13.02.06, 11:16
Witam wszystkich!Chcialabym poruszyc temat marokanczykow,ktorzy mieszkaja w
Holandii.Jak pewnie wiekszosc z Was orientuje sie,ze nie maja zbyt dobrej
opinii ze wzgledu na wiare jaka wyznaja...ale co wy uwarzacie drodzy rodacy?
Czy ma ktos chec wyrazenia opinii?
Obserwuj wątek
    • blue_ice1 Re: Marokanie i inni islamisci... 13.02.06, 16:17
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24271&w=22814650&a=23020487
      • blue_ice1 Re: Marokanie i inni islamisci... 13.02.06, 16:19
        i jeszcze wypowiedz (jakze rozsadna) mkornet :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24271&w=21043121&a=21109503
        • aniaaalst Re: Marokanie i inni islamisci... 15.02.06, 20:37

          cytata z mkornet:
          "hm.. temat drazliwy.
          Nie zapominaj jednak, ze to te "turasy"i Marokanczycy podniesli z gruzow
          holenderska gospodarke ....."
          gospodarka holenderska w latach 60-tych czy 70-tych ub.stulecia nie lezala w
          gruzach, wiec nie bylo co podnosic a marokanscy gastarbeiderzy zbytnio na rynku
          pracy sie nie wyroznili. Wielki wklad pracy wniesli zwlaszcza Hiszpanie i Wlosi.
    • baska291 Re: MAROKO 13.02.06, 17:44
      nie lubienie kogos za wiare ktora ten ktos wyznaje to hipokryzja i glupota.Samo
      istnienie danej religii nie wywoluje (przynajmniej u mnie)zadnych negatywnych
      emocji,co innego gdy ta religia staje sie grozna i zmienia w zwykly bandytyzm z
      podszewka religijna.
      Uczucia Holendrow do Marokan nie sa powodowane nietolerancja religijna- raczej
      strachem.Strachem przed okradzeniem,pobiciem itp.Z pewnoscia nie kazdy z nich
      kradnie i rabuje,ale z tego wlasnie slyna.Sa setki przykladow niestety.
      • marhaban Re: MAROKO 20.02.06, 14:48
        Interesuje mnie takze co myslicie o zwiazkach polskich kobiet z
        marokanczykami.Pewnie nieraz slyszeliscie niemile historie na ten temat..nie
        wspominajac pana Rutkowskiego.Ja takze jestem w takim zwiazku,przyjazni.Znamy
        sie ponad 2 lata ale narazie..nie zapeszac jest ok,chociaz czasem sa chwile
        zwatpienia.Nie zapominam takze,ze w tej chwili mieszkamy w Nl a nie w
        Marokko,tu sie takze poznalismy.Myslicie,ze mieszkajac w jego kraju byloby
        inaczej?Interesuje mnie kazdy poglad na ten temat.Pozdrawiam wszystkich rodakow
        i zycze milego dnia.
    • ala242 Re: MAROKO 21.02.06, 11:00
      Znalazlam to na jednych z forow:


      Twój status

      Islam naucza, że "mężczyzna przewyższa kobietę" (Koran, sura 2:228).
      Islam naucza, że kobieta ma połowę tych praw, co ma mężczyzna - w sądzie
      (2:282) i w dziedziczeniu (4:11).
      Islam traktuje żonę jako własność męża. Np. werset 3:14 mówi: "Dobrze jest dla
      mężczyzny kochać swoje rzeczy: żony i synów, złoto i srebro, i koni..."
      Islam nakazuje kobietom zasłaniać twarz, kiedykolwiek wychodzą z domu: "I
      powiedz wierzącym kobietom... by zasłaniały twarze i nie eksponowały swojego
      piękna" (24:31).
      Jednocześnie Mahomet uczy, że kobiety są ułomne intelektualnie oraz duchowo. Al-
      Bukhari (2:541) przekazuje słowa Proroka: "Nie spotkałem nikogo bardziej
      odartego z rozumu i pobożności niż kobiety".

      Twoje małżeństwo

      Islam zezwala na poligamię: mężczyzna może mieć jednocześnie nawet cztery
      żony. "Żeńcie się według waszego wyboru - z dwiema, trzema, czterema..." (sura
      4:3).
      Mąż może rozwieźć się z żoną - wystarczy jego ustne oświadczenie, zaś żona nie
      może zainicjować rozwodu wcale. "Można rozwieźć się dwukrotnie" - mówi Koran
      (2:229). Jeżeli mąż trzykrotnie wypowiedział formułkę rozwodową, ona nie może
      powrócić do niego, póki nie wyjdzie za mąż za innego, który z nią się również
      rozwiedzie (oczywiście, z nim również musi współżyć seksualnie). Nakazuje to
      Koran (2:230).
      Islam naucza, że mąż powinien karać żonę bijąc ją lub odmawiając jej współżycia
      seksualnego. "Jeżeli żony okazują brak posłuszeństwa, karzcie je, nie dzielcie
      z nimi łóżka i bijcie je..." (4:34).

      Twoje życie seksualne

      Islam uważa żonę za obiekt zaspokajający pragnienia seksualne męża. "Wasze żony
      są dla was polem do zaorania, korzystajcie więc z nich kiedy tylko chcecie, i
      jak chcecie" (2:223).

      Twoje dzieci

      Twoje dzieci muszą być wychowane w religii ojca-muzułmanina. W przypadku
      rozwodu dzieci pozostają zawsze z ojcem, który może zabronić Ci widywać się z
      nimi. Szaria (prawo islamu) stanowi, że w małżeństwach mieszanych "dziecko
      powinno być wychowywane w lepszej z dwóch religii wyznawanych przez rodziców" -
      przy czym tą lepszą, oczywiście, w myśl szariatu jest islam. Koran twierdzi, że
      islam jest jedyną prawdziwą religią (sura 3:19). Niemuzułmanin nie może być
      nawet przyjacielem muzułmanina: "Wy, którzy wierzycie, nie miejcie za
      przyjaciół niewierzących, tylko wiernych" (4:144).

      Twoja przyszłość

      Jeżeli Twój muzułmański mąż umrze przed Tobą, a jego majątek znajduje się w
      kraju islamu, zostanie zastosowane prawo muzułmańskie. Żona muzułmanina, która
      nie przeszła na islam, nie dostanie nic z majątku swojego zmarłego męża. Ta,
      która przeszła na islam, dostanie bardzo małą część. Według Koranu, muzułmańska
      żona nie przejmuje majątku po mężu. Jeżeli mąż zmarł, nie zostawiając dzieci,
      żona otrzymuje jedną czwartą jego majątku, natomiast pozostałą część dzielą
      między siebie jego rodzice, bracia, wójkowie i dalsi krewni. Jeżeli natomiast
      zmarły mąż miał dzieci, żona dostanie tylko jedną ósmą majątku, a resztę
      przejmują dzieci - przy czym dzieci płci męskiej dostaną dwa razy więcej niż
      dzieci płci żeńskiej. Takie prawo ustanawia sam Koran (4:12): "Z tego, co
      zostawicie, wasze żony
      otrzymają jedną czwartą, jeżeli umrzecie bezdzietni; jeżeli natomiast są
      dzieci, żony dostaną jedną ósmą..."

      Zanim powiesz "Tak"

      Zanim zdecydujesz się wyjść za muzułmanina, powinnaś poznać powody, dla których
      on chce się z Tobą ożenić. Jeżeli twoją motywacją jest miłość, jego motywacją
      może być pragnienie uzyskania prawa na pobyt w Twoim kraju. Wiem, że "miłość
      jest ślepa", a jednak wierzę, że te moje uwagi pomogą Ci otworzyć oczy i ujrzeć
      prawdę. Być może powiesz, że Twój narzeczony jest niepraktykującym
      muzułmaninem, jednak nie wolno zapominać, że islam jest czymś więcej niż
      religią. Islam składa się z całego systemu religijno-prawnego, którego muszą
      przestrzegać zarówno muzułmanie jak i niemuzułmanie w kraju islamskim. W
      przypadku jakiejkolwiek niezgody pomiędzy Tobą a Twoim muzułmańskim mężem, dla
      niego wystarczy znaleźć się na terenie islamskim, by mieć całkowitą przewagę
      nad Tobą. Jeżeli masz nadal wątpliwości, proponuję obejrzenie filmu "Not
      without my daughter", który ukazuje prawdziwą historię Amerykanki, która wyszła
      za muzułmanina. Są też inne filmy: "Princess", "Dreams of Trespass", and "The
      Stoning of Soraya M". Obejrzenie takiego filmu może Ci pomóc przeżyć coś, co
      uratuje Twoje życie. I nie tylko Twoje, ale też życie Twoich przyszłych dzieci.

      Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego
      sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z
      ciemnością? (2 Kor 6,14)


    • artemide1 Re: MAROKO 22.02.06, 20:23
      Nie zupelnie sie zgadzam w ta wypowiedzia o nietolerancji wyznawcow islamu w
      Holandii przez samych Holendrow.Wladze Maroka napewno by nie zezwolily na
      wybudowanie tyle kosciolow katolickich w Maroku ile w ostatnich latach
      wybudowano meczetow tutaj w Holandi.Panstwo wpelni demokratyczne takie wlasnie
      jak Holandia gwarantuje wolnosc wyznania i tutaj tak wlasnie jest,a przyczyna
      niecheci do obcokrajowcow min.marokanow tkwi zupelnie w czyms innym.Ja czasami
      wogole nie dziwie sie holendrom,ze maja wszystkich obcokrajowcow dosyc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka