Dodaj do ulubionych

karty płatnicze

18.03.09, 11:16
po ostatnich niemiłych doświadczeniach w Holandii, gdzie jak się okazało większość sklepów i instytucji nie akceptowała kart Visa, chciałabym się dowiedzieć jak jest w Austrii. Czy w sklepach będą one działać, czy mam się postarać o mastercard bądź jakąś inną. Nie chcę być skazana na ciągłe wybieranie gotówki z bankomatu sad
Obserwuj wątek
    • siejest Re: karty płatnicze 18.03.09, 15:34
      Tak, to częsty problem, masz rację poruszając ten temat i świadczy o
      Twoim rozeznaniu w Europie. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, że
      często różne karty bankowe nie są wszędzie honorowane. To raczej
      zapytanie do bankierów i ewentualnie do Austria.info aby to wreszcie
      zostało też ustalone. To ważny turystycznie szczegół i miałem z tym
      problemem już do czynienia opiekując się gośćmi. Visa normalnie
      akceptowana jest wszędzie ale "głowy sobie nie dam ściąć za tą
      informację" gdy dotyczy to różnych usług, Mastercard jednak byłoby
      leprzym wyjściem (wydaje mi się).
      Pozdrawiam
      • dorcia1234 Re: karty płatnicze 18.03.09, 17:16
        dziękuję
        a jeszcze zapytam, chociaż tu spodziewam się pozytywnej odpowiedzi. Jak jest z porozumiewaniem się po angielsku? Tak się składa, że język niemiecki jest nam raczej obcy, posługujemy się angielskim ( lub na migi ). Z tym chyba nie powinno być problemu?
        • siejest Re: karty płatnicze 18.03.09, 17:53
          Powiem Ci tak Dorcia, kto nie jest gotowy przynajmniej w języku
          angielskim wyjść gościom na przeciw to nie jest poważnym
          kwaterodawcą. Czy chcemy czy nie to język angleski zastąpił
          esperanto i jest językiem uniwersalnym na całyym świecie.
          Pozdrowił, z angielskim dasz sobie radę wszździe, w przeciwnym
          wypadku niech pakują się inni.
        • siejest Re: karty płatnicze 18.03.09, 18:03
          ...na migi też można, najważniejsze to chcieć się porozumieć, ok
          taka rozmowa będzie ograniczona tyci ale najważniejsze dla Ciebie to
          Ty wychodząć szukasz informacji. Nawet migowy, skromny angielski,
          jeszcze skromniejszy niemiecki, włoski albo portugaldzki, kogo to
          obchodzi... urlop jest Twój i to jest ta przygoda.
          • dorcia1234 Re: karty płatnicze 18.03.09, 20:44
            a to się zgadza. Do dziś z sentymentem wspominamy wakacje na Węgrzech gdzie jakiekolwiek porozumienie odpadało. Oni po węgierski i ewentualnie po niemiecku, my znowu po angielsku i francusku. Był jeszcze rosyjski, ale większość Węgrów udawała że nie rozumie- poza jednym nader sympatycznym, który wskazał spragnionym turystom drogę do piwniczki z winem
            • siejest Re: karty płatnicze 18.03.09, 22:02
              haha, no właśnie, to jedyny "inny" język (węgierski/finlandzki)z
              którym jest trochę ciężej ale podobnie jak Ty, te ich winna
              pozwalają o tym zapomnieć i ja wspominam go z sentymentem -
              Egészségére
              • mair Re: karty płatnicze 19.03.09, 12:10
                miale przypadek w Niemczeh, ze kasjerka nie przyjela mojej Visa bo
                uslyszala jak zona mowila domnie po polsku i nic nie zrobisz, ona ma
                takie prawo, zabronilem zonie odzywac sie po polsku przy kasach nie
                tylko w Niemczech, dume narodowa mozna okazac w inny sposob i w
                innym miejscu
                pozdrawiam
                • dorcia1234 Re: karty płatnicze 19.03.09, 18:10
                  nie spotkałam się nigdy z dyskryminacją z powodu języka w jakim rozmawiam. Wprost przeciwnie, zawsze spotykałam sie z życzliwością i zrozumieniem, z chęcią pomocy - a jeździliśmy sporo, kiedyś tylko stopem i z namiotem, potem bardziej komfortowo. Życzliwi byli zarówno sprzedawcy jak i spotkani na stopie kierowcy, ba nawet czescy kolejarze - uwielbiam tych ludzi.
                  A kwestia kart- no cóż terminale w Holandii nie "czytały" Visy - i cierpliwość kasjerki próbującej po kolei naszych kart a potem poszukiwania gotówki, była fenomenalna. Nikt z kolejki która się za nami uformowała też nie powiedział ani słowa.
                  • mair Re: karty płatnicze 19.03.09, 19:18
                    jestes szczesliwcem, mamy wiec rozne doswiadczenia i dobrze, reakcje
                    kasjerek moga tez byc zalezne od wysokosci rachuku, zona probowala
                    mnie przekonac, ze reakcja kasjerki mogla sie zsumowac z mowa i
                    karta nie zgodna z mowa, rachunkiem i pora dnia, mowa polska a karta
                    nie polska, rachunek dosc wysoki na pol godziny przed zamknieciem,
                    moze wlasnie tak bylo, mozliwe
                    niezaleznie od tego nigdy nie place karta w supermarketach czy tez
                    innych sklepach poza moim stalym miejscem zamieszkania/panstwa, to
                    nie jest zbyt rozsadne, karta place tylko za hotel i za paliwo
                    uzywajac do tego wylaczne Mastercard
    • austria.info-pl Re: karty płatnicze 24.03.09, 10:24
      W Austrii, karty Visa, Mastercard, American Express są powszechnie
      akceptowane. Poniżej informacje
      www.austria.info/xxl/_site/pl/_area/424893/_subArea/1019715/_aid/1019812/austria-praktyczne-wskazówki.html
      Przed wyjazdem proszę sprawdzić ważność karty.

      Pozdrawiamy serdecznie
      austria.info
      www.austria.info
        • mair Re: karty płatnicze 24.03.09, 14:19
          za kazda operacje kredytowania placa sklepy i nie wszystkie maja
          ochote placic za kazda karte czy za kazdy rachunek, czesto wymagane
          jest minimum na paragonie, wyadaje mi sie to logiczne i uzasadnione
          bo to podnosi koszty finansownia tej uslugi

            • mair Re: karty płatnicze 24.03.09, 19:06
              ktos kupuje np. za 5 euro i placi karta,
              sklep po wszystkich kosztach ma z "biznesu" 10%, z tego musi
              zaplacic bankowi okolo 50 centow za kazda operacje, niezaleznie od
              wysokosci sumy na bonie kasowym,
              rachunek jest prosty, sprzedal klientowi po kosztach wlasnych,
              ekonomiczna katastrofa jesli bedzie wiekszosc tylko takich klientow,
              ale przychodzi bubek, wszystko jedno skad pochodzi i macha kasjerce
              przed oczami karta kredytowa, jam tu Pan, dziwiac sie, ze czytnik i
              ona nie akceptuja milionera i zada gotoweczke

              pozdrawiam



              • liloom Re: karty płatnicze 25.03.09, 22:10
                W niektorych sklepach wogole nie przyjmuja kart kredytowych. A w spozywczych od
                niedawna tylko eurospar/interspar.
                To samo jest z bankomatem. Sa sklepy, ktore bankomatu nie maja. Ale wiekszosc
                sieciowek jednak ma.
                Jak sie bedziesz poruszac? Jesli samochodem to w Traffic nie kupisz kart
                parkowania na kredyt. Bankomat i owszem.
                Bilet w automacie kupisz na karte. Dworzec przyjmuje obie.
                W restauracjach placi sie raczej kredytowa, rzadko ktora ma bankomat.
                W muzeach k.k. nie jest problemem.
                itd.
                Roznice moga byc tez lokalne.
                • dorcia1234 liloom 26.03.09, 10:30
                  dziękuję.
                  Poruszać się mamy zamiar samochodem, ewentualnie komunikacją miejską- zobaczymy jak to będzie. Z racji pobytu w hotelu będziemy posiadaczami Sommercard, która upoważnia do wielu zniżek, między innym na przejazdy. Mamy zamiar też sporo chodzić po górach- wtedy być moze nie będziemy wydawać pieniędzy. Na szczęście na jedzenie wydawać nie będziemy, co najwyżej na przyjemności i wstępy
    • siejest Odpowiedź specjalisty 03.04.09, 13:38
      "Re: Karty kredytowe w Europie
      Autor: j_kiwior 25.03.09, 15:03 Dodaj do ulubionych Skasujcie
      Odpowiedz cytując Odpowiedz

      Zdecydowaną większością kart Visa wydawanych w Polsce można płacić
      za granicą – przy czym dotyczy to zarówno kart debetowych
      (powiązanych bezpośrednio z naszym bieżącym rachunkiem bankowym),
      jak i kredytowych. Nie ma również znaczenia to, czy nasza karta Visa
      jest kartą „zwykłego koloru”, czy złotą lub platynową: każda
      placówka handlowo-usługowa akceptująca płatności kartami Visa ma
      obowiązek przyjmować wszystkie rodzaje kart Visa.

