Dodaj do ulubionych

II LO - wspomnienia

26.04.05, 14:32
Nie wszyscy mieli tę wątpliwą przyjemność ukończnia I LO, dlatego przyszła
pora na wspmnienia z "dwójki". Myślę, że ten wątek będzie bardziej ciekawszy,
a i może ludzie nie czują się tak wypaczeni, jak co niektórzy absolwenci
z "jedynki", którzy zabrali głos na forum. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • pscolkaaa Re: II LO - wspomnienia 18.06.05, 23:24
      wiecie co!
      To nie fair! Jak mozna o nas - absolwentach I LO mowic, ze jestesmy wyatrzeni.
      W kazdej szkole zdarzaja sie zadufane w sobie jednostki! To normalne! Ja
      konczylam I LO i wcale nie czuje sie z tego powdu jakims nadczlowiekiem. Poza
      tym w II LO milam super przyjaciol, z ktorymi spedzalismy czesto super wagari i
      nie tylko... niektorzy z nas pokonczyli juz studia :) a niektrzy jeszcze
      studiuja ;) ale widujemy sie tak czesto jak to tylko mozliwe!
      Pozdrawiam I i II LO :D
    • wizar Re: II LO - wspomnienia 20.06.05, 22:41
      Nauka w II LO to byl piekny czas beztroski. Matura przypadla , bodajze, na 1998 r. Z przyjemnoscia bym powrocil do tamtych czasow.
      Pozdro dla Wszystkich licealistow - obecnych, jak i tych bylych.
    • i_re_na_ta Re: II LO - wspomnienia 24.06.05, 19:53
      Ja chyba jestem reprezentantem dinozaurów a mianowicie matura rocznik 1989-
      byliśmy drugim rocznikiem zdającym maturę po powstaniu II LO. Moją
      wychowawczynią była prof. Kanigowska ale milej wspominam wychowawcę jeszcze z
      czasów I LO- prof. Jarczyka. Było jeszcze parę fajnych nauczycieli- od
      angielskiego, historii.. ale już nazwiska mi się pozapominały a że nie mieszkam
      w Lubinie to nie za bardzo mam z kim je sobie przypomnieć. Może zagląda tu ktoś
      z mojego rocznika i powspominamy razem?
      • stateczna Re: II LO - wspomnienia 12.10.07, 14:53
        Wygląda na to, że ja też dinozaur, matura rocznik 1989, a potem na
        przełomie dwóch lat 1994/95 nauczyciel jez. angielskiego w tej
        szkole. Od kilku lat Uniwersytet Jagielloński. A do tego i_re_na_ta,
        wszystko wskazuje na to, że jesteśmy z jednej klasy, od Pani
        Kanigowskiej. Serdecznie pozdrawiam i jeśli zaglądasz na to Forum
        czasami, to odezwij się. Pozdrowienia dla wszystkich, którzy miło
        wspominają szkołę z tamtych lat.
    • lady1977 Re: II LO - wspomnienia 25.08.05, 10:21
      Jakich mieliście nauczycieli w 2 LO? Których z nich wspominacie najmilej, a
      których najgorzej?
      Ja najmilej wspominam nauczycielkę od francuskiego i polonistkę. Fajne babki,
      ambitne i wymagające:-) Nie oznacza to, że trzeba było bezmyślnie zakuwać.
      Wystarczyło się przyłożyć i nie "olewać" zajęć. Wiele z tych lekcji pamietam do
      dziś. Na języku francuskim dużo śpiewałyśmy, a na języku polskim to każdy wie,
      co się robi: lektury, wypracowania, analizy wierszy itp.
      Natomiast najgorsze wrażenie zrobiła na mnie chemiczka (chemię miałam w I i II
      klasie - i dzięki Bogu). Pani była lekko szurnięta i za doskolane potrafiła z-
      nie-chęcić do nauki.
      Z innej bajki był nauczyciel niemieckiego. Niemiecki był 7 albo 8 razy w
      tygodniu. Pan był miły i nie groźny. Nie robiliśmy absolutnie nic, tylko
      jadłyśmy chrupki (Sklepik był w piwnicy). Dodam, że za krótkie spódniczki i
      dekolt miałam piątki a czasem "szóstki").
      Pozdrawiam i czekam na wasze opinie.
      P.S. A może nadszedł czas na wspomienia szkolnych "sympatii":-)
      • pepe92 Re: II LO - wspomnienia 22.09.05, 22:58
        Oj coś kiepskawe te wspomnienia-od kwietnia tylko 15 postów???:) ja maturę
        pisałam w 1999 r. a czasy liceum zależą do moich najpiękniejszych choć
        niekoniecznie związane są stricte ze szkołą;)najmilej wspominam garego-czyli
        zawsze lekko podpitego pana od historii:):):) albo plemnika od wf-u zresztą do
        tej driknkującej paczki nalezał też techmański od niemieckiego i filu, który
        teraz podobno jest dyrektorem:) haha jakoś nie wiem dlaczego ale nie bardzo
        widze go w roli dyrektora:)zawsze jak wchodziło się do ich kanciapki tam przy
        sali gimnastycznej to buchały z niej opary fajek i zalatywało wódeczką:) fajny
        był tez dudek z geografii z tego co wiem nadal tam uczy. a z pogromów-
        zdecydowanie wygrywa kowalska bodajże z fizyki-zawsze sadzała nas według
        dziennika na dziewczyny mówiła małgosiu na chłopaków jasiu i chodziliśmy
        pokolei do tablicy:( oo przypomniało mi się -fajna była tez szykulska z
        plastyki-trochę zakręcona ale za to na lakcjach słuchaliśmy marleya!!:)hm-miło
        tak powspominać....:)pozrdro dla wszystkich
        • lady1977 Re: II LO - wspomnienia 28.09.05, 13:23
          Pamiętam ich również. Gary kiedyś przyprowadził zbłąkanego kotka, zasłonił
          okna i siedziliśmy podczas lekcji prawie po ciemku. Kotek miał miseczkę z
          mlekiem i "spanko" pod ławką.
          A czy ktoś wie, dlaczego plemnik był plemnikiem? Teraz nie mogę sobie
          przypomnieć, czy on tak gadał o tych plemnikach, czy z jakieś innego powodu tak
          go nazwano?
          Ja dudka nie pamiętam, bo mnie uczyła Skórska. Fajny miała chód, maszerowała
          przez hol tak jak żołnierz na froncie.
          KOlwalska była od fizyki, ale z chemii Boniecka-Klotz (jakoś tak)w niczym jej
          nie ustępowała w robieniu masakry podczas lekcji.
          • pepe92 Re: II LO - wspomnienia 28.09.05, 15:13
            ha! Gary był bezbłędny-nam czasem też użądzał lekcje po ciemku ale z innego
            powodu-poprostu światło mu przeszkadzało:) albo spryskiwał salę jakąś tanią
            wodą kolońską, żeby nie było czuć od niego:):):) bonieckiej wogóle nie
            pamiątam, ale uczy teraz moją siostrę-i ona potwierdza wersję o masakrach:)
            pozdro
            • lady1977 Re: II LO - wspomnienia 29.09.05, 09:02
              No cóż, miał pewną "słabość", ale i wiedzę miał sporą. Ciekawe, co się teraz z
              nim dzieje? Pamiętam, że kiedys na lekcji zadał mi pytanie ze starożytności, po
              czym zapropnował mi kurs na kartę rowerową, bo tylko do tego nadają się
              kobiety. Przypuszczam, że miał jakiś komlpeks na punkcie kobiet, a nasza klasa
              była w wiekszości żeńska. Często gęsto dawał nam do zrozumienia, że baby
              to "chory" gatunek, dobre co ...? Suma sumarum wszystkie go olewałyśmy, no i
              historię też.
              Faktycznie, często siedział po ciemku w klasie.
              pozdr.
              • boowoman Re: II LO - wspomnienia 29.09.05, 19:57
                Dudek starał się być na luzie, ale często dawł nam popalić, chociaż niektórzy z
                nas wiedzieli jak go podejść;)
                Miło także wspominam mojego ulubinego Maestro od chóru, w którym się spiewało,
                Pana Ziobrowskiego. Chociaż i on bywał zakręcony, a najlepszy był tzw,
                rozśpiewywanie się chóru. ;)
                A chemii uczyła mnie Maślanka.
                • lady1977 Re: II LO - wspomnienia 30.09.05, 09:01
                  A kiedy śpiewałaś w chórze? Swoje czasu śpiewały w nim moje dwie kolezanki Ania
                  i Agnieszka (sopran i alt)i mój brat (basy). Ja zamiast śpiewu wybrałam
                  plastykę z zakręconą Aldoną. Maślankę pamiętam, ale nie uczyła mnie. Czy Ci
                  nauczyciele, których wspominamy uczą jeszcze w "dwójce"?
                  Pozdrowienia
                  • bla25 Re: II LO - wspomnienia 30.09.05, 17:56
                    Dudek do uczennicy po tym jak zadał jej pytanie:
                    "Mieszkasz na wsi?" (Ta kiwa że tak)
                    "A macie tam konie?" odp. - "Nie"
                    "Ale uważaj na przyszłość jakbyś musiała do jakiegoś podejść, dobrze?" (tak
                    kiwa ponownie)
                    "A wiesz czemu?" odp - "Nie"
                    "Bo jak wyczuje ze masz w głowie siano to ci włosy odgryzie"
                    Ta historia była kultowa w 99 hehehhe
                • west8 Re: II LO - wspomnienia 05.05.06, 11:59
                  Dudka tez pamietam - jego pytanie na ocene "6" - sam chyba nie znal
                  odpowiedzi :) no i jego bezbledny tekst: "prosze zaprzestac czerpać przyjemność
                  z posiadania ciala obcego w jamie ustnej" a testy dudka to chyba przejda do
                  historii pamietam jak zakladal czarne okolary przeciwsloneczne na sprawdzianach
                  aby nikt nie widzial jego oczu albo stawal na ostatniej lawce
                  a co do chemi to uczyla mnie Poniecka wredna baba i straszna kosa reakcje
                  syntezy pamietam do ddzis :)
                  "Wodzu" jego tekst: podejdz z kajetem :) to jest wyluzowany koles pamietam jak
                  odpalal sobie fajke za ostatnia lawka podczas kartkowki albo szedl z
                  papieroskiem przez korytaz do pokoju nauczycielskiego.
                  Biologia pani Ott: jak ktos nie wyniusl kurtki do szatni przed lekcja to
                  zbierala na PCK :)
                  Pan ziobrowski: Pan śpiewa "czesc piesni czesc" a teraz dzieci spiewaja "czesc
                  pieśni czesc"

                  Pozdrawaim
              • brednia7 Re: II LO - wspomnienia 09.10.06, 14:39
                ... w zimie chodził w ciemnych okularach i klapkach :D
                ale wiedzę to miał nie ma co. Pewnego razu zrobił nam lekcję (bodaj z
                Napoleona) trzymając się za wątrobę i leżąc na krześle - ledwo było go widać
                zza biurka :)
          • micola73 Re: II LO - wspomnienia 28.11.05, 08:35
            PLEMNIK :) Pamiętam jak na w-f'ie wykrzyczał do dziewczyn "Ruszacie się jak
            plemniki" i przynajmniej w naszym przypadku tak juz zostało, ilekroć go
            widziałyśmy zawsze było" o, Plemnik idzie"... Pozdrawiam
            PS> Maturę zdawałam, kurczę... w 1992 roku :)
    • rena76 Re: II LO - wspomnienia 06.10.05, 23:18
      Byłam również uczennicą II LO. Oj piękne to były czasy...Piękne. A ile
      wspomnień...W tym roku świętowałam z częścią byłej klasy 10-lecie ukonczenia
      LO. Impreza była świetna.Pozdrawiam wszystkich z rocznika 76, którzy ukończyli
      nasze liceum.
    • lzygan Re: II LO - wspomnienia 03.01.06, 17:30
      ja akurat najlepiej wspominam kobietę z angielskiego - Grodek-Kabat, akurat
      miałem rozszerzony, także miałem z nią lekcję codziennie, naprawdę potrafiła
      nauczyć, Techmański był akurat moim wychowawcą, z Garym miałem historię, z Filem
      wf (uśmiałem się szczerze jak się dowiedziałem, że został dyrektorem, także się
      napatrzyłem na ich imprezowanie w szkole, kompletnie nie kojarzę tego Dudka,
      pewnie zaczął uczyć po 95 roku, jak miałem maturę, pamiętam też jak zamiast
      Toczka przyszła Rodak, trochę go nam szkoda było, bo był naprawdę ok, jako dyrektor,

      pozdrawiam
    • milimilka Re: II LO - wspomnienia 10.01.06, 23:38
      o fu....Grodek!!najgorsze wspomnienia z liceum wiaza sie wlasnie z nia.Na
      lekcjach czesto zwracala uczennicom uwage,ze sa wedlug niej nieodpowiednio
      ubrane, a sama potrafila przyjsc w bialej,prawie przezroczystej bluzce i
      czarnym staniku pod spodem:/no i te jej komentarze,typu glowa mnie boli,bo
      siostra bylam wczoraj na imieninach...Slyszalam,ze od dluzszego czasu probuje
      zostac dyr.II LO, ale cos jej chyba nie wychodzi.Milo wspominam p.Piotrkowska
      od polskiego,to byla najlepsza polonistka w szkole,p.Malskiego-super lekcje
      niemieckiego:)),Kowalska budzila postrach.Wodz-i jego NO,WODZU,COS TAM CI
      KOLACZE...mile wspominam lekcje muzyki(podobno juz ich nie ma??)co do Dudka,to
      lekcje geografii byly ciekawe,tylko sprawdziany juz mniej, chociaz niektore
      pytania potrafily zwalic z nog,np."zamarznieci turysci w Tatrach to efekt:a)
      zjawiska krasowego,b)itd.", albo "Rumunka zebrzaca pod kosiolem to efekt:a)
      migracji,b)repatriacji,c)....Kiedys zagrnal cala klase,ktora uciekla na wagary
      na balkon kolo nad sala gimnastyczna.Siedzieli jakby nigdy nic,a tu nagle
      pojawil sie pan Dudek i kazal wszystkim wracac:)))To byly czasy!!
      pozdrawiam wszystkich absolwentow
      • tormienta Re: II LO - wspomnienia 12.01.06, 14:58
        A kto pamieta Slowikowska? Kobieta budzila skrajne emocje... zdarzalo jej sie
        wpadac w szal na zajeciach, ale tez bywala bardzo wyluzowana. Oceniam ja bardzo
        pozytywnie. Teraz chyba jest juz na emeryturze, ale jogging oczywiscie kazdego
        ranka uprawia :-)
        Bylo kilku fajnych belfrów (Dudek, Bedkowska-Jasiak od polskiego, Fil) i sporo
        nudziarzy.
        Fajnie bylo w liceum ;-)))

        tormienta
        • malucia2 Re: II LO - wspomnienia 23.01.06, 22:01
          Pani Słowikowska dalej uczy wróciła po rocznym urlopie :) Jest super.. :) CZasem się wkurza ale i tak jest fajna:).P. Dudek został dyrektorem i nie ma wszytkich klas i nie będzie już pytań na 6 :(. II LO jest SUPERRR
          • twat Re: II LO - wspomnienia 25.02.06, 04:05
            hm, II LO, najlepsze i najbardziej beztroskie czasy w moim zyciu, matura 1998,
            klasa IVE, nawet niefajnych nauczycieli milo sie wspomina po latach, bo dzieki
            nim cos sie dzialo, co moge dodac, Wodzu i podmienianie kartkowek,
            niezakreslanie wszystkich odpowiedzi na testach u Dudka, zakrecona Bedkowska,
            Straszna Kowalska, jeszcze musze dodac wypady do Pepe i Spirali, bo to sie
            wiazalo zawsze z ludzmi z I i IILO, mhm, bylo milo, pozdrawiam, Lukasz R
            • zawadz Re: II LO - wspomnienia 06.03.06, 22:07
              To ja się mogę wypowiedzieć jako obecny uczeń II LO i tegoroczny maturzysta.
              Widzę, że zdecydowana większość ma pozytywne wspomnienia, ale to w żadnym
              wypadku nie może dziwić. Szkoła jest boska:) Wielu z wymienianych nauczycieli
              nadal uczy i męczy się z nami. Ja mam akurat do czynienia z Będkowską, Aubek,
              Kopczą, Grędą, Rzepnicką (wychowawczyni, ale nie życzę takiej nikomu;)),
              Aldonką, Plemnikiem, Dudkiem(nie będę się wypowiadał o nim, bo groził wszystkim
              klasom, że złe wypowiedzi na jego temat w necie będą karane sprawami sądowymi:P
              A poza tym jest spoko:)), Wodzem... A uczyła mnie i Ponia, i Kwoczka. Dziwię
              się, że nie wspominacie o Mieciu. W II klasie, gdy przegrał z nami zakład robił
              10 pompek z uczniem na plecach:)Postaram się zapodać jakieś ciekawsze
              wypowiedzi naszych nauczycieli, gdy tylko forum klasowe zacznie działać(bo
              różnorakich tekstów jest tam pełno). Pozdrawiam wszystkich absolwentów! I
              obecnych uczniów też:)
              • sol2lo Re: II LO - wspomnienia 11.03.06, 15:01
                Moim wychowawca byla poczatkowo p.Skorzewska, potem p.Bartosiewicz. Obie
                wspaniale. Pierwsza nauczyla mnie wloskiego, druga swietnie przygotowala do
                matury z polskiego. Przyszla do nas prosto po studiach. Geografii uczyla nas
                Skorska, balismy sie jej okropnie, ale i dobrze, wymagala duzo, a mape kazdy
                mial w malym paluszku. Niemiecki byl z Techmanskim, choc zadal rozdzial ten i
                ten i ...wychodzil. Potem Rzepnicka, dziwne nauczanie i fatalna wymowa, typowa
                dla bylej rusycystki. Wf z plemnikiem, matma z wiecznie placzaca przez nas -
                "klasy oglolnych" - "Kuleczka". Fizyka z Kowalska, dawala zadania ze studiow i
                darla sie, ze jestesmy jak chlopy bez j-j. Nawet do dziewczyn:) Jednak kazdy
                jest milym wspomnieniem. Bo nikt nie jest idealny i wzorcowy. Bardzo goraco
                pozdrawiam prof. Liliane Bartosiewicz i wszystkich absolwentow 2 lo.
                • rena76 Re: do sol2lo 11.03.06, 22:48
                  Witam. Moją wychowawczynią również była p.Bartosiewicz. I to do mojej klasy
                  przyszła prosto po studiach - dokładnie "przejęła" nas w 2 klasie, jeszcze jako
                  p.Zawistowska. Wspominam ją bardzo, bardzo dobrze. Była świetna. Niemieckiego
                  również uczył nas Techmański, włoskiego - Skórzewska, w-fu - plemnik, historii -
                  niezapomniany, nienawidzacy dziewczyn Wodzu, no i matematyka z Amorkiem -
                  Kowalakiem... Kończyłam lo w 1995, a ty? Pozdrawiam
                  • dorotab79 Re: do sol2lo 09.04.06, 16:13
                    Najgorsza jędza jaką ziemina nosi to była chemica..Poniecka,taka stara i chyba
                    wtedy jak mnie uczyła miała jakiś najgorszy okres w życiu bo tak mi dała
                    popalić, że długo nie moglam zapomnieć. To było 10 lat temu. Mam wrażenie, że
                    teraz wiele się zmieniło w II L.O. A co do wspaniałych osób to muszę wymienić
                    Panią Słowikowską, która nawet najgorszego tumana potrafiła nauczyć
                    francuskiego. Wzbudzała szacunek,ale była fajna i sprawiedliwa.Pozdrawiam
                    wszystkich absolwentów.
                    • giga70 Re: do sol2lo 09.04.06, 18:15
                      Zgadza sie, mi rowniez Pani Poniecka dala popalic( to byly czasy jak uczyla w I
                      liceum na Kopernika) .Myslę, ze ona cale zycie ma zły okres. Bardzo wredna
                      osoba, powiedzialabym cos więcej, ale ....zostawie to dla siebie.
                      • biobogon Re: do sol2lo 03.05.06, 18:13
                        Jestem absolwentem II LO w Lubinie.
                        Poniecka kojarzy mi sie z historią jak przyprowadziła do szkoły swoje dziecko,
                        które przeszkadzało na lekcji jedemu z uczniów i ten wkurzony popoprosił ją,
                        żeby zabrała swojego wnuczka, hahaha, ale był ubaw.

                        Inni nauczyciele, którzy mnie uczyli: Kwoczka (człowiek luz słabo skażony
                        wiedzą informatyczną;), Plemnik(zawsze pełen rubasznego humoru), Glinicka,
                        Kopcza(a jeszcze wtedy Kliszcz), Wiśniewski (nazywany przez nas misiaczkiem),
                        Grodek-Kabat (fajna, ale mściła się na facetach jak miała okres, otwarcie o tym
                        mówiąc lol), Wodzu (no comments).
