Gość: tomga IP: *.limes.com.pl 05.03.04, 08:15 czyżby CZYŻYK??? TAAAAAK !!! CZYŻYK - wreszcie ktos sie oparł potwornej magii małegosoftu :-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dean100 Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi 05.03.04, 08:20 Czyli "wolne oprogramowanie" wprowadzać będziemy nakazami? Powiało PRL-em... Słyszę chichot Orwella Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czerwony baron a co z kompatybilnoscia? IP: 134.130.194.* 05.03.04, 10:06 no tak na szybko wymyslilem tylko dwa pytania: 1) sa problemy z kompatybilnoscia przy przenoszeniu dokumentow ze star office do ms office i odwrotnie 2) kto i jakimi kryteriami bedzie sie kierowal podczas szukania "bezplatnego odpowiednika". przeciez tutaj jest taaaaka furtka do manewrow ze hoho! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LowMan Re: a co z kompatybilnoscia? IP: *.media4.pl / 81.219.224.* 05.03.04, 10:15 1) Jakbym powiedział, że nie ma żadnych, to bym skłamał (i nie StarOffice tylko OpenOffice). Skomplikowane dokumenty miewają kłopoty, ale z moich obserwacji wynika (używam OO od początku jego powstania a wcześniej używałem StarOffice 5.2), że około 90% otwiera się idealnie, około 5% tak, że wiadomo o co chodzi. Pozostałe 5% rzeczywiście jeszcze ma kłopoty. 2) Głównie chodzi o system operacyjny (Windows -> Linux) i pakiet biurowy (M$ Office -> OpenOffice), a tutaj odpowiedniki są dobrze znane. Zakładam, że w tej ustawie nie mówi się o tym, że M$ należy zastapić konkretnie czymś innym, tylko i tym, że płatne zastąpić bezpłatnym. Furtka nie jest więc aż tak szeroka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: a co z kompatybilnoscia? IP: *.30.63.81.cust.bluewin.ch 05.03.04, 11:11 Czyli zeby otworzyc co 20ty dokument Worda nalezy do pracy przyniesc wlasny notebook z MSOfficem. Dokladnie ja tak robie (i praktycznie wszyscy inni, maja po dwa komputery na biurku firmowy z Linuxem i prywatny notebook z MS lub MacOSem). Bo prawda jest taka, ze niestety nie co 20ty. Moze proste otwieraja sie bezblednie, natomiast kazdy dokument typu "formularz do wypelnienia" tworzy kaszane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAKA SZKODA !!! 22% VAT NA INTERNET => KRAJ ŚREDNIOWIECZA !!! IP: *.chello.pl 05.03.04, 15:31 newsroom.chip.pl/news_86875.html Oto SLDowe ANTYROZWOJOWE "BODŹCE" !!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vater Re: a co z kompatybilnoscia? IP: *.twi.tudelft.nl 05.03.04, 16:51 Tylko lamery pisza w Wordzie. Ludzie, ktorzy cos wiedza o komputerach wybieraja latexa. Poza tym rozsmieszyl mnie ten studencina prawa, ktory otwarcie mowi, ze kradnie. Do dupy z takim prawnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-lamer Re: a co z kompatybilnoscia? IP: *.acn.pl 05.03.04, 19:52 Dobra, dobra, nie podniecaj się tak, że jesteś inny niż inni. Znalazłeś sobie w necie programik edytorski o fajnej nazwie i już jest z ciebie haker, co? To jest właśnie cecha lamerów - brak pokory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag9 tabela zamiennikow www.mag9.prv.pl IP: *.euv-frankfurt-o.de 05.03.04, 11:18 zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loki Re: a co z kompatybilnoscia? IP: *.big.pl / 195.94.207.* 05.03.04, 14:03 Ad 2 ogłosi sie przetarg, który wygraja "swoi"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikolajl Re: a co z kompatybilnoscia? IP: *.de.ibm.com 05.03.04, 15:18 Gość portalu: czerwony baron napisał(a): > no tak na szybko wymyslilem tylko dwa pytania: > 1) > sa problemy z kompatybilnoscia przy przenoszeniu dokumentow ze star office do > ms office i odwrotnie A ja odpowiem pytaniem: Od kiedy dokumenty w formacie MS Office sa standardem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czerwony baron Re: a co z kompatybilnoscia? IP: 134.130.194.* 08.03.04, 09:39 ms office ma duze mozliwosci, jest do niego sporo literatury w ksiegarniach, istnieja przerozne wersje jezykowe. ludzie sie przyzwyczaili do charakterystycznego stylu pracy z ms office a przesiadka kojarzy sie z przestawieniem nawykow, uczeniu od nowa.. jedno co chcialem dodac od siebie - w sobote zainstalowalem open office i jestem naprawde pod wrazeniem, praca z nim w prostym zakresie (tabelki w arkuszu kalkulacyjnym, dokument z tabelkami bez makr, indeksow i innych wodotryskow) przebiegla bezkonfliktowo, jest bardzo pobobna jak z ms office - mysle ze sie przesiade :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ludwik Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 12:36 No chyba konkretna firma/organizacja ma prawo ustalić że woli tańsze (bezpłatne oprogramowanie) niż droższe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anyhoo UMCS humanisci IP: *.nas2.mcq.wi.frontiernet.net 05.03.04, 17:36 robia to do pieciu lat co najmniej. Na wydziale filozofii i socjologii sa bloki zajec z linuxa i zarzadzania sieciami pod linuxa, wszyscy wiedza, ze maja wybor i wybieraja. Jasno i wyraznie, czesciej i czesciej sie wybiera microsofty, bo komputer dla wiekszosci to narzedzie, a nie przedmiot ciaglej pielegnacji. Narzedzia powinny bylc latwe, dlatego latwe sa drozsze. Niech sie kto inny martwi ich wewnetrznymi sprawami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: suseu Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: 192.88.212.* 05.03.04, 13:05 za to ja widze grobowa mine u orwella, ktory slyszy o nakazach idacych od zusu chociazby. ta firma nie daje ci alternatywy - tylko platne. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszsamulak Info od Samorządu Studentów UW 05.03.04, 13:17 Zapraszam wszystkich zainteresowanych do odwiedzin stron Parlamentu Studentów UW www.parlament.uw.edu.pl a w szczególności do strony z Uchwałą nr 22 www.parlament.uw.edu.pl/?m=uchwala&file=uchwala-22-040302.html Dziękuję w imieniu kolegów z Prezydium PS UW, inicjatorów akcji, za zainteresowanie tematem oraz czekamy na kolejne uwagi i komentarze :-) Pozdrawiam Mariusz Samulak Przewodniczący ZSS UW Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: Info od Samorządu Studentów UW 05.03.04, 13:28 Cześć Mariusz. Powiedz mi jak teraz będzie wyglądało korzystanie z SPSSa na komputerze w kanciapie IS? :))) A poważnie - z tą kompatybilnością będzie kłopot. Jeszcze z Office mozna sobie porawdzić (choć i do tego trzeba mieć trochę obycia z komputerem) ale jużz takimi bardziej specjalistycznymi aplikacjami nie. Jeszcze pol biedy, jak to dotyczy komputerow Zarzadu, ale jak zaczniecie forsowac ten pomsyl na calej uczelni, w pracowniach komputerowych (ktore maja legalny soft, choc platny), to bedzie jeden wielki balagan. Chyba, ze zorganizujecie studentom takze kursy Linuxa :P Intencja oczywiscie dobra, ale obawiam sie ze wyjdzie jak zwykle. A co do samego tekstu, to rozwalil mnie ten kolezka: - Niewiele wiem o bezpłatnych programach. Słyszałem, że są, ale nigdy ich nie stosowałem. W komputerze zainstalowałem piracki Windows. [...] - mówi student III roku prawa mieszkający w akademiku na Kickiego. Student prawa? O czym my tu w ogole gadamy... ________________________________________ Roody102 Dziennikarzyna-wazeliniarz-pseudointelektualista-palmofil (by sigrun) Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszsamulak Re: Info od Samorządu Studentów UW 05.03.04, 13:35 Hmmm... Co do IS to chyba sam znasz własną "kanciapę" ;-) Co do pracowni komputerowych i kursów - ja byłbym dobrej myśli. To kwetsia zaszczepienia w ludziach informacji pt. po co płacić skoro masz to samo za darmo i jeszcze mozesz sam to ulepszać. Jeśli będzie ruch oddolny (studenci sami tego będą chcieli) do tego poparty z góry (rektor, dziekan, dyrektor to poprze) to chyba nie skończy się na pomyśle ale może na masowym (!) ruchu... oby ;-) Pozdrawiam ms Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luster Re: Info od Samorządu Studentów UW IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.03.04, 14:18 Co do kanciapy to nie kazalismy wymieniac oprogramowania, tylko nowe instalowacbezplatne. A SPSS zapewne ma jakies zamienniki, a prawde mowiac to nie jestem pewien czy nie ma jego wersji pod linuxa. Co do "specjalistycznych aplikacji" to zostawilismy furtke. Ale zdecydowana wiekszosc komputerow "w gestii samorzadow" nie ma zadnych "specjalistycznych aplikacji" A co do kursow Linuxa to bardzo powaznie o tym myslimy... Luster Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: Info od Samorządu Studentów UW 05.03.04, 19:34 Gość portalu: Luster napisał(a): > A co do kursow Linuxa to bardzo powaznie o tym myslimy... No to jeszcze jakby kolejnosc byla odwrotna - najpierw myslec potem robic - to by bylo w ogole blisko idealu :P ________________________________________ Roody102 Dziennikarzyna-wazeliniarz-pseudointelektualista-palmofil (by sigrun) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: 80.51.240.* 05.03.04, 13:58 Na państwo, że wydając Płatnika only for Windows, zmusza firmy do używania co najmniej jednego stanowiska z tymże windows, to jakoś się nie burzysz, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patryk Słowicki Dlaczego OpenSource? IP: *.samorzad.uw.edu.pl 05.03.04, 16:26 Samorząd UW chce promować, a nie zmuszać:) A jeśli chodzi o nakazy - teraż państwo polskie ZMUSZA nas do używania produktów M$. Przykładem jest słynna sprawa Płatnika, który chodzi WYŁĄCZNIE pod M$, bo rząd nie przewidział (i nie chce przewidzieć) w umowie z Prokomem wersji na Linux. Mimo że mnóstwo przedsiębiorców nie chce wyrzucać pieniędzy na Windows i domaga się wersji na Linux! Każdy człowiek powinien móc używać takiego oprogramowania, jakie chce - tutaj się zgadzamy z deanem100. Ale w tej chwili większość użytkowników nie ma wolności wyboru, ponieważ mało kto wie o OpenSource. Dlatego Samorząd UW chce upowszechniać wiedzę o OpenSource, by umożliwić studentom WYBÓR, do niczego ich NIE ZMUSZAJĄC. Jeśli chodzi o administrację publiczną - dlaczego wyrzuca się NASZE pieniądze na np. M$ Office, skoro jest dostępny bezpłatnie OpenOffice (openoffice.pl) o podobnej funkcjonalności? Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wydała w ciągu roku prawie 600 tys. zł na Office i Windows (www.openoffice.pl/index.php?a=com&id=224). Z kolei mała powiatowa stacja Sanepidu w Świdnicy zaoszczędziła w ciągu roku 50 tys. zł na tym, że ograniczyła stosowanie M$ u siebie (www.egov.pl/teksty/swidnica_opensource/dokument.php). Ograniczyła, a nie zrezygnowała całkowicie, ze względu na ograniczenia narzucenia przez "górę". Przemnóżmy podane sumy przez liczbę wszystkich urzędów centralnych, samorządowych, szkół etc. w Polsce, a zobaczymy, ile państwo polskie wyrzuca pieniądzy. Administracje Paryżu, Londynu, wielu miast niemieckich pracują wyłącznie na OpenSource. Z tego, co wiem cała francuska administracja publiczna przejdzie na OpenSource do 2007 r. Podobne plany są w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Polecam lekturę serwisu www.7thguard.net/, gdzie znaleźć można więcej takich przykładów. Oczywiście nie da się całkowicie zrezygnować z programów płatnych, bo np. nie ma dostępnych bezpłatnych dobrych zaawansowanych narzędzi graficznych. Ale w większości przypadków można zrezygnować z M$ i zaoszczędzić pieniądze podatników i prywatne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janosik Brawo! IP: *.tac.net 05.03.04, 16:50 Taki krok zdejmuje ograniczenia i otwiera furtke. W efekcie takie dzialanie moze prowadzic tylko do tworzenia lepszego oprogramowania. Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.aster.pl / *.acn.pl 05.03.04, 17:35 Otoz jest w artykule male przeklamanie - uchwala nie nakazuje samorzadom jednostek uzywania darmowego oprogramowania, a tylko sugeruje - afaik parlament studencki nie moze nic kazac pojedynczym samorzadom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aja74 Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: 212.244.166.* 05.03.04, 08:21 Hehehe. A podobno komunizm upadl. A tu prosze nakazy i zakazy odgorne w imie darmowego. Dlaczego taka wielka nienawisc do Microsoftu? Pewnie o to ze B.G. sie udalo a innym nie!!! Piekny przyklad chce dac UW (kon by sie usmial) Pozdrawiam i zycze milej pracy z darmowym softem. Ja wole popracowac na sofcie MS i tez nie za kosmiczna sume bo MS SQL za 250 zl Visual Studio NET za 250zl czy ktos oferuje takie pakiety darmowe? z takimi mozliwosciami? A czy UW bedzie czytal tylko darmowe gazety? "Czy takie sa w sprzedazy?" A jak sie studentom w akademiku spodobala propozycja. Beda mogli spac spokojnie ze swym darmowym softem. Ciekawe co zrobia z tymi filmami czy grami. Je tez pozyskaja w ofercie open source? No nie z tym nie jest tak latwo za to placa pewnie po 4 zl za plytke ... ale to prawie jak za darmo. Przypomina mi sie kawalek z filmu: " ... te znikniete parowki, jeszcze bardziej zewra nasze szeregi ..." AJA P.S. A ja lubie malego mietkiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen z poznania Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.cs.put.poznan.pl 05.03.04, 08:40 MS SQL? A co, postgress czy MySQL nie odpowiadaja? Visual Studio? Kylix, Kdeveloper, QTBuilder sie nie podobaja?! Odpowiedz Link Zgłoś
dean100 Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi 05.03.04, 08:45 No tak. Zamiast Mercedesa - Syrenka (bo prawie za darmo - przynajmniej na poczatku, a pozniej tania w eksploatacji, bo nie jezdzi). Zamiast papieru toaletowego - gazeta (tez bywaja darmowe). Zamiast szamponu - plyn do chlodnic (bo bylo tanio w markecie). Itp, itd. Jasne, ze sie da!!! Odpowiedz Link Zgłoś
otsoa Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi 05.03.04, 11:25 Witam! Tylko taka alternatywa istnieje: syrenka albo Mercedes? Spójrz na ulice widzisz tylko te dwie marki? Ludzie wybierają to co im najbardziej odpowiada i na co ich stać - przecież to elementarz! To, że w łazience nie trzymasz papieru Velvet, nie znaczy, że ma tam leżeć "Twój Styl"! Pozdrawiam, otsoa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aja74 Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: 212.244.166.* 05.03.04, 08:47 A powiedz mi szanowny kolego czy swoja baze z waznymi danymi postawilbys na MySql czy na MS SQL. Ja i tu i tu sie bawilem. Fakt MySql jest szybki, ale jest rozwijany, za wiele nie posiada, nie jest wystarczajacy. No i tez nie jest darmowy. Jak sie wczytasz to jest odplatny:P Co do Visual Studio NET to jak dla mnie jest ok i nie chce zamienic na inne wyroby. A cena 250 nie jest zbyt wysoka. Po drugie powszechnosc tego produktu pozwala na konsultowanie sie z innymi ludzmi co pisza pod tym narzedziem. AJA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tankard Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.03.04, 13:10 Bazy z waznymi dokumentami nie instalowal bym na pewno na Windowsie - od tego zacznijmy. Jesli dokumenty sa naprawde wazne to baza powinna byc Oraclu lub DB2 na Linuxie lub jakims innym unixopodobnym. A w przypadku gdy ktos Oracla czy tez DB2 nie potrzebuje w zupelnosci wystarczy mu Postgresql - w zupelnosci darmowy. Co do Visual Studio NET. Cena 250 zlotych za jednos tanowisko nie jest wysoka? A skad ty sie urwales? Zakladajac optymistycznie, iz chodzi o 100 kopii mamy: 100*250 = 25 000 zlotych oszczednosci. Faktycznie cena bez znaczenia. I nie pisz mi o znizkach dla studentow bo wtedy ja tu podalem tylko przykladowa, stosunkowo niewielka sume oszczednosci na tylko jednym pakiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
ziggystardust Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi 05.03.04, 13:18 Nigdy więcej nie postawię niczego ważnego na serwerze Microsoftu. To jest dobre dla "hakierów", którzy za informatykę uważają bezwiedne klikanie w "Next". Te serwery są wolne i nieoptymalnie wykorzystują zasoby, a nie są wcale mniej dziurawe od Open Sourcowych odpowiedników. Po drugie: wskaż mi proszę punkt licencji GPL który mówi o odpłatności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: 80.51.240.* 05.03.04, 14:13 > Jak sie wczytasz to jest odplatny:P Naucz się angielskiego, a potem doczytaj na ich stronie, KIEDY musisz zapłacić za MySQL. Aktualnie trollujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
makryba Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi 05.03.04, 16:21 Skoro tylko się bawiłeś - to właśnie wszystkim dałeś odpowiedź powiedz mi tylko dlaczego taka mała firemka jak SAP decyduje się oprzeć swoje produkty o baze OS a nie MS? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: coolguy Re: a ... IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.03.04, 13:18 A Gość portalu: szopen z poznania napisał(a): > MS SQL? A co, postgress czy MySQL nie odpowiadaja? > > Visual Studio? Kylix, Kdeveloper, QTBuilder sie nie podobaja?! ---------------------------- A GDHUR? a BRCMIV, QQRYQ, MUUU, ivi? A stara dobra holajza z kajlą na iberlaufie??? To wszystko pies??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: a ... IP: 80.51.240.* 05.03.04, 13:41 Jak się nie znasz, to nie zabieraj głosu, trollku. :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen z poznania Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.cs.put.poznan.pl 05.03.04, 08:44 Jeszcze a propo tych nakazow: to jest kopia rozwiazan stosowanych w wielu miastach w Niemczech, Francji czy tez Peru. Od dluzszego czasu w UE mowi sie podobnym nakazie. Dlaczego? Jezeli istnieje darmowe oprogramowaine o identycznych mozliwosciach, dlaczego wywalac kase na cos drozszego? Jezeli istnieje oprogramowanie z dostepem do kodu zrodlowego, dlatego ryzykowac i inwestowac w program, w ktorym nie wiadomo co jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AJA74 Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: 212.244.166.* 05.03.04, 08:51 Unia widac nie potrafi nic innego promowac jak tylko zwiazki homoseksualne, eutanazje i sztuczne przylaczenie krajow wschodniej europy do UE. A na rownych prawach to pewnie nie bedziemy i za 10 lat. Wiec UE nie jest dla mnie jakimkolwiek autorytetem a jak dla kolegi jest to powodzenia i wynocha do UE. Ponoc otwarte beda dla chetnych granice. AJA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Soniaczek Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.localdomain / *.zapis.net.pl 05.03.04, 11:02 " Ponoc otwarte beda dla chetnych granice." I pewnie nie raz z tego skorzystasz :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen z Poznania Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.cs.put.poznan.pl 05.03.04, 17:02 Odczep sie kolego ode mnie. Po pierwsze, UE nie promuje ani malzenstw homoseksualnych ani eutanazji, sa natomiast kraje w UE gdzie ot jest legalne. Po drugie, glosowalem przeciw wejsciu Polski do UE i dalej jestem przeciw. Po trzecie, to wcale nie oznacza, ze w UE nie ma rzeczy dorbych. Promowanie OpenSource akurat ma sens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.student.pw.edu.pl / *.student.pw.edu.pl 05.03.04, 09:04 Przecież chodzi tutaj o zaoszczędzenie pieniędzy, a nie o uczucia do producentów oprogramowania. Oprogramowanie opensource w pełni może pokryć potrzeby pracy w samorządach (czyli właściwie biurowej). Przecież, żeby wklepać jakieś pismo czy policzyć parę słópków nie potrzeba ms office, którgo możliwości i tak ludzie w wielu wypadkach nie potrafią wykorzystać (zapytaj przeciętnego użytkownika do czego służą style w wordzie). Obsługa linuxa nie jest teraz wiele trudniejsza niż windows. Tym bardziej spodziewam się, że w środowisku akademickim ludzie nie mają problemów z przeczytaniem tego co jest napisane przed ponownym kliknięciem OK. W mojej opinii pomysł UW jest jak najbardziej w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: 156.106.209.* 05.03.04, 10:18 Jesli jest tak dobrze to dlaczego nie odbywa sie to automatycznie ? Bez wprowadzania zbednych nakazow ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.student.pw.edu.pl / *.student.pw.edu.pl 05.03.04, 11:22 W pewnym sensie, to właśnie odbywa się automatycznie :). Przecież ten "nakaz" to zwykła decyzja zarządu w kwestii ograniczenia kosztów działania organizacji. Czemu osoby pracujące w samorządach na oprogramowaniu komercyjnym nie zmieniają go na darmowe? Bo nie mają w tym żadnego interesu. Przecież oni i tak nie ponoszą żadnych wydatków z racji opłat za programy, a jeszcze musieli by włożyć trochę czasu na naukę obsługi innego oprogramowania. Jeśli ludziom faktycznie przyszłoby płacić za oprogramowanie, to dynamika zmian była by dużo bardziej wyraźna :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: 156.106.209.* 05.03.04, 12:14 A czy ty bedac pracownikiem firmy prywatnej (jesli w ogole) placisz za soft ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: 156.106.209.* 05.03.04, 12:15 A czy ty bedac pracownikiem firmy prywatnej (jesli w ogole) placisz za soft ? No i na koniec potwierdziles, ze platny soft jest lepszy ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.student.pw.edu.pl / *.student.pw.edu.pl 05.03.04, 12:59 Przecież nie o tym rozmawiamy. Nie porównujemy możliwości oprogramowania w ogóle. Wszystko zależy od potrzeb. Przenosząc temat na grunt prywatnej firmy, to będąc jej właścicielem musiałbym kompletnie zidiocieć, żeby na ochotnika płacić za coś, bez czego doskonale mogę się obejść. Np. jeśli uznam, że pakiet openoffice spełnia wszystkie potrzeby biura, to po co miałbym wywalać pieniądze na ms office? O ile to, co kupują sobie w prywatnych firmach mnie nie interesuje, to w przypadku instytucji, w których płaci się za to oprogramowanie z publicznych funduszy (czyli z m.in. moich podatków) ciekawi mnie bardziej. Po prostu denerwuje mnie niepotrzebna niegospodarność. A co do jakości oprogramowania, to wcale nie twierdziłem, że opensource jest lepsze :). Np. nie znam darmowego pakietu biurowego lepszego niż ms office (ale w znakomitej większości openoffice podoła wyzwaniom ze strony użytkowników). Jest również cała masa oprogramowania nie gorszego, a często lepeszego niż komercyjne produkty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.Orlowski Re: Studenci UW mówią IP: 193.0.73.* 05.03.04, 15:17 Gość portalu: . napisał(a): > W pewnym sensie, to właśnie odbywa się automatycznie :). Przecież ten "nakaz" > to zwykła decyzja zarządu w kwestii ograniczenia kosztów działania organizacji. To byla akurat uchwala Parlamentu, nie Zarzadu (parlament. uw.edu.pl). Zarzad zostal nia zobowiazany do niezakupowania komercyjnych programow, jesli sa ich darmowe odpowiedniki, oraz do PRZEPROWADZANIA AKCJI INFORMACYJNYCH wsrod studentow, aby i oni wiedzieli, ze maja inna opcje, niz piracenie Microsoftu. Bo chyba nikt nie wierzy, ze ztudent kupi MS Windows i MS Office, chocby mialy kosztowac lacznie 400 zl... > Czemu osoby pracujące w samorządach na oprogramowaniu komercyjnym nie zmieniają > > go na darmowe? Bo nie mają w tym żadnego interesu. Przecież oni i tak nie > ponoszą żadnych wydatków z racji opłat za programy, Samorzad jako taki sam kupuje programy, ktorych uzywa, a wiec placi. Pojedynczy uzytkownicy na stacjach Samorzadu oczywiscie nie placa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej MS SQL za 250 zl??? Co Ty bredzisz???? IP: *.proxyplus.cz / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.03.04, 09:57 'Pozdrawiam i zycze milej pracy z darmowym softem. Ja wole popracowac na sofcie MS i tez nie za kosmiczna sume bo MS SQL za 250 zl Visual Studio NET za 250zl czy ktos oferuje takie pakiety darmowe? z takimi mozliwosciami?' To jakas kosmiczna bzdura. Nie ma MS SQL za 250zl. Uzywasz kolego jakiejs pirackiej wersji i pewnie nawet o tym nie wiesz. A tak przy okazji - POSTGRESQL jest wystarczajaco dobry jezeli szukasz alternatywy - i jest ZA DARMO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aja74 Re: MS SQL za 250 zl??? Co Ty bredzisz???? IP: 212.244.166.* 05.03.04, 10:10 Dla mnie jako programisty wersja developer jest wystarczajaca i kosztuje 250 zl a moze i mniej obecnie :P AJA74 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: MS SQL za 250 zl??? Co Ty bredzisz???? IP: 80.51.240.* 05.03.04, 14:16 Link do sklepu, witryny microsoftu czy co tam, gdzie można kupić MS SQL za 250 zł poproszę. Odpowiedz Link Zgłoś
otsoa Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi 05.03.04, 11:20 Witam! Co do nakazów i zakazów: "Mają też informować studentów o możliwości stosowania Open Source, urządzać szkolenia na ten temat i konferencje." Ja widzę tylko "informowanie o możliwościach", a to chyba nie to samo co nakazywanie. Z kolei to, że ma być faktyczny nakaz stosowania bezpłatnego/wolnego oprogramowania przez samorząd studentów UW, znaczy, że tenże samorząd chce oszczędzać pieniądze, których przecież nie zarabia - nie jest firmą! Czy chęć oszczędzania oznacza nienawiść do producenta W*ndows? Kiedy wybierasz w sklepie rower zamiast Mercedesa, to oznacza, że nienawidzisz tego ostatniego? Założę się, że nie. Podsumowując - świetna propozycja, tą drogą powinny pójść wszystkie organizacje/uczelnie/jednostki które prowadzą działalność za publiczne pieniądze, może wtedy będzie ich więcej na naprawdę potrzebne rzeczy. Pozdrawiam, otsoa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tankard Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.03.04, 12:59 Pakietem darmowym dla 90% uzytkownikow beda w twoim przypadku Linux + Java JDK + Eclipse oraz na przyklad PostgreSQL. Jak komus PostgreSQL nie wystarcza to pewnie i tak bedzie mu lepiej z Oraclem niz z MS SQL serverem. A zaoszczedzone w ten sposob 500 zlotych mozna zainwestowac np. rozbudowe sprzetu. Bardzo proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aja74 Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: 212.244.166.* 05.03.04, 08:23 A cyz to wyslales spod malego mietkiego czy moze z darmowego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek Jezeli studenci maja problemy z Linuxem , co co z IP: 213.140.6.* 05.03.04, 08:26 tymi co maja wiecej niz 60 lat? A pozatym teoretycznie Windows tez jest bezplatny, bo jak powiedzieli nikt za niego w akademiku nie placi, tak pozatym jezeli opiekun wezla internetu( zawsze jeden z studentow) nie ma interessu w Linuxie, to trudno innych do tego przekonac. Tak pozatym, czy ktos zauwazyl , ze formuly Excel ,ktore chcesz pzetransportowac na PDA z Windows CE w zamian wartosci poprzedniej, daja pusta celle, czego nie robi Psion ( Epoc) i dziwnym trafem Psiona juz nie robia( Windows go wykonczyl). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Re: Jezeli studenci maja problemy z Linuxem , co IP: 156.106.209.* 05.03.04, 10:21 Masz probem z jasnym wyrazaniem swoich mysli ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glupol Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.acn.waw.pl 05.03.04, 08:33 Taaak... Ciekawe, czy wiedza, jak spada produktywnosc, gdy przejdzie sie z oprogramowania firmowego (Apple, Microsoft itd.) na oprogramowanie darmowe... Studiujac na wspomnianym w artykule Wydziale zainstalowalem sobie na kompie Linuksa i szybko go wywalilem, bo zamiast pracowac na komputerze spedzalem namietne wieczory na walce ze skonfigurowaniem systemu... Linuks jest darmowy tylko jezeli masz informatyka-niewolnika, ktory ci go pielegnuje. Inaczej zaplacisz za instalacje i utrzymanie fachowcowi znacznie wiecej, niz wydalbys na legalne Windowsy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen z poznania Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.cs.put.poznan.pl 05.03.04, 08:39 Dokladnie tak samo jest z Windowsami. Jezeli ktos Ci go nie skonfiguruje, to tez sie musisz meczyc. Dla mnie osobiscie nie bylo roznicy miedzy isntalacja SuSe (poza tym, ze sterowniki NVidii musialem sciagac z Internetu) a Windowsow 2000 (poza tym, ze windowsy musialem ze trzy razy przeladowywac). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aja74 Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: 212.244.166.* 05.03.04, 08:53 SuSe nie jest darmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zlt Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.do.pl / *.generacja.pl 05.03.04, 09:37 Owszem, jest darmowy. Możesz zainstalować przez ftp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.30.63.81.cust.bluewin.ch 05.03.04, 10:00 Chyba nie wersje pro, w kazdym razie nia aktulana albo ograniczona. wwersja standardowa nadaje sie moze do biura ale nie do tworzenia oprogramowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tankard Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.03.04, 13:58 A kto Ci broni nawet na najbardziej okrojonej wersji dowolnej dystrybucji zainstalowac zestaw narzedzi developerskich? Dlaczego uwazasz, ze wersja standardowa nie nadaje sie do tworzenia oprogramowania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen z poznania Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.cs.put.poznan.pl 05.03.04, 17:05 Suse jest darmowy. Notmiast wersja komercyjna zawiera wiecej softu. Mozesz kupic Suse i miec support, albo ciagnac z ftp-a. Zreszta, sama licencja powoduje, ze wersje SuSe (okrojone, to prawda, ale funkcjonalna) nawet jezeli nie wspierane przez firme po prosut musza powstac :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.30.63.81.cust.bluewin.ch 05.03.04, 09:55 Uzywam SuSE 9.0 Pro. Kupilem do pracy. Na domowym kompie nie moglem zainstalowac bo nie ma sterownika do mojego twardego dysku (dokladnie SATA Raid 0). Sterownik niby jest ale bez zrodel (komercyjny) dziala tylko z wersja 8.2. Sprobowalem 8.2 ale musialem wyjac pol pamieci bo okazalo sie ze ta nie umie sobie poradzic z dwukanalaowym stereownikiem pamieci (plyta ASusa z chipset Intela). Czyli ma do wyboru wsadziec inny dysk, albo wyjac pol pamieci. Koniec koncow zalozym RH9. Win XP i Win 98 istaloway sie bez problemow. Na notebooku (Think Pad IBMa) zachowuje sie jeszcze dziwniej. Startuje co 2 - 3 ci raz. Chyba Xksy albo KDE zamrazaja mi system. RH zachowywal sie identycznie. NIe wiem co jest grane wylaczylem ACPI... Pomijam fakt ze ktos s...p istalator SuSE w zwiazku z czym w standardzie generowal lilo z bledem i na dzien dobry po instalacji musialem bootowac z dyskietki. Istalacja na notebooku wywalila kilkakrotnie sie na etapie konfiguracji Xksow i to tak dokladnie, ze trzeba bylo powtarzac od poczatku. Sprzet mam raczej dobry (Asus, IBM, Ati) i dosc standardowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak Patriota Bidoki będą używać darmowego chłamu Open Source IP: *.igf.edu.pl 05.03.04, 08:35 Odpowiedz Link Zgłoś
feldkurat Chyba microsoft opłaca spamerów 05.03.04, 09:35 Trudno o inne wyjaśnienie tej nagłej erupcji miłości do oprogramowania Most Sophisticated. Nie wiem goście, co studiujecie, ale jeśli wasze studia mają coś wspólnego z komputerami to chyba czwarty raz powtarzacie pierwszy rok a na zajęcia praktyczne chodzi za was kuzyn. Albo jesteście skrajnie leniwi i poznanie nowej platformy przerasta objętość waszych kurzych móżdżków. Propaganda Gatesa, głosząca, że tak naprawdę implementacja Open Source wychodzi drożej i sprawia więcej kłopotów niż Windy straciło wszelką moc przekonywania w momencie, kiedy sam Microsoft skorzystał z usług firmy outsourcinowej i przeniósł swoje strony www na jej serwery, działające - Panie, Panowie - pod Linuxem. To tak jakby prezes General Motors jeździł Toyotą ze strachu, że zabije się na pierwszym zakręcie. Napisano tu kilka bzdur, które trzeba sprostować: 1. Linux jest trudny w konfiguracji. To była prawda jeszcze trzy lata temu. Obecnie konfiguruje się go nie trudniej niż windę choć zaawansowanym daje o wiele większe możliwości konfiguracji i optymalizacji. Kto spróbował, ten wie. 2. Nie wiem o co chodzi w tym bredzeniu o informatyku-niewolniku. Pady Linuxa są równie częste jak upadki meteorytów. Natomiast zostawienie w pokoju samotnego superstabilnego serwera windowsowego - to jest horror. Pada z reguły nim admin wróci z kibla. To do windowsów trzeba przykuwać informatyków łańcuchem, żeby nie opuszczali go na krok. 3. Jeszcze o niewolnictwie. Nawet przedszkolak z pecetem wie, że "zabezpieczenia" Windy to jeden wielki szwajcarski ser. Jak napisał kiedyś analityk Forrester Research "bezpieczeństwo jest sprzeczne z podstawowymi założeniami polityki Microsoftu". Obok pierwszego niewolnika przy serwerze windowsowym powinien warować niewolnik od zabezpieczeń. 4. SQL - to jest racja. To jedyny standard MS, na którego widok nie chce się od razu śmiać. I myślę, że to jedyne co się ostanie na rynku za parę - najdalej parenaście lat - żeby na starość pocieszać Gatesa z Balmerem, że jednak coś dla ludzkości zrobili. 5. A w Open Source nie ma takich zaawansowanych narzędzi jak (i tu wyliczanka). Bywa. Ale nie dlatego, że nie da się ich stworzyć, tylko dlatego, że to wciąż standardy powoli zdobywające rynek. Rynek serwerów już zdobyły i oprogramowanie serwerowe OS jest stokroć lepsze niż windowsowe. Ciąg dalszy nastąpi. 6. Pod OS nie ma gier. To boli. Ale jestem przekonany, że już niedługo. Pewnego pięknego dnia, jakiś długo wyczekiwany tytuł poza wersjami na Maca, Pray Station itp. pojawi się w wersji na Linuxa. Tego dnia sprzątaczka znajdzie Balmera dyndającego za szyję na spłuczce od kibla. Ciekaw jestem, czy zdąży go odciąć. Kiedy OS wkroczy na serio do domów, to będzie koniec małego mnientkiego. Wreszcie, myślę że wrogość nasza nie powinna kierować się przeciwko Windowsom, tylko przeciwko Microsoftowi. Nam wszystkim nie służy sytuacja w której standard systemu operacyjnego znajduje się w rękach JEDNEJ FIRMY. Kasety VHS produkuje wiele firm, i nie ma problemu - Kaseta JVC działa w magnetowidzie Sharp i na odwrót. Klient może wybierać lepsze - te które dają dobry obraz i nie wkręcają się mechanizm - a gorsze niech szlag trafia. Tak samo jest z Linuxem - każdy może wybrać tę dystrybucję, która mu najlepiej odpowiada. A Winda jest jedna i przez to najgorsza. Przecież sam standard PC - czego najwyraźniej obecne studenciaki już nie pamiętają - zwyciężył dlatego, że IBM nie walczył z producentami "klonów" ze Stanów, Tajwanu, Europy. Takiego samego - z grubsza - peceta robi Compaq co firma "Błękitny procesorek" z Przasnysza z której produktów korzystacie. Pilnie strzegące swoich patentów Apple czy Commodore umarły, albo ledwo wegetują. To samo czeka MS. Im szybciej tym lepiej dla nas wszystkich. Moim zdaniem nieużywanie programów MS powinno należeć do dobrego tonu. Tak jak niepalenie papierosów i niesranie sąsiadom na wycieraczkę. Choć są tacy, którzy jedno i drugie lubią. szacuneczek Katz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek Prawie wszystko prawda ,ale nie zawsze... IP: 213.140.6.* 05.03.04, 10:20 Zastosowac Linuxa w biurze. Musi ktos ta decyzje podjac i wszyscy sie boja, bo jak cos nie pojdzie dobrze, to na niego wszyscy skocza, jak Windows nie dobrze chodzi to wszyscy tak juz wiedza, ze maja do czynienia z programem z duzymi bledami i za rok wyjdzie inna wersja, ktora teoretycznie pozwoli poprzednie bledy poprawic ale dolazy duzo nowych. To samo ogloszenie, przez B.G ,ze ukradziono kod, nie bylo przypadkiem przygotowaniem do nowej wersji, bo trzeba powiedziec ,ze pierwszy raz od 8 lat windows( XP) problemow nie daje. Nawet zastosowanie programow fac-simile Office z innych zrodel spotyka sie z problemami ( ze strony pracownikow) nie do pomyslenia, a trzeba powiedziec ,ze sa doskonale i prawie za darmo. Nawet Mozilla i nie mowiac juz o Opera, sa od Explorer lepsze i kto je uzywa?. Polecam w pierwszy rzedzia zastosowac osobny komputer z Linuxem tylko do Internetu, to prawie zapomnicie co to sa Wirusy, tylko jak go polaczyc potem z Windows 98 SE w necie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Re: Prawie wszystko prawda ,ale nie zawsze... IP: 156.106.209.* 05.03.04, 10:54 A gdzie ty widzisz problem w uzywaniu Win98 gdzie Linux jest podpiety do netu. Slyszales cos o stosie protokolow ?! Jesli przeznaczysz komputer z dowolnym systemem tylko do Internetu zapomnisz "prawie" o wirusach. Wiekszosc wirusow powstaje na Windows bo jest po prostu duzo bardziej popularny no i frustruje wielu domoroslych "hakerow". Pingiwn ma rowniez sporo furteczek ale rzadziej uzywanych. Mozilla ?, Opera ? lepsze od Explorer-a ?. A moze Netscape z Java (np. wersja 6.x) - totalna porazka. Ludziska nie kumacie jednej sprawy. Wiem, ze w szkolach wklada sie Wam do glow bajeczki o tym, ze najlepsza jest darmocha, socjal i tak dalej. Ale tworzenie i sprzedaz softu to biznes. Jesli razem z systemem dostaje sie przegladarke to po co sciagac cos nowego. Dopoki spolecznosc oprogramowania socjalistycznego nie zrozumie, ze 90% (przykladowo) uzytkownikow softu to ludzie, ktorzy tylko leja paliwo i przekrecaja kluczyki dopoty gadanie o jakims nowym super programie pisanym przez grupe zapalencow bedzie biciem piany. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: Prawie wszystko prawda ,ale nie zawsze... IP: 80.51.240.* 05.03.04, 14:27 > Jesli razem z systemem dostaje sie przegladarke to po co sciagac cos nowego Po to, żeby ucchronić się przed dziurami Internet Explorera? > Dopoki spolecznosc oprogramowania socjalistycznego A co to takiego? Kolejny kretyn, który myli GPL z komunizmem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vater Re: Prawie wszystko prawda ,ale nie zawsze... IP: *.twi.tudelft.nl 05.03.04, 17:00 Gdzies ty sie uchowal, ze nie uslyszales nic o przegladarce Firefox, bez watpienia najlepsza przegladarka www. Szybsza, bezpieczniejsza, w pelni konfigurowalna, obslugujaca najnowsze protokoly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zyziu Re: Prawie wszystko prawda ,ale nie zawsze... IP: *.gadow.wroc.net 05.03.04, 11:19 Znajomy prowadzi warsztat samochodowy, instaluje "polepszacze dzwieku". Kiedys przyszedl po rade co zainstalowac na kompie w pracy, dodajmy dosyc starym kompie. Ale zeby "duzo nie kosztowalo". Polecilem Auroxa (taki polski Linux) z kiosku. Po paru dniach znajomek dzwoni i mowi ze jest ok, chociaz troche wolno bo do jego kompa nie da sie wlozyc wiecej ramu niz 128MB. To mna wstrzasnelo. On moze korzystac z Linuxa a ja nie korzystam? Dwa tygodnie temu pozbylem sie Windy na rzecz standardowego Auroxa z gazety za 25 PLN. Przy 128MB ram dziala nieznacznie wolniej od Windy ale stabilnie. Nie wspomne juz o tym ze Winde trzeba bylo po paru godzinach prewencyjnie zrestartowac bo momentami dostawala zawalow i juz nic nie dalo sie robic. W pracy sa jeszcze 4 stanowiska komputerowe z Winda, ale juz niedlugo, bo kazdy ze wspolpracownikow chcialby miec tak stabilne narzedzie pracy jak ja. Tylko ksiegowa narzeka. Na jej kompie nie da sie zainstalowac Linuxa bo oprogramowane WaPro jest tylko na Winde. Ale moze kiedys? Nie lubie Windy, za duzo kosztowala mnie nerwow, ale nawet gdybym lubil, to wolalbym teraz zaoszczedzic pieniadze wydane na oprogramowanie "malegomiekiego" i przeznaczyc je na cos innego. Wydaje mi sie, ze tak bedzie postepowac coraz wiecej ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Re: Prawie wszystko prawda ,ale nie zawsze... IP: 156.106.209.* 05.03.04, 12:23 Pod Winda pracowales zapewne znacznie dluzej niz pod pingiwnem. Pierwsze wrazenie jest zawsze przesadzone. Nastepje tzw. "the day after". Jak troche popracujesz pod czerwonym kapeluszem, czlowiekiem kaczorem czy luznym softem (rozumiem ze polski Aurox bazuje na ktoryms z nich; chyba RedHat9) to bedziesz mogl powiedziec cos wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aja74 Re: Chyba microsoft opłaca spamerów IP: 212.244.166.* 05.03.04, 10:31 - Na zajecia chodzilem sam za siebie i nie mialem problemow na studiach. - Kolejny blad " > Napisano tu kilka bzdur, które trzeba sprostować: > 1. Linux jest trudny w konfiguracji. To była prawda jeszcze trzy lata temu." A moze by tak napisac: nie kazdy Linux jest trudny w konfigoracji to by byardziej pasowalo. RH8.0 prostrzy niz win200 w konf. - Ja zostawiam komp z win2000Server na kilka dni cyz tygodni i nie ma z nim problemu, nie wiesza sie a sporo obliczen na nim jest wykonywanych i sporo aplikacji pracuje. - "> 3. Jeszcze o niewolnictwie. Nawet przedszkolak z pecetem wie, że "zabezpieczeni > a" Windy to jeden wielki szwajcarski ser" tak ale by zabezpieczyc ten ser sa inne firmy ze swoimi produktami. A tak naprawde gdybym chcial bezpieczny to pewnie jakis server IBM AS/400 ??? nie slyszalem by mozna bylo sie tam latwo wlamac no i nie ma wirusow ( nie slyszalem o takowych). -> 5. A w Open Source nie ma takich zaawansowanych narzędzi jak (i tu wyliczanka). > Bywa. Ale nie dlatego, że nie da się ich stworzyć, tylko dlatego, że to wciąż > standardy powoli zdobywające rynek. Rynek serwerów już zdobyły i oprogramowanie > serwerowe OS jest stokroć lepsze niż windowsowe. Ciąg dalszy nastąpi." A w bankach jakos AS/400 stoja i maja sie dobrze -tak pod OS nie ma gier ale co tam znajdzie sie jakis maniak co dla przekory napisze :P A co dokopac B.G. Moja wrogosc nie ebdzie sie kierowala ani przeciwko OS ani przeciwko B.G. ani przeciwko M$ Wygrywa ten kto ma lepsze do zaoferowania. W tej chwili jest to maly mietki i tyle. nie mowie tego pracujac wylacnzie na M$ ale probowalem pod kilkoma systemami . Maly mietki jest dobry i tyle. A wg mnie to Pan to taki madrala co pozjadal wszystkie rozumy wiec niech pracuje na OS uzywa darmowych narzedzi mnie to nie przeszkadza. AJA Odpowiedz Link Zgłoś
ziggystardust Re: Chyba microsoft opłaca spamerów 05.03.04, 13:26 To to super, że Twój kradziony Windows 2000 działa stabilnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sand Re: Chyba microsoft opłaca spamerów IP: 195.124.18.* 05.03.04, 13:01 > Natomiast zostawienie w pokoju samotnego > superstabilnego serwera windowsowego - to jest horror. Pada z reguły nim admin > wróci z kibla. To do windowsów trzeba przykuwać informatyków łańcuchem, żeby n > ie opuszczali go na krok. Doprawdy? Nie zauwazylem zebym byl przykuty. > 3. Jeszcze o niewolnictwie. Nawet przedszkolak z pecetem wie, >że "zabezpieczeni > a" Windy to jeden wielki szwajcarski ser. Jak napisał kiedyś analityk Forrester > Research "bezpieczeństwo jest sprzeczne z podstawowymi założeniami polityki Mi > crosoftu". Obok pierwszego niewolnika przy serwerze windowsowym powinien warowa > ć niewolnik od zabezpieczeń. Luz. Linux jest automagicznie zabezpieczony od razu na maksa. Nie istnieja zadne dziury, nie ma wcale bugów zwiazanych z security, itp. > Rynek serwerów już zdobyły i oprogramowanie > serwerowe OS jest stokroć lepsze niż windowsowe. Ciąg dalszy nastąpi. Zalezy co i do czego uzywasz, kolego. Podaj pare przykladow. A z tym zdobyciem rynku serwerow to bym nie przesadzal. Sand Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr.noone Re: Chyba microsoft opłaca spamerów IP: *.aster.pl / *.acn.pl 05.03.04, 18:11 > Luz. Linux jest automagicznie zabezpieczony od razu na maksa. Nie istnieja > zadne dziury, nie ma wcale bugów zwiazanych z security, itp. Ale do Linuxa nie wystarczy wlozyc plytki z innym systemem, zeby dobrac sie do pliku z haslami dostepu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Czemu... IP: 80.51.240.* 05.03.04, 14:21 ...zawsze, jak widze podpis "polak patriota" czy tym podobny nick pachnący skrajną prawicą, zawsze mogę się spodziewać kretynizmów? (nie to, żeby skrajna lewica wypowiadała mniejsze bzdury, he he he) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mike Jest GIT IP: 217.153.25.* 05.03.04, 08:45 i teraz załoga będzie siedziała po nocach i wkółko konfigurowała ten szajs - bo na tym polega użytkowanie OpenSource. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Jest GIT IP: *.acn.pl 05.03.04, 15:15 ... jezeli ktos ledwo klei jak sie nazywa ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen z poznania Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.cs.put.poznan.pl 05.03.04, 08:46 Nawiasem mowiac doswiadczeina firm zachodnich i misat ktore wprowadzily podobne nakazy wykazuja, ze oszczednosci sa naprawde duze. Mowie nie o kossztach zakupu, tylko pielegnacji... Raz postawiony i dobrze skonfigurowany Linux sprawie mniej klopotow niz Windows. A pamietajmy, ze w przypadku Microsoftu nie mozna mowic o TCO, bo jaki tu ownership kiedy z licencji wynika, ze to orpgramowanie tak naprawde to tylko wypozyczasz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek.K. Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.04, 09:24 Gość portalu: szopen z poznania napisał(a): > Nawiasem mowiac doswiadczeina firm zachodnich i misat ktore wprowadzily podobne nakazy wykazuja, ze oszczednosci sa naprawde duze. Mowie nie o kossztach zakupu, tylko pielegnacji... Raz postawiony i dobrze skonfigurowany Linux sprawie mniej klopotow niz Windows. nie wiem o jakich doswiadczeniach piszesz, bardzo zle wyszlo to jednak na bajerach. koszt wprowadzonych tam do zrzedow Linuxow przewyzszyl ceny ms o kilkadziesiat milionow euro. teraz znowu okazuje sie ze trzeba na tych nowych linuxach zainstalowac (znowu platne oczywiscie)emulatory windowsa :-) w tej chwili tylko zaciekli przeciwnicy ms twierdza, ze sprawa byla ekonomicznie uzasdadniona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek raczej doswiadczenia z Taiwanu, Korei IP: 213.140.6.* 05.03.04, 10:29 ale oni maja duzo cierpliwosci, wiedza do czego daza i co robia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: 156.106.209.* 05.03.04, 11:03 Tak jak powiedziales raz zainstalowany i skonfigurowany np. tylko i wylacznie do jednego zadania. Taki cwiercinteligenty serwer jest bardzo potrzebny. Np. przepisuje jedne ramki do drugich wedlug zadanej tablicy stosowanych podmian. Nie jest skomplikowane a bardzo podnosi prestiz bycia stabilnym serwerem OpenSource ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Mam linuxa i problemów z konfiguracją nie mialem IP: *.chello.pl 05.03.04, 08:47 Część osób wypowiada się z niechęcią o wolnym oprogramowniu chyba nie rozumiejąc istoty i nieznając konkretnych programów. Zachecam ich do odrobiny pracy i przetestowania zanim sie coś napisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Linux coraz czesciej stosowany przez duze firmy IP: *.chello.pl 05.03.04, 08:53 Do różnej maści patriotów micrsoftu (bo nie polski) - linux jako ze tanszy, stabliniejszy generalnie lepszy jest stosowany już chociaby w Niemieckiej sieci MC Donalds . Martwi mnie zacietrzewinie a nie otwarta dyskuscja o konkretach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek To niechec do podjecia decyzji i wydawanie IP: 213.140.6.* 05.03.04, 10:34 pieniedzy nie swoich ( pracodawcy) opoznia rozpochrzechnienie sie Linuxa, Lindowsa itd. My mamy Linux na maszynie ktore jest polaczona ciagle na Internet i choc mamy programy Open office-org 1.0 prawie za darmo 40 Euro ,nikt oprocz mnie, ich nie uzywa, nie mowiac juz o Eudora, Opera. Odpowiedz Link Zgłoś
dean100 Re: Mam linuxa i problemów z konfiguracją nie mia 05.03.04, 08:54 To wlasnie w was kocham - "wolni ludzie". Jesli ktos ma inne zdanie to "nie rozumie", "nie zna", "nie wlozyl pracy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akleb2 Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: 213.241.29.* 05.03.04, 08:52 Wardak czy to ty? Odpowiedz Link Zgłoś
wad11 Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi 05.03.04, 09:27 O jakim "darmowym" oprogramowaniu mówicie? Porozmawiajcie w urzędzie skarbowym to sprowadzą Was zaraz na ziemię. Takie darmowe to trzeba wycenić i zapłacić od niego podatek, który wcale nie jest mały. Darmowe to jest ono do pierwszej wizyty urzędasów z US, a po tym zdarzeniu okazuje się przeważnie o wiele droższe od tego płatnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zyziu Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.gadow.wroc.net 05.03.04, 11:31 Problem z "darmowym"? To kup gazetke w kiosku z dolaczonymi plytami CD i juz nie jest darmowe, w wiekszosci wypadkow cena miesci sie w przedziale 10 - 25 PLN i problem z US z glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klops "Nie" wywalającemu się Microsoftowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.04, 09:30 a mi sie w pracy ciąle wywala windows, za to w domu niedlugo bedzie linux. tylko po to zeby nie krasc, bo niby XP dobrze chodzi,ale ukradziony ;( Odpowiedz Link Zgłoś
dean100 Re: "Nie" wywalającemu się Microsoftowi 05.03.04, 09:36 I to rozumiem - wzgledy elementarnej uczciwosci, a nie religijne. Ciekawe ilu "wolnych ludzi" w wolnych chwilach odpala pirackie windowsy i pirackie gry. Wolnosc zobowiazuje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak Re: mi tam sie windows nie wywala IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 05.03.04, 14:47 przez 3 lata w2k wywalil sie dokladnie 3 razy. xp od pol roku jeszcze nie. pracuje na 3-5 dużych aplikacjach jednoczesnie po 12-14 godzin dziennie. moze napraw sobie windows, i nie pozwol na nim instalowac gier, cracków i sharewarów, to nie bedzie sie wywalal? bedziesz na tyle mądry, czy wolisz narzekać? Odpowiedz Link Zgłoś
spartacus Re: a mi tam sie windows wywalał 05.03.04, 15:43 Pracowałem 12-14 godzin dziennie na win2k, używałem super-wygodnego Visual Studio, kilku edytorów 3D i gimpa. Padał regularnie średnio 2-3 razy w tygodniu. Nie instalowałem gier, cracków, sharewarów, a nawet odłączałem się od sieci jak mi nie była całkiem niezbędna. Teraz to samo robię pod linuxem. Owszem - vi to nie VS, Blender to nie 3DS MAX, a gcc troche wolniej kompiluje mój projekt niż VS. Ale do tej pory padł mi tylko raz, jak załadowałem jakiś podejrzany moduł do jądra. I co według ciebie znaczy "Napraw sobie Windows" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klops Re: mi tam sie windows nie wywala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.04, 15:59 dlaczego masz mnie za idiote? wiem co piszczy w komputerach i zapewniam Cie ze wszystko jest w porzadku oprocz samego windowsa. inna sprawa ze to "98". no i wole troche pogimnastykowac umysl niz placic 400-500 zl... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pascal Re: mi tam sie windows nie wywala IP: *.aster.pl / *.acn.pl 05.03.04, 18:18 To chyba nigdy nie pisales zadnych programow - jak cos sie wywali, to mogila bo nie ma drugiej konsoli, zeby skillowac pierwsza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Erich Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 09:51 Jestem wlascicielem firmy (musimy byc legalni) i u nas jest kupa darmowego softu i sobie chwalimy. Ja zamiast MS Office'a uzywam Open Office'a i jestem bardzo zadowolony (dziala switenie) - nie tylko z tego ze zaoszczedzilem ponad 1000 zl za licencje. :) Ludzie ktorzy pisza, ze darmowy soft to szmelc nie maja o tym pojecia. Oczywiscie trzeba wiedziec jaki instalowac - bo jest tego strasznie duzo, ale od czego sa informatycy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech Taczka A co z Corelem, Adobe, Novellem... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.04, 09:55 ...oraz takimi firmami jak Symantec czy oprogramowaniem typu shareware? Co z oprogramowaniem Apple? Ten soft będzie wciąż kradziony? Nie wspomnę nawet o płatnych dystrybucjach Linuxa, bo te pod sztandarami GNU także są "piratowane". Z powodu cięć w nauczaniu języków obcych i tzw. lenia nie czyta się umów licencyjnych. Taki np. Lycoris traktowany jest jak własność publiczna. Jak studenci UW wyobrażają sobie ów osobliwy protest, skoro sami twierdzą, że czasami z Microsoftem trzeba? Bedą uruchamiać wybrane oprogramowanie MS (kupione?) na systemach GNU? Ciekawostka jest to, że formatem dokumentów tworzonych np. w OpenOffice i tak pozostaje format Office. Podobno dla zachowania kompatybilności :-) Jakieś to niedorzeczne i nieposkładane; i jeszcze senat UW się tym zajmuje. Na świecie problemy tego rodzaju załatwia się kupując licencje uczelniane. Z oprrogramowania (nie tylko Microsoftu) mogą korzystać studenci i pracownicy naukowi. Nie słyszałem, by robiono z tego sprawę wartą opisania w gazecie. A propos monopolu Microsoftu - skoro to oprogramowanie jest niedobre i za drogie, dlaczego to dobre i tanie go nie wyparło? Bo co? Bo jak ktoś kupuje komputer musi zaintalować i używać Windows? Jest taki obowiązek? W takim samym stopniu monopol ma GW, bo czytelników prasy nikt nie zmusza do kupowania "jedynie słusznego" tytułu. A jednak kupują. Dziwi mnie ta paranoja wokół darmowego softu. Jakim cudem ma on być dobry i się rozwijać? Z czego mają utzrymać się programiści je tworzący? Z wdzięczności użytkowników? Ci mają im przysyłać puszki ze SPAMem, by nie pomarli z głodu? Mają zatrudnić się w firmach tworzących opropramowanie komercyjne, a po godzinach tworzyć dystrybucje Linuxa i w imię świętej wojny z Microsoftem udzielać bezpłatnego wspracia technicznego? Przeciez to jest równie naiwne jak opisanie świata przez Leppera. Bill Gates musi odejść, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KAC Spróbuj a może się przekonasz. IP: *.zawadzkie.sdi.tpnet.pl 05.03.04, 10:22 Uważam że zbyt osobiście odbierasz wypowiedzi internautów. Samorządowi studenckiemu chodzi tylko o to że gdzie jest to możliwe należy stosować darmowe oprogramowanie, nikt nie nawołuje do bojkotu Windowsa. W chwili obecnej piszę z komputera gdzie jest zainstalowany legalny Windows oraz MSWord, ale w domu posiadam dwa systemy i muszę przyznać że Linux dla firm jest lepszym rozwiązaniem ponieważ raz dobrze skonfigurowany może długo działać bezawaryjnie i na nic są dyskusje że serwis jest droższy niż w przypadku stosowania Windowsa. Oczywiście każdy powinien sam się zastanowić co jest dla niego wygodniejsze i tańsze. Obawiam się jednak że administracja państwowa zbyt lekką ręką wydaje pieniądze na płatne oprogramowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech Taczka Masz rację, że coraz bardziej... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.04, 11:18 ...osobiście. Może dlatego, że chciałbym płacić w terminie i w ustalonej kwocie ciężko pracujacym programistom i grafikom. Jakoś nie bardzo chcą spełniać życzenia klientów za "dziekuję bardzo". Masz tez rację pisząc, że "...administracja państwowa zbyt lekką ręką wydaje pieniądze na płatne oprogramowanie". Wiem coś o tym. Wiem też, że z bezpłatnym będzie tak samo. Tyle tylko, że pieniądze popłyna bezmyślnym strumieniem na obsługę i utrzymanie. Jednym z przykładów mogą być pomysły z zakupem 30 licencji jednostanowiskowych przez wydział pewnej uczelni. Czy to jest wina Microsoftu, że o zakupach tego rodzaju decydują kretyni, którym wszystko jedno ile i za co zapłacą? Nie masz racji pisząc, że "...Linux dla firm jest lepszym rozwiązaniem ponieważ raz dobrze skonfigurowany może długo działać bezawaryjnie." To samo potrafią inne systemy operacyjne. Zapewniam, że Linux na stacji roboczej oddanej w ręce tzw. dłubka jest tak samo awaryjny jak Windows. O cenach oprogramowania i polityce licencyjnej Microsoftu i innych firm tworzących soft komercyjny można pogadać. Zwłaszcza o cenach softu dla użytkowników domowych. Ciesze się z popularyzacji Linuxa, bo w końcu zmusi to np. Microsoft do przemyślenia zasad. Nie wierzę jednak w to, że bezpłatny soft zbawi świat. Samorząd studencki zajmując się oprogramowaniem powinien zacząć od przypomnienia studentom, że nalezy czytać umowy licencyjne. Powinien też - być może - przyjrzeć się zawartości serwerów w akademikach. Za chwilę przeczytamy, że jakiś samorząd mówi NIE dominującej pozycji filmów Warnera i że trzeba - kiedy to tylko możliwe - oglądać produkcje darmowe i amatorskie. O plikach muzycznych nawet nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: A co z Corelem, Adobe, Novellem... IP: 80.51.240.* 05.03.04, 13:50 > Ciekawostka jest to, że formatem dokumentów tworzonych np. w OpenOffice i tak > pozostaje format Office. Podobno dla zachowania kompatybilności :-) Pracowałeś, o wielki znawco, choć godzinę z OO? Wiesz co to *.sxw, *.sxc etc? > Jakim cudem ma on być dobry i się rozwijać? Zamierzasz dyskutować z faktami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luster Re: A co z Corelem, Adobe, Novellem... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.03.04, 14:52 > Jak studenci UW wyobrażają sobie ów osobliwy protest, skoro sami twierdzą, że > czasami z Microsoftem trzeba? Bedą uruchamiać wybrane oprogramowanie MS > (kupione?) na systemach GNU? Tu nie ma zadnego protestu. Dziennikarze jak zwykle nieco "ubarwiaja". Po prostu zdecydowalismy ze nie bedziemy kupowac czegos co mozemy miec za darmo. Ale jesli okaze sie ze nie mozemy czegos miec na Linuxie to spokojnie i tak wszystkie dotychczas kupione komputery stoja na Windows, wiec bedzie gdzie odpalic "wybrane" oprogramowanie. Zdecydowalismy sie promowac OS po to zeby studenci mieli wybor. Aja74 moze sobie uzywac windy ile wlezie i nikt z nas mu zlego slowa nie powie. Ale chcielibysmy zeby jak najwiecej studnetow konczacych UW wiedzialo ze istnieje darmowe porownywalne oprogramowanie. A jesli sie uda to nie tylko zeby wiedzialo, ale tez zeby umieli sie nim poslugiwac i potrafili sami "postawic" linuxa i zainstalowac na nim potrzebne pakiety. A teraz niestety wiekszosc studentow (szczegolnie humanistow) nawet nie mysli o tym ze mogloby posulgiwac sie linuxem "bo do tego trzeba informatyka-niewolnika". My chcemy im REALNA dac mozliowosc wyboru. Bo dopoki ktos nie wie ze sa alternatywy to tak jakby ich nie bylo... pozdr. Daniel Dabrowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gloggie Re: A co z Corelem, Adobe, Novellem... IP: *.multicon.pl / *.MultiCon.PL 05.03.04, 15:33 Gość portalu: Lech Taczka napisał(a): > A propos monopolu Microsoftu - skoro to oprogramowanie jest niedobre i za > drogie, dlaczego to dobre i tanie go nie wyparło? Bo co? Bo jak ktoś kupuje > komputer musi zaintalować i używać Windows? Jest taki obowiązek? Dlaczego? Bo Microsoft jest jak to się mówi MONOPOLISTĄ. Tak samo Tepsa - nie powiesz chyba że jest to dobry operator, a jednak praktycznie wszyscy w polsce korzystają z jego usług. Gdyby nie to, że 95% gier i programów chodzi tylko pod Windowsami, MS miał by znacznie mniejszy udział w rynku. > Dziwi mnie ta paranoja wokół darmowego softu. Jakim cudem ma on być dobry > i się rozwijać? Z czego mają utzrymać się programiści je tworzący? > Z wdzięczności użytkowników? Dokładnie. Takie oprogramowanie jest tworzone przez użytkowników dla użytkowników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: A co z Corelem, Adobe, Novellem... IP: *.acn.pl 05.03.04, 15:37 Pytania zadane przez ciebie sa zasadne, i pomijajac ten ton zawodowca z Koziej Wolki ;-), sa warte dyskusji. Wymienione firmy maja sie dobrze, jedne z nich ostatnio nawet wykupila lwia czesc udzialów w SuSe, jednej z firm zajmujacych sie dystrybucja Linuksa ... Jestesmy swiadkami sporego shiftu w modelu biznesowym w informatyce. Coraz wiecej ludzi zauwazylo, ze ilosc dostepnego kodu jest znacznie wieksza niz popyt na niego. Dlatego jest silna tendencja zeby zarabiac na "uslugach" zamiast na "produkcie". Zwroc uwage jak wiele miejsca w materialach marketingowcow poswiecone jest obecnie slowu "deployment". Nie oznacza to niczego innego jak to, ze transakcje polegaja glownie na wprowadzeniu technologii w okreslone srodowisko, a nie na sprzedazy pudelka. To ma ogromne konsekwencje, ktore do szerowkich mas docieraja na razie slabo i to w formie odpryskow. Wlasnie cos takiego obserwujemy w tej dyskusji. Rynek o ktorem teraz mowimy po prostu nie chce juz dzwigac kosztów narzuconych przez bylego praktycznie monopliste. I dalej: spojrz na oferte wspomnianego Adobe. Oni maja cala game Acrobato-pochodnych rzeczy, z ktorych caly "dol" jest "za darmo". Wyspecjalizowane aplikacje do tworzenia pieknych pdf-ow sa jednak platne. Te aplikacje konkuruja z ogromna masa softu ktory tworzy pdf-y rownie niezle, a w niektorych sytuacjach lepsze. Bardzo znany przyklad: generowanie pdf-ow z zawartosci web-portali. Staje to w innym swietle kiedy sie zna historie i rozwoj technologii pdf i TeX-a - jezeli sprawdzisz to dowiesz sie, ze Adobe od poczatku nie bylo tutaj zadnym "wynalazca"... Przyklady mozna mnozyc, i chetnie podyskutowal bym z tym panem od MS SQL i Visual Studio .NET, jednak wazniejsze jest w tym momecie cos innego - proba pokazania, ze "walka z Microsoftem", to zawsze byl tylko zart w srodowisku Open Source, i problemem sa jedynie ludzie bez poczucia humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.Orlowski Re: A co z Corelem, Adobe, Novellem... IP: 172.20.6.* 05.03.04, 15:49 Gość portalu: Lech Taczka napisał(a): > Jak studenci UW wyobrażają sobie ów osobliwy protest, skoro sami twierdzą, że > czasami z Microsoftem trzeba? Bedą uruchamiać wybrane oprogramowanie MS > (kupione?) na systemach GNU? To nie protest, tylko deklaracja i zobowiazanie, ze nie bedzie sie wyrzucac pieniedzy w bloto, jesli mozna cos miec darmowo=znacznie taniej. Przeciwko NIKOMU i NICZEMU Parlament Studentow UW nie protestowal... Gdzie napisano, ze czasami z Microsoftem trzeba?? > Ciekawostka jest to, że formatem dokumentów tworzonych np. w OpenOffice i tak > pozostaje format Office. Podobno dla zachowania kompatybilności :-) Otoz OpenOffice ma wlasny format. Co ciekawe, zapisany w nim plik zajmuje okolo 15 razy mniej bitow/miejsca, niz plik MS Office z dokladnie ta sama zawartoscia. OpenOffice, wlasnie dla zachowania komptybilnosci, MA MOZLIWOSC zapisywania w formatach MSOffice, ale nie jest to jego format domyslny. > Jakieś to niedorzeczne i nieposkładane; i jeszcze senat UW się tym zajmuje. Senat UW sie tym nie zajmuje, ale postaramy sie, aby sie zajal, czego skutkiem bedzie racjonalizacja inwestycji w oprogramowanie. Bo to sie po prostu OPLACA. A jesli mozna zaoszczedzic publiczny grosz, to TRZEBA. Wladze UW i nie tylko MAJA OBOWIAZEK wydawac pieniadze z podatkow GOSPODARNIE. I nikt nie pisal w naszej uchwale, ze BG musi odejsc. Nikt nie uzyl nawet slowa Microsoft... :) parlament.uw.edu.pl Napisalismy, ze chcemy taniej, nie gorzej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dave Dorosna zmadrzeja ;) IP: 195.117.195.* 05.03.04, 09:56 Dowiedza sie ze nie ma nic na swiecie za darmo i za wszystko predzej czy pozniej trzeba placic. Zycze szybkiego dorastania ;) D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech Taczka Toteż właśnie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.04, 10:02 Jak nie za Windows Microsoftu zapłacą za Linux Lycoris (ceny od 40 USD w górę). Dziwne, że nikt nie domaga się darmowych samochodów i książek "za jeden uśmiech". Auta takiej Toyoty są dobre, a trzeba za nie płacić spore pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: Toteż właśnie! IP: 80.51.240.* 05.03.04, 13:51 Porównujesz informację do rzeczy materialnej? Ocknij się. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Dorośli i już zmądrzeli ;) 05.03.04, 10:10 Właśnie odkryli że się za wszystko płaci - również za uzależnienie od jednego dostawcy. Obojętnie czy to będzie gaz czy oprogramowanie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wacuś Re: Dorośli i już zmądrzeli ;) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.04, 10:15 A ktoś im kazał kraść akurat soft Micro$oftu? Mogli sobie ukraść dowolny inny i lepszy. O jakim uzależnieniu bredzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Dorośli i już zmądrzeli ;) 05.03.04, 10:32 Proponuje zapoznać się z systemem operacyjnym na jakim chodzi oficjalny program "Płatnik". Prosze podać inne systemy operacyjne na którym można uruchomić ten program lub inne legalne programy realizujące to samo zadanie. Proszę się zapoznać jakie oprogramowanie jest kupowane do polskich urzędów państwowych i samorządowych. Prosze mi podać gdzie jest oficjalnie opisany format zapisu Excela i Worda aby inne programy mogły w pełni wymieniać z nimi dokumenty (hehe nawet Microsoftowe Works'y nie potrafią prawidłowo ich odczytywać). Dlaczego dziwnym przypadkiem jak otrzymuję jakieś oficjalne dane to zawsze jest Word lub Excel? Czy to nie jest uzależnienie? Gaz też pewnie mogę sobie prywatnie w butlach sprowadzać z Norwegii? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wacuś I wszystko to czynić nakazał Bill G? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.04, 11:39 A może wynika to z bezmyślności urzędników? Bo niby dlaczego nie WordPerfect? Albo Lotus? Istnieją też znane i dokładnie opisane formaty - np. rtf. Dlaczego nie wymieniać plików tekstowych w formacie rtf? Czy stosowanie "jedynie słusznych" formatów wynika z hegemonii Microsoftu narzuconej światu? Na propozycję złożoną mojemu klientowi, by zamiast droższego MS Office kupił licencję na inne rozwiązanie usłyszałem, że to głupi pomysł. Dlaczego zawsze Word lub Excel? Hm... próbowałem wysyłać arkusze w innych, zgrabniejszych (w sensie rozmiaru pliku) formatach. Choć Excel czy Open(Star) Office pozwalają na ich bezproblemowe otwarcie, nikt nie umiał sobie z tym poradzić. O czym więc rozmawiamy? O lamerstwie czy pseudomonopolu Microsoftu? Linux to taki system, że wszyscy chą o nim rozmawiać a mało kto chce z niego faktycznie korzystać, "bo się Małysza (chodzi o grę) nie da odpalić". A propos Works - tani pakiet z funkcjami przerastającymi potrzeby większości użytkowników domowych w większości wypadków zastępowany jest w krótkim czasie Office'm, najlepiej w wersji Pro albo dla deweloperskiej. Póżniej padają pytania typu "do czego właściwie jest ten Access?" albo "po co mi dwa Outlooki?" Do narysowania kółka zaś konieczny jest od razu najnowszy Draw Corela, z zainstalowanymi w systemie wszystkimi możliwymi dodatkami. Dlatego prosze mi nie wmawiać, że chodzi o monopol Microsoftu czy Corela. Za chwilę bedziemy bowiem gadać o monopolu Mandrake'a lub Lycorisa. A co do idei "wolnego" oprogramowania... hm... wczoraj widziałem jak ktoś został przyłapany w sklepie komputerowym podczas próby rozszerzenia idei wolności na sprzęt. No bo właściwie dlaczego nie "uwolnić" np. kart graficznych? Uwolnić Isaurę i systemy operacyjne? Leoncio to ku..s! Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: I wszystko to czynić nakazał Bill G? 05.03.04, 13:12 Jasne że wina urzędników. :) A o czym my rozmawiamy? Przecież studenci nie namawiają do kradzieży oprogramowania Microsoftu ani do spalenia jego siedziby w Polsce tylko do nie poddawania się psychicznemu naciskowi, że MS albo nic. Problem z MS wynika również z świetnie działającego lobby marketingowo- prawniczego. Z jednej strony potrafią świetnie wciskać swój produkt decydentom a z drugiej pilnie strzegą swoich praw (realnych czy wydumanych). Nie powinniśmy mieć do nich pretensji - każda firma by tak chciała. (a tylko takiemu Prokomowi się u nas to udaje ;). Powinniśmy tylko pilnować naszych urzędników żeby NIE wydawali pieniędzy nadaremno i sędziów żeby im się nie myliło prawo amerykańskie z polskim. A co do Worksów. Chciałem je do zakładu kupić na część maszyn zamiast Office'a - wybito mi to natychmiast z głowy z powodu braku zgodności przy wymianie plików. To co ma mi się człowiek namęczyć ileś godzin przy formatowaniu tekstu a potem to ma iść w diabły? Jak wymusić na MS produkcję tańszych odpowiedników ale w pełni zgodnych z większymi? Nie rozumiem co ma przytoczony przez pana fakt próby kradzieży sprzętu do faktu że niektórzy ludzie są gotowi zrezygnować z swych praw autorskich? Oprogramowanie tak jak wiersze czy piosenki - wymaga dokładnie takiego samego wysiłku na jego stworzenie bez względu na to ile później osób z niego będzie korzystało. Panu się najwyraźniej coś pomyliło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaDeR Re: I wszystko to czynić nakazał Bill G? IP: 80.51.240.* 05.03.04, 13:56 > A co do idei "wolnego" oprogramowania... hm... wczoraj widziałem jak ktoś > został przyłapany w sklepie komputerowym podczas próby rozszerzenia idei > wolności na sprzęt. No bo właściwie dlaczego nie "uwolnić" np. kart > graficznych? Wacuś, miło się trolluje? Od razu widać, że nie wiesz, co to Wolne Oprogramowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
hip-hopp Re: Dorośli i już zmądrzeli ;) 05.03.04, 11:40 Uzależnie się wzięło z narzucenia standardu prze MS. Narzucenia nie administracyjnego,ale przez wielkość firmy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wacuś Idąc tym tropem... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.04, 11:45 ...wszyscy powinni pić Coca Colę. Co Ty pijasz albo jarasz takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GATES Nie tylko pieniadze... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.04, 10:01 SUPER BRAWO! MICROSOFT TO ZACOFANIEC. NIE CHODZI TYLKO O KA$E... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: Nie tylko pieniadze... IP: *.dami.pl / 82.139.15.* 05.03.04, 10:10 miałem w swoim kompie damowego linuxa i nistety już drugiego dnia tak się powiesił, że można było zrobić tylko jedno FORMAT kupiłem XP i problemy się skończyły. Dla mnie opowiadanie o niezawodności darmowego to tylko "opowieści z mchu i paproci". Korzystam także z darmowego pakietu biurowego ale niestety daleko mu do poziomu microsoftu Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Nie tylko pieniadze... 05.03.04, 10:12 I to że jestem pracownikiem Microsoftu wogóle, ale to wogóle, nie ma wpływu na moje opinie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Nie tylko pieniadze... IP: *.citicorp.com 05.03.04, 11:40 jest jeszcze Solaris w wersji x86 Do uzytku domowego mozna go bezplatnie sciagnac ze strony SUN'a Tak samo jak pakiet Open Office autooryzowany przez producenta - SUN. Jesli dla kogos to za malo, to jest dostepny platny StarOffice Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Graph Graficy komputerowi mówią NIE... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.04, 10:08 ...komercyjnemu oprogramowaniu Macromedia i Adobe. Śmierć imperialistycznym firmow programistycznym! Uwolnić MacOS! Dla każdego grafika Mac za darmo! Balcerowicz musi odejść! Odpowiedz Link Zgłoś
l_k Re: Graficy komputerowi mówią NIE... 05.03.04, 10:24 > ...komercyjnemu oprogramowaniu Macromedia i Adobe. > Śmierć imperialistycznym firmow programistycznym! Uwolnić MacOS! Dla każdego > grafika Mac za darmo! Jakże to? To pan nie wiesz. Możesz przecież wybrać gimpa, albo gimpa, albo ... :) Odpowiedz Link Zgłoś
fastviper Re: Graficy komputerowi mówią NIE... 05.03.04, 14:06 Nie nie możesz. Profesjonalni graficy nie mają żadnego wyboru praktycznie - muszą używać programów Adobe i tyle. Na szczęście adobe ma dla nich specjalne programy zniżkowe. Ponadto Photoshop działa idealnie na platformie CrossOver office ponieważ adobe pomógł w jego portowaniu na tą platformę. Można więc wywalić windows i zakupić crossover. Różnica cenowa nieduża, ale swoboda większa. Ci którzy mówią o gimpie nie mówią o poważnej poligrafii tylko o kilku kliknięciach żeby na stronie www lepiej cos wyglądało. Gimp to świetny program dla amatorów. Istnieje też Corel Photo Paint pod linuksa (darmowy!), ale wymaga instalacji starszej dystrybucji (jak Red Hat 7.3). Po więcej informacji zapraszam na pl.comp.os.linux i alt.pl.comp.os.linux.newbie Odpowiedz Link Zgłoś
l_k Re: Graficy komputerowi mówią NIE... 05.03.04, 15:05 Wiem, stąd ":)". A tak z czystej ciekawości co z serwisem w razie wystąpienia problemów z programem. Wymagania raczej są jasno określone. Wersja po Win, lub pod systemy Apple'a. Raczej ani Adobe, ani Corel ani Makromedia nie dostarczają produktu na CrossOver. Czy kogoś kto zarabia stać na używanie czegoś co w jego środowisku jest marginesem? To na pieniążki wtedy przeliczalne jest. Odpowiedz Link Zgłoś
fastviper Re: Graficy komputerowi mówią NIE... 11.03.04, 15:24 l_k napisał: > Wiem, stąd ":)". A tak z czystej ciekawości co z serwisem w razie wystąpienia > problemów z programem. Wymagania raczej są jasno określone. Wersja po Win, lub > pod systemy Apple'a. Raczej ani Adobe, ani Corel ani Makromedia nie dostarczają > > produktu na CrossOver. Czy kogoś kto zarabia stać na używanie czegoś co w jego > środowisku jest marginesem? To na pieniążki wtedy przeliczalne jest. Zaara. Adobe pod CrossOver zostało stworzone bo Disney chciał :) To nie było dla zabawy, tylko dlatego że kilka dużych studiów grafiki komputerowej przeszło na linuksa - Adobe nie mogło sobie pozwolić na finansowe wsparcie od tych gigantów dla Gimpa. A może są 'customer-friendly' ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menuet NIEEEE ! IP: *.pl / *.pl 05.03.04, 10:24 Takich deklaracji mozna podjąć więcej: - nie bedziemy jexdzić rowerami dopóki ' na gapę ' można metrem... - nie będziemy golić głów dopóki mamy włosy... - zamiast notatników , w ramach oszczędności , będziemy uŻywać dyktafonów... - nie będziemy używać maszyn do szycia dopóki będziemy mieli igły... - zamiast hamburgerów będziemy jedli tylko mielone z sosem i chlebem ... itd. itd. Żarty jakoweś ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tankard Re: NIEEEE ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.03.04, 13:33 Proponuje sie nie wypowiadac na tematy o ktorych najwyrazniej nie masz pojecia. Innymi slowy: masz powiedziec (napisac) slowo glupie lepiej schowaj jezyk w d... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna BRAWO !!!! Wielkie brawa !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 10:36 Wielkie brawa dla studentów. Ktoś jednak trochę myśli. Nie to co rządowi ,,eksperci", zalecający Windows. Bardzo przydałyby się jakieś programy popularyzujące Linuksa w TV!! Może nowy zarząd o to zadba. Zdaje się, że jednak wchodzimy do UE, a wszystkie agendy unijne mają zalecenie stosowania oprogramowania Open Source. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n. czas Dawno już należało to zrobić IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.03.04, 10:49 W skali kraju dałoby się zaoszczędzić duże sumy. Jestem wykładowcą informatyki. Gdyby to ode mnie zależało, prawie cały soft w pracowniach komputerowych i nie tylko, był bezpłatny. Np. nie ma żadnej, ale to żadnej potrzeby kupowania kompilatorów komercyjnych. Dostępne są b. dobre darmowe. Dlaczego więc uczelnie kupują komercyjny soft? Odpowiedź jest prosta: pracownicy uczelni nie nadążają. Nie chcą się uczyć nowych rzeczy. Gdyby wydawali własne, prywatne pieniądze, radykalnie zmieniliby zdanie. To jest ten sam syndrom, co przy kupowaniu limuzyn dla urzędników Ministerstwa Zdrowia - wydawanie nie swoich pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc123 Re: Dawno już należało to zrobić IP: *.atcom.net.pl / *.atcom.net.pl 05.03.04, 12:45 > Np. nie ma żadnej, ale > to żadnej potrzeby kupowania kompilatorów komercyjnych. > Dostępne są b. dobre darmowe. Dlaczego więc uczelnie > kupują komercyjny soft? Może z tego powodu, że zestaw komercyjnych systemów operacyjnych i kompilatorów firmy Microsoft do stosowania na zajęciach i przez studentów w domu kosztuje wydział 800 dolarów, co w skali wydatków wydziału nie jest sumą porażającą? A środowisko programistyczne firmy Microsoft jest raczej wygodne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tankard Re: Dawno już należało to zrobić IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.03.04, 14:47 Owszem, oprogramowanie Microsoftu jest wygodne. Pytanie tylko czy jest niezbędne? Moim zdanie nie. Na przykład zamiast zestawu Windows + Visual Studio (ponoć za 800 zlotych): linux/freebsd + java + eclipse. Całkowicie za darmo. Warto też zwrócić uwagę na fakt, iż student znający Linuxa nie będzie miał żadnych problemów z obsługą Windows, a w drugą stronę nie jest już tak łatwo. Nie wspominę już o możliwości przeglądania i modyfikacji źródeł systemu operacyjnego. :-) Słowem: lepsze wykształcenie za mniejsze pieniądze - i o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tankard Re: Dawno już należało to zrobić IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.03.04, 14:52 ups. Oczywiście chodziło o 800 dolarów czyli niecałe 4000, a nie 800 złotych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc123 Re: Dawno już należało to zrobić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.04, 15:09 Te 4000PLN wydaje wydział. Z punktu widzenia studenta programy są potem darmowe. Zaś Visual Studio to jednak cały czas odrobinę więcej, niż darmowe Eclipse+Java. Co do studentów, którzy poznają Linuksa i potem nie mają problemów z Windows - różnie bywa, wiem z doświadczenia. Tego, czy wykształcenie na MS jest lepsze, czy gorsze nie podejmuję się dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tankard Re: Dawno już należało to zrobić IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.03.04, 15:36 Zgadza się. Pytanie tylko czego powinni uczyć na państwowej uczelni. Moim zdaniem niekoniecznie narzędzi Microsoftu, a już na pewno nie _wyłącznie_ narzędzi Microsoftu. Przede wszystkim, wszędzie tam gdzie to możliwe powinno się stawiać na wolne oprogramowanie (celowo nie używam słowa darmowe). Microsoft to monokultura i ten kto zna tylko narzędzia Microsoftu jest w moim odczuciu swego rodzaju półanalfabetą informatycznym. Co więcej, z punktu widzenia studenta naprawde nie ma żadnego znaczenia czy będzie używał Microsoft Visual Studio czy Eclipse do nauki programowania. A jak już będzie umiał programować to i narzędzia sobie przyswoi. Ja uczyłem się programować m.in. na tekstowych narzędziach Borlanda i co? I nic. A gdzie są te narzędzia? Nie ma. Przeszkadza mi to? Ani troche. Nawet się z tego cieszę. :) W tej dziedzinie sytuacja zmienia się bardzo szybko i trudno przewidzieć co będzie "na topie" np. za 5 lat. Dlatego właśnie Eclipse jest w moim odczuciu równie dobre jak Visual Studio. A nawet lepsze, bo można sobie obejrzeć źródła, co dla studentów ma niebagatelne znaczenie. A przy okazji: jak wygląda w przypadku narzędzi Microsoftu na uczelni sprawa upgrade'u? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc123 Re: Dawno już należało to zrobić IP: *.atcom.net.pl / *.atcom.net.pl 05.03.04, 16:07 > Moim zdaniem niekoniecznie narzędzi Microsoftu, a już na pewno nie _wyłącznie_ > narzędzi Microsoftu. Ależ oczywiście. Na naszym wydziale - jak mówi p. dziekan w podlinkowanym do komentowanego artykule - tak właśnie jest. Ale z tego samego powodu nie powinno się uczyć _wyłącznie_ narzędzi wolnych, bo jednak świat nie korzysta tylko z nich. U nas jest akurat tak, że np. obowiązkowe zajęcia z systemów operacyjnych są prowadzone pod Linuksem, ale są też nieobowiązkowe zajęcia z architektury Windows i chętnych nie brakuje. > A przy okazji: jak wygląda w przypadku narzędzi Microsoftu na uczelni sprawa > upgrade'u? Wspomniane $800 załatwia sprawę upgrade'u na kolejny rok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tankard Re: Dawno już należało to zrobić IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.03.04, 16:49 > Wspomniane $800 załatwia sprawę upgrade'u na kolejny rok. Pytanie tylko jakie są koszty upgrade'u po roku. Nie ma co się łudzić: kto jak kto, ale Microsoft nie robi niczego co nie przynosi zysków - nie ma w tym zresztą nic złego, pod warunkiem, że kupujący ich "tańsze" produkty mają tego świadomość. Microsoftowi się musi opłacić: albo bezpośrednio, przez koszty upgrade'u (wtedy koszty poniesie uczelnia) lub też pośrednio, przez wytworzenie popytu na ich narzędzia (wtedy koszty poniosą studenci, którzy po studiach kupują narzędzia microsoftu). Tak czy inaczej pieniądze biednego, było nie było, polskiego podatnika trafią to bogatej amerykańskiej firmy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc123 Re: Dawno już należało to zrobić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.04, 17:57 Ale - tak jak napisałem - obowiązkowe są zajęcia, na których korzysta się z Open Source, a te z MS są tylko dla chętnych. Tak więc to, że ktokolwiek na nie chodzi można zrzucić na głupotę studentów, którzy sobie z konsekwencji nie zdają sprawy. Może zresztą to czysto egoistyczne działanie z ich strony - Richard Stallman, jeden z pierwszych propagatorów wolnego oprogramowania mówi, że gdy już całe oprogramowanie będzie wolne, to programowanie zapewne nie będzie tak dochodowe, jak obecnie. A to znaczy, że wówczas już absolwenci informatyki będą zarabiali mniej, co może nie być całkiem po ich myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
spartacus Nie do końca 05.03.04, 14:39 Akurat jeśli chodzi o uczelnie to się nie zgodzę. Trzeba się liczyć z tym, że studenci informatyki będą kiedyś musieli korzystać z Visual.NET, czy ORACLE Forms niezależnie od tego jaki to jest produkt, więc minimalne obycie zdobyte na uczelni może ułatwić im życie. Niektórzy pracodawcy niezbyt przychylnie patrząa na kandydatów którzy z dumą w głosie mówią, że "mają szeroką wiedzę ogólną, a doświadczenia praktyczne tylko z produktami OpenSource" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiss Re: Jakby płacili za soft to byłby tańszy IP: *.bcc.com.pl 05.03.04, 11:05 Oficjalnie to szkoda pieniędzy na MS. A nieoficjalnie w domu i na uczelni 80% z nich ma nielegalny soft. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneczka Student prawa-pirat IP: 80.48.249.* 05.03.04, 11:10 "W komputerze zainstalowałem piracki Windows [...] mówi student III roku prawa mieszkający w akademiku na Kickiego. " hehe ladnie sie uczy tego prawa:D pogratulowac przyszlemu panu mecenasowi!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Student prawa-pirat IP: *.30.63.81.cust.bluewin.ch 05.03.04, 11:15 Przeiez ludzie studiuja prawo nie przez szacunek dla niego, tylko po to by wiedziec jak jak zrobic kase na jego omijaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MZ Re: I tak uczelnie.... IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 05.03.04, 11:17 ....jada na pirackim oprogramowaniu. A akademiki to kopiarnie wszystkiego co kiedykolwiek sprzedano..... To tez ich "nic" nie kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: netoperek Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.softel.elblag.pl 05.03.04, 11:47 Troche podchodza po amatorsku do sprawy. Powinni razem z wlasnym wydzialem inf. albo np. tworcami dystrybucji PLD stworzyc scisle dostosowana do ich potrzeb dystrybucje (np. Linux + OO + Mozilla + Kadu + Wine, wszystko oczywiscie calkowicie spolszczone, konfiguracja automatyczna przez installer), tak aby instalacja sprowadzila sie do wlozenia plytki. Powinna tez byc pomoc techniczna on-line (fachowa, nie taka jak blue-line TPSA). Inaczej faktycznie sprawa utonie w marudzeniu userow, znam to z doswiadczenia. A sprawa jest naprawde warta grzechu, dla studenta informatyki udzial we wdrazaniu takiego projektu to swietna praktyka i punkt w CV. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek.K. Dlaczego... ? IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.04, 13:40 Gość portalu: netoperek napisał(a): > A sprawa jest naprawde warta grzechu, dla studenta informatyki udzial we wdrazaniu takiego projektu to swietna praktyka i punkt w CV. ... no i jest odpowiedz na pytanie dlaczego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbigol Re: Studenci UW mówią "Nie" Microsoftowi IP: *.chello.pl 05.03.04, 12:11 Msoft sprezentuje software uczelniom za friko, u dealerów pierwsza działka też jest zwykle darmo :) Odpowiedz Link Zgłoś