      W niektórych regionach czy mniejszych miejscowościach może się
      natomiast zdarzyć, że w mniejszych sklepach zamiast elektronicznego
      terminalu POS znajdziemy tylko tzw. „imprinter”, popularnie
      zwany „żelazkiem” – czyli urządzenie, które pozwala odbić na
      specjalnym druku dane wyłącznie z kart wypukłych. W takich miejscach
      nie zapłacimy żadną kartą płaską (na której dane karty i jej
      użytkownika są nadrukowane, nie tłoczone).

      Z tego względu wybierając się za granicę warto wyrobić sobie karty
      Visa obydwu rodzajów: i debetową, i kredytową – zwracając również
      uwagę na to, by jedna z nich była kartą wypukłą, na której dane
      karty i jej użytkownika są wytłoczone. Każdej z takich kart będziemy
      mogli użyć w nieco innej sytuacji; przykładowo, karty kredytowej
      należy używać przede wszystkim do płacenia, a nie do wyciągania
      gotówki z bankomatu (transakcja wypłaty gotówki kartą kredytową jest
      oprocentowana już od dnia takiej wypłaty). Co więcej, jeśli trafimy
      na miejsce, w którym zamiast elektronicznego terminalu płatniczego
      jest tylko imprinter – skorzystamy z karty wypukłej; najczęściej
      będzie to karta kredytowa."
                • dorcia1234 Re: Odpowiedź specjalisty 04.04.09, 10:28
                  nie jest to nasza pierwsza zagraniczna wyprawa więc takich rzeczy pisać nie musisz. Jak do tej pory płatności kartą i ich przeliczniki były korzystne- często bardziej niż gdybyśmy płacili gotówką zakupioną w Polsce
                  • mair Re: Odpowiedź specjalisty 04.04.09, 21:07
                    ja z moich doswiadczen wiem, ze placac gotowka zawsze mam ten sam
                    przelicznik czyli ten jeden, kiedy kupowalem lub wybieralem z banku
                    euro innymi slowy, trace czy place prowizje tylko raz, placac karta
                    poza granicami wlasnego kraju, placisz haracz za kazdym razem ale
                    jak ma sie dosc pieniedzy to na takie drobiazgi nie zwraca sie
                    uwagi, jasne
                    • dorcia1234 Re: Odpowiedź specjalisty 05.04.09, 12:10
                      nie rozumiem Twojego sarkazmu.
                      Popierwsze ja euro muszę kupic w kantorze bądź w banku, po drugie nie lubię nosić przy sobie gotówki. Po trzecie, doświadczenie z lat ubiegłych pokazało mi, że płacac kartą, czy to w kraju czy poza nim nie tracę. Koszt jest często taki sam jak wtedy gdy kupuję euro w Polsce, ba, czasami nawet korzystniejszy, bo niższy. A powiem Ci, że na to zwracamy uwagę, bo chociaż na wakacjach nie oglądam każdej monety, to jednak przepłacać nie lubię.
                      Poza tym, nie wiem o jakich prowizjach sklepu mówisz? Czyżby różne były ceny - Twoim zdaniem- dla klientów płacących kartą i dla tych płacących gotówką?? Prowizję pobiera bank, ale o tym juz pisałam więc się nie będę powtarzać.
                      • mair Re: Odpowiedź specjalisty 05.04.09, 21:35
                        gdzie ty widzisz sarkazm jesli wolno zapytac ?
                        napisalem "jesli ma sie dosc pieniedzy to na takie drobiazgi nie
                        zwraca sie uwagi" i to prawda a nie zaden sarkazm,
                        sa ludzie, ktorym to zwisa ale sa tez ludzie ktorzy nie lubia
                        wydawac wiecej niz konieczne, chcialem pomoc, pardon
                        • dorcia1234 Re: Odpowiedź specjalisty 06.04.09, 11:00
                          a iwdzisz, sarkazm to ja widzę w Twoich wypowiedziach, zarówno tej do której się odniosłam, jak i do tej którą zignorowałam, w innym wątku, a dotyczącej wiedzy siejest.
                          A może to nie sarkazm? tylko jak wtedy to nazwać? Zauważ, ze do dyskusji nie wniosłeś nic nowego, ani też niczego o czym chyba każdy posiadacz karty kredytowej wie
                          • siejest Re: Odpowiedź specjalisty 06.04.09, 11:30
                            Hej, hej znajomi. Chyba była gdzieś przez Was źle zinterpretowana
                            odpowiedź/komentarz. Tak łatwo pisząc, się niezrozumieć albo
                            zrozumieć nie tak jak piszący zrozumianym by był chciał być.
                            Sprzeczki wirtualne nie mają sensu, proszę Was o "podanie sobie
                            ręki".
                            "Poznałem" Was oboje i nikt z Was nie zasługuje na brak szacunku w
                            stosunku do siebie. Fajnie by było gdyby to wyszło.
                            • mair Re: Odpowiedź specjalisty 06.04.09, 18:45
                              kiedys napisalem o roznicy mentalnosci bez wskazywania, ktora
                              lepsza, ktora gorsza
                              kos bardzo madry zapytal, a co to znaczy "roznica mentalnosci" bo
                              pewnie poczul sie urazony wzglednie dopatrzyl sie sarkazmu,
                              odpowiedzialem mu - widzisz moj drogi, sluchamy tego samego dowcipu
                              (kawalu) ale smiejemy sie w innym miejscu,
                              odpowiedz byla pomyslana bardzo powaznie bez sarkazmu,
                              ten ktos zapewne nie zrozumial bowiem dalej i az do dzis czuje sie
                              urazony co takze moze byc przykladem roznicy mentalnosci,
                              siejest sam wiesz najlepiej jak to z tym jest, wystarczjaco dlugo
                              mieszkaz poza Polska,
                              pozdrawiam
                              • siejest Re: Odpowiedź specjalisty 06.04.09, 20:37
                                Drogi Mair, napewno jest coś w tym co piszesz (te mentalności i ich
                                różnice, książkę mógłbym napisać, zresztą podobnie jak Ty napewno)
                                ale na tym forum założyliśmy sobie przecież, że pomagamy. Szanuję
                                Ciebie bardzo, szanuję jednak i Dorcię..., kurczę, proszę tylko o
                                kulturę w dyskusji tutaj. Za mało w dniu codziennym i niewirtualnym
                                mamy problemów?
                            • siejest Re: Odpowiedź specjalisty 06.04.09, 21:18
                              Mair, Dorcia... byłoby niesamowicie cacy gdybyście się gdzieś w
                              środku "spotkali". Ten Wasz konflikt jest zupeenie bez sensu.
                              Czytałem Wasze wypowiedzi kilka razy i nie rozumiem Mair Ciebie,
                              dlaczego ten atak? Przecież nie jesteś jakimś małolatem bez
                              doświadczenia, ok, chumorek może mieć każdy i jest to naszym
                              niepsanym prawem człowieka ale jakoś niechętnie widzę tutaj
                              wirtualne waśnie, gdzie w życiu prawdziwym napewno bylibyście
                              dobrymi znajomymi.
                              Aby pozostać jednak też po Twojej Mair stronie tyci (to życie po za
                              granicami Polski) powiem, że charakterek my Polacy potrafimy
                              mieć "nieziemski" ale przecież Dorcia nic złego nie napisała,
                              przynajmniej ja tego nie dostrzegam.
                                • dorcia1234 Re: Odpowiedź specjalisty 06.04.09, 21:41
                                  siejest napisał:

                                  > Wykasuję ten wątek, zgadzacie się? Ach była jakaś
                                  > wirtualna "sprzeczka", której nikt nie musi pamiętać. Co Wy na to?

                                  mnie jest wszystko jedno, aczkolwiek muszę z żalem przyznać, że wypowiedź maira jest pierwszą, która mnie tak dotknęła- a na forum gazetowym jestem już dość długo
                                  • siejest Re: Odpowiedź specjalisty 06.04.09, 21:46
                                    dorcia1234 napisała:

                                    > siejest napisał:
                                    >
                                    > > Wykasuję ten wątek, zgadzacie się? Ach była jakaś
                                    > > wirtualna "sprzeczka", której nikt nie musi pamiętać. Co Wy na
                                    to?
                                    >
                                    > mnie jest wszystko jedno, aczkolwiek muszę z żalem przyznać, że
                                    wypowiedź maira
                                    > jest pierwszą, która mnie tak dotknęła- a na forum gazetowym
                                    jestem już dość d
                                    > ługo
                                    >
                                    >

                                    Mair, bądź facetem i przyznaj, że tyci Ty źle zakomentowałeś. Zły
                                    chumor, jakiś problem... Nie wierzę, że jesteś zły.
                                    • dorcia1234 zostanę 06.04.09, 22:05
                                      bo jeszcze nie wyjechaliśmy a już wiem, ze nie będzie to nasza jedyna wizyta w Austrii- chociaż na pewno nie odwiedzimy jej zimą, jako że narty do nas zupełnie nie przemawiają a i ja jestem stworzenie ciepłolubne więc zimę wole przeczekać przed kominkiem planując letnie eskapady.
                                      Pozdrawiam znad zimnego Bałtyku
                                      Dorota
                                      • siejest Re: zostanę 06.04.09, 22:18
                                        Pozdrowienia nad Bałtyk, super, że nie uciekniesz od nas. Mair
                                        napewno nie miał nic złego na myśli, jestem pewny, coś się poprostu
                                        napisało jak zabrzmieć nie miało.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka