emerytw
06.03.09, 13:35
Do konstruktywnej polemiki lub krytyki zapraszam wszystkich
szanownych forumowiczów, ale w szczególności pragnę pozdrowić
ówczesnych zwolenników p. Putyry – jako kandydata na Burmistrza,
posługujących się nickami: girardengo, eska-pin, smg1234567,
jasfinks, mono80, nokianin cz pawluk1.
Wielu aktywnych uczestników naszego Forum z mniejszym lub większym
znawstwem stawia diagnozy dot. kwestii politycznych, gospodarczych,
społecznych, a nawet światopoglądowych szczebla rządowego.
Niewspółmiernie mniej uwagi poświęcają naszej lokalnej władzy i ich
poczynaniom w wielu dziedzinach życia, które bezpośrednio
przekładają się na nasze codzienne sprawy, jako mieszkańców tej
gminy.
Moim skromnym zdaniem już ponad dwuletnie sprawowanie władzy przez
obecnego Burmistrza nie wniosło zupełnie nic co można by określić
znaczącą zmianą jakościową w zarządzaniu Miastem i Gminą, wbrew
zapewnieniom składanym w kampanii wyborczej jesienią 2006 r., a
wyrażonym w hasłach wyborczych „Czas na owocne zmiany” czy
też „Wybierz owocną przyszłość” oraz programie wyborczym: (cytuję
tylko niektóre z nich):
•będę przede wszystkim słuchał współmieszkańców, aby wspólnie
rozpoznawać i rozwiązywać nurtujące nas problemy,
•zadbam o jawność wszystkich procedur i postępowań dotyczących
publicznych finansów,
•zamienię obecny „PAŁAC” w otwarty, przyjazny człowiekowi i
kompetentny urząd sprawujący służebną rolę wobec społeczeństwa,
•poprawię dostępność i rozszerzę specjalistyczną opiekę medyczną
przychodni gminnej,
•wykorzystam maksymalnie wszystkie możliwe zewnętrzne źródła
finansowania działań Gminy.
Na 10 znanych mi obietnic programowych, wymieniłem jedynie połowę i
na nie niestety mam negatywną opinię, W kampanii wyborczej 2006
byłem przeciwny kandydaturze obecnego gospodarza „PAŁACU”, a po
wnikliwej analizie jego dotychczasowych poczynań z pełną
świadomością określam kadencje jego burmistrzowania - DEKADENCJĄ.
Uważam, że nasze Miasto i Gmina nie dość że nie poczyniła
jakościowego skoku do przodu, to w wielu sferach doświadczyły
widocznego regresu. Obawiam się, że postępujący kryzys w światowej,
a w szczególności europejskiej gospodarce, pogłębi ten mizerny stan
rzeczy.
Na to wszystko nakłada się kompletny brak dobrych manier obecnych
włodarzy jelczańsko – laskowickich w relacjach z ludźmi –
wulgaryzmy, permanentne składanie nieprawdziwych obietnic, czy też
lekceważenie wnoszonych skarg, wniosków i konstruktywnych propozycji.
Pozdrawiam serdecznie.