de_la_serna
14.06.07, 22:05
Obejrzałem www.interia.tv/clipsid,926127 niby nic odkrywczego ale sam
zadałem sobie pytanie dlaczego nie reaguję na widok pijanego kierowcy. Co mnie
trzyma przed wykonaniem telefonu kiedy widzę jak ktoś odjeżdża spod sklepu czy
knajpy po paru piwach. Jak sąsiad nie może się zmieścić między auta na
parkingu i woła syna albo żonę. Nie wiem. Może to historyczny polski wstręt
przed donosicielstwem i kolaboracją, może strach przed ciąganiem przez policję
na świadka. Do czasu kiedy każdy kto będzie chciał jechać po pijaku nie będzie
widział w przechodniu, sąsiedzie, barmanie, sprzedawcy kapusia będzie sie czuł
pewnie i bezkarnie. Trudny dylemat. Niektórych znam, lubię ale i widzę, Co robić