mooreland
15.10.08, 13:22
Wielkopolska: komplikacje po wypadku Geremka
Edward Paterek, kierowca samochodu, w który uderzył mercedes
prowadzony przez profesora Bronisława Geremka, nie otrzymał
odszkodowania. Jego zdaniem, wypadek z 13 lipca to "wina polityka" -
informuje "Głos Wielkpolski" w swoim serwisie internetowym.
Paterek doznał w wypadku m.in. uszkodzenia klatki piersiowej i płuc,
wstrząśnienia mózgu, złamania nogi i żebra. –Przed wypadkiem
pomagałem żonie w prowadzeniu sklepu. Jestem też na rencie, której
wysokość wynosi 500 zł – mówi kierowca. Paterek boi się, że
prokuratorskie śledztwo może oczyścić profesora Geremka z winy za
wypadek. Wówczas 56-latek nie otrzyma ani złotówki. Dlatego wynajął
firmę, która ma mu pomóc w odzyskaniu pieniędzy z odszkodowania.
– Ta sprawa jest dziwna. Firma zwróciła się do prokuratury o numer
polisy ubiezpieczeniowej Bronisława Geremka. Jednak go nie
otrzymała. Nawet nie wiemy dlaczego – twierdzi nasz informator,
który zna całą sprawę. – W tej historii jest znacznie więcej
wątpliwości – zaznacza.
Jeśli prokuratura nie stwierdzi, że sprawcą wypadku był profesor
Geremek i umorzy śledztwo, to Edward Paterek nie dostanie pieniędzy
z OC - informuje "Głos Wielkpolski".
Tekast zaczerpniety z PAP/onet.pl