie pisma. Bo ja mówię normalnie, poZAtym (nawet czasem
                    > piszę dla podkreślenia pozatem). Ale inni, nierzadko w telewizorze, mawiają
                    > POzatym, co razi moje czułe ucho. Razi zbytnim przywiązaniem do pisma. Takie
                    > są, w moim odczuciu, efekty nadmiernej alfabetyzacji społeczeństwa i
                    przejścia
                    > z kontaktów oralnych na palcowe. Dixi.
                    >
                    > J.

                    Mnie się dixi kojarzy z łaciną hollywoodzką, ale bardzo daleko, więc nie
                    zgadnę. Niemniej jednak, dlaczego przejście z kontaktów oralnych na palcowe to
                    ma być o mnie? :-O

                    --------------------------

                    Co Dobry a Szczodry Sponsor połączył, niech nikt nie waży się rozłączać!
                  • ala400 Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 03.03.05, 10:44
                    ja22ek napisał:

                    > > Ale o akcentowaniu w mowie czy w pismie? Bom ciekawa? I dlaczego akurat t
                    > o?
                    >
                    > O mowie, ale na podstawie pisma. Bo ja mówię normalnie, poZAtym (nawet czasem
                    > piszę dla podkreślenia pozatem). Ale inni, nierzadko w telewizorze, mawiają
                    > POzatym, co razi moje czułe ucho. Razi zbytnim przywiązaniem do pisma. Takie
                    > są, w moim odczuciu, efekty nadmiernej alfabetyzacji społeczeństwa i
                    przejścia
                    > z kontaktów oralnych na palcowe. Dixi.
                    >
                    > J.

                    Jazzkusie subtelny! No nareszcie zrozumiałam :)

                    Ale w kwestii POza tym, to nie doczekam się odpowiedzi?

                    ----------------------------

                    Na górze róże...
                      • ala400 Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 03.03.05, 15:02
                        ja22ek napisał:

                        > ala400 napisała:
                        >
                        > > Ale w kwestii POza tym, to nie doczekam się odpowiedzi?
                        >
                        > Ale Alu, jakie było pytanie? Ostatnio jestem rozkojarzony, więc wybacz...
                        >

                        Wybaczam, oczywiście że wybaczam! J...!!!

                        Chodzi o to dlaczego specjalnie dla mnie?

                        ------------------

                        Już miesiąc zaszedł...

                        • ja22ek Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 03.03.05, 15:32
                          ala400 napisała:

                          > Chodzi o to dlaczego specjalnie dla mnie?

                          Ha! Jako Ala powinnaś wiedzieć dlaczego :D

                          > Już miesiąc zaszedł...

                          Dostrzegam i doceniam. Szczególnie znajomość mojej kozmodziałalności :)

                          TW Jazzek
                          • ala400 Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 03.03.05, 15:44
                            ja22ek napisał:

                            > ala400 napisała:
                            >
                            > > Chodzi o to dlaczego specjalnie dla mnie?
                            >
                            > Ha! Jako Ala powinnaś wiedzieć dlaczego :D

                            Znaczy, mam jakieś cechy przyrodzone z tym związane?

                            > Dostrzegam i doceniam. Szczególnie znajomość mojej kozmodziałalności :)

                            I nie tylko. Nie tylko.

                            ----------------------

                            O Romeo! Słowiczy sokole...
                            • ja22ek Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 03.03.05, 16:18
                              ala400 napisała:

                              > > > Chodzi o to dlaczego specjalnie dla mnie?
                              > >
                              > > Ha! Jako Ala powinnaś wiedzieć dlaczego :D
                              >
                              > Znaczy, mam jakieś cechy przyrodzone z tym związane?

                              Ośmielę się przypomnieć, że nasza forumowa przeszłość wskazuje, w jakich
                              tematach najchętniej toczyliśmy spory. Nawet, rzekłbym, najzacieklej. Ciekaw
                              jestem, czy potrafiłabyś znaleźć taki jeden wątek...

                              J.
                              • ala400 Do J. 04.03.05, 10:03
                                ja22ek napisał:

                                > ala400 napisała:
                                >
                                > > > > Chodzi o to dlaczego specjalnie dla mnie?
                                > > >
                                > > > Ha! Jako Ala powinnaś wiedzieć dlaczego :D
                                > >
                                > > Znaczy, mam jakieś cechy przyrodzone z tym związane?
                                >
                                > Ośmielę się przypomnieć, że nasza forumowa przeszłość wskazuje, w jakich
                                > tematach najchętniej toczyliśmy spory. Nawet, rzekłbym, najzacieklej. Ciekaw
                                > jestem, czy potrafiłabyś znaleźć taki jeden wątek...
                                >
                                > J.

                                Wzruszenie zalało mnie wspomnień falą!

                                Oczywiście, że pamiętam i się do tego sposobię.

                                -------------------
                                Przyjdzie na to czas, przyjdzie czas, przyjdzie czas...
            • ala400 Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 02.03.05, 09:07
              efedra napisała:

              > O! Ala! Nareszcie!
              > Bo bez Ali tu jakos tak...
              > Ale Alu - czy caly ten czas zuzylas na apgrejdowanie sie ze 100 na 400?
              > Czy znow znikniesz, zeby byc Ala800? A moze 1600?

              Zniknięcie nic nie daje, zapewniam cię. Zamierzam z tym walczyć!
                • ala400 Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 03.03.05, 10:38
                  ardjuna napisał:

                  > ala400 napisała:
                  >
                  > > Zniknięcie nic nie daje, zapewniam cię. Zamierzam z tym walczyć!
                  >
                  > Ja też - że użyję długobrodego porównania - wiele razy rzucałem palenie;
                  zawsze
                  >
                  > się udawało.

                  Eeeee! Ja właściwie to nie mam nałogów, oprócz jadnego - lubie jazz. Ale tylko
                  tradycyjny. Zwłaszcza godzinami mogę słuchać blusów na harmonijkę ustną. No i
                  niech mi nikt, prosze, nie tłumaczy, że to nie jest prawdziwy jazz, bo nie
                  uwierzę.

                  A przy okazji pytanie do znawców. Co oznacza: Chitlin con carne?
                  • stefan4 Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 03.03.05, 11:01
                    ala400:
                    > A przy okazji pytanie do znawców. Co oznacza: Chitlin con carne?

                    Czy jesteś pewna, że nie ,,CHILI CON CARNE''? Trucizna, lepiej nie jedz. I nie
                    pomaga w słuchaniu gry na organkach. A jeśli sama grasz, to już nie wiem.

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                    • ala400 Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 03.03.05, 11:07
                      stefan4 napisał:

                      > ala400:
                      > > A przy okazji pytanie do znawców. Co oznacza: Chitlin con carne?
                      >
                      > Czy jesteś pewna, że nie ,,CHILI CON CARNE''? Trucizna, lepiej nie jedz. I
                      ni
                      > e
                      > pomaga w słuchaniu gry na organkach.

                      Niczego nie jestem pewna, bo jakbym była, to nie miałabym potrzeby pytania.

                      To tytuł utworu, którego własnie słucham. I niewątpliwie na organki z kapelą i
                      na ludzki organ mowy trochę też. Takie rózne: au, yyy, itd. Tytuł mi sie
                      wyswietla. Nie wiem czy napisany bezbłędnie.

                      No jeśli to trucizna, to rozumiem teraz te au i yyy.




                      • ardjuna Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 03.03.05, 12:47
                        ala400 napisała:

                        > Tytuł mi sie wyswietla. Nie wiem czy napisany bezbłędnie.

                        Bezbłędnie, to dość znany kawałek.
                        'Chitlin', czyli 'chitling', które z kolei pochodzi od 'chitterling', to -
                        według Webstera - "a part of the small intestine of swine, usually served fried
                        or in a sauce"... Brzmi może mało apetycznie, ale ja tam lubię flaczki we
                        wszelkiej jadalnej postaci, również 'con carne'. A jaka to konkretnie potrawa,
                        to pewnie Efedra wytłumaczy, bo ona wszak bliżej 'chitlinów' :)
                        • ala400 Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 04.03.05, 10:00
                          ardjuna napisał:

                          > ala400 napisała:
                          >
                          > > Tytuł mi sie wyswietla. Nie wiem czy napisany bezbłędnie.
                          >
                          > Bezbłędnie, to dość znany kawałek.
                          > 'Chitlin', czyli 'chitling', które z kolei pochodzi od 'chitterling', to -
                          > według Webstera - "a part of the small intestine of swine, usually served
                          fried
                          >
                          > or in a sauce"... Brzmi może mało apetycznie, ale ja tam lubię flaczki we
                          > wszelkiej jadalnej postaci, również 'con carne'. A jaka to konkretnie
                          potrawa,
                          > to pewnie Efedra wytłumaczy, bo ona wszak bliżej 'chitlinów' :)

                          No :))))) naprawdę chciałam zachować powagę :)))) Nawet mi się to przez jakis
                          czas udawało :DDDD

                          Ja akurat odwrotnie. Wolę flaczki audio niż a la real, nawet jeśli con carne.
                          Potraktuje to jako psychoterapię, bo czekają mnie niedługo dwa wesela.




                          • ardjuna Re: O!!! Ala! Nareszcie! Alleluja 04.03.05, 10:33
                            ala400 napisała:

                            > bo czekają mnie niedługo dwa wesela.

                            Na weselach zazwyczaj podają na początku (dla wzmocnienia rezystancji na
                            alkohol - to info dla Młodzieży) raczej tłusty rosół niż flaczki, i z niezwykłą
                            uwagą obserwuję zawsze skupienie, by nie rzec: nabożeństwo, z jakim weselnicy -
                            stanowiący jeszcze wtedy dwie oddzielne partie - w milczeniu spożywają tę
                            staropolską potrawę, łypiąc z tęsknotą na rozliczne flaszki zdobiące stół
                            weselny i będące kluczem do pełnego zbratania, które z pewnością nastąpi.
                            Flaczki, jak wiem z autopsji, zapewne również pojawią się w trakcie weselnej
                            orgii, jednakowoż nie będą się cieszyły tak transcendentalną atencją, jak ów
                            rosół przedwstępny - który stał się był dla wielu symbolem polskiego wesela
                            bardziej nawet niż rozpoznawanie panny młodej przez obmacywanie jej bezwstydnie
                            odsłoniętych (i czasem odbierających apetyt na wspomniane flaczki) kolan.
                          • efedra chitlin 04.03.05, 22:53
                            > ardjuna napisała:

                            > A jaka to konkretnie potrawa, to pewnie Efedra wytłumaczy,

                            Potraktowalam to wezwanie smiertelnie powaznie i pytalam w pracy kilkoro
                            Amerykanow. Jedni wybaluszali oczy, inni wzruszali ramionami, a jeden z
                            respondentow orzekl, ze powinnam sie z tym pytaniem zwrocic do meksykanskiej
                            restauracji, bo na normalnym tutejszym stole czegos takiego nie uswiadczysz.
                              • efedra Re: chitlin 05.03.05, 04:16
                                ardjuna napisał:

                                > O cholera... To Ty z pewnością nie mieszkasz w Mydlłeście :)

                                Alez mieszkam, tylko bez "l".
                                A dla wyjasnienia - co to chitterling, to oni wiedza, choc nie jedza.
                                Zagadka jest dla nich "chitlin con carne".
                                • stefan4 Re: chitlin 05.03.05, 12:34
                                  ardjuna:
                                  > To Ty z pewnością nie mieszkasz w Mydlłeście :)

                                  efedra:
                                  > Alez mieszkam, tylko bez "l".

                                  Ale ,,Midlłest'' jest ładniejszy niż ,,Mydłest''. Mniej szczypie w oczy.

                                  - Stefan

                                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                                    • ardjuna Re: chitlin 05.03.05, 13:34
                                      efedra napisała:

                                      > Mnielicho?

                                      Nie, to był taki łagodniejszy odpowiednik ciechoroby, bez wektora
                                      adpersonalistycznego oczywiście, Droga Efedruniu!
                                      • efedra Re: chitlin 05.03.05, 15:27
                                        ardjuna napisał:

                                        > efedra napisała:
                                        >
                                        > > Mnielicho?
                                        >
                                        > Nie, to był taki łagodniejszy odpowiednik ciechoroby, bez wektora
                                        > adpersonalistycznego oczywiście, Droga Efedruniu!
                                      • efedra Re: chitlin 05.03.05, 15:29
                                        ardjuna napisał:

                                        > efedra napisała:
                                        >
                                        > > Mnielicho?
                                        >
                                        > Nie, to był taki łagodniejszy odpowiednik ciechoroby, bez wektora
                                        > adpersonalistycznego oczywiście, Droga Efedruniu!

                                        Aha.

                                        PS. Poprzedni post niewazny, wyslal sie przez nieuwage (moja).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka