takabeata
30.07.06, 10:12
Witam!
Wczoraj weszlam w dyskusje z kolezanka o tym, ze roznimy sie z niemcami
mentalnie. Bo np. zawsze kiedy bylam "podrywana" przez polakow, robili to tak
normalnie, romantycznie, starali sie wypasc jak najlepiej. A kiedy robia to
niemcy, to sa zbyt bezposredni, zaraz mowia, ze postrzegaja mnie jako obiekt
seksualny, uwazaja, ze mam duzo seksapilu, ze super sexi figure itp. I to tak
niemal na dzien dobry ! Jestem w szoku, czego nie ukrywa. Albo jestem
staroswiecka i zacofana :( Nie wiem...
I przeraza mnie, ze ktos moze tylko widziec w dziewczynie obiekt seksu, kiedy
jej zalezy tez na tym, by byla zauwazona jako ciekawa osoba i rowniez bogata
w swerze intelektualnej.... Szok !
Co o tym myslicie? Jestem zacofana? Jestem nie na topie ? (nadmienie jeszcze,
ze mam 26 lat)