            • pysianka Re: II LO - wspomnienia 01.06.07, 23:50
              ano, pamiętam jak Amorek to pseudo załapał :)
              Matma z Kulczycką - byłam w klasie ogólnej :) - a potem z Glinicką, niemiecki z
              Techmanskim (nic nie umiałam) a potem Herr Malski zaczął do nas po niemiecku
              mówić, na początku nikt nic nie rozumiał, plastyka z Aldoną, jaj, już
              zapomniałam wiele nazwisk nauczycieli :(
              To były naprawdę świetne lata w szkole!
              A, ja byłam z tej słynnej klasy, która miała na koniec roku średnią 2,9 :)
    • maan7 Re: II LO - wspomnienia 09.04.06, 21:24
      taaa, wypaczony to ja jestem i to bez wzgledu na moje lo, moze wiekszy wplyw
      mial na to kolor 2, taki niepokoj we mnie wywolywal, ze calo stamtad wyjsc nie
      mozna:P a poza tym po 1 lo nikt nie napisalby "bardziej ciekawszy" .... i klaun
      szyderca znow zaatakowal, pozdro dla 1 lo...
    • dorotab79 Re: II LO - wspomnienia 10.04.06, 23:14
      A jeszcze przypomniałam sobie Panią Ott z biologii..Pamięta ktoś jak ona
      wyliczała na sprawdzianach te swoje procenty?? Normalnie koszmar!Niczego chyba
      nie uczyłam się tak dużo jak biologii..Szkoda,że teraz nic nie pamiętam.Typowe
      3razy Z. Wiecie wszyscy o czym mowa...Pozdrawiam;)
      • zawadz Re: II LO - wspomnienia 19.04.06, 17:38
        To może jeszcze ja na specjalną prośbę naszego nowego dyrektora sprostuję moją
        poprzednią wypowiedź:) Otóż, nie będzie karał za negatywne wypowiedzi na jego
        temat, ale za wulgarne:) Jakoś tak to szło, bo już nie pamiętam dokładnie.
        Pozdrowienia dla wszystkich!
    • if_ona chcą odwołania dyrektora 31.08.06, 18:37
      ***Rada pedagogiczna w II LO chce odwołania dyrektora
      Nauczyciele zarzucają Bogdanowi Dudkowi skłó—canie grona, nepotyzm i niewłaściwˆą
      politykę kadrowˆą.***

      G. Wrocławska str. 5 tinyurl.com/ftt7r
    • dosyc Re: II LO - wspomnienia 02.09.06, 00:18
      Witam wszystkich, jestem tegoroczną absolwentką 2lo a odczucia tej szkoły mam
      skrajnie rózne. Bardzo dobrze wspominam okres nauki w tej szkole to
      była "szkoła życia". Zapewne powtórny wybór dotyczący liceum padłby właśnie na
      tą szkołe. Prof. Blicharska była moją wychowawczynią i ją wspominam najlepiej,
      uczyli mnie też: Ponia- przechodząca zły okres ;), Rodak, Stojak, Dudek
      (chodzący konflikt), Kwoka, Jelonek, Aldonka, Emma, Licznik, Klajn (hehe),
      Gołowejno(G..ł..no ;), a na to anatol :) i jeszcze troche innych zjawisk, ale
      te były najbardziej znaczące, oddają atmosfere tego okresu np. domyslania sie
      co mieli na mysli. Ciagłe bieganie na II pietro aby wyszukać karteczke z
      zastępstwami, nieustanne wymyślanie wiarygodnych przyczyn aby przesunąc spr.-
      to sie nazywa wyobraźnia. A teraz po kolorowych latach czeka mnie omdlewający
      zapach formaliny ...:( Po co mi to było:/ qurcze to brzmi jak wyznania
      staruszka. W kazdym razie o kazdym mozna powiedziec coś ciekawego ;)
      pozdrawiam... monix
      • mgrania Re: II LO - wspomnienia 12.09.06, 21:50
        Witam - ja również należę już do epoki dinozaurów II LO - "dobry" rocznik 89^,
        czyli drugi rocznik maturalny tej szkoły (wychowawczyni p. Kanigowska).
        Pierwsze dwa lata odrobione w I LO -wtedy zresztą jedynym LO w mieście- pod
        opieką wychowawcy łacinnika. Z tego co piszecie kadra zmieniła się
        niesamowicie, ze znajomych nazwisk widzę tylko p. Rodak. Pozdrawiam serdecznie
        szczególnie tych co byli gdzieś w zasięgu roku 1989.
    • if_ona Nowoczesne zarządzanie w II LO, 02.10.06, 16:06

      czyli co by tu jeszcze (hmm) zepsuć.

      lubin.naszemiasto.pl/wydarzenia/653323.html
      cyt. ***Atmosfera w jednej z najlepszych szkół w Lubinie staje się nie do
      zniesienia, co z pewnością odbije się na poziomie nauczania. Nauczyciele
      pracujący od lat na bardzo dobre wyniki, jakie osiągało dotąd II LO, odchodzą.
      Tymczasem żadna z instytucji nie chce pomóc młodzieży. Za nominacje dyrektorskie
      w szkołach ponadgimnazjalnych odpowiada starostwo. Ono też od kilku lat
      prowadziło dziwne roszady na stanowisku dyrektora II LO. ***
      • y77 Re: Nowoczesne zarządzanie w II LO, 05.02.07, 09:19
        Hej,matura 96.
        Szkoła wg www.lubin.pl rzeczywiscie podupada. Ale dyrektor typu Fil, mhm... Nic
        dodać, nic ująć. Naszą wychowawczynią była Pani Kleszcz, późniejsza Kopcza, a w
        ostatnim roku Pani Życzkowska-Czesak... Ta druga, to wychowawczyni, o jakiej
        każdy mógłby pomarzyć, zaangażowana intelektualistka. Ta pierwsza poczciwa, nie
        radząca sobie sama ze sobą. Oprócz nich pamiętam: "Plemnika", Glinicką (brrr),
        Grodek-Kabat (początki były trudne, ale potem ok), Helgę (kto ją pamięta),
        Malskiego, Skórską, chemicę (kosa, ale nazwiska nie pamiętam),wodza,garego,
        który się stoczył... Na marginesie...Wstyd mi trochę, że taka fajna klasa nie
        potrafiła zorganizować nic na dziesięcolecie. Przy okazji pozdrawiam moją
        pakę "RŻYJ"
        • karolinosz Re: Nowoczesne zarządzanie w II LO, 11.04.07, 17:25
          no popatrz popatrz, skrotu RZYJ dawno juz nie slyszalam...:) tutaj Karolina
          ze 'Swietej Trojcy' pozdrawia (chodzilismy razem do klasy ale potem nasza
          trojka wyjechala na wymiane i tak juz przeszlysmy do innej klasy o rok nizej)

          Ach II LO piekne czasy... Pozdrawiam wszystkich absolwentow
          • y77 Re: Nowoczesne zarządzanie w II LO, 14.06.07, 11:05
            Cześć Karolcia,
            szkoda, że tak rzadko tu zaglądam...
            co u Ciebie? Przykra sprawa z jedną z trójcy ;(
            Musimy się kiedyś nakręcić z całym naszym proflem mat-inf
            Spotkaliśmy się ostatnio naszym zestawem RŻYJ- sami dyrektorzy i kierownicy...
            nawet ten na R:) Pomyślałabys? ;)
            Jakbys miala gg, to podaje swoj numer 904157
            Jak podasz maila to dolaczymy Cie do naszego wewnętrznego forum, w którym są
            RŻYJ, Cz. Br. i paru innych... Śmiesznie bywa...


            • karolinosz Re: Nowoczesne zarządzanie w II LO, 15.06.07, 08:56
              czesc Y,
              u mnie wszystko ok - choc tak, dosc ciezko z Ania przezylysmy to wszystko z
              Trojca...
              od paru lat jestem na emigracji...obecnie Szwajcaria. tak wiec, ogolnie
              wszystko dobrze.
              a u Ciebie? - wciaz Wroclaw?
              ten na R dyrektorem??? - no no no, nie pomyslalabym :)
              niestety gg juz nie posiadam...
              ale chetnie sie do forum podlacze!
              karolinosz@yahoo.com
              pozdrawiam serdecznie :)
    • if_ona nowy dyrektor 27.06.07, 19:05
      www.powiat-lubin.pl/news.php?id=69
      Rozstrzygnięto konkursy na trzy dyrektorskie stanowiska w powiatowych placówkach
      oświatowych. [...]II Liceum Ogólnokształcące – Jolanta Dubińska.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka