Dodaj do ulubionych

No to jestem! wreszcie...

22.09.07, 18:46
Hej Wam dziewczyny!
Nareszcie mam chwile i internet, zeby napisac jak to bylo...
Na wakacjach - jak zwykle swietnie. Bylismy najpierw u mnie w domu, pozniej na
kilka dni w Poznaniu i Swinoujsciu. Potem znowu w domu coby swietowac w gronie
rodziny z Polski, tj. mojej nasza pierwsza rocznice slubu. Zostalismy jeszcze
kilka dni troche lazac po gorach - wiecej leniac sie (maz) a ja nareszcie
nadrabiajac zaleglosci z mama, siostra i reszta.
Po przyjezdzie - na poczatku jak zwykle dolek i tesknota, ale nie na dlugo, bo
przyjechalismy we czwartek a w sobote przeprowadzka pelna para...Od wczoraj
(piatek) spimy juz w nowym domku, w pokoju goscinnym.
Na razie w domu panuje wszechobecny chaos i wszystko w pudlach...ale swiatlo,
prad, wode, telefon i internet mamy:D
Ponadto podczas mojej nieobecnosci przyszla wreszcie decyzja z Groningen i
dostalam tytyl "doctorandus" (tutejszy magister) moge tez uczyc doroslych
angielskiego no i w szkolach zawodowych a w podstawowce i ponadpodstawowych
szkolach musze poczekac az udowodnie, ze moj holenderski jest na dobrym
poziomie czyli jak zdam NTII. Oczywiscie napisali mi, ze to i tak nie
gwarantuje, ze dostane prace, bo (i tu mozna sie domyslac o co im
chodzilo)...ale mnie to bynajmniej nie obchodzi, bo w sumie walczylam jak
dotad rok o szacunek i nalezne prawa...
Co do pracy - to wiadomo, ze nie wiadomo gdzie czlowiek wyladuje i na kokosy
od razu liczyc nie mozna...
Jednym slowem - masa nowosci...
No i pogoda na razie ladna - wiec zem optymistycznie nastawiona choc moge
niedlugo dolaczyc do tych zasmuconych:( bo doly tez czesto lapie...
No i jak sie wyrobimy to zapraszam do mnie - informacja cenna - mozna do mnie
wreszcie dojechac autobusem:D:D:D mieszkam dumnie w Veghel... porownujac z
poprzednia wioska jakis postep jest...
Pozdrawiam serdecznie i glowa do gory:)
Basia
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: No to jestem! wreszcie... 22.09.07, 20:03
      Witamy, witamy po długiej przerwie :) I zazdrościmy, że już w nowym domku mieszkacie :) My planujemy od wtorku/środy zamieszkać w naszym nowym domku, jak robotników przepędzimy ;)

      A Wy nie musieliście nic malować, remontować, odświeżać? Czy zamierzacie (kurde nie wiem czy dobrze napisałam... :/ zapominam polskiego....aaaaa!) zrobic to już mieszkając? Bo my tak chcieliśmy zrobić, tzn jakiś krótki mały remoncik przed przeprowadzką i potem resztę robić, ale nas panowie robotnicy uświadomili, że póki nie mieszkamy, będzie im łatwiej robić :D No więc robili :)

      I ja też zapraszam do nas, jak już tylko w miarę opanujemy ten rozgardiasz cały, bo na razie to tam stajnia Augiasza jest ;)
      A tak jak Tobie polepszyła się komunikacja ze światem, tak nam nie - teraz tylko autobus mamy do większego miasta i stamtąd pociąg...

      Więc życzę udanego mieszkania na swoim i zapraszam do nas :)

      No i gratuluję tytułu!!
      • femke81 Re: No to jestem! wreszcie... 22.09.07, 20:56
        No wiec tak - remont byl przed przeprowadzka...jeszcze jak moj brat tutaj
        "wypoczywal" po ciezkiej pracy pomogl nam myc i malowac. Jak bylismy w Polsce to
        kochani tesciowie bywali od czasu do czasu i naprawde duzo sami posprzatali - z
        wlasnej nieprzymuszonej woli:)
        Dzisiaj mielismy pomoc od kolegow meza w przenoszeniu i przewozeniu, wiec w
        sumie udalo nam sie wszystko w miare sprawnie zalatwic. No i przenosimy sie
        tylko o 3 km dalej wiec sami zawozilismy autem rzeczy kiedy tylko sie dalo...
        A z reszta odswiezania i malowania to poczekamy troche, bo na razie tego
        wystarczy...no i do powazniejszych remontow potrzeba srodkow a my na jakis czas
        sie ich pozbylismy...tzn. zainwestowalismy.
        A mozesz przeslac nazwe miejscowosci w ktorej bedziesz mieszkac...
        na priva jak to tajemnica...
        No i ogladalam stronke a updatow jak nie ma, tak nie ma;)
        U nas stajni Augiasza nie ma, ale za to jeden wielki magazyn...
        Pozdrowionka
        Basia
        ps. dziekuje za gratulacje...trza sie wziac za nauke no i szukanie pracy...
        • mad_die femke... 23.09.07, 22:51
          a odbierasz pocztę gazetową?
    • aniatko2 Re: No to jestem! wreszcie... 22.09.07, 23:53
      witaj basiu!
      wspaniale ze juz macie wlasny dom. chaos zwiazany z przeprowadzka juz wkrotce
      minie i bedziecie miec przytulne gniazdko:)

      no i gratualcje 'holenderskiego magistra'! powodzenia!
      pozdrawiam cieplo
    • mysza_33 Re: No to jestem! wreszcie... 23.09.07, 15:39
      Gratuluję Basiu! Wszystkiego!!! :-)
      Oby więcej takich szczęśliwych postów, bo mnie aż zatkało... tyle energii w Tobie.
      Ja na razie borykam się z mało różowymi wizjami, ale lecę do Polski
      prawdopodobnie 17.10, więc może naładuję akumulatory albo zdołuję się bardziej,
      he, he, he ;-)

      Mysza
      • femke81 Re: No to jestem! wreszcie... 25.09.07, 10:21
        kurcze mysza to ty zawsze bylas dla mnie wulkanem energii no i troche inspiracja...
        Musze Cie tam kiedy pomeczyc swoja osoba i odwiedzic. Nie w tym tygodniu ale
        przed 17 pazdziernika zdaze...
        Mad_die odbieram poczte gazetowa, ale jak mi cos ostatnio wyslalas to od razu
        mowie, ze nie dostalam tego...
        wiec wyslij jeszcze raz jak mozesz
        Pozdrawiam - musze sie do roboty zbierac, bo jutro mamy oddanie tego wynajetego
        mieszkania i trzeba posprzatac i w ogole...
        Basia
        • mad_die Re: No to jestem! wreszcie... 25.09.07, 14:16
          Nie, jeszcze nic nie wysyłałam, choć nie - poczekaj - o właśnie mail się wysłał do Ciebie :)

          To Ty sprzątasz w zdawanym domu? Eeeee... Ja nie mam zamiaru ;) Zabierzemy nasze graty i wsio, nie będę im porządków tu robić, niech sobie następny najemca sprząta :) Tak jak to my musieliśmy...
          • femke81 Re: No to jestem! wreszcie... 26.09.07, 15:55
            Ano sprzatalismy, bo chcemy co niektore rzeczy sprzedac np. dywany i inne
            bzdety, bo jak nie to trzeba bedzie to wszystko do golego betonu zrywac a po co
            nam to...
            A z innej beczki, niestety tej nieprzyjemnej - moj maz mial wypadek dzisiaj. On
            na szczescie caly i zdrowy, ale auto do kasacji...
            Trzeba bedzie chodzic za innym...no i w ogole caly ten stres i szok...

            Dzieki za adresik - na razie robie i robie i odrobic sie nie moge:(...
            Pozdrowionka
            Basia
            • kociara_28 Re: No to jestem! wreszcie... 27.09.07, 08:56
              Przede wszystkim gratulacje z okazji kupna domku :)
              Bardzo Ci wspolczuje nerwow. Wypadek na pewno nie jest milym
              doswiadczeniem.
              Pozdrawiam :)
              • femke81 Re: No to jestem! wreszcie... 27.09.07, 10:18
                Tak, ciesze sie, ze nic sie nie stalo...ale szok pozostal, bo przeciez wszystko
                ci sie uklada a tu nagle jedna chwila i wszystko sie konczy:(
                Dzieki Bogu skonczylo sie tylko na aucie...

                Dziekuje za gratulacje.
                A tak w ogole to chyba sie zbliza Twoja chwila? bo mam nadzieje, ze nie
                przegapilam - pamietam, ze tak okolo konca wrzesnia mialas miec rozwiazanie? jak
                sie czujesz? (glupie pytanie, zadawane pewnie czesto ...)
                Trzymam kciuki:)
                Basia
                • kociara_28 Re: No to jestem! wreszcie... 27.09.07, 10:39
                  Czuje sie dobrze, dzieki :) Termin teoretycznie jest na sobote
                  (29.09), ale wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazuja, ze mloda
                  urodzi sie po terminie...eh...chcialabym zeby bylo juz po wszystkim.
                  Pozdrawiam :)
            • mad_die Re: No to jestem! wreszcie... 27.09.07, 20:39
              Współczuję z powodu wypadku męża...

              A co do zdawania domu - my zdzieramy do gołego betonu. Takie mieszkanie dostaliśmy, i takie oddamy. Nie chcemy się potem użerać z firmą wynajmującą domy czy też z przyszłym najemcą. Poza tym, dywany się przydadzą dopóki nie położymy podłóg docelowych ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka