23.11.12, 09:52
Lekarz skierował naszego syna Dawida na badanie EMG. Dawid miał to badanie robione w wieku ok. 4-5 lat na Banacha. Wbijali mu w udo szpilę przez którą wprowadzano impulsy elektryczne i kręcili nią na boki . Pamiętam, że strasznie go to badanie bolało. Nie wiem kto wtedy bardziej płakał, on z bólu, czy ja widząc to wszystko. Dawid ma teraz 14 lat. Od 3 lat porusza się na wózku inwalidzkim. Zastanawiam się czy to badanie jest mu konieczne. Przecież wynik badania w niczym mu nie pomoże. Czy jest sens narażać Go znowu na ból.
Czy ktoś miał podobny problem?
Obserwuj wątek
    • rusti Re: EMG 27.11.12, 08:49
      Zadaj pytanie lekarzowi kierującemu na to badanie - czemu ma ono służyć w przypadku DMD? Moja nieświadomość sprzed kilku lat skutkowała tym, że na ból tego badania niepotrzebnie naraziłem mojego syna. Neurolog kierujący na EMG dziecko chore na DMD, albo jest niedouczonym bałwanem, albo sadystą. Elektromiografia igłowa wykorzystywana jest w diagnostyce chorób nerwowomięśniowych, ale przecież Twój syn (z tego co rozumiem) jest zdiagnozowany. Pamiętam badanie EMG mojego dziecka - wspomnienia mam takie jak Ty. Od tamtej jednak pory oprócz słuchania lekarzy włączyłem dużą dozę nieufności do tego co zalecają, a poza tym każdą decyzję konsultuję z kilkoma lekarzami. Oni traktują nasze dzieci jak "króliki doświadczalne", a braki w wiedzy zastępują choćby tak debilnym skierowaniem na to bezsensowne badanie. Moim zdaniem nie powinnaś się zgodzić, szkoda dziecka, a samo badanie i tak niczego nowego nie wniesie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka