Dodaj do ulubionych

Jakie przedszkole wybrać?

12.01.10, 00:27
Dziewczyny,
dziś z imaynatą byłyśmy w międzynarodowym przedszkolu.(Swoją drogą
bardzo Ci dziękuję :)
Ale właśnie późnym wieczorem mną tąpnęło...Kurcze,jeśli poślę malucha
do przedszkola z językiem angielskim,a po 4 urodzinach przejdzie do
szkoły z tym językiem- to przecież nigdy się tu nie odnajdzie :(
Czy nie lepiej zapisać go do typowego,holenderskiego przedszkola???
Chyba lepiej,żeby się uczył niderlandzkiego od początku!
Maluch ledwo mówi po polsku,nauczy się mówić po angielsku,a przecież
bądź co bądź mieszkamy w Holandii...
Kurczę...co robić?
Obserwuj wątek
    • flucha Re: Jakie przedszkole wybrać? 12.01.10, 08:47
      To zalezy jak sa Wasze plany dlugofalowe?
      Bo jezeli macie zamiar wracac do Polski, to lepiej miedzynarodowe.
      Jesli chcecie tu zostac na stale to wiadomo, lepsze bedzie
      holenderskie.
      A tak w ogole to w Holandii chyba najlatwiej zaraz po
      anglojezycznych krajach porozumiec sie po angielsku.

      niestety wyboru musza dokonac rodzice:)
      • 8zumirodam Re: Jakie przedszkole wybrać? 12.01.10, 15:53
        W planach jest pobyt stały,więc chyba powinnam się faktycznie rozejrzeć
        za innym przedszkolem.Łatwość porozumiewania się w j.angielskim
        doceniam codziennie,ale chciałabym chociaż parę zdań sklecić po
        niderlandzku,a nie stać z rozdziawioną buzią,hihihihi
        A teraz prośba może o jakieś namiary?Albo chociaż podpowiedź jak
        przedszkole wyszukać w necie?
        Dzięki za pomoc.
        • mad_die psze bardzo 12.01.10, 16:36
          212.83.255.83/eindhovenkinderopvang/kokaart/googlemaps.php
          musisz wybrac z lewej strony czego szukasz i Ci sie na mapie pokaze, np. klikasz
          na kinderdagverblijf (czyli przedszkole) i masz:
          212.83.255.83/eindhovenkinderopvang/kokaart/googlemaps.php?gmapMainCat=3&lat=51.452778&lng=5.484881&zoom=12
          mozesz równie dobrze szukac po kodzie pocztowym.
          • 8zumirodam Dziękuję!!! 12.01.10, 19:47
            Bardzo przydatna wyszukiwarka,
            dzięki mad_die :)
    • kociara_28 Re: Jakie przedszkole wybrać? 13.01.10, 09:57
      To moze napisze, jak ja to widze. Moja Ola ma 2 lata. Od 2008
      roku 'chodzi' do NL przedszkola 1 lub 2 razy w tyg. We wrzesniu tego
      roku planuje poslac ja do przedszkola miedzynarodowego, a pozniej do
      tej wlasnie szkoly. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, zeby jak
      najwczesniej zaczela nauke angielskiego. Niderlandzki jest w tej
      szkole obowiazkowy, wiec nie martw sie, dzieciaki sobie swietnie w
      zyciu poradza. Dla naszych dzieci to wlasnie NL nie PL jest jezykiem
      ojczystym, niewazne jak bardzo bedziemy sie starac.
      A Tu zdanie fachowca:
      'Zdecydowana wiekszosc ekspertow lingwistycznych wskazuje, ze nauke
      jezyka nalezy rozpoczac tak szybko, jak to tylko mozliwe, gdyz
      chlonnosc na ten rodzaj wiedzy jest u dzieci zdecydowanie wyzsza niz
      kiedykolwiek pozniej. Sprawa jest wlasciwie dosc prosta, nauka
      nowego jezyka jest dla dziecka w sporym stopniu zabawa, czyms
      interesujacym i tajemniczym, zapamietanie kazdego slowa przychodzi z
      duzo wieksza latwoscia niz pozniej - to, czego dziecko nie przyswoi
      uczac sie od najmlodszych lat, bedzie musialo nauczyc sie pozniej.
      Zapewniajac dziecku wysoki poziom zajec jezykowych, oszczedzamy mu
      trudow wkuwania slowek gdy bedzie w wieku, w ktorym mozg niechetniej
      zacznie traktowac obce jezyki i wyrazy. Znajomosc angielskiego to
      teraz absolutne minimum, zadbanie, zeby dziecko poznalo je mozliwie
      wczesnie i naturalnie jest najwiekszym prezentem, jaki mozna dac -
      dzieki temu stosunkowo wczesnie bedzie moglo zaczac ewentualna nauke
      drugiego, a pozniej, jesli zechce, trzeciego jezyka, dzieki temu juz
      od poczatku bedzie o jeden jezyk do przodu.
      Wreszcie, wiele badan wskazuje, ze te dzieci, ktore od najmlodszych
      lat uczyly sie drugiego jezyka osiagaja lepsze wyniki w nauce w
      szkole podstawowej, ich mozgi sa bardziej chlonne i przystosowane do
      nauki.'
      Jako nauczyciel j. angielskiego podpisuje sie pod tym cytatem rekami
      i nogami :)
      • 8zumirodam Re: Jakie przedszkole wybrać? 13.01.10, 22:19
        kociara_28,
        hmmmmm......hmmmmm.....hmmmmmm....Kurcze blade i jeszcze bardziej ;)
        Nie ukrywam,że to co napisałaś ma sens,bo jeśli do 4 urodzin mojemu
        dziecku niderlandzki nie będzie potrzebny (lub ja się już trochę
        poduczę i będę mogła mu tę wiedzę przekazać)to pomysł z
        międzynarodowym przedszkolem może wypalić!
        Nie miałam pojęcia,że w szkole niderlandzki jest obowiązkowy-w moim
        wyobrażeniu mówi się tam dalej po angielsku.
        Czy posiadasz wiedzę jak ten język wpajają dzieciom?Czy to są jakieś
        lekcje,a po jakimś czasie NL wchodzi w życie,a nauka ANG jest
        kontynuowana?
        Dla mnie to przedszkole to dobry wybór ze względu na:
        - jego bliskość (700 m od naszego domu)
        - łatwość porozumienia się w j. ang
        - dosyć niskie czesne jak na prywatną placówkę (dla przykładu
        www.dedroomwereld.nl/ ma 2x wyższe czesne choć w sumie i
        godzin jest więcej)
        -za 8 tyg Mały mógłby zacząć (musi skończyć 2,5 roku)
        Mam więc trochę czasu na rozmyślania,nie mniej jednak Twój pogląd na
        sprawę dał mi do myślenia.
        Bardzo dziękuję za te przemyślenia-to dla mnie duża pomoc.
        Pozdrawiam.
    • mysza_33 To ja z drugiej strony... 14.01.10, 00:29
      Ja zgadzam się z Kociarą w całości, dlatego nasz syn chodzi do międzynarodowej.
      Tym bardziej, że po przeprowadzce tu wzrastał właściwie w otoczeniu angielsko
      języcznym i jakoś bardziej mu ten język leżał. Ja to wyczuwałam, znaczy otwarcie
      na ang. Ale być może spwodowane to było tym też tymi niezbyt przyjemnymi
      przeżyciami w PSZ na Hemerlijken. Nie ważne.
      Fakt, w ISE uczą sie dzieci też holenderskiego, by móc potem radzic sobie w
      sytuacjach "podwórkowych" i bez problemu komunikować się z równieśnikami.
      Holenderski ponoć w profilu angieslkim jest 2 razy w tygodniu. Można też wybrać
      profil holenderski po prostu. Jest droższy, w sumie nie wiem czemu...
      Ale opisać chciałam mój szkolny przypadek. Chodzę sobie do ROC, gdzie jest w
      mojej grupie dziewczyna, młoda, chyba jakaś zbuntowana nastolatka, która mieszka
      tu już kilka dobrych lat i ni w ząb nie rozumie holenderskiego. Być może
      bardziej nie chce, bo ostatnio usłyszałam od niej wycedzone przez zęby, że ona
      go nie lubi i nie ma zamiaru się go uczyć... Przypadek wyjątkowo dziwny, bo
      ogólnie matka, a w zasadzie 2 matki są Holenderkami. Nie wiem czy to związek
      lesbijski, nie dopytywałam się głębiej... bo jak stwierdziłam z lekkim jednak
      zdziwieniem, że dwie, to się poprawiła, że trzy właściwie miała, jedną w Anglii,
      która była dziwką... i pojechała taka litania po angielsku... Nie ważne.
      Puentując, dziewczę jest dzieckiem urodzonym w Anglii, które ostatecznie
      wylądowało pewnie w domu dziecka, bo adoptowano ją do Holandii i umieszczono w
      szkole Międzynarodowej. Całe jej wykształcenie potoczyło się torem angielskim.
      No i siedzi w ROC, by siłą się nauczyć języka.
      Powiem krótko, tu się da żyć bez holenderskiego bez problemu, może belasting
      trochę zaczał utrudniać odmawiając rozmów po angielsku. Pracuje się tu często w
      międzynaorodowych koncernach, gdzie językiem zawodowym jest angielki. Jednak,
      nigdy nie wiesz, kim będzie chciało dziecko zostać, czy odnalazłoby się w
      usługach, czy wystarczy mu rozmowa jedynie z komputerem ;-)
      I tak się przestraszyłam, a jak moje dziecie dozna takiego buntu 13 czy
      17-nastolatka i oleje sprawę... potem, jeśli wybierze pracę, gdzie spotyka się i
      rozmawia z ludźmi - wtopa na całego. Angielski jest tu niezbędny, ale
      holenderski jednak podstawą w działach personalnych.
      Oczywiście to jest dalekie wyjście w przyszłość. Ale napisałam, bo przypadek tej
      laski mnie kompletnie zaskoczył, żyje chyba tu 10 lat, wychowują ją 2
      Holenderki, chłopak ponoć Holender. No przypadek nieziemski.
      My chcemy wracać, w Pl przytadny badziej angielski dziekcu niż holenderski,
      bezsprzecznie. Ale wiadomo, że trzeba być elastycznym, no i przede wszystkim
      trzeba mieć do czego wracać, a im dłużej siedzisz tu, tym o te więzy z krajem
      trudniej. No, ale życie toczy się różnie. Dla nas nadal priorytetem jest dla
      syna angielski, ale jeśli poczujemy, że jednak idzie w kierunku Holandii, myślę,
      że przeniesiemy go do regularnej holenderskiej basis school. W sumie to rok mamy
      na decyzję, bo potem młody osiąga wiek szkolny w Pl. A nie chciałabym z kolei
      utrudnić mu startu w polskiej grupie. Wolałabym by się adoptował do klasy w tym
      samym czasie co reszta, i tak będzie naznaczony życiem w innym kraju i ciut
      uboższym polskim. Niestety przy wizytach dzieci z Pl w jego wieku minimalną
      różnicę, ale jednak widać już teraz. POo 3 latach pobytu w Nl.
      Pozdrawiam i życzę udanego wyboru.

      Mysza
      • mysza_33 Re: To ja z drugiej strony... 14.01.10, 00:35
        aha, jeszcze jedno: nie mam bladego pojęcia czemu ona nie umie tego
        holenderskiego skoro w miedzynarodowej jest...
        ??

        Raczej to chyba o tą samą chodzi szkołę międzynarodową, bo innej drugiej w
        Enidhoven nie ma.

        M.
        • imaynata Re: To ja z drugiej strony... 14.01.10, 10:00
          Mysza, oprócz RIS jest jeszcze International (Secondary) School Eindhoven. Kiedyś gdzieś znalazłam, że pracują nad połaczeniem się w jedną szkołę (RIS+ISSE). Jest bliżej Was, w kierunku na Son. Ale że to ponadpodstawowa, to się pewnie tym nie interesowałaś ;)
          A 8zumirodam ma faktycznie trudną decyzję do podjęcia. Tak czy siak, jej dzieci będą się uczyły i holenderskiego i angielskiego - pytanie tylko, od czego zaczną i który będzie dla nich ważniejszy...
          • 8zumirodam Mysza,to Ty też wracasz??? 14.01.10, 20:17
            Ło matko,a ja myślałam,że ta praca i domek na wsi to duża stabilizacja
            i zostaniesz tu na stałe!
            Wracając do tematu:papiery do międzynarodowego mogę złożyć,żeby
            zaklepać miejsce.Przez ten czas pewnie wiele się dowiem i podejmę
            ostateczną,a może nawet słuszną decyzję.
            Pozdrawiam i do zobaczenia jutro u Nas.
            • mysza_33 Re: Mysza,to Ty też wracasz??? 14.01.10, 23:12
              Tego nie wie nikt... Lubię Holandię i wiele rzeczy mi się tu podoba, ale
              emigracja to jednak emigracja. Wyrwałam się z dosyć mocno ustabilizowanego życia
              zawodowego, z pracy, którą nie zdążyłam się nacieszyć... Generalnie emocjonalnie
              ciągnie mnie do Pl bardzo mocno. No, ale znaczenie ma też to co ma do
              zaoferowania Holandia dla rodziny, łatwość funkcjonowania. W Pl musisz mieć do
              czego wracać :-)
              Być może, jeśli poczuję, że odnalazłam się tu ja jako ja, że funkcjonowanie tu
              mi bardziej odpowiada, a chodzi przede wszystkim o to by odnaleźć się w życiu
              zawodowym... być może nie będę chciała słyszeć o powrocie. Małżonekn też musi tu
              znaleźć po 5 latach na Uniwerku pracę, mały musi się odnaleźć. To jest cały czas
              adaptacja, mimo tych 3 lat. Niestety.
              Domek dlatego, że nam w dwupokojowym mieszkaniu było już po prostu ciasno, z
              małym i jego zabawkami ;-)
              Potrzebowaliśmy więcej przestrzeni do życia, również większego metrażu, by
              najzwyklej na świecie móc zaprosić rodziców.
              Co do holenderskiego, pracy itp. Mój zegar tyka szybciej niż u osób do 30-stki,
              jakby nie było... ;-)
              Nie chcę dziury w cv. Kto zatrudni kobietkę w średnim wieku, która przestała
              pracować w wieku 34 lat. W Polsce już mam 3 letnią przerwe w branży, w której
              chcę pozostać i się spełniać. W zasadzie nie mam bladego pojęcia, w którym
              kierunku idzie tam fitness. Nie mając żadnego doświadczenia stąd - mogę jedynie
              o angażu po 40 pomarzyć, nie mówiąc już o sensownym stanowisku.
              Nie miałam wyjścia, myśląc o mojej przyszłości, stanęłam od razu w szranki z
              holenderskim, choć mi się to wcale nie uśmiechało, hehehehe. Leniwiec ze mnie...
              Odnajdując się tu zawodowo (wyłącznie w tym co chcę robić w życiu) daję sobie
              szansę wyboru: rozwijam się w Nl lub wracam z doświadczeniami z Europy do
              własnego kraju i tam robię błyskotliwą karierę ;-)
              No, ćóż, wolę pomagać sobie w kształtowaniu życia, niż cierpieć z tego powodu,
              że ono takie nie jest, jak ja bym sobie tego życzyła :-)
              Cieszę, że jakoś się to udaje. Łatwo nie jest, o tym wie każdy z nas, kto tu żyje.

              Pozdrówka i do zobaczenia jutro.

              Mysza
              • 8zumirodam PZS i lekcje niderlandzkiego 21.01.10, 22:07
                Dziś była u nas zapowiedziana wizytacja z Consultatiebureau.Obie
                panie sympatyczne i pomocne,aż jakoś tak miło mi się zrobiło :)
                Mając zaległą szczepionkę Młodszego udało mi się zorganizować wizytę
                dwie godziny później (mimo kolejki do szczepień przeciwko
                mexicaansegriep!).I wiecie co?Po zebranym wywiadzie domowym (padło
                nawet pytanie czy mamy tu jakiś przyjaciół,co by nam smutno nie było
                :)zostało załatwionych za mnie kilka spraw-m.in. PSZ dla Starszaka
                wraz z moimi zajęciami z NL :) :) :) Lekcje zaczynają się w
                lutym,odbywają się w każdy wtorek 9-12,a w tym czasie opiekują się
                moimi dziećmi.Kurs gratis-PSZ raczej nie...Nie mogę wyjść z podziwu
                co do sprawności działania wszystkich instytucji!